Jump to content
Dogomania

a.piurek

Members
  • Posts

    4990
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by a.piurek

  1. [quote name='gosia.marta']Aniu, tak, psiaki spod balkonu (terierkowate, a nie jamniki, ale to bez znaczenia) byly w hoteliku i owszem, ludzie z dogo, jak rowniez moje 2 znajome spoza dogo, pomogli - ale uwierz, ze kasa byla na styk, czesc pieniedzy Kostek wisiala przez pewien czas wlascicielce w hoteliku, a kazdy, kto byl kiedys w takiej sytuacji wie, jakie to niezreczne. a potem z datkow i bazarkow to wszystko zostalo splacone. Kostek miala z tym ogromny stres, a to bylo tylko 6 psow, a nie kilkanascie. mimo rozsylania info, te psiaki nie cieszyly sie tak ogromnym wsparciem na dogo jak niektore inne, byc moze dlatego, ze krew sie nie lala i tragedii nie bylo, wiadomo, ludzie nieograniczonych pieniedzy nie maja, takie zycie i tyle. wiec w sytuacji, kiedy pod jej opieka znalazlo sie ponad 2 razy wiecej psiakow, nie mogla zaryzykowac, ze znowu kasy zabraknie. i bardzo prosze, nie piszcie, ze mimo wszystko trzeba bylo zaryzykowac z hotelikiem, bo tak mozna robic, jak sie ma choc na tyle kasy, zeby zalozyc w razie czego. a jak sie nie ma, to wizja nawet 100-zlotowego dlugu jest straszna. ja sama bylam i w sytuacji, kiedy moglam rozdawac pieniadze na prawo i lewo i w takiej, kiedy nawet wlasnemu psu nie mialam co do garnka wlozyc, wiec wiem jak to jest po obu stronach. a Kostek akurat nie ma za wiele we wlasnej kieszeni, bo wbrew temu, co sie tu pisze, nikt jej nie odpala doli za hyclowanie. uprzedzajac pytanie, skad ja to wiem, odpowiadam, ze stad, iz znam Kostek i to nie z forum, ale osobiscie. nie wiem, jakie pieniadze i z czego maja pan Golanski i pani Biedrzycka, bo ich nie znam, ale tak czy owak z Kostek sie nimi nie dziela.[/QUOTE] Masz rację psiaki były terrierkowate. Ale też potwierdzasz, że dogomaniacy nie zostawili Kostek i tyle na ile ówczesna sytuacja pozwoliła wsparli ją i psiaki. Nie jestem od pouczania, że Kostek powinna to czy tamto, wiem natomiast, co ja w podobnej sytuacji zrobiłabym - i daję Ci słowo, że nie powierzyłabym ich EB. (Pamiętajmy o tym że Kostek sprawę Krężela zna osobiście). Wybacz ale kompletnie nie potrafię zrozumieć następującej dla mnie wykluczającej się z mocy prawa kwestii: albo jestem Przyjacielem psiaków i innych stworzeń albo przyjacielem ich oprawcy. Tego się pogodzić nie da!!! Piszesz, że nie mogła zaryzykować, daję Ci słowo, że mogła. Powiem więcej ryzyko które podjęła, nie jest warte niczego,bowiem jest to ryzyko utraty dobrego imienia. Podjęła decyzję, która tu choćby na najbardziej podzielonej i zwaśnionej dogomanii nie znajdzie zrozumienia. I nie dziw się, ja też tej decyzji Kostek nie rozumiem. Uwierz mi moje życie to dwa etapy: do Krężela i po nim. Przed tym zdarzeniem złe traktowanie psów było dla mnie gdzieś daleko nieobecne i niemal nierealne. Niestety Krężel to zmienił. Daję Ci słowo, że po zdjęciach jakie widziałam w Krężelu, obrazy okrucieństwa wobec zwierząt mam do dziś na dnie swego serca. Dlatego dopóki mi ktoś tego nie wytłumaczy jak 4 latkowi będę w opozycji wobec Kostek. Dla mnie wybór którego dokonała jest po prostu zły, bo tak jak nie powierza się własnego dziecka np. pedofilowi, tak nie godzi się powierzyć psy EB.
  2. [quote name='Zofia.Sasza']W tej sytuacji mniejszym złem byłby Paluch. Albo macierzyste schronisko Kostek, czyli Psi Anioł[/QUOTE] Znalazłam się kilka razy w sytuacji znalezienia przeze mnie psa na drodze czy w lesie. Na moim terenie nie ma hotelików do których ewentualnie mogłabym oddać psiaka. W związku z tym, że mam dwa psy każdorazowo znalezionego psiaka odwoziłam do pobliskiego schronu z zaznaczeniem, że zrobię wszystko żeby znaleźć mu dom oraz pokryję koszty leczenia. I może niektórych tu zdziwię ale uważam, że jeśli inaczej nie można,to jest to najsensowniejsze rozwiązanie. Dziś wszystkie te psiaki mają nowe domki. Podobnie jak Zofia uważam, ze lepiej było by je oddać do klasycznego schronu z komentarzem zrobię wszystko, żeby znaleźć im domki niż oddać je pod opiekę EB. I proszę nie piszcie, że tam miały dobrą opiekę, Ta kobieta nie powinna nigdy dostać pod swoją opiekę puszki sardynek a co dopiero żywe stworzenie. Poza tym jak dla mnie brak jest w postępowaniu Kostek"konsekwencji dziejowej". Jamniki spod balkonu znalezione w podobnym czasie znalazły hotelik, dogomaniacy pomogli w jego utrzymaniu oraz zaszczepieniu malców. Dlaczego więc w przypadku tych szczenioli trafiły do "fajnej babki" Nie bardzo to ogarniam
  3. Jestem, jutro spokojnie pomyslę jak mogę pomóc
  4. Poza tym proponuję sięgnąć do zdjęć z pierwszych ogłoszeń psiaków, choćby allegro. I o ile ktoś ma wątpliwości to je rozwieje. Kostek skoro nie śpisz może pomożesz nam zrozumieć dlaczego...
  5. [quote name='Kostek']chwila moment czy przeczytalyscie watek od poczatku do konca?dlaczego pod moim adresem sa rzucane oskarzenia skoro nikt nawet do mnie nie zadzwonil i nie zapytal o co chodzi?co to ma byc?caly dzien bylam w pracy, wchodze i widze piekne slowa na moj temat....tylko jakim prawem oceniacie mnie nie znajac sprawy? psy sa moje 15 szczeniat ktore widnieja w postach 1 2 i 3 znalazlam osobiscie pod koniec pazdziernika lub na poczatku listopada teraz po prostu tego nie pamietam!kawalek od wawy!szukalam zuplenie innego psa,pod drodze znalazlam szczenieta(nie bede pisac tego znowu jak wszystko sie odbylo bo nie mam na to czasu wszystko jest w watku i zanim ktkolwiek o co kolwiek mnie oskarzyl powinien ten watek przeczytac a jesli mial jakies pytania zadzwoni moj nr telefonu jest podany, adres email takze,nie dostalam nic....) szczenieta zabieralam gdy bylo ciemno i pozno nie mialam dla nich zadnego zaplecza bo tego sie po prostu nie spodziewalam!mialam je zostawic?bo jestem osoba prywatna i szczyle akurat ja znalazlam?dzwonilam po hotelikach znajomych ale nikt nie chcial nieznajomych psow wziac po nocy, zadna lecznica takze nie!zadzwonilam do p.Ewy czy moze mi pomoc chociaz je przenocowac bo wybaczcie ale perspektywa nocowania w samochodzie nie bardzo mnie urzadzala...psy pojechaly do p.Ewy, ja wrocilam do domu i myslalam gdzie je ulokowac, dzownilam przez kolejne 2 czy 3 dni po ludziach aby mi pomogli, wszyscy sie wypieli jak zwykle...znalazlam starsze malzenstwo z domem w okolicach zagoscinca kontakt jeszcze za czasow mojej pracy z konmi...po dogadaniu warunkow tzn psy maja pobyt za free ale ja martwie sie o karme szczepienia i wszystko inne przywiozlam szczyle, mialy do dyspozycji jedno pomieszczenie gdzie zrobily totalny meksyk, ale panstwo mimo tego nie wywalili mnie z gromada na zbuty pysk za co bede im wdzieczna do konca zycia...watek zalozylam dopiero w grudniu bo do tej pory radzilam sobie i z karma i mialam kilku chetnych na domy...niestety chetni po sprawdzeniu domow sie powycofywali bo nagle z malych glutow zaczely rosnac spore psy...moja wina ze spanikowalam i zalozylam ten watek bo po prostu nadzwyczajniej w swiecie szukalam pomocy...wydawalo mi sie ze znalazlam bo dziewczyny pomogly w ogloszeniach i zbiorce karmy,co do zbiorki pieniedzy na watku nie prosilam o wplaty na moje konto! prosilam jesli ktos chce pomoc niech podaruje szczylom karme badz zrobi ogloszenia, moja wina ze bylam glupia i pozwolilam na wplaty pieniedzy aby zakupic z nich karme,tylko ile jest tu takich osob?po to do tej pory bylo dogo ze jak ktos ma psy nie swoje bo do jasnej ciasnej ja ich nie rozmnozylam!to sie mu pomaga prawda?wracajac do samych szczyli,psy w domu tymczasowym byly do srody-co tez na bierzaco pisalam na watku,zabralam je bo jedna z osob sprawujaca opieke nad psami trafila do szpitala a ze maja tez swoje psy nie moglam zostawic tam swoich szczeniat, w srode psy trafily do p.Ewy z tego samego powodu z jakiego trafily tuz po znalezieniu teraz szukam im na juz dt lub ds,niestety nie mam takiej mocy sprawczej aby w 3 minuty znalezc im dobre domy bo jesli ktos ma watpliwosci nie oddaje ich od tak aby sie pozbyc, gdybym miala taki zamiar psow juz dawno by nie bylo bo telefonow ogolnie w ich sprawie bylo sporo tylko tymi doamami nie warto bylo zawracac sobie glowy.Do moich szczeniat u p.Ewy jezdze co 2-3 dzien bo pracuje studiuje i mam tez inne rzeczy na glowie(tak jak normalny czlowiek)p.Ewa wie ze to ja za nie odpowiadam i ja wydaje je do adopcji,ja sprawdzam domy itd,zadne z tych szczeniat nie jest chore ani nic im nie dolega,jesli akurat nie moge przyjechac mam codziennie informacje czy z psami wszystko ok, malo tego moja znajoma byla u p.Ewy pod pretekstem adopcji i jestem pewna ze moim szczenietom nic tam nie zagraza!aha bo zaraz posypia sie gromy,p.Ewa nie dostala ode mnie ani zlotowki dostala karme dla psow ktora przy mnie psy zostaly skarmione a to ze psy p.Ewy i p.Arka znajduja sie na stronie ktora prowadze to wybaczcie ale czy jest jakis paragraf na to ze nie mozna wyadoptoywac bezdomnych psow?szukam im domu...zle?lepiej zeby gnily w schroniskach czy blakaly sie po ulicach?czasami nie potrafie zrozumiec o co tu chodzi...pomagam psom a mnie naprawde osobiste wycieczki nie interesuja-szkoda mi na to czasu jesli chodzi o pieniadze ktore wplynely na moje konto-nie przejadlam ich, nie kupilam sobie za nie samochodu ani willi z basenem,rozumiem doskonale ze psioczenie i nagonki sa tutaj na porzadku dziennym ale ja nie mam zamiaru udowadniac ze nie jestem oszustka morderca czy kimokolwiek innym!dlatego bardzo prosze wszystkich darczyncow ktorzy pomogli moim psom-napiszcie na watku czy wasze darowizny na karme mam zwrocic na konta z ktorych przyszly? osoby ktore podarowaly karme takze prosze o wpis czy mam oddac worki karm ktore do mnie dotarly i na jaki adres-karmy ja naprawde nie zjadlam zjadly ja szczeniaki aha i bardzo prosze aby darczyncy wypowiedzieli sie czy prosilam o karme czy pieniadze dla szczeniat?bo jestem posadzana o cos czego nigdy bym nie zrobila, o ile sobie dobrze przypominam na pw toczyla sie z rozmowa a propos tego ze nie chce pieniedzy a wole karme wlasnie aby nie byc posadzona o nie wiadomo co...ja naprawde nie jadam psiej karmy chcialam powiedziec na koniec jedno!nie mam nic na sumieniu a wszystkie oszczerstwa od tej chwili pod moim adresem od osob ktore mnie na oczy nie widzialy nie znaja mnie a swoje osady opieraja tylko na postach z dogo znajda swoj final tam gdzie powinny! Sylwia Postek ps.na watku krezela sie nie wypowiem bo nie jestem w stanie przebrnac przez wszystkie posty-powod prozaiczny muli mi dogo[/QUOTE] Nic nie rozumiem
  6. [quote name='Renata5']Ten dziad z siekierą to chyba ten sam,co trzyma szczeniorka,bo kurtka identyczna i tak samo brudna... [url]http://lh6.ggpht.com/_RW8WZFzEyhY/S1tohj70PWI/AAAAAAAAFTI/Mtvii0Zj-u4/s720/DSC04655.JPG[/url] [url]http://img521.imageshack.us/img521/883/pyza.jpg[/url][/QUOTE] Rzekłabym że tak, z małą tylko zmianą, jestem tego pewna. Poza tym naprawdę polecam zdjęcia szczenioli i zdjęcia z interwencji. Tło zdjęć jest to samo, nie takie samo.
  7. Dokładnie to moja stała deklaracja od lutego, a jestem a.piurek
  8. Na razie zapisuję sobie wątek
  9. Właśnie dostałam zaproszenie na ten wątek od P. Teresy. Melduję się. Od lutego zwalnia mi się deklaracja więc proszę o zapisanie mnie na razie na 20zł
  10. [quote name='Isadora7']I dla zainteresowanych zapraszma do obejrzenia jakie "uroki życia" daje ww schronisko: [URL]http://emir.eev.pl/viewtopic.php?t=558&highlight=jarocin[/URL] Warto wiedzieć w co sie wkłada kasę.[/QUOTE] Ktoś to "coś" nazywa schroniskiem (etymologicznie od schronienia) popełnia kolosalny błąd polecam zdjęcia. To jakiś koszmar:-(:-(:-(
  11. Pani Tereso, kolejny raz mowę mi odjęło....:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
  12. Nawet nie potrafię powiedzieć jak się cieszę z powodu powstania tego wątku. Mieszkam w Pieskowie (spostrzegawczy na pewno wiedzą jak się moje Pieskowo nazywa). Od 18 kwietnia 2009 w moim domku zamieszkał Emirek. Poniżej link do jego wątku [url]http://www.dogomania.pl/threads/133649-Zmasakrowane-A-apy-Emira-woA-aja-o-RATUNEK-EMIR-JUZ-WE-WA-ASNYM-DOMKU?highlight=Emira[/url] Sercem i nie tylko wspieram każde działanie Emira i mam nadzieję że przydam się na tym wątku. Jestem z Wami
  13. Jeżeli to tak cudny widok to ja zapraszam do siebie...
  14. ło matko co się dzieje wczoraj nutka dzisiaj kolejne psie nieszczęście...
  15. Ja też juz na ten miesiąc wszelkie limity wyczerpałam, ale na pewno coś przeleję
  16. Niufek wyobraź sobie że: 1. Mieszkają do dziś w chyba znajomym wszystkim z psich powodów Hamburgu. 2. Każdy ma prawo do własnej opinii, ja po roku mieszkania po tamtej stronie w dużej mierze się z ich postrzeganiem Niemców zgadzam. 3. Nikt tu nie podważał ani nie kwestionował tu w żaden sposób hojności Niemców na tzw. cele dobroczynne. 2. Moi bliscy mają psa ze schronu w tym mieście i; co może dziwne albo i nie psa z Polski. A swoją droga ciekawe jak tam trafił (zresztą nie był tam jedynym psem z Polski) Poza tym naprawdę Twoja złośliwość jest zbędna, na otwartym forum każdy ma prawo swobodnego wypowiadania się TY również korzystasz z tego prawa !!!
  17. Teutonko pociesz się, że akcje pt szybkie szkolenie psiaki już dawno wybiły mi z głowy.:razz: U mnie było lepiej. Sobota to jeden z niewielu dni, śpię śpię i śpię. Którejś soboty wstałam rano, wypuściłam psiaki, zrobiłam sobie kawę i włączyłam TV. A, że Emiśko ma zapędy ściągania ze stołu wpadłam na pomysł nauczenia psa jak można przezwyciężyć łakomstwo. Przyniosłam psie kabanoski położyłam na stoliku i kiedy pies do niego podchodził padało krótkie Fe. Po ok 20 minutach uważnego pilnowania psów, nie przewidziałam jednej rzeczy - że kocham spać i że mogę zasnąć. :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Kiedy otworzyłam oczęta okazało się, że psiaki bezszelestnie wchłonęły całą paczkę psich kabanosków. Odpuściłam i stwierdziłam, że kolor moich włosów jest taki chyba jednak nie bez kozery.:razz::razz::razz:
  18. Charly, nie rozumiem co Cię tak wzburzyło w wypowiedzi Zuli, duża część mojej rodziny od stanu wojennego mieszka po tamtej stronie Odry i bardzo podobnie postrzegają autochtonów. Nie ma się za co obrażać i ferować wyroki. Pojedź na rok może popatrzysz na to inaczej.
  19. Melduję się, domku dać nie mogę z powodu moich dwóch potworów, ale na pewno będę
  20. nikt do Bojeczki od soboty nie zajrzał:-(:-(:-(
  21. ślicznie dziękuję za zdjęcia cudownego psa
  22. Patyczku kochanie pokaż się proszę i prosić będę. Z tym, że martwię się czy co złego cię nie spotkało...
  23. [quote name='BajkaB']Obawy,ze przy charakterze Nera,za jakiś czas bedzie panował w domu jak władca absolutny.No cóz..nalezy mu sie. Pani Tereso,ogromne podziękowanie za serce, troske, opiekę,za wszystko.Jest Pani Aniołem i zawsze będę to powtarzać. Mam nadzieję,ze jeszcze niejednokrotnie przyjdzie nam razem współpracować i ratować psiaki. I tak sie zastanawiam,który z dwóch naszych podopiecznych ze zmasakrowanymi łapkami-Emir czy Nero będzie nam dostarczał więcej ,,radosnych,, opowieści.Bo charakterki podobne,wiek mniej wiecej jednakowy,a ,,pomysły,, zaskakujące:evil_lol:[/QUOTE] No jeśli będzie taki jak Emiśko, to nowy domek zyskał ogromniaste pokłady cudownej i bezwarunkowej miłości i rozrabiakę pierwszej ligi. Wiem coś o tym...
×
×
  • Create New...