Jump to content
Dogomania

Agucha

Members
  • Posts

    12783
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Agucha

  1. Mój wet powiedział, że na podstawie ogólnego stanu Zuzi, wyglądu jej skóry i wyników krwi (włącznie z biochemią itp) - nie stwierdza zaburzeń hormonalnych - wątroba, nerki itp - w porządku. Na siłę nie ma się czego na razie doszukiwać. Zrobię jej te badanie moczu w poniedziałek i wszystko się wyjaśni. Poproszę też o dokładny opis wyników badania krwi, żeby rozwiać wątpliwości... Wyniki są od dawna wklejone w pierwszym poście. Nie jestem ekspertem od odczytów, ale z tego co udało mi się dowiedzieć - wszystkie czynniki, których jakiekolwiek zaburzenie wskazywałoby na dalsze rozszerzone badania hormonalne - są w normie. Jeżeli uważacie, że powinnam Zuzi zrobić krew na zawartość dokładnie tego hormonu, włącznie z testem hamowania - zrobię! ...jednak nadal uważam, że nie ma podstaw...
  2. [quote name='DG32']Przy diagnozowaniu cushinga nie robi się zwykłego badania hormonów - tylko test hamowania. Nie wiem na jakiego weta trafiłaś bo zawsze po leczeniu zapalenia pęcherza robi się badanie kontrolne, czyli badanie moczu, bo każdy wie ze jest to infekcja nawracająca.[/QUOTE] Nie wiem czego się doszukujesz, ale ok... Wyjaśniłam już, że Zuzia była na antybiotykach - jaki wet zrobi Ci badanie moczu, które nie będzie przekłamane zanim antybiotyk wypłucze się z organizmu? Od czwartku antybiotyku nie podajemy i umówieni jestesmy na przyszły tydzień na badanie... Od początku piszę, że analize moczu suni zrobię po zakończeniu kuracji. To nie jest tak, że sobie odpuściłam. Nie zgodzę się z Tobą, że zawsze infekcja dróg moczowych to infekcja nawracająca. Nawet u ludzi jest podobnie... "Podstawą rozpoznania Zespołu Cushinga jest obecność zarówno objawów klinicznych, jak i występowanie charakterystycznych [B]zaburzeń biochemicznych[/B]. Jeżeli w badaniu chorego stwierdzi się objawy typowe dla hiperkortyzolemii, należy wykonać[B] badania przesiewowe w kierunku nadczynności kory nadnerczy." [/B] - takie badanie miała Zuzia i nie było ŻADNYCH nieprawidłowości w poziomie hormonu wydzielanego przez korę nadnerczy oraz biochemii. Wyniki wyszły w normie. [B]Zuzia nie ma żadnych objawów wskazujących na Cushinga[/B]: brzuch był wzdęty od robaczycy, skóra wyciągnięta i podrażniona od ciężaru dredów (wraca już do normalności - wrócił pigment i robi się elastyczna, nie workowata), chemia i poziom hormonów wyszły w normie. CZEGO TU SIĘ DOSZUKIWAĆ?
  3. Tyle to i ja wiem - gorzej z praktyką ;)
  4. mshume, wątpię, żeby taka torebeczka przykleiła się do brzucha psiego. Tym bardziej, że miałybysmy to łapać na dworze, gdzie Zuzia sikałaby w trawie ;) ...ale będziemy próbować, jeżeli nie uda się w pojemnik sterylny to wezmę ten woreczek, a nóż, lyżka, widelec ;) --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Czy to chodzi o taki woreczek? [img]http://www.albert.com.pl/images/pr_photos/worek_mocz_st_100_dz.jpg[/img]
  5. Więc to jest ten Volw :( Straszna bida... jak to się mówi? - "Bo zupa była za słona"...
  6. Tamarko, hopsaj i "molestuj" cioteczki ;)
  7. [quote name='Poker'] Złap jej mocz do sterylnego pojemnika i od razu daj na posiew,żeby leczenie było celowane , a nie metodą prób i błędów.[/QUOTE] Przyznam się bez bicia, że to będzie mój pierwszy raz :) Planowałam zakupić sterylny pojemniczek "ludzki" na mocz i jakoś go jej podstawić na pierwszym spacerze w poniedziałek rano, przed badaniem. Myślę, że nie będzie problemu bo Zuzia bardzo się koncentruje na siusianiu więc może nawet nie zauważy :) Oby! Dobrze kombinuję? [B]Poker,[/B] zrobić jej na razie podstawowe badanie czy od razu jakies rozszerzone?
  8. [quote name='jusstyna85'] A co do wyników,[B]to dobrze wiesz,że karteczke z morfologią dawno wyrzuciłam,[/B]bo i po co mi była,skoro zrobiłaś to samo u swojego weta dzień po tym,kiedy ja..nie kolekcjonuje wyników badań,kiedy są dobre Po co allegro? po to,żeby znalazła dom, nie ma co zwlekać,jeśli dom jest ok,to poczeka,albo będzie leczył u siebie.[/QUOTE] Tak, masz rację że wiem... dnia wczorajszego się dowiedziałam... Gwoli przypomnienia - wyniki miały przyjechać do mnie razem z psem, ale ich zapomniałaś/nie trzymałaś bo byly dobre... Mój wet nie uwierzył na samo słowo że "wyniki są dobre a wręcz książkowe", bo niby na jakiej podstawie?? Dla wyjaśnienia, płaciłam za badanie pod kątem chemii i hormonów. Morfologię zrobiliśmy gratisowo(!), żeby potwierdzić te książkowe parametry... Zuzia ma u mnie dobrze, ja mam i czas i ochotę i serce, żeby ją wyleczyć i doprowadzić do ładu. Po to ją wzięłam... Skąd ten nagły pośpiech, bo nie rozumiem?
  9. [quote name='DG32']Dziewczyny zróbcie zwykłe badanie moczu (koszt 10zł), a dopiero jak nic nie wyjdzie to można pokusić się o bardziej szczegółowe badania, w ogóle [B]dziwi mnie to, że takie badanie nie zostało zrobione od razu[/B] - raz dlatego, ze pies od początku sikał i podobno było stwierdzone zapalenie pęcherza (ciekawe na jakiej podstawie bez badań), a dwa że z pierwszego postu wynika, że było podejrzenie cushinga a przy próbie zdiagnozowania określa się między innymi ciężar moczu.[/QUOTE] Sunia przyjechała do mnie od Justyny85, która była z nią u weta. Ponoć [B]miała robione badanie krwi i USG nerek i macicy[/B]... Nie dostałam do dnia dzisiejszego wyników i nie wiem co w nich wyszło... Nie dostałam też informacji jakie to badanie krwi było - czy zwykła morfologia czy pod kątem hormonów też! Nie sposób się było do Justyny dodzwonić, na esy też tego dnia nie odpowiadała. Niestety zdrowie psa i szybka reakcja była dla mnie ważniejsza ... Zrobiłam bez potwierdzenia i okazało się, że słusznie bo pierwszy wet hormonów jej nie robił...i w ten to sposób [B]wykluczylismy Zespół Cushinga. [/B] Zapalenie pęcherza było rozpoznane po badaniu ogólnym (obmacanie pęcherza), po częstotliwości oddawania i zabarwieniu moczu krwią. Pies automatycznie dostał antybiotyk i poprawe było widać już po 2 dniach. [B]Pierwszy wet nie podał psu nic tylko kazał obserwować, pytanie tylko co?![/B] Dodam, że do weta dojechaliśmy o 20 wieczorem, bo chciałam skonsultować Zuzię tego samego dnia co do mnie przyjechała. Nie sposób było zrobić badanie moczu od razu (tym bardziej, że lecznica była juz zamknięta a wet przyjął nas po godzinach...) Jak miałam zrobić badanie moczu w najbliższych dniach skoro sunia dostawała antybiotyk?? Badania wyszły by przekłamane i to dopiero byłaby strata pieniędzy, bo trzeba by je było powtarzać... [quote name='DG32'] Z tego co widzę to nieszkodna wam kasy na dublowanie badań, które jak widać do diagnozy i skutecznego leczenia psa nic nie wnoszą, justyna zrobiła 1 badania, dt powtórzyło to samo trochę to bez sensu :shake:.[/QUOTE] Justyna NIE ZROBIŁA tego samego badania co ja... ona zrobiła podstawowe badanie krwi, my zaś chemię i hormony... Proszę czytać wnikliwiej... Napisałam już wcześniej, że nie robiłam USG, bo własnie Justyna ponoć to badanie załatwiła, ale wyniki są mi znane tylko z jej relacji... [quote name='DG32']Radziłaby jeszcze o ile nie łapałaś moczu psiego nigdy wcześniej zrobić sobie jutro mały trening z tej dziedziny :evil_lol:, ja przy niskopodłogowym psie łapałam na chochelkę.[/QUOTE] Mam nadzieję, że nie będzie problemu :lol:
  10. [B]Pela, wejdź proszę na ten wątek [/B]:) [url]http://www.dogomania.pl/threads/182268-Bary-MUSI-OPUA-CIAE-DT-CZEKA-GO-SCHRON-ULICA-Chyba-ze-UZBIERAMY-na-KOJEC-u-JAAGI[/url]
  11. [quote name='pelaodrudego'] Mam chętnyc na wsi. Warunko dobre, kojec, podw órze do dyspozycji. Mieli onka a le w wieku 20 lat trzeba było go usspic...[/QUOTE] [B]profil dziewczyny:[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/members/73091-pelaodrudego[/URL]
  12. Piękny Gacuś a jego nos zauroczył mnie od razu jak go tylko zobaczyłam! :) :loveu:
  13. Może ludzie nie chcą dużego, żeby nie zrobił "krzywdy" temu mniejszemu dziecku... szkoda, że w drugą stronę nie pomyslą. 4kg psiak do dzieci i wypuszczania samopas do ogrodu, z którego zwial już jeden i skończył tragicznie przez niedopilnowanie wlaścicieli??? - absolutnie się nie nadaje...
  14. [B]Awit[/B], cioteczko kochana - musisz zapytać [B]Justyny85[/B]. Z tego co mówiła, jej wet robił Zuzi USG nerek, macicy, pęcherza i stwierdził, że wszystko jest w porządku. Wyników badań żadnych nie dostałam, także nie jestem w stanie nic powiedzieć. Nie robiłam ponownego USG, skoro sunia miała je niespełna miesiąc temu i wszystko ponoć było w normie. Poza tym, nie mieliśmy na to funduszy, ale postaram się zrobić jakiś bazarek na moją Zuzieńkę i będziemy działać. Póki co, w poniedziałek zaczynamy od badania moczu. Ona zanim do mnie przyszła, miała taki gnój na sobie, że prawdopodobnym jest to, że rozwinęły się jakieś bakterie w jej ukladzie moczowym i przez to ma nawracające zapalenia :roll:
  15. [B]Megi[/B], nasz psi aniołku - bardzo Ci dziękuję! :loveu: Teraz bardzo się przyda na te jej nereczki:roll:
  16. Tą: [url]http://img31.imageshack.us/img31/8553/img0108qi.jpg[/url] ...albo tą: [url]http://img145.imageshack.us/img145/633/img0109y.jpg[/url]
  17. [quote name='malagos']Niedługo, 28 kwietnia, rocznica śmierci Majeczki...Teraz poczytałam o niej - nasze pierwsze spotkanie, gdy Alpina mi ją podała na ręce w Węgrowie, pod kościołem na parkingu...Tak sie spotkałysmy, ona jechała z Lublina, ja od siebie. I te tęcze na niebie, nigdy takich nie widziałam, jedna za drugą. To juz 2 lata........... Może i tego dnia Majeczka da jakiś znak na potwierdzenie, że jej dobrze i jest spokojna i szczęśliwa :) elinka, skończyłas już? :eviltong:
  18. Tak, tak - dzwoniłam ;) Dopiero dziś co prawda, bo wczoraj nie miałam głowy a jak już ją odzyskałam to było za późno, ale Pani Kamelia się bardzo ucieszyła :) Pan Marek w tle był bardzo zaaferowany rachunkiem za prąd i głośno i "dosadnie" wyrażał swoje niezadowolenie...Na informację o przyjeździe Pinusia odpowiedział - "No dobrze..." :roll: Ludzie są poinformowani o konieczności zabezpieczenia Pinusia przed kleszczami i pchłami. Mają iść z nim do weta za jakieś 2 tyg. Umówiliśmy się na piątek ok. południa, bo p. Kamelia do 10 będzie w jakiejś Klinice. Pinusia zawiozę ja z TZem. Szanowny mój oszacował dojazd na jakieś 25-30zł, bo nie wiadomo ile km zrobimy po mieście w poszukiwaniu adresu ;)
  19. [B]Mam dwie wiadomości - dobrą i złą... Zacznę od dobrej - Pinuś w przyszły piątek jedzie do nowego domku :multi::multi::multi: ...a ta zła to.... ZUZIA ZNOWU SIKA! [/B]:( Mocz ma brązowawy... znów zaczyna się stan zapalny. W poniedziałek idę z nią na badanie moczu i pewnie znowu dostanie antybiotyki :( Tak się cieszyłam, że to już za nami :( Prawdopodobnie ma nawracające infekcje dróg moczowych... oby tylko to :roll: [quote name='jusstyna85']Czy ktoś może zrobić allegro?[/QUOTE] Justyna, ale allegro na co? Na leczenie? Zuzia nie jest jeszcze teraz do adopcji. Pisałam przecież, że jak będzie gotowa to dam znać i sama zajmę się ogłoszeniami. Jestem na bieżąco z jej stanem zdrowia i potrzebami... daleko jej do stanu normalności :roll: Ps. Proszę Cię o podesłanie wyników krwi, które robił jej Twój wet i opis USG. Chciałam pokazać swojemu, żeby porównał i zadecydował czy należy je powtarzać czy nie. Po weekendzie wyślę Ci też obrożę, smycz i sweterek, w których do mnie przyjechała. Nie chcę trzymać nie swoich rzeczy. Innemu psiaczkowi może się przydadzą. Piszę tutaj, bo z tego co widzę Twoje archiwum GG czy innego komunikatora nie działa jak należy... Kodu nie będę powtarzać :eviltong: -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- [SIZE=4][B]Zaktualizowałam post rozliczeniowy i wiadomości w 1 poście![/B][/SIZE]
  20. Jak sprawa by się miała z relacjami, zdjęciami itp? Ja bym jednak nalegała na zaczipowanie i rejestrację danych właściciela... Oraz - skoro nie chce być podejrzewany i psa ma zamiar traktować jak członka rodziny - własnoręczne napisanie tego oświadczenia. Jeżeli facet się nie zgodzi - nie oddałabym...
  21. Ludzie! Kolejne maleńkie ciałko pełne bólu :(
  22. [B]Awit[/B], więc znasz mój ból :roflt: Ja pokładam nadzieję w tych hormonach... nie wiem kiedy to zacznie działać, ale myślę że warto będzie poczekać ;)
  23. Ja bym zapytała co złego widzi w treści takiej umowy?? Czy w zamian zgodzi się zaczipować psa i zarejestrować go w bazie czipów pod swoim nazwiskiem?? I czy bez Umowy wyraża zgodę na wizyty po-adopcyjne, bądź czy ewentualnie sam napisze oświadczenie że zobowiązuje się rzetelnie prawić opiekę nad psem. Jest trochę rozwiązań ale nie wiem jak to prawnie wygląda. Pod czyja opieka sa szczenięta - jakiegoś Stowarzyszenia? Wydawało mi się, że Andzia coś wspominała?
  24. Zuzaneczka, awaryjny DT już mamy... Konstruktywne rozwiązania to chyba jedynie dla Ciebie i Twojej wygody... Gwarancji nie masz nigdy, na nic... Gwarancja to jest jedynie na to, że każdy kiedyś umrze... Wracając do meritum - skoro DT awaryjny już mamy to rozumiem, że do poniedziałku śmiało bedziesz z psem pracować i jeżeli nie będzie poprawy to będziemy szukać mu transportu do Magdalenki?
×
×
  • Create New...