-
Posts
6569 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by megii1
-
Znaleziony przy trasie malutki Puszek miał nie żyć a ma już dom!!!
megii1 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Wow, nawet nie wiecie jak się cieszę:) Napewno nowy właścicel będzie z niego bardzo zadowolony - to bezproblemowy, zawsze uśmiechniety psiak:) To kiedy mnie odwiedzisz Mysza?:lol: -
Znaleziony przy trasie malutki Puszek miał nie żyć a ma już dom!!!
megii1 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Super:) On bardzo potrzebuje swojego domku:) Tak jak obiecałam zrobiłam dziś parę fotek Puszka i Nero. trochę kiepskie ale byłam sama a samemu cięzko. Jutro bedzie Leyla to pomoże:) -
Verter wyciągnięty ze schronu.Nareszcie ma swój dom!!!!
megii1 replied to MartynaP's topic in Już w nowym domu
Dziękuję za wpłatę:) Ale tak w ramach wyjaśnień to Verter był odrobaczany drugi raz bo podobno psy ze schronisk powinny być odrobaczane dwa razy:shake: A z tą suczka nie miał kontaktu - ona nawet nie biegała po wybiegu i nie chodziła z Verterem na spacery bo jest po sterylce. Jest z moimi psami także jutro odrobaczam drugi raz ją, moje psy i chyba moją całą rodzinę:placz: -
Borysek odszedł ... tak krótko cieszył się domem...
megii1 replied to Szczurosława's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jutro zrobie Nero fotki:) Psiak młody, uśmiechniety, dogaduje się z innymi:) Ciągle chce kontaktu z człowiekiem i ciągle chce biegac:) Bardzo , bardzo energiczny psiak:multi: -
Przepraszam, dziś nie dałam rady:) Jutro napeweno zrobię żeby było widać różnice przed i po fryzjerze:)
-
Onka/Onek wyrzucona/y z samochodu - Szczebrzeszyn
megii1 replied to beka's topic in Już w nowym domu
Piekna Psinka:loveu: Ja mam na dziś 10 psów na stanie - w tym 3 moje ale popytam, może ktoś pomoże;) Kurcze tyle tam samochodów wkoło:placz: -
Dziś u Miszki była Pani doktor. No i nie jest dobrze - najprawdopodobniej Misza zerwał sobie ścięgno w tej "gorszej łapie" i to na wysokości tej najbrzydszej rany... Stad opuchlizna mimo że rany goją sie prawidłowo. Potrzebna bedzie konsultacja chirurga... Łapka ciągle spuchnieta. Do tego grzyb w uszkach i wielki problem zeby cokolwiek z uszami zrobic bo Misza mocno, bardzo mocno protestuje:shake: Z lepszych wiadomości że Miszka oprócz standardowych codziennych zastrzyków i przemywania ran miał też dziś odkarzającą kąpiel. Zniósł ją dzielnie i jest teraz taki fajny, puchaty i w ogóle idealny do przytulania:) tylko te łapki:shake::placz:
-
Zdjęcia porobię i wyślę na adres mailowy do Leni - może jutro jak mi sie uda bo dziś nie dałam juz rady:razz:
-
Borysek odszedł ... tak krótko cieszył się domem...
megii1 replied to Szczurosława's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nero do niego pasuje:) Psiak dzielnie zniósł podróz samochodem:) Najpierw poszedł na wybieg w celu rozładowania emocji gdzie zaprzyjaźnił się z pozostałymi psiakami - nie było żadnych problemów chociaż na początku troszkę bał się psiaków. Teraz biegają już wszystkie razem:) W poniedziałek, jak będzie ciepło, bedzie miał kąpiel:) -
Ok - od zaraz będzię Fafi:)
-
Dziś u Pati była Pani weterynarz. Oczka zmęczone, w jednym miejscu pęknieta skóra przy oczku ale na razie nic złego się z nimi nie dzieje. W czwartek bedzie miała zdjete szwy po sterylce - w jednym miejscu na brzuszku ma zgrubienie koło szwu ale może to się rozejdzie. Najwiekszy problem jest z uszkiem tym uciętym. Moja Pani weterynarz wyjęłą z niego masę czarnej masy i zapisała dla Pati Surolan. Sunia była bardzo dzielna - przy czyszczeniu uszka, mimo że było intensywne, stała dzielnie i tylko raz pisneła:loveu:
-
Szorściaczek jest juz u mnie:) Zdrowy, uśmiechniety, robi kółka wsród drzew z innymi psiakami. Wczoraj odrobaczony, dzis zaspotowany, za dwa dni bedzie szczepiony na zakaźne. Jest tylko jeden problem - nie ma zadnego imienia:) i nie wiem jak do niego wołać:) Na dniach postaram się zrobić mu fotki:)
-
Sunia już jest u mnie:) Podróż zniosła wzorowo - siedziała grzecznie i czekała na rozwój sytuacji:) Na podwórku najpierw załatwiła się na mega płynnie (może ze stresu) a potem rozpoczęła zwiedzanie okolic domu. Moje dwie suki ( w tym jeden owczarek niemiecki - Kora) od razu ją zaakceptowały - nie było żadnych szczeków czy warków. A Pati szczególnie upatrzyła sobie właśnie Korę i chodzi za nią krok w krok. Wiecie to smutny kontrast bo Kora jest młodą sliczną sunią a Pati jest po prostu zniszczona przez człowieka:( Ale już macha ogonkiem, już się do nas cieszy i w ciagu paru godzin już się zmieniła, jakby nabrała pewności siebie. Jej serduszko zostało zdiagnozowane w schronisku i na razie na ten temat nic nie wiem ale mam nadzieję ze dowiem się w poniedziałek ale napewno jest też problem z uszkami bo to ucięte jest całe posklejane jakąś wydzieliną. Jutro moja Pani weterynarz to zdiagnozuje i będe mogłą napisać coś szczegółowo. Dziś Pati miała też pierwsze zdjęcia także lada dzień będą wstawione. Mimo tego ze buda na nią czeka woli na razie spać razem z moją drugą sunią (Korka śpi w domu) Megi - miks owczarka niemieckiego z belgijskim,na posłaniu pod drzwiami ale mam nadzieję że do budy też się przekona z czasem:)
-
Nie spodziewam się żeby od początku było lekko i przyjemnie:) Ale mam obecnie u siebie takie psiaki że myślę że Misiek to mało problematyczny gość:) Była dziś u mnie Leni365 i widział moich bidnych tymczasowiczów:) Także myśle że jak trafi do nas - damy radę:) No chyba że gdzieś zwolni się miejsce wczesniej:)
-
Łapka ciągle opuchnięta. Dziś była Pani doktor - stwierdziła, że łapka zaczyna się goić a najprawdopodobniej przyczyną opuchnięcia jest fakt że nasz przystojniak przytył od kiedy u nas jest i może dawka antybiotyku zrobiła się za mała. Dziś wpadła tylko na moment podac leki i przemyć łapki ale jutro bedzie na dłużej także napiszę coś więcej:)
-
Znaleziony przy trasie malutki Puszek miał nie żyć a ma już dom!!!
megii1 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
No własnie - Puszek był dziś kolejny raz czesany - nawet nie zdajecie sobie sprawy ile może wychodzić sierści z takiego małego psiaczka. Leyla robiła dzis zdjęcia czesanka:) -
U mnie sytuacja wygląda tak że Verter na którego miejsce miał isć Misiek na razie się hoteluje bo potencjalny zainteresowany chyba odpuścił ale u mnie , i jak podejrzewam w innych hotelikach sytuacja zmienia się z dnia na dzień takze może miejsce zwolni się przed 14 a może nie - nie da się tego przewidzieć. Napewno Misiek jest pierwszy w kolejce:)
-
Znaleziony przy trasie malutki Puszek miał nie żyć a ma już dom!!!
megii1 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Jak widać na fotkach Puszek ma etap zmiany sierści - myśle że za parę dni jak wszystko się wyczesze a reszta wypadnie - pokaże nam swoje nowe wcielenie:) -
No właśnie kiepsko łapka wyglada... Generalnie to sytuacja wygląda tak, że od jakiś dwóch dni Misza zaczął utykać na tą "gorszą " łapke - z kością na wierzchu:( Myśleliśmy że to od tego ze chce sporo spacerować i ze się troszkę przemęczył. A wiecie Misza jak to kaukaz robi co chce i jak chce chodzić to chodzi:) Dziś kiedy przyszłam z pracy zobaczyłam że ta bidna łapka jest o pół raza grupsza niż druga. Ona jest wyraźnie spuchnięta i to mocno; na wysokości łokcia zrobiła się gula. Misza ma problemy ze stawaniem na nią, podkurcza ją przy chodzeniu. Podejrzewamy że zbiera tam się ropa:( Moja Pani weterynarz będzie u nas jutro i oceni stan łapki fachowo - ja tylko pisze to co widzę. Miszka codziennie dostaje podwójny antybiotyk ale też codziennie z ran sączy się jeszcze ropa. Ale to i tak lepiej bo na poczatku ropa się nie sączyła tylko leciała ciurkiem:(
-
Borysek odszedł ... tak krótko cieszył się domem...
megii1 replied to Szczurosława's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sliczny psiak:) Damy sobie z nim radę - jak trochę pospaceruje i pobiega napewno się trochę uspokoi:) -
Borysek odszedł ... tak krótko cieszył się domem...
megii1 replied to Szczurosława's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dostałam parę godzin temu smsa od Szczurosławy - ma psiaka:) Jechała akurat z nim pociągiem - podobno bardzo się tym denerwował:( Jeżeli chodzi o jego stan to oprócz tego że troszkę śmierdzi:razz: i jest wychudzony to wszystko z nim w porządku. W niedzielę rano odbiorę ich z Dworca Centralnego:) -
Verter wyciągnięty ze schronu.Nareszcie ma swój dom!!!!
megii1 replied to MartynaP's topic in Już w nowym domu
Verterek miewa się swietnie - jak zawsze uśmiechnięty:) Dziś dostał kolejną kośc do gryzienia bo jak nic nie ma obok siebie to zabiera się za bude:( Ciocia Leyla dziś go odwiedziła i próbowała robić zdjęcia na wybiegu - ale nie wiem czy coś jej się udało zrobić bo stwierdziła że wszystkie psy mają ADHD:evil_lol: