-
Posts
1316 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Niuni&Pupi
-
Kurde dogo mi właśnie wywaliło post, który napisałam... Kaja ma się dobrze. jak pisała Izzie ma 120zł u mnie i resztę u Lulki1(nie wiem ile bo sa tam stałe wpłaty i jednorazowe, i nie mam nad nimi kontroli). W czerwcu nie było, żadnych wydatków związanych z Kają, dopiero teraz w lipcu będzie tego trochę, bo trzeba uzupełnic zapas karmy dietetycznej, zakupic nowe zabezpieczenie na kleszcze i dobyć wreszcie wizytę u kardiologa, bo Kajka schudła i bez problemu można zrobić EKG. Odnośnie reszty... Nie wiem, rodzina powoli przełamuje się do zatrzymania Kai, TZ też, tylko ż emnie na razie na to nie stać, bo walczę z licencjatem i pracuje tylko dorywczo i nie mam pojęcia kiedy to się zmieni :shake: Jestem rozdarta, bo wiem że kai trudno będzie zaaklimatyzować się w nowym miejscu i z nowymi ludźmi...
-
Problem polega na tym, że nie tylko przy mnie Kaja ma odchyły... mamę ugryzła gdy mnie wogóle nie było w domu, TZa jak byłam w innym pomieszczeniu, a ciotkę to juz wogóle od czapki dziabnęła, bo najpierw się z nią witała przyjaźnie, a tu ni z tąd ni z owąd ja dziabnęła :shake: Wiem, że mnie broni i rozumiem gdy robi to na terenie mojego pokoju, lub gdy ktoś mnie "napastuje" :roll: jednak jej ostatnie akcje są totalnie od czapki :shake: Co do ogłoszeń to muszę sprawę przedyskutować z mamą i z TZem, którzy mimo wszystko Kaję strasznie lubią ;) Sama jestem rozdarta :shake: jednak to poważna decyzja. Napewno Kaja potrzebuje domku z DUUUUUUUUUUUUUŻĄ ilością miłości, bo jest strasznym pieszczochem i ciągle domaga się miziania i tulenia, a przedewszystkim kogoś odpowiedzialnego, kto będzie czuwał nad jej wagą, która obecnie staneła w miejscu :shake: Poza tym nie zapominajmy, ze zaczął się okres wakacyjny i trzeba uważać, bo ludzie bez namysłu biorą a potem oddają lub co gorsza wyrzucają zwierzaki:-( [B]iwona213[/B], wstrzymaj się jeszcze do końca czerwca z tymi ogłoszeniami. Potem zobaczymy. BTW ja bym przed ewentualnym wydaniu Kai do DS usunęła jej przepuklinę, która jest sporawa. Obecnie zbiera się w niej tłuszcz, jednak pani wet powiedział, że gdy sunia schudnie mogą jej tam wpaść trzewia :-(
-
[quote name='nika28']Co u Kajki ? ;) ;)[/quote] Hmmm. Nic dobrego :shake: Dziś rzuciła się z zębami i pogryzła moją Ciotkę, bez żadnego powodu :angryy: Całe szczęście Kajka ma małe ząbki, ale to nie pierwszy raz kiedy staruje do kogoś kłapiąc paszczą... W weekend ugryzła TZa - niegroźnie co prawda. Ciocia nie miała tyle szczęścia :-( Dziura w dłoni i posiniaczone palce... Poza tym dupsko chudnie, sierść odrasta, humor dopisuje. Kaja bardzo chętnie chodzi na dłuższe spacery, jednak martwia mnie jej odchyły względem domowników... Na spacerach super grzeczna, łagodna do psów, kotów, dzieci... Nie wiem czemu w domu taka paskuda z niej wyłazi... :roll: BTW chyba Kaję do fryzjera zabiorę na wyrównanie sierści... no a jak Kaja schudnie jeszcze pół kilo to idziemy na EKG, bo obecnie sadło skutecznie izoluje ;) Wrzucam trochę zdjęć małej agresorki ;) [IMG]http://img200.imageshack.us/img200/1475/30070861.jpg[/IMG] [IMG]http://img200.imageshack.us/img200/9420/60362170.jpg[/IMG] [IMG]http://img200.imageshack.us/img200/4776/kkkf.jpg[/IMG] [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/5066/kkkkilc.jpg[/IMG] [url]http://img19.imageshack.us/img19/6770/kkkkkg.jpg[/url] [url]http://img198.imageshack.us/img198/2139/kkkkkkc.jpg[/url] [url]http://img198.imageshack.us/img198/4742/kkkkkkkm.jpg[/url] [url]http://img199.imageshack.us/img199/1651/kkkkkkkkh.jpg[/url] [url]http://img5.imageshack.us/img5/9544/kkkkkkkkkl.jpg[/url] [url]http://img5.imageshack.us/img5/5808/kkkkkkkkkke.jpg[/url]
-
No niestety nie udało mi się poznać Malwinki :-( spóźniłam się o jeden dzień :-( Wiem, ze dzięki JoSi mała Malwinka zaznała miłości, i wiem, ze dla JoSi to marna pociecha. Malwinko ['] ['] ['] biegaj szczęśliwa i bez bólu - już zawsze. JoSi - miej nadal tyle serca i odwagi by pomagać tym najbardziej potrzebującym :loveu:
-
[B]iwona213 [/B]- jak najbardziej. Obecnie u mnie Kaja ma 120zł od Leyli i jakies resztki z kasy na start (wsio w rozliczeniu, które poza +120zł od Leyla, jest aktualne;) bo na EKG nie byłyśmy gdyż nie miałam kiedy, a po drugie Kaja jest tak tłusta, że badanie może byc niewyraźne/niedokładne:shake:). Obecnie kajusia ma się świetnie,jedzonko powinno wystarczyć jeszcze na miesiąc, więc myślę że obie deklaracje 20zł i 30zł na Kaję mogą spokojnie iść na tego biedaka. kaja ma jeszcze trochę oszczędności w skarpecie u[B] Lulki1[/B], więc z głodu nie zginie ;)
-
Wczoraj była u mnie Leyla ;) Osobiscie wręczyła mi deklarowane pieniążki (120zł) na czerwiec dla Kai. Dziękuję :loveu: Zaraz wyjeżdzam do Karkowa więc nie będzie mnie na dogo do poniedziałku... Pozdrawiamy.
-
;) No nie, że Kaja nie do poznania? Chudnie dziewczyna, kondycji nabiera, bardzo chętnie chodzi na spacerki. Zastanawiam się tylko nad zabraniem jej do fryzjera, bo wszyscy się pytają na co chory jest ten piesek:shake: a faktycznie kupa kudłów z przodu i ogolony zadek (który nie chce odrastać:-() tworzą groteskową całość:shake: Niestety Kaja nadal zajadle broni mojego pokoju, wczoraj po raz kolejny rzuciła się z zębami do mojego TZa, którego uwielbia, a tu prask, On się pochylił żeby przywitać, a Kaja z furią i zębami do niego :angryy: została wywalona za drzwi pokoju, a potem się kajał i kładła TZowi łeb na kolanach i się przymilała... Normalnie dr Jeckyl i mr Hyde w jednej osobie ;) Panoszy się strasznie, zajęla cały psi materac, do tego stopnia, ze moje psy nawet do niego nie podchodzą... No tyran z niej. Do tego powarkuje na Niunię jak ta chce wejść do mnie do pokoju, mimo że poza tym są w wielkiej przyjaźni;) Dziwne ma odchyły nasza mała Kajka:roll: Narazie nie wiemy jak to będzie z Kają, MYSLĘ, ZE PO CZĘŚCI ZADECYDUJE JEJ ZACHOWANIE PODCZAS MOJEJ NIEOBECI... Nie jestem w stanie napisać co dalej. Nie jest to w każdym razie łatwe, zwłaszcza jak się na nią patrzy :loveu:
-
Ponawiam pytanie o losy pieska? Coś wiadomo?
-
Oto linki do zdjęć Kai ;) [url]http://img38.imageshack.us/img38/4145/32075852.jpg[/url] [url]http://img132.imageshack.us/img132/7221/99276794.jpg[/url] [url]http://img33.imageshack.us/img33/5008/25481760.jpg[/url] [url]http://img33.imageshack.us/img33/1756/84956606.jpg[/url] [url]http://img34.imageshack.us/img34/7118/13447959.jpg[/url] [url]http://img39.imageshack.us/img39/1909/79034869.jpg[/url] [url]http://img132.imageshack.us/img132/1167/79292419.jpg[/url] [url]http://img23.imageshack.us/img23/1672/10648095.jpg[/url] [url]http://img37.imageshack.us/img37/4368/14361733.jpg[/url] [url]http://img37.imageshack.us/img37/3592/75360081.jpg[/url] [url]http://img37.imageshack.us/img37/7148/93033637.jpg[/url] [url]http://img37.imageshack.us/img37/6387/25787848.jpg[/url]
-
Kaja pozdrawia cioteczki ;) Później wrzucę trochę nowych fotek ;)
-
Ha, więc wg badań kontrolnych i badania krwi Kajka jest super zdrowa;) nadal nie mam jak jej zawieźć na EKG serca, ale osłuchowo moja wet nic nie wyczaiła, załamana była tylko ilością sadła :roll: Kaja robi postępy - wchodzi i schodzi sama po schodach :multi: I chodzi na całkiem długie spacerki, z których wraca o własnych siłach ;) Niestety nadal broni mnie i mojego pokoju, warczy na TZa jeśli ten mnie przytula, lub pieszczotliwie klepnie - Kaja od razu szczeka i warczy:evil_lol: Oczywiście nadal prawie wszędzie za mną łazi :shake: więc nie wiem jak będzie kiedy pojadę na tydzień do karkowa:-( Nie wiem co poza tym pisać. Wsio z nią ok. Widać, ze zaczyna się robic głodna na tej drakońskiej diecie, jednak ja juz widzę poprawę, więc myślę, ze jeśli nadal Kaja tak będzie się rozkręcać to do wakacji będzie z niej laska :cool3: Dorzucam linki do zdjęć, żeby ciotki miały co ogladać, a w weekend pstrykne wyniki badań, żeby były do wglądu ;) [url]http://img41.imageshack.us/img41/8176/23955448.jpg[/url] [url]http://img40.imageshack.us/img40/4020/59089327.jpg[/url] [url]http://img39.imageshack.us/img39/8466/51372328.jpg[/url] [url]http://img38.imageshack.us/img38/628/15528219.jpg[/url] [url]http://img40.imageshack.us/img40/5438/74332575.jpg[/url] [url]http://img39.imageshack.us/img39/8391/36730564.jpg[/url] [url]http://img38.imageshack.us/img38/1681/50211310.jpg[/url] [url]http://img36.imageshack.us/img36/8633/30226877.jpg[/url] [url]http://img33.imageshack.us/img33/5395/79069512.jpg[/url] [url]http://img196.imageshack.us/img196/665/42747649.jpg[/url]
-
No właśnie, ktokolwiek wie co się dzieje z ŁAtkiem??
-
Witam. Po weekendzie nowe wieści ;) Kaja po raz pierwszy sama o własnych siłach weszła po schodach, przyszło jej to z wielkim trudem, ale udało się :multi: Niestety Kaja zaczyna robic próby o dominację i co gorsza, warczy na domowników, którzy chcą wejść do mojego pokoju, a mamę nawet ugryzła... Ewidentnie broni mnie i swojego nowego terytorium, niestety jest to bardzo uciążliwe i srednio mi się podoba :shake: Jednak najgorsze, to że Kaja ni chce z nikim poza mną wyjść na spacer :angryy: Wczoraj TZowi udało się ja wyciągnąć z pokoju i sprowadzić po schodach, wyszła nawet za furtkę, a potem klops, nie chciała iść dalej:-( Nie wiem co mam robić, bo nie zawsze jestem w stanie być na wszystkich spacerach, w sobotę skończyło się to tym, że Kaja nasikała na wycieraczkę bo nie chciała zejść z tatą na podwórko :shake: No i jeszcze strasznie wyje [po moim wyjściu... niby nie są to wielkie rzeczy, ale razem tworzą trochę przerażającą całość - psa który przywiązał się tylko do jednej osoby i nie toleruje nikogo innego. Dziewczyny, co poza wyprowadzaniem Kai w towarzystwie innych ludzi mogę zrobić, żeby się przełamała i zaczęła wychodzić z innymi sama na spacery?? No i jak ja oduczyć tego bronienia mnie i pokoju? Niby z Niunia jak ją wzięłam z ulicy było podobnie, ale nie aż tak mocno :roll: Co do badań to jutro idziemy do mojej pani doktor na badanie krwi i ogólne oględziny, bo obecnie nie mam transportu, żeby Kaję na EKG na Mokotów przewieźć :-( Jeśli będę się przeprowadzać, to na pewno zabieram Pupisia i Kaję (jeśli jeszcze u mnie będzie), Niunia jest juz staruszką, która śpi i je, a poza tym mało co ją obchodzi, więc napewno lepiej dla niej jeśli zostanie z mamą, bo przeprowadzka by ja zestresowała. Oczywiście istenieje ryzyko, ze nie uda nam się znaleźć mieszkania, w którym mozna trzymać zwierzęta - wtedy nie mam pojęcia co robić :-( Ps. jak na moje oko Kaja juz trochę schudła ;)
-
[B]iwona213[/B] przyznam, że w piątek byłam trochę przerażona stanem Kai, ale teraz się dziewczyna rozkręca, sama leci na spacerki i nie kładzie się już co 5 metrów ze zmęczenia ;) Jest kochana, choc niestety widzę, ze strasznie o mnie zazdrosna :shake: i powoli zaczyna zwracac na siebie uwagę różnymi odgłosami lub wystawianiem tłustego brzuszka do miziania ;)
-
[IMG]http://img196.imageshack.us/img196/7269/71450246.jpg[/IMG] [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/5259/75218468.jpg[/IMG] [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/883/57354752.jpg[/IMG] [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/4613/87131768.jpg[/IMG] [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/2048/59667757.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img194.imageshack.us/img194/9135/24256648.jpg[/IMG][IMG]http://img39.imageshack.us/img39/1016/21546713.jpg[/IMG][IMG]http://img190.imageshack.us/img190/2905/60497851.jpg[/IMG]Kajunia ma się dobrze. Robi postępy w chodzeniu, staje się coraz bardziej ruchliwa i ciekawska ;) Jest mega łagodna do ludzi, psów, kotów a nawet swinki morskiej :evil_lol: co prawda boi się duzych psów i trochę walczy z moim Pupisiem o najlepsze posłanie, które to zawsze było jego, a teraz wredna Kajka mu się wepchneła i jeszcze warczy :lol: Schody nadala są problemem, zwłaszcza w górę, bo schodzić już schodzi w miarę normalnie, ale z wejściem nadal ZONK! W ciągu dnia Kajunia szuka w domu słoneczka i jak je znajdzie to wygrzewa dupinę ;) Ogólnie bardzo słodki i uroczy z niej psiak, niech tylko futro odrośnie, dupka zmaleje i będzie piękna :loveu: A tu trochę zdjęć: [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/1449/26884858.jpg[/IMG]
-
Powiem tak, Kaja obecnie wymaga raczej doświadczonego opiekuna i cierpliwego zarazem. Na chwilę obecną na spacery wychodzi tylko ze mną, wczoraj jak mama próbowała z nią wyjść, to Kaja na chodniku zaparła się łapkami, wywinęła z szelek i położyła, i nie chciała wstać.... Także trzeba ją przyzwyczaić do wychodzenia z różnymi ludźmi. Jeśli chodzi o schody, to powoli się przełamuje, ale też jeszcze trzeba nad tym pracować. Wet. powiedział, że efekty odchudzania będę widoczne najwczesniej za 5-6 tygodni. Kazał podawać tylko i wyłącznie dietetyczną karmę i nic poza tym! W wolnej chwili chwili podjadę z Kajunią na EKG serca, bo biorąc pod uwagę jak szybko się męczy, to wydaje się konieczne. [B]iwona213[/B] - co ja mogę napisać? Na razie moim zdaniem pies nie nadaje się do adopcji. Kaja jest cudna, ale biorąc pod uwagę przerażenie TZa pojawieniem się kolejnego psa w moim zyciu, to nie wiem jak będzie z zostaniem Kai u mnie na stałe. Co prawda w weekend chodził z nami na spacerki i mizia Kaję z takim samym zaangazowaniem jak Niunię i Pupisia ;) to widzę lekką dezorientację na jego twarzy :shake: Narazie Kaję trzeba doprowadzić do ładu! Pyszczek ma słodki i śliczny, z korpusikiem gorzej :shake: Poza tym jak juz pisałam Kaja w domu większość czasu śpi zmęczona spacerkami :lol: dorzucam linki do zdjęć: [url]http://img10.imageshack.us/img10/3918/p0905091447.jpg[/url] [url]http://img16.imageshack.us/img16/2373/p100509143901.jpg[/url] [url]http://img15.imageshack.us/img15/9777/p100509201401.jpg[/url] [url]http://img14.imageshack.us/img14/9515/p100509143902.jpg[/url] [url]http://img11.imageshack.us/img11/9352/p090509144602.jpg[/url] Ps. Widzę że odkąd Kaja u mnie to cisza na wątku taka, jak by wszyscy pouciekali...
-
Witam ponownie. Kaja powoli się aklimatyzuje w nowym otoczeniu. Poza kilkoma małymi "wypadkami" w domu Kaja jest grzeczna i w domu nie sprawia problemów. Gorzej przy wychodzeniu... schody wewnątrz budynku są dla niej przerażające. Z TZem sprawdziliśmy i Kaja na zewnatrz schodów się nie boi i nawet daje radę wchodzić i schodzić, ale w środku masakra. Przyznam że jest to bardzo duże utrudnienie dla mnie, bo juz jednego psa do oszenia po schodach mam, więc drugi to lekkie przegięcie :shake: może ktoś ma jakiś pomysł jak kaję do schodów wewnątrz budynku przekonać? Dziś byłysmy na zakupach, Kaja ma swoje szelki, smycz i dietetyczne jedzonko;) Obecnie jestem zabiegana, psy siedza z mamą, a ja nie mam czasu się po głowie podrapać, więc proszę o wyrozumiałość i nie szturmowanie mnie o ciągłe informacje.. Wrzucam nowe zdjęcia Kai;) [url]http://img25.imageshack.us/img25/218/p090509102901.jpg[/url] [url]http://img8.imageshack.us/img8/1555/p0905091446.jpg[/url] [url]http://img8.imageshack.us/img8/3576/p100509143903.jpg[/url] [url]http://img14.imageshack.us/img14/9682/p1005091714.jpg[/url]