Jump to content
Dogomania

Dzika_Figa

Members
  • Posts

    7589
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dzika_Figa

  1. [quote name='majuska']ale musi choc troszke to jakos przezywac, na pewno tak to po nim spływa?? Zresztą co tam...niech sie bawi i szaleje, oby Pucku ten normalny dom był szybko!!![/QUOTE] Jakośtam pewnie przeżywa, choć od przez tyle domów przeszedł i ludzi, że pewnie też trochę przywykł...
  2. Myślę, że to bardzo prawdopodobne, że wcale mu nie jest smutno. Bo trafił w fajne miejsce, ma dużo ruchu, psie towarzystwo, nie nudzi się... I nikt nie ma do niego o nic pretensji.
  3. [quote name='Becia66']no przecia napisałaś raz że w Bouchwale, to teraz też mogłaś jedną cyferkę zgubić :diabloti:[/QUOTE] Ja te literówki z nerwów robię, bo jestem wiecznie zaszczuta przez starszą siostrę...
  4. [quote name='Florentynka']Sprawdzałyście, czy w allegro są właściwe numery telefonów?[/QUOTE] Złośliwa franca!
  5. Adopcje stoję zupełnie. Obawiam się, że teraz już mamy okres przedświąteczny...
  6. Słodki! Przekopię sobie wątek i przygotuję zdjęcia do allegro, żeby potem móc szybko zrobić.
  7. [quote name='Becia66']i to jest w tym wszystkim najgorsze.[/QUOTE] Nie masz z kim teraz, co? Ktoś se robi dziecko, a Ciebie za to kara spotyka...
  8. [quote name='Florentynka']Jasne, się zrobi.... póki co robię zawodowe obrzydlistwa. Zaczynam się skądinąd wstydzić swojego zawodu - poszłabym na rurze tańczyć, gdyby nie ten wiek... O, maila sprawdziłam, jest info o łapce: [I]Byliśmy u weterynarza z Puckową łapką (żeby nie stresować Pucka, zabraliśmy go z łapką do kompletu). I sprawa wygląda tak: łapka nie boli, weterynarz obejrzał, fachowo pościskał, troszeczkę powykręcał paluszki i tak orzekł. Przyczyny takiego stanu łapki-w sensie różnicy od zdrowej mogą być różne. Po pierwsze-Pucek mógł tę łapkę nadwyrężyć. Z racji kontuzji, jakie przeszedł, łapa może być słabsza. A druga wersja jest taka, że łapka taka po prostu jest, nie dolega nic Puckowi w związku z nią i wszystko jest ok. Zalecenia to obserwacja i sprawdzanie, czy łapka nie puchnie i nie boli. Fakt, faktem, ze Pucek nie kuleje, ani nie widać, ze łapka dolega. Możliwe, że taka ciutkę inna będzie, a pies będzie żył z nią bez bólu. Na razie obserwujemy. Koszt macania łapki=0 zł.[/I][/QUOTE] [quote name='Andzike']Ja mam z kolei kryzys korporacyjny i marzy mi się praca, która faktycznie sprawiałaby mi przyjemność (no, ale żyć z czegoś trzeba:shake:). Jak połączyć przyjemne z dającym zarobić? :razz:[/QUOTE] Dobrze, że łapka nie boli. Trzymam kciuki, żeby było ok. Może razem coś wymyślicie w kwestii pracy? Może nawet taniec na rurze...
  9. [quote name='majuska']Chciałabyś:eviltong: Oprócz tego, że rosnę:placz::placz: to nic mi nie jest :)[/QUOTE] Ale desperadoska sobie nie wypijesz....
  10. [quote name='majuska']Ja już rzygałam swoja pracą, więc zrobiłam sobie dziecko i jestem na L4:diabloti: ( oczywiście pomysł dla odważnych )[/QUOTE] I teraz rzygasz z innych powodów ;-)
  11. No i ja jak zwykle przychodzę na gotowe... Andzike, szturchaj mnie jakoś bardziej jak mnie gdzieś nie ma gdzie powinnam, co?
  12. Tu jest jakiś bazarek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/204616-Bazarek-OG%C5%81OSZENIOWY-dla-Kazia-i-Kajtuna-od-20-do-50-og%C5%82-TANIO-do-5.04.-godz-23[/url] i szukam dalej. EDIT: Więcej nie znalazłam...
  13. [quote name='Andzike']Trzeci tymczas to pod warunkiem, że się przeniosę na wyżej wspomnianą działkę :roll: A działka niedaleko Wyszkowa, 65km od Warszawy. Dziadkowie już lada moment przenoszą się tam na okres letni razem z coraz mniej wychudzoną Lilką, która jest coraz mniej na tymczasie ;) Wiem,że na każdym wątku marudzę, że nie chcę oddać tymczasa,ale szóstkę oddałam, więc może właśnie szczęśliwa siódemka powinna zostać u nas na zawsze? :cool3: Malawaszka, a Ty tak wpadasz i mnie tu dobijasz, jak nie Szlufką to teraz Peggy... Ha, jamniorka sobie dziadków kupiła! To trzymam kciuki! A teoretycznie taka przeprowadzka jest możliwa?
  14. Aśka, rób rodowód! Matka nieznana, ojciec nieznany, ale obydwoje piękni niewątpliwie. Miejsce pochodzenia: słupek nr ? przy drodze krajowej nr ?
  15. Ale ja postawiłam warunek ;-) Żeby Ci nie umknął...
  16. Nie mogę wyjśc z podziwu, ile jeszcze w tym małym piesku jest chęci życia. I jaki kontaktowy jest!
  17. I słusznie. Miejsce Sary jest na kanapie. Ale może Państwo zechcą innego psa? Może malawaszka coś ma? Zresztą Sara zostaje u Andzike :diabloti:
  18. Moim zdaniem możesz, jak najbardziej, ale pod warunkiem, że dalej będziesz brać tymczasy :evil_lol:
  19. Krakowsko - Częstochowski Terier Wyżynny? albo Jurajski... EDIT: Już to widzę: TERIER JURAJSKI - Jedyny taki na allegro! RZADKA RASA!
  20. On jest coś pomiędzy. Wpiszemy mu wszystkie możliwe odmiany w tytuł allegro...
  21. HA! Pucek jest amerykańskim [URL="http://en.wikipedia.org/wiki/Rat_Terrier"]Szczurzym Terierem[/URL]
  22. [quote name='Florentynka']Jak będę cokolwiek wiedzieć, to napiszę. Ja bym raczej podejrzewała, że Pucek teraz mógł łapkę sforsować - bo odkąd jest w DT biega i kłębi się z psami całymi dniami. Do tej pory pewnie wychodził na sznurku, to nie miał jak zmęczyć łapki. Boleć go chyba nie boli, bo jak najbardziej jej używa i skłonny jest do szaleństw. No ale mógł się przeforsować, po długim okresie zastania.[/QUOTE] Ano mógł, mógł. Wiesz, zadzwoniłabym do DT i poprosiła, żeby skonsultować z wetem ( i z Ulkowym wetem też) czy on powinien raczej oszczędzać łapę czy własnie korzystać z niej dużo. Bo chcemy go ogłaszac jako psa dla aktywnych, ale jak go ktoś weźnie na 30 km bieg, to może mu zaszkodzić... Lepiej chyba wiedzieć, na ile weci oceniają jego możliwości.
  23. [quote name='malawaszka']o kurcze, to może jednak niszczenie było spowodowane bólem łapy?[/QUOTE] No właśnie... co z tym wetem? Jedzie, czy wizyta została przełożona na inny dzień?
  24. [quote name='Florentynka']zgadza się, pisałaś. Za duży chyba na jack russella , ale nie wiem, w terierach nie oblatanam. Tekst kończę poprawiać, dziś pół dnia goniłam "za mięsem" a potem porcjowałam, a potem płakałam przed zamrażalnikiem, bo mi się nie mieści. Zamrażalnik w domu wegetarian - nic prócz mięsa. Nawet zamrożone ciasto na tartę musiałam wyciągnąć, bo nie wchodziło. Dziś na kolację tarta.[/QUOTE] Może być przerośnięty, to nie ma znaczenia. I tak nalezy go ogłaszać jako jack russella. Wszystkie aukcje z jakąś rasą w tytule od razu mają więcej wejść. A Ty myślisz, że co ja mam w zamrażalniku? Mięso, mięso, jeszcze trochę mięsa... i trochę odpadów organicznych (mrożę a potem raz w tygodniu wywozimy)... Jednak u mnie wszystko na mniejszą skalę, bo koty mniejsze... Powiedz psom, że robicie zrzutę na zamrażarkę. W końcu to w ich interesie leży, nie w Twoim... EDIT: Prawdziwy Jack Russell ma od 25 do 38 cm i waży 6-8 kg Czyli Pucek jakoś bardzo strasznie przerośnięty nie jest...
  25. No ja tez pisałam, że udziec! A Pucek jest jack russell terier, jak nic! Siostra, poprawiłaś już mój tekst? Bardzo się cieszę, że jednak ta Puckowa trudnośc to tylko metka... A od przyszłego domu trzeba się domagać podpisania cyrografu, że będą na bieżąco dzwonic lub pisać, przysyłać zdjęcia i meldować o każdym dziwnym zachowaniu. Dożywotnio.
×
×
  • Create New...