Chodzę codziennie po godzinie 20 dawać Diance jeść i tabletkę ... Nadal kawalerowie siedzą u niej i nawet nie wiecie jak się muszę nagimnastykować ,żeby Dianka dostał swoją tabletkę w kiełbasce. Szczególnie rudy kundel, który znowu zawitał i w tempie ekspresowym chce zjeść całe jedzenie i wszystkie rzucane przeze mnie kawałeczki kiełbasek. Wczoraj poszły trzy zanim udało mi się podrzucić Diance jej tabletkę tak ,żeby ten drugi nie widział. Normalnie nosiłam Diance tak 800 gr do 1 kg suchego (+ puszkę/ łapki/ witaminy) dziennie, teraz bez 2-3 kg nie mam co się pokazywać , bo tylko wtedy jest szansa ,że ona tez coś zje...