[URL="http://img716.imageshack.us/i/gajek2.png/"][IMG]http://img716.imageshack.us/img716/1428/gajek2.th.png[/IMG][/URL] [URL="http://img691.imageshack.us/i/gajek.png/"][IMG]http://img691.imageshack.us/img691/805/gajek.th.png[/IMG][/URL] [URL="http://img519.imageshack.us/i/gaajek.png/"][IMG]http://img519.imageshack.us/img519/5333/gaajek.th.png[/IMG][/URL]
Dzisiaj nad ranem Gajka pokazała nam jak bardzo chce, ale się boi. Chce podejść, ale wciąż ma obawy, czy to dobry pomysł i czy powinna. Podchodziła i odbiegała, krążyła, myślała, wahała się- wskoczyć, nie wskoczyć, oto jest pytanie. Na łóżku leżał ludź, obok miska, a na ziemi siedział kot, który z pewnością coś by zjadł. Podejdzie, o tak Gaja podejdzie, skoczy i zje. Albo jednak nie, zawróci. Nie nie, zmieniła zdanie, wraca- chce jeść, i… znów zmiana zdania. Czym prędzej odwrót. Minuty mijają, Gajka rozmyśla, próbuje, bada teren, przychodzi i ucieka. I w końcu skok na łóżku, kilka kroków i jest miseczka. Gajka je, ludź unika kontaktu wzrokowego, tak żeby nie przepłoszyć małego (ano, filigranowego, filigranowego) wypłosza, oczywiście nawet nie drgnie. Chwilę potem Gajka zwiała, przestraszyła się ręki zbliżającej się w jej kierunku. Ale podeszła sama, to się liczy...