Jump to content
Dogomania

marra

Members
  • Posts

    5037
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marra

  1. Czy komuś można podrzucić jakieś jedzonko dla zwierzaków kto zmierza w tamtym kierunku ? Czy tylko paczkami?
  2. No moja księżniczka za nic nie opuści mnie, ani swojego posłanka z błękitnym kocykiem:loveu: w dzień i owszem,leży na płytkach ale w nocy musi być w swoim łóżeczku, a już najlepiej w moim:cool3: śmiejemy się że ona z arystokracji pochodzi :eviltong: Właśnie tą dzisiejszą noc spędziła w moim łóżku i dlatego ją tak przegrzało,ale nie miałam serca jej "zepchnąć" jak rozjechała się na pół łóżka:eviltong::loveu:
  3. Która z nas dziewczyny nie marzy o takim wspaniałym prezencie od naszego wybrańca :D ah ta miłośc :D
  4. [quote name='zerduszko']A Kama to nie dziecko? Tylko psie dziecko ;)[/QUOTE] a pewnie! :loveu: Panu chodzilo o to że "przesadzamy z tą umową i wizytami,toż to tylko psy":roll:
  5. Ojej Kama jest cudowna,śliczne pocieszne maleństwo:loveu::loveu: Napewno szybko znajdzie domek :) Ludzie którzy nie zgadzają się na wizytę przedadopcyjną to często dobrzy ludzie o wielkich sercach,tylko poprostu nie znają takiego czegoś,boją się, dlatego wolą zrezygnować albo wziąć psa z takich miejsc gdzie nie sprawdzają:roll: Dlatego trzeba uświadamiać. Jeden Pan na akcji powiedział że zachowujemy się jakbyśmy dzieci oddawali do adopcji...:shake:
  6. :loveu::loveu:Wspaniale!:loveu::loveu:Cudownie:loveu::loveu: Małe szczęścia już mają swoje miejsce na świecie,a Pawła pamiętam z akcji,chłopak nieugięty przekonał tatę :multi:;)osobiście dawałam mu ankietę:eviltong:bardzo się cieszę.Oby więcej takich szczęśliwych zakończeń.Merlak widzę przeszcześliwy, a jakie dostał imię?
  7. [quote name='Martens']Moja suka ma od jakichś 6 lat popsutą tarczycę i w związku z tym jakakolwiek warstwa łojowa na sierści to sfera marzeń ;) Po 10 min w deszczu jest mokra do skóry... i jak widać mimo wieku kręgosłupowi to nie zaszkodziło ;)[/QUOTE] No nieźle;)w takim razie ciesze sie że świetnie się trzyma ! ,może moje suczysko jakieś pechowe:shake: ale tfu tfu póki co jest OK. Straszne rzeczy tu piszecie dziewczyny:-(Co innego jak psiak choruje i powoli odchodzi,człowiek stopniowe się oswaja z tą myślą a co innego jak nagle straci się najlepszego przyjaciela:placz:boję się strasznie tego momentu,oszaleje bez mojej psinki:-( Ona zginie bezemnie a ja zgine bez niej.Czasami sobie myslę co by się stało jakby trafiła do schroniska,jestem pewna że nie przeżyłaby tygodnia. Jak czytam Wasze historie to ryczeć się chce,ledwo się powstrzymuję bo jestem w pracy:lol: Akurat ja mocno pilnuję żeby moje psy nie szalaly po jedzeniu, jeżdżę też konno i na wszelkiego rodzaju kolki i sręty żołądka jestem bardzo uczulona,ale z tym moim ADHD'owcem to nigdy nie wiadomo... Napisz mi proszę,jeżeli to oczywiście nie sprawi Ci przzykrości czy Twój pies jakoś specjalnie szalał na tym spacerze po jedzeniu czy to ewidentnie te schody ? Jeszcze chciałam Wam napisać że dzisiejsza noc była straszna !! Było tak gorąco że nikt nie umiał spać,mój pies,ja, ani mama,jakiś koszmar.Moja Dianka strasznie dyszała,nie umiała zasnąć,chciałam ją zmoczyć w wannie ale stwierdziłam że to głupie, wkońcu nakryłam ją mokrymi cienkimi szmatami żeby chociaż trochę sie uspokoiła,i rzeczywiście potem jej trochę ulżyło i zasnęła jak myślicie czy to był dobry pomysł ? a jak nie, to co robić podczas takich nocnych koszmarów,jak ulżyć psiakowi i go schłodzić ? Dodam że jedną szmatką byla przykryta a druga była na głowie,jakoś specjalnie ta na głowie jej nie przeszkadzała:evil_lol: Co chwilę budziłam się żeby odwrócić szmatę i zobaczyć czy wszystko ok.
  8. Adamo czy Ty sypiasz ?? :)
  9. W takim razie nie ma sterylki,nie ma tematu a Dosia do domu !!! :D
  10. W takim razie wszystko wskazuje na to że winą za taki stan stawów mojej suki są geny i tego się trzymajmy ;) toyota,eleja niestety nie możemy przewidzieć niektórych sytuacji,chociaż bardzo byśmy chcieli:( Wasze zwierzaki miały napewno wspaniałe życie i to się liczy,nie zaznały tego co psy schroniskowe.Miały swój domek,jedzonko i ciepełko:)
  11. [quote name='Gonitwa']Moim zdaniem kąpele psa w upał nie mają nic wspólnego z zapaleniem stawów. A polewając psa - grzbiet, głowę, boki - nie raz możesz uratować mu życie w taką pogodę jaką teraz mamy za oknem, malo tego - to jest metoda schladzania ciała przy przegrzanu-udarze słonecznym...[/QUOTE] Gonitwa udar słoneczny nie zdarza się codziennie,to całkiem inna bajka. Martens harce w wodzie to też co innego niż kapiący deszcz z nieba który spływa po sierści bo jak wiesz,kudły pokryte są powłoką chroniącą przed wilgocią,kiedy moczymy psa to robimy to w taki sposób że woda dociera do skóry.zgadzam się że szkodzą przeciągi i zimne miejsca:) Jednak moje psy w takie upały jak dziś poprostu radzą sobie tak samo jak w każdy inny dzień.Oby dwa są starsze 11 i 9 lat.Starsza mieszka w domu i nie ma najmniejszej ochoty w nim siedzieć,calymi dniami jest na dworze,żeby weszła chociażby się wymiziać ze mną na powitanie to muszę ją zmuszać:D Jestem przewrażliwiona ? :D
  12. Hej Hej ! Bardzo się cieszę że kilka maluchów znalazło już domki !!:multi::multi: słodkie kruszynki:loveu: Bardzo fajnie że powstala taka akcja w Platanie/Realu (nie wiem wkońcu co to jest) i liczę na to że teraz się ładnie wszystko potoczy i zwierzaki znajdą domy:cool3: mam nadzieje że jeszcze będzie wiele takich akcji,polecam sie na przyszlość ! A tego malucha z serduszkowym noskiem podciągnęłabym pod Border Collie,zobaczcie sami [URL]http://www.kennels.co.uk/images/P.BorderCollie.jpg[/URL] A może ktoś wie czy były jakieś telefony w sprawie Maksi ?:loveu:
  13. [quote name='Martens']. Zresztą jeśli chodzi o polewanie wodą w upał, można po prostu polewać grzbiet, boki, głowę - nie łapy.[/QUOTE] Aaaaaaa nigdy nie polewaj grzbietu psa !!!!:roll: To najgorsze co może być,zresztą przykładem może być człowiek...to bardzo złe na kręgosłup. Hmmm może masz rację że nie można tego zwalać na tą wodę,tylko ja się ciągle winię właśnie za to że pozwalałam jej na to:shake:jak widzę że ktoś tak robi to od razu jestem cala "chora".Ona była w strasznym stanie,codziennie boję się że to wróci :placz: Mój Onek jak widzi wode to też szajba,ale już nauczył się że nie pływa się wszędzie tam gdzie coś mokrego:shake:
  14. Osobiście też uważam że sterylka w przypadku Dosi jest zbędna :)
  15. Wspaniale ! Oby więcej takich szcześliwych zakończeń ! :) Całuski dla Majki :)
  16. Witajcie ! urzekła mnie mała Maja :) nie mam czasu przestudiować całego wątku bo jestem w pracy,napiszcie mi tylko proszę czy malutka znalazła domek czy poprostu zostaje na stale w DT ? Śliczna mordeczka :)
  17. Ja w weekend byłam na akcji "promocyjnej" w jednym z hipermarketów, pokazywaliśmy pieski i kotki z fundacji Szara Przystań które można zaadoptować.Powiem Wam że ludzie są tak niedouczeni że szok: -a po ile te pieski sprzedajecie ? -te pieski nie są na sprzedaż tylko do adopcji -:crazyeye: aha, no to po ile ? -:angryy: -a dlaczego trzeba wykastrować/wysterylizować psa/sukę ? -:angryy:żeby się niepotrzebnie nie mnożyły i żeby ograniczyć ich rozród,wystarczająco dużo jest już psów czekających na dom w schorniskach. -no ale to już będzie mój pies,jak nie będę chciał go wykastrować to tego nie zrobie -:angryy::angryy::placz: inny przykład: kolega chciał też zaadoptować psiaka ale się głęboko zastanawiał.Dałam mu ankietę do wypełnienia. Piszę do niego wieczorem na gg, no i jak zastanowiłeś się nad sierściuchem ? -wiesz co....przeraża mnie ta ankieta i podpisanie tej umowy:crazyeye: :roll::roll::roll:bez komentarza.
  18. aaaaaaaaa nie tnijcie Dosiaczka:nerwy::nerwy::nerwy:!!!!! mam złe wspomnienia i uraz do narkozy starszych zwierząt:-( DJ [*]....
  19. Przyczyna na 100% nigdy nie będzie znana...przestudiowałam całe jej 11-letnie życie i wszystko wskazuje na to że to właśnie jest przyczyną tego stanu,tym bardziej że to się ciągło już jakiś czas wcześniej.Pozatym zapalenie stawów pojawia się przeważnie w jednej może dwócha łapaach a jej siadły WSZYSTKIE:shake: Akurat też jeżdżę konno;)tyllko że z końmi to trochę inna bajka,polewając im nogi wodą zamykają się naczynia krwionośne,po jeździe ewentualne stłuczenia czy opuchnięcia polewane wodą przynoszą ulgę,a wiadomo że końska noga warta najwięcej:roll:tak samo na opoje,bardzo dobra metoda.Pozatym w pewnym końskim wieku wręcz zalecane są ciepłe bądź zimne okłady/owijki w zależności od stanu nogi,rodzaju wykonywanej pracy itd.My akurat mamy konie po torach...więc sama napewno rozumiesz jak to wygląda z ich nogami.Aha i po jeździe polewamy tylko nogi, nie zlewamy kręgosłupa czy nerek,a moja sunia to wiadomo,wskakiwała do wanny aż po grzbiet bo to maluch jest:evil_lol:
  20. Jestem na zaproszenie,piękny pies,też mam psiaka z chorymi stawami,przeżył koszmar a ja razem z nim :(
  21. Witam,jestem na zaproszenie,śliczna mamusia i maluszek :D mamusia podobna do takiej suczki która biega za sołtysem w jednej wsi,straszna bida wystrachana :(
  22. [quote name='filodendron']Czy to znaczy, że gdy upalny dzień spędza się nad wodą, to nie powinno się psu pozwolić, żeby do niej wchodził? .[/QUOTE] Jeżeli robi się tak raz na jakiś czas to można przymknąć oko bo przecież to sama radośc dla psiaka.Ale właśnie tak jak poprzedniczka napisała nie powinien wchodzić do wody prosto ze słońca.Jak ktoś ma psa który wchodzi do wody powoli to chwala za to, mój ONek wbiega sprintem i od razu płynie gdzieś na środek jeziora po czym wraca. jeżeli już polewasz a naprawdę odradzam, to letnią wodą.U mnie było tak że mamy taką wannę na ogródku z wodą,zawsze była w niej woda a to na kwiatki czy coś przepłukać.A sucz poprostu jak chciala się napić(mimo że zawsze stało wiadro z wodą),czy odpocząć po bieganiu za patykami wskakiwała do wanny,nawet kika razy dziennie. Teraz absolutnie tego unikamy i odradzam każdemu:shake:
×
×
  • Create New...