TERESA BORCZ
Members-
Posts
4154 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by TERESA BORCZ
-
NERO pies ze zmasakrowanymi łapami - JUŻ W NOWYM DOMKU:)
TERESA BORCZ replied to a.piurek's topic in Już w nowym domu
Najtrudniejsze są chwile pożegnań!!!!! Była fajna wizyta, ciasno nam trochę było wszystkim razem w blokowym pokoju z choinką, ale miziania i przytulania co niemiara. Tylko trzy tymczaski mogły wziąć udział w tej fecie, wiecej nie wejdzie. Jest nareszcie sporo zdjęć bo przy tylu gościach nerasek był tak zajęty że naszemu nadwornemu super fotografowi nie przeszkadzał tak jak mnie biednej. Napewno fotki się ukażą jak najprędzej. No i nerasek będzie chyba piękny na nich bez śladów choroby. Już się fotografował bez żadnej ochrony na łapce. Pisałam że trochę jeszcze kulał na jedną łapkę, ale okazało sie że powodem nie był ból a niewygoda ochronnych kilku warstw na łapie aby nie zamokła, nie zmarzła i nie zadrapała się ostrym śniegiem, bo już wygojona ale jeszcze delikatna. Bez osłony chodzi pięknie. No i kto mnie terazbędzie miział? Z pazurkiem?? Już tęsknię. Czekamy na masę fotek i wieści od julii. -
Tak to racja . że powinny być tylko wieści o szczęsliwych domkach. Ale takich wieści jest bardzo dużo, tylko my nie mamy czasu tam zaglądać w ferworze walki o te biedne. Ja dzis jestem szczęśliwa mój tymczasek nero ze zmaizdzonymi łapkam zdrowy, odpasiony, błyszczący, sama miłośc na 4 łapach właśnie pojechał do szczęsliwego dt w katowicach. Nie wiem czy mam płakać czy się cieszyć!!!!! No i kto mnie teraz będzie miział??
-
[CK] ELMO-ZNALAZŁ DOM!!! :) wątek do zamknięcia
TERESA BORCZ replied to psyt's topic in Już w nowym domu
JESTEM. trochę póżno ale lepiej niż wcale. Wczoraj sprawdzilam pewien pomyśł i czekam na decyzję . jak dobrze pójdzie to będzie dt a może i ds, jeśli nie to przylączę sie do intensywnych poszukiwań, zależy mi na pozytywnej odpowiedzi, bo blisko mnie i miałby super opiekę w doleczeniu pyszczka i specjalnym karmieniu. trzymajcie kciuki.!!!! -
Szczeniaczki 3 aniołki JUŻ W NOWYCH DOMACH Łódź
TERESA BORCZ replied to Temida's topic in Już w nowym domu
Jestem. Dopiero teraz, ale notuję w pamięci i subskrypcjach. Będę skwapliwie szukać. Wspaniałą pania suczki pozdrawiamy i prosimy o cierpliwość. -
NERO pies ze zmasakrowanymi łapami - JUŻ W NOWYM DOMKU:)
TERESA BORCZ replied to a.piurek's topic in Już w nowym domu
MNIE JUZ TEZ ZAĆWIERKAŁO! zawsze na spacerze nęka mnie myśl o jego adopcji. Taki wyjątkowy pies musi mieć wyjątkowy, kochający dom. to jest sama miłość do kwadratru na czterech już zdrowych łapach.I PIĘKNY JAK MARZENIE!!! -
Elza i Koni w swoich własnych domkach
TERESA BORCZ replied to agnieszka24's topic in Już w nowym domu
Andzia69 do KIELC WYJEŻDZA SUNIA ŁACIA, NIEWIELKA. DO STAŁEGO DOMKU. -
To potwornie chore , niereformowalne i zadufane w sobie społeczeństwo.ilu jest wokól was normalnych ludzi, łatwo policzyć. Trudno zwalczyc obrzydzenie. Czy ten pies jest jeszcze w kieleckiej klinice, czy udzielona mu była pierwsza konkretna pomoc i jaka? Ile jeszcze może zostać w klinice. Czy macie ewentualnie transport aby psa przewieżć gdyby sie znalazło miejsce? Pytałam o pomoc . Może dostane odpowiedz od kogos na kogo bardzo liczę , z krótkim odizolowaniem psa na wszelki wypadek. Jesli odpowie dam znać jeśli nie odpowie, może juz przyjda wyniki badania , i wtedy będzie łatwiej podjąć konkretną decyzję bo bez izolowania sprawa prosta.
-
Elza i Koni w swoich własnych domkach
TERESA BORCZ replied to agnieszka24's topic in Już w nowym domu
TRANSPORT DO Kielc na jak najszybciej.(JUTRO NIEDZIELA) gdyby ktoś coś wiedział to proszę o tel 502526010 lub PW w przyszłym tygodniu , mniej więcej kiedy miałby jechać kuzyn ewab? bo jak nic nie będzie to musimy skorzystać, choć dalej sie staram. -
dziwne rzeczy sie dzieją. wcięło posta, poleciał drugi raz i wyszły oba!!! WIĘC MIEJSCA DLA MEGI SĄ DWA. domowy, fajny, u osoby z doświadczeniem, sensownej i z serduchem. Problem tylko z czasem, bo pani wolałaby nieco póżniej, a my jak najwcześniej ze względu na ten mróz. Jak ułozy sobie harmonogram to może ulituje się nad Megi i zabiera ją już . stale czekam na ostateczną decyzję. drugi, jak zwykle najlepsze i najtańsze warunki z GRUBCIEM. Oba miejsca są nam potrzebne. Bardzo. warunki Joasi same widziałyście, włocławskie będą cudowne. pozostaje kwestia czasu. MUSIMY ZBIERAC CIOTECZKI BO PLAN JUZ JEST.
-
megi nie jest jeszcze żadna umierającą staruszką, dlatego spieszymy sie jej znależć domek aby sobie troszke pozyła w normalnych warunkach. Więc nie szukamy dla niej miejsca na dożycie ale na życie szczęsliwe bo już czas. Na marginesie spotkania z pania Ania napisze cos czego wiele osób nie zrozumie dopóki tego nie przezyje. Miałam w domu 3 bardzo stare pieski schroniskowe, jeden zabrzański, dwa gliwickie. wszystkie bardzo chore i stare (16, 12 a jeden to nawet nie wiadomo ale bardzo stary) WSZYSCY SIE SPODZIEWALI, ZE POZYJA 2,3 DNI I BYŁY PLANOWANE DO UŚPIENIA. pomyślałam że coś z tej ich krzywdy wynagrodzę, i opiekowałam się nimi bardzo, przeżyły u mnie w wielkiej wygodzie i szczęściu po 6,7 miesięcy, mimo straszliwych chorób. Pielęgnacja, odpowiednia dla każdego dieta, a nawet karmienie strzykawką , leki, zastrzyki, ogromna dawka milości i tkliwości, nie bardzo dawały im odczuć skutki choroby. Gdy nadszedł czas bo musiał, odchodziły na moich rękach, głaskane i żegnane, patrząc mi w oczy, o dziwo sokojne i bez cierpienia, za tęczowy most. popłakałam z dwóch powodów. Z radości że miałam tyle siły i samozaparcia aby zawalczyć o te szczęśliwe chwile dla nich, i że uchwyciłam ten moment odejścia i mogłam im towarzyszyć do granicy życia. I z żalu że tak mało psów odchodzi tak wlaśnie, reszta w samotności i cierpieniu. Starsze osoby, na rentach, emeryturach, mając warunki na dopilnowanie takich psiaków, TŁUMACZĄ SIĘ WARUNKAMI. TO NIE PRAWDA. NIE CHCĄ PAMIĘTAĆ O SMIERCI. PRZECIEŻ TO NATURALNA KOLEJ RZECZY.I DOBRZE SIE Z TYM OSWOIĆ. materialne warunki nie maja nic do rzeczy. pies nie kosztuje dużo. Zwlaszcza starszy,.wiem o tym bo zawsze mam chore tymczaski, minimum 4 i finansuję to sama. Pani Ania nie mówi prawdy. psy w domu, obojętne ile ich jest, żyją w wielkiej zgodzie i nie ma powodów do obaw o jakiekolwiek zagrożenia. ZWŁASZCZA JAK SIE MA OGROD. nie znam pani Ani ale bardziej ja widzę z pilotem tv w ręku niż z psiakiem na kolanach, choć jedno i drugie można wspaniale pogodzić. CO DO MIEJSCA DLA MEGI. JEST WE WŁOCŁAWKU PIĘKNE SERCE, I DZIS TRWAŁA WYMIANA
-
megi nie jest jeszcze żadna umierającą staruszką, dlatego spieszymy sie jej znależć domek aby sobie troszke pozyła w normalnych warunkach. Więc nie szukamy dla niej miejsca na dożycie ale na życie szczęsliwe bo już czas. Na marginesie spotkania z pania Ania napisze cos czego wiele osób nie zrozumie dopóki tego nie przezyje. Miałam w domu 3 bardzo stare pieski schroniskowe, jeden zabrzański, dwa gliwickie. wszystkie bardzo chore i stare (16, 12 a jeden to nawet nie wiadomo ale bardzo stary) WSZYSCY SIE SPODZIEWALI, ZE POZYJA 2,3 DNI I BYŁY PLANOWANE DO UŚPIENIA. pomyślałam że coś z tej ich krzywdy wynagrodzę, i opiekowałam się nimi bardzo, przeżyły u mnie w wielkiej wygodzie i szczęściu po 6,7 miesięcy, mimo straszliwych chorób. Pielęgnacja, odpowiednia dla każdego dieta, a nawet karmienie strzykawką , leki, zastrzyki, ogromna dawka milości i tkliwości, nie bardzo dawały im odczuć skutki choroby. Gdy nadszedł czas bo musiał, odchodziły na moich rękach, głaskane i żegnane, patrząc mi w oczy, o dziwo sokojne i bez cierpienia, za tęczowy most. popłakałam z dwóch powodów. Z radości że miałam tyle siły i samozaparcia aby zawalczyć o te szczęśliwe chwile dla nich, i że uchwyciłam ten moment odejścia i mogłam im towarzyszyć do granicy życia. I z żalu że tak mało psów odchodzi tak wlaśnie, reszta w samotności i cierpieniu. Starsze osoby, na rentach, emeryturach, mając warunki na dopilnowanie takich psiaków, TŁUMACZĄ SIĘ WARUNKAMI. TO NIE PRAWDA. NIE CHCĄ PAMIĘTAĆ O SMIERCI. PRZECIEŻ TO NATURALNA KOLEJ RZECZY.I DOBRZE SIE Z TYM OSWOIĆ. materialne warunki nie maja nic do rzeczy. pies nie kosztuje dużo. Zwlaszcza starszy,.wiem o tym bo zawsze mam chore tymczaski, minimum 4 i finansuję to sama. Pani Ania nie mówi prawdy. psy w domu, obojętne ile ich jest, żyją w wielkiej zgodzie i nie ma powodów do obaw o jakiekolwiek zagrożenia. ZWŁASZCZA JAK SIE MA OGROD. nie znam pani Ani ale bardziej ja widzę z pilotem tv w ręku niż z psiakiem na kolanach, choć jedno i drugie można wspaniale pogodzić. CO DO MIEJSCA DLA MEGI. JEST
-
Elza i Koni w swoich własnych domkach
TERESA BORCZ replied to agnieszka24's topic in Już w nowym domu
w każdym razie miejsce jest i warunki królewskie, jeśli nawet po jutrze to nie ma sprawy. dajcie znać pani Joasi kiedy przyjeżdzacie i ile ich będzie, trzeba szukać bo może sunia nosiła te małe na ratunek jeszcze gdzie indziej. Boże co za mądre stworzenie.!! moja planowana do Mielca sunia pójdzie na czas braku miejsca do dt płatnego, i wskoczy na pierwsze zwolnione miejsce W Mielcu, i tak byłby rozwiązany problem suń. nie macie jakiego transportu przy okazji ze Śląska do KIELC ? NIKT NIE WRACA PRZEZ KATOWICE, GLIWICE itp.PILNE -
Żywcem obdzierana ze skóry ONka DIXI już po leczeniu.Szuka domu.
TERESA BORCZ replied to al-ka's topic in Już w nowym domu
Andziu69 tym linkiem do suni wyleczonej i do adopcji uratowałas m i życie, po wszystkich wiadomościach dziś, jakie znacie ta dixi podnosla m i ciśnienie do 196 i dalej. znalazłam ten link i czuje jak spada. mam dość a tyle jeszcze do zrobienia. MAM POMYSŁ DO REALIZACJI Z PIEKNYM TEKSTEM NAPISZE JAK OPRZYTOMNIEJĘ CO TRZEBA ZROBIC ABY ZNIKNĘŁA FIKCJA PRAWNA W TYM TEMACIE, I URZĘDY NA WYSOKIM SZCZEBLU DO TAKICH SPRAW UTWORZONE. OPŁACANE A BEZUŻYTECZNE. -
Elza i Koni w swoich własnych domkach
TERESA BORCZ replied to agnieszka24's topic in Już w nowym domu
U jOASI 10 ZL DZIENNIE PLUS KARMA SUPER WARUNKI, CIEPŁO WEWNĄTRZ, POLECAM OGROMNIE NIGDZIE TANIEJ NIE MA . PANI JOASIA NIE ZEDRZE SÓRY Z WAS.policzy NIE ZA WSZYSTKIE RZECZ JASNA TAK ABY BYŁO DOBRZE, NIE TRZEBA TEŻ ODRAZU CAŁEJ SUMy Z GÓRY. CŻĘŚC ABY TYLKO JUŻ BYŁY BEZPIECZNE. POWIEDZIAŁAM ŻE WASZ GRUPA TO NAJGODNIEJSI ZAUFANIA LUDZIE I JA TEŻ BĘDE POMAGAĆ. CIOTECZKI POMOGĄ. PANIENKI PANI JOASI JUŻ TĘSKNIA DO SZCZENIORÓW MĄDREJ SUNI. JAMNISIE I SZCZENIORY PROSZE DO MNIE PRZYWIEŻĆ JAK NAJSZYBCIEJ, NAWET JUTRO ILE JEST TYCH MAŁYCH SZCZENIACZKÓW. TRANSPORT MOŻE BYC DO KATOWIC ALBO DO GLIWIC. MOŻE W DRODZE POWROTNEJ KTOŚ KTO POJEDZIE ZABIERZE MAŁĄ SUNIE DO KIELC DLA RODZINY. DOPIERO ODPOSUJE BO WROCIŁAM ZE SPACERU PSIOWEGO. -
Elza i Koni w swoich własnych domkach
TERESA BORCZ replied to agnieszka24's topic in Już w nowym domu
poleciał mi post. sam. hotelik JOASI ZAPEWNIA SUNI I DRUZYNIE 11 POMIESZCZENIE WEWNĘTRZNE, CIEPŁE, I NAJLEPSZE CHYBA W POLSCE WARUNKI ZA REWELACYJNĄ CENĘ. MOŻNA JECHAĆ JUZ TERAZ. UZGODNIONE. nie mam za wiele czasu ale i nie wiem co z jamniorą I i szczeniaczkami. ale negocjuje miejsce u nas na Śląsku. Pogubiłam się w tych psich dramatach. Były 3 rodzinki?? BARDZO PRACUJE NAD CHOPIN, I CZEKAM NA ROZWIĄZANIE I TEGO PROBLEMU. ODEZWĘ SIĘ. -
Elza i Koni w swoich własnych domkach
TERESA BORCZ replied to agnieszka24's topic in Już w nowym domu
DZIEWCZYNY KOCHANE,odpowiadam na link sos otrzymany od kilku cudnych cioteczek: moje zarezerwowane miejsce dla suni, mogę przekazać wielkiej ze szczeniorami, jeśli to jest jeszcze aktualne. Rozmawiałam z Panią Joasią i się wstępnie zgodzila.warunki super(córy się zajmą uszczęsliwianiem podrośniętych szczeniorów) i obiecalam solennie że wszystkie ile nas jest będziemy pracować nad wyadoptowaniem psiaków w odpowiednim czasie.. jeśli jest ok z waszej strony, wynegocjowałam choć raczej w przypadku złotej pani Joanny to nie są negocjacje ale prośba, i przyjęta, możecie psiurę zabierać od razu z częscia czesnego narazie a cioteńki dołożą starań by wszystko poszło gładko -
DZIEWCZYNY, CO SIE Z WAMI DZIEJE, NIE WOLNO WAM CHOROWAĆ ANI NIC ŁAMAĆ. MAMY DUŻO PRACY, NIE PRZERZEDZAĆ MI TU SZEREGÓW.!!! ŻYCZĘ ZDRÓWKA.!! JEDZIE WKÓTCE NIKUS DOWIEŻĆ RUSAŁKĘ. MOŻE JAK GO PIĘKNIE POPROSIMY TO OBFOTOGRAFUJE SKRZACIKA TEŻ I DA NAM NA WĄTEK. POPROSIMY A WIELKI KIKUS NIGDY NIE ODMAWIA. komu szczeniorki rasy huski (bez znaczenia ale rodowodowe)
-
Labek z oderwanym ogonem... Ma dom! :-)
TERESA BORCZ replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
DZIEWCZYNY , to koszmar, taki przypadek jak u Aresa. podajcie namiary na dt gdzie będzie psik podamy metody bardzo szybkiego doleczenia rany. i nazwy leków, wypraktykowane. -
dziewczyny, tniemy ale nie za 300 za 200 sterylizuje sie Onki no maksimum 250. zakładajcie watek bo przeciez i tak miałyście ją odebrać. praktycznie jest bezdomna . SZUKAMY KASY NA STERYLKE JAKO PSA BEZDOMNEGO, I SZANSY NA DS. KLAUDUS, wczoraj napisałam do Ciebie bardzo długą wiadomość i mi wcięło. potem net wariował albo dogo. przy otwieraniu kolejnych stron mozna było czytac ksiazkę. napisze dziś po raz drugi , to ważne. Dziewczyny, ratunku potrzebne miejsca dla szczeniorków mix jamnika . 6 . próbuje pomóc JUSTYNIE85, a w gruncie rzeczy dziewczynom z KIELC. 3 x sunia plus kupę szczeniaków, bezdomnych , wygłodzonych i zziębniętych. POPROŚCIE O POMOC GDZIE SIE DA, NIEKONIECZNIE NA DOGO. może u sąsiadów, itd, Ww pracy, na uczelniach.