Świetnie, że będzie u Furciaczka:) Znam Gosię, byłam u niej w odwiedzinach w sierpniu, bo cały czas mamy u niej dogi (w tej chwili aż czwórkę, w tym dwa zabrane 4 dni temu interwencyjnie w tragicznym stanie). I okazuje się, że ... poznałam wtedy Dinkę. Jednak psi świat jest mały:) Gosia i Kuba całe serce wkładają w pracę z takimi skrzywdzonymi psami.
Cezarku! Teraz będzie już tylko dobrze i jeszcze lepiej, zobaczysz.
Jotesko!
A co tam, za 30,00 zł nie zbiednieję (i tak kasy nie mam, i tak:), u mnie licz od września, przecież teraz kasa najbardziej potrzebn, tylko daj mi znać, czy konto to samo, co na Igorka, to zaraz zrobię przelew.