-
Posts
15513 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by fiorsteinbock
-
Czy Fundacja popełniła błąd z punktu widzenia prawa, nie mnie oceniać - jeśli popełniła to mogę tylko żałować, że tak prawo jest skonstruowane. Czy z mojego punktu widzenia popełniła błąd kastrując psa? Nie! Stokrotne NIE w świetle wklejonych screenów ogłoszeń o kryciu! Pies brudny, co widać na zdjęciach zamieszczonych na forum akit, stan sierści nie różnił się od Burka mieszkającego na łańcuchu przy budzie. A to pies z rodowodem! Ale jaki pisze "właścicielka": Z opisu Lekarza Kazik jest zadbany,dobrze odżywiony,a[B] brudny pies to szczęśliwy pies!!![/B] (tego stwierdzenie nie mogę komentować bo mnie zbanują :) ) zaniedbany, błąka się po ruchliwych ulicach Poznania. Fundacja podejmuje takie a nie inne działania w stosunku do psa, działania, które mają na celu wyłącznie dobro psa - sorry ale inaczej tego nie widzę :) i za te działania, przy tym konkretnie psie dostaje po "łapkach" :/ Za kastrację psa. Za uniemożliwienie krycia "właścicielce" suk z pseudohodowli. Za potencjalne zmniejszenie w przyszłości liczby "wędrujących, zapchlonych, brudnych" podobnie jak tatuś akit. Hm i czego tu nie rozumiem? Argumentów przeciwników tej kastracji. I tyle w temacie! Swoją drogą, może psa udałoby się odebrać owej Pani? A może sama wkrótce go odda, kiedy źródło dochodu zostało wyczerpane? Wolę Fundację kastrującą psy i walczącą z pseudo niżeli Fundację, która spędza czas wyłącznie na wirtualnych przepychankach. Bo czy w tej kłótni chodzi naprawdę o kastrację psa? Zaczynam w to powątpiewać... Czy chodzi o decyzyjność?
-
Tuptus,jestem w psim niebie ,pamietajcie o mnie[*]
fiorsteinbock replied to giselle4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pamiętam, pamiętam o Tuptusiu :) -
Wspaniała suczka Tina znalazła DS. :)
fiorsteinbock replied to Ewelinaaa's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki aby jutrzejszy dzień przebiegł spokojnie wsrod zwierzaków :) -
Zapraszamy do galerii Lisia :) Cioteczki, facet jest szczesliwy co widać na fotkach. Kasie uwielbia ponad wszystko i nie odstepuje na krok :) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/20/dsc2373a.jpg/"][IMG]http://img20.imageshack.us/img20/4560/dsc2373a.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/542/dsc2368a.jpg/"][IMG]http://img542.imageshack.us/img542/8559/dsc2368a.jpg[/IMG][/URL] Najpiekniejszy usmiech dogomanii: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/4/dsc2367a.jpg/"][IMG]http://img4.imageshack.us/img4/8786/dsc2367a.jpg[/IMG][/URL] I łobuz pokazał mi jezyk :) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/338/dsc2356a.jpg/][IMG]http://img338.imageshack.us/img338/8743/dsc2356a.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/651/dsc2353a.jpg/][IMG]http://img651.imageshack.us/img651/1040/dsc2353a.jpg[/IMG][/URL]
-
Dolnośląskie schronisko-nadzieja umiera ostatnia.
fiorsteinbock replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
wieso, fantastyczna wiadomosc! Takie domki jak Twoj to raj dla psiaków :) -
Cioteczki, podjełam decyzję o uspieniu slepego miotu. Koteczka miala cesarskie cięcie, bo zaczeła w sobote krwawić. Miała 6 maluchów. Decyzja o eutanazji była bardzo trudna, ale nie chce fundować kolejnej szóstce niepewności. Mamusia zyła w strasznych warunkach, przed uspieniem do cesarki zaczeła wymiotowac folia, jakimis smiecmi - nawet nie wiem co ona bidulka do tej pory jadła. Teraz dochodzi do siebie, praktycznie tylko spi z przerwami na picie i jedzenie, a je jak wróbelek :( Dojdzie do siebie i szukamy jej domu, najlepszego :)
-
AZYL - dolnośląskie schronisko. ADOPTUJ JEDNEGO Z NAS!
fiorsteinbock replied to fiorsteinbock's topic in Już w nowym domu
A ja zagladam i cichutko pozdrawiam Cioteczki :) -
Dolnośląskie schronisko-nadzieja umiera ostatnia.
fiorsteinbock replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki za Łagusia, jest śliczny! -
U Saszki i Liska jest grono osób, które nie zostawią psów w potrzebie, to juz wiem i bardzo dziękuje! Tak to prawda, wszystko co piszesz. Podobnie jest z ulv z Wrocka. Zwierzaki chetnie sie do niej wypycha a potem cisza, na szczescie i ona ma kilka lojalnych i odpowiedzialnych "pomocnic". Gdy sie krew nie leje to nic sie na watkach nie dzieje. Niestety czasem jest mi zwyczajnie przykro gdy pisze, że potrzebujemy dla psa tego i tamtego, np. dla Liska i Saszki jakis lek, nie zeby ktos ekstra kupował ale moze ma na zbyciu i moglby oddac...a tu cisza. Kiedys 2 miesiace mialam sygnaturke, że zbieram leki oslonowe dla staruszków, robilam FB i jedyną osobą, ktora dala leki, bylam ja... ze nie wspomne o prosbach o wizyte pa. Pisze na watkach kogo moga polecic z okolicy i nic - post moj jest wkurzajacą niewidzialny dla innych a pod nim "podnosze", "hopam" Ale ok, skupmy sie na Saszce i jej problemach.
-
Fb miała, ale wielkiego odzewu niestety nie było. Cegielkowe robilismy przy okazji zbiorki na operacje i pare groszy udało sie pozyskać. Co do jedzenia to Saszka juz od dawna ma miksowane, normalnego pokarmu nie bylaby w stanie pogryź. Jaanka, rady i obecnosc Wasza jest bardzo potrzebna, dziękuję i proszę nie uciekac. Wysłałam Kasi wykaz wyników a tymczasem musze isc do dziecka. Od poniedziałku była w przedszkolu i dzis juz goraczkuje, katar z nosa i zaraz wizyta u pediatry.
-
Wspaniała suczka Tina znalazła DS. :)
fiorsteinbock replied to Ewelinaaa's topic in Już w nowym domu
Cioteczki, wprowadzałam do domu na dt psy, które na początku zawsze ganiały koty. Własciwie bylo to instynktowne działanie bo koty na widok psa zaczynały uciekac i sie zaczynało. Jeden kocur nie dał sobie w kasze dmuchac i czestował strzałem w pysk. Pare takich strzałow i pies dawał sobie spokój. Drugi, taki ciapek, w koncu tez poczestował pazurami i psie zapędy sie zakonczyly. Obecnie mam na ds 2 koty i 2 psy, a od czasu do czasu w dt koty i sytuacja zawsze jest taka sama. Psy "sprawdzają" koty :/ trwa to kilka dni. Natomiast na dworze jak widza kota, to jest mega wnerw i wielki raban. Reasumując, u mnie psy akceptują koty, które sa w domu ale dopiero po paru dniach pobytu. Tolerancja nawet przeradza się w delikatna przyjazn, ale wszystko wymaga czasu. Tinka jest madry psem i tez zrozumie, że nie ma co skakac do kociastych :) -
Cioteczki, bardzo Was przepraszam ale nie mam zupelnie czasu zasiasc do netu. WIeczorem wstawie, na pewno. Mam siwy dym w domu, Karolina po trzech dniach w przedszkolu, chora. Przygarnełam kotkę ok. 8 miesieczna, która narkomani wywali w widocznej ciąży z domu i czekamy na rozwiązanie. Jest bardzo chuda, gotuje jej miesko aby nabrała sił i siedze i rycze jak patrze na ten ogromny brzuch. Ciąża jest tak wysoka, że weci nie chcieli podjąc sie sterylki aborcyjnej.