Jump to content
Dogomania

feliksik

Members
  • Posts

    6610
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by feliksik

  1. co za koszmar, ale faktycznie może najpierw pomóc psom zamiast rozdmuchiwać temat na gorąco
  2. niestety na to wygląda, że trzeba od początku, albo nawet jak sięda jeszcze wcześniej, bo mała podobno nie była aż w takim stanie. Ja siębardziej boję jak ona przezyje sama ten dzień, ale może właśnie ten spokój jej dużo da i mam nadzieję, że jak przyjdę to zobaczę już ogonek w ruchu:iloveyou:
  3. no nie widać zdjęć
  4. witaj Lolunia - jeszcze trochę pieseczku wytrzymaj
  5. PO nocy jestem w szoku, Szamcia przez całą noc wytrzymała z siusianiem - wogóle nie wstawała. nie sikała od 18.00 i do 6.00 nic. Bardzo czysty piesek. Wydaje mi się, że ona nawet bała się dać znać, że jej się chce, bo kto by tyle wytrzymał. Dopiero jak wyszłam z nią o 6.00 to też nie tak od razu - musiała pochodzić i dopiero wtedy. Ale dzisiaj niunia i już jakby ufniejsza. Zawarczała na kota jak wchodził do pokoju, wpakowała mi się pod kołdrę - słodki psiaczek. Tylko co tgrzeba zrobić, żeby doprowadzić do takiego strachu u psa. Ona boi się nawet jak szafę otwieram, albo wstaję z łóżka. Jak wyciągam rękę do głaskania to kładzie się na plecach, trochę popuszczając - jestem przerażona jak można było tak traktować psa (tzn. muszę sobie tylko domysły robić, bo nie wiem co mogło wywołać takie zachowanie i malutkiej). Dzisiaj rano już jak ubrałam się do pracy to do mojego synka wskoczyła do łóżka - więc jest coraz lepiej. Staramy się jej okazywać mnóstwo miłości, miziania, mówienia do niej i uspakajania jak widzę, że się trzęsie. Trzeba jej bardzo spokojny domek znaleźć - będzie to trudne chyba, bo boi się każego ruchu, ale powoli się może przyzwyczai do normalnego życia - tylko miłości jej trzeba. Rano dostała też porcję miziania od niani mojego dziecka, więc może zobaczy, że jednak są jeszcze ludzie, którzy potrafią kochać a nie krzywdzić. Niestety malutka teraz zostanie sama do 16.00 - mam nadzieję, że sobie poradzi
  6. jesteśmy już razem tzn. ja z Szamcią. Strach i przerażanie w oczach - co ta baba musiała jej zrobić. Szamcia boi sienawet wyciągniętej ręki do głaskania. To jest takie przeciwieństwo Florci, że aż się boję czy damy radę. NO ale w pierwszych minutach Szamcia nie chciała nawet do domu wejść, chodziła krok w krok za dziewczynami, bo już poczuła sięwidocznie bezpieczna w ich ramionach a tu znowu ktoś nowy czyli ja. MOje koty oczywiście reakcje: jeden odważniak chodzi i sprawdza wytrzymałość Szamci, drugi wyniósł sięznowu do kuchni haha - tak jak przy Florci, pewnie do piątku z tamtąd nie wyjdzie. Szamcię usadowiliśmy w sypialni, bo tu będzie spała, żeby czuła się bezpieczna i ciągle ją głaskam. Narazie nie chce nic jeść. Bała się nawet jak chciałam zamknąć drzwi - aż zrobiła kupkę. Ja naprawdę nie wiem co ona przeżyła. po godzinie już się spokojnie wyłożyła na skórze baraniej, bo najpierw to bardzo czujnie leżała. A teraz jużuszka stawia - i podsłuchuje. jak zrobiłam kolację wstała i podeszła - szok, ale i tak nic nie chce wziąć do zjedzenia. Ale widzę już pyszczek otwarty i troszkę uśmiecha się - uff nie będzie tak źle - tylko, że ona jutro sama zostanie - ciekawe jak to zniesie - może przynajmniej wyciszy się, uspokoi, bo to jej potzrebne najbardziej. Mój synek, chciał drugą Florkę haha, ale taka chyba już się nie trafi chyba - taka szalona. Ale przy Szamci przynajmniej nauczy się, że nie każdy pies to wariat, tylko też są psy skrzywdzone przez człowieka, którym należy okazać uczucie i pozostawić w ciszy i spokoju. Oto lekscja wychowania młodych ludzi - haha Jasza wieczorem wyślę ci jeszcze zdjęcia, ale tak ok 21.00. dostałam też jedzonko, które oddała pseudoopiekunka - jak na taką heterę, to jedzonko ok tzn. uszy śnini, kosteczka, kasza, ryż czyli o jedzenie dbała, ale tylko o to, a gdzie uczucie do psa. Pierwszy raz widzę tak wystraszonego
  7. umówiłam się już telefonicznie - i czekam na sunię. Będę w domu ok 16.30 najpóźniej. dam znać sms jak wyrobię się wczesniej
  8. uff, to czekam na wieści
  9. kurcze zapisuję wątek, co za facet, że nie chce powiedzieć, oby mu nic nie zrobił
  10. Haha Jaszka dzięki. Już mówilam i potwierdzam, że na takie awaryjne to możesz na mnie liczyć. niestety tylko parodniowe, bo to różnie u mnie bywa. jak będziecie miały wiadomości to pisz lub dzwoń. między 13-16 mogę nie odbierać i nie będzie mnie na kompie to pisz sms. tylko żeby to moje dziecko nie zaczęło z nią tak jak zabawy z Florką, bo on czeka na taką wariatuńcię kolejną:evil_lol:
  11. ta druga wygląda jak z Fraglesów - tam też był taki sznaucer w bajce. Gdzie ty je wszystkie znajdujesz - w wyszukiwarce? haha
  12. jestem na wątku - Jaszka a jak ona do kotów - bo coś w nawiasie o kotach widziałam. Trzeba ją separować od nich?
  13. Andzike, ja widzę, zę ty gustujesz ciągle w tym samym typie tych pieszczoszków - każdy podobny haha
  14. ooo, widzę już ogłoszenia - super
  15. oj piesie, my też mamy problemy żołądkowe ale takie człowiekowe - grypa jelitowa panuje cholerka
  16. monika, a czy ja mogę chociaż małego na onet wrzucić? Jak wyrazisz zgodę to roześlę dalej już tą historią to mediów. Od czasu jak schroniskowy Dick z CK otrzymał nagrodę psa bohatera [URL]http://www.dogomania.pl/threads/81546-CK-Niewidomy-bohater-roku-2010-Dick-ma-już-dom[/URL] , dzwonią do mnie media z pytaniem o ciekawe historie - można to wykorzystać
  17. ile ogłoszeń - może sięposzczęści suni. taki podwinięty ogonek, musi być przerażona
  18. o jezu tow spaniałe wieści, że jest możliwość DT - trzeba szybciutko działać
  19. jednej jużnie zdążyliśmy pomóc, więc działajmy jak najszybciej
  20. no to super, że jest nadzieja na transport i Lolusia będzie bezpieczna
  21. widziałam dzisiaj odp. na zapytanie Oli - niestety odmówiono, bo nie ma separowania psów. Co my z nim zrobimy?
  22. hej, kochani, nikt nie pisze na ten temat? propozycja jest na miarę czasu - dla suni potrzebny natychmiast tymczas
  23. takie nieszczęscie dla psa - dzięki za PW
×
×
  • Create New...