-
Posts
14956 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mala_czarna
-
[quote name='MartynaP'] [B]Meiram[/B] napisała: Krótko, jasno i na temat. I lepiej tak stawiać sprawę, uczciwie, niż ekscytować się wzięciem pieska ze schronu, a po 2 tygodniach go oddać, bo piesek siusia, bo kupę robi w domu, bo niszczy, bo ma takie schroniskowe naleciałości czyli sprawa jest jasna pies ze schronu robi kupe w domu,siusia i niszczy. Za to taki z pseudo tego nie robi,odrazu wie ze kupke robi sie na dworze?? schroniskowe naleciałości??? co to wogole ma być?? nawet szczeniak zabrany ze schronu szybko o tym zapomina,szybko sie uczy,jest oddany i wierny.[/quote] Litości :evil_lol: To ja to ja napisałam. Pogadamy jak ochłoniesz i nauczysz się czytać, ok? ;) Edit: ponieważ nie chce Ci się sprawdzić to dam Ci małą wskazówkę. Miałam sznupkę z pseudo. Chociaż nawet nie wiem czy można było to nazwać nawet pseudohodowlą (2 rasy na sprzedaż) . Suczka zmarła na chłoniaka. Od ubiegłej soboty mam mix teriera, ze schronu. Nie włączę Capsa, bo razi w oczy, ale powtórzę raz jeszcze: renomowana hodowla nie jest podstawą do twierdzenia, że psy beda zdrowe i piękne. Podczas leczenia mojej sznaucerki na chłoniaka poznałam dziesiątki osób, których psy były bardzo ciężko chore, pomimo tego, że brane z hodowli. To tyle. Kończę z Tobą rozmową, bo obawiam się, że i tak nie skumasz.
-
Mała Terrierkowata Frotka szczęśliwa u Małej Czarnej :)
mala_czarna replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, wszystko ok, ale jak ona mi zacznie spadać na wadze, to mnie kurna TOZ na głowę wejdzie! Toć szkielet się z niej zrobi! Chlebek dla gołębi jest boski, a kurde blaszka karma z jagnięciną jest be! Kluchy są be, kasza jest be. Mięso jest be! Z rączki jest wszystko cacy. I powiem szczerze, niepokoi mnie cały czas jedna sprawa: jest od ubiegłej soboty, niby w domu kupala nie ma, siku na zewnątrz, ale nadal tylko jeden raz. Rano zrobiła jak z nią wyszłam, póxniej wyszła mama, ojciec, i wyobraźcie sobie, że dopiero jak wróciłam z pracy, rzuciłam manele, wyszłam z nią to zrobiła. Była godzina 17. -
[quote name='Onomato-Peja']Jak nie ma czasu i ochoty to niech nie rozmnaża kundli :-o[/quote] Przyznam, że nie rozumiem. Nie ma obowiązku jeździć na wystawy z psem rodowodowym. (Vide: zapytanie Błyskotki)
-
[quote name='MartynaP']roizumiem ze twoj pies z pseudo tego nie robi/nie bedzie robił[/quote] Na przyszłość, coby z siebie idioty nie robić, proponuję przejrzeć wpisy interlokutora ;) Rozmowa z Tobą mija się z sensem, albowiem nie wiesz co się do Ciebie pisze. Dyskutować mogę z ludźmi, którzy nie czytają po łebkach.
-
[quote name='Onomato-Peja'] Na rasowego psa można i wydać nawet z 5 tysięcy a wiesz czemu ? Bo z takim psem jeździ się na wystawy, taki pies zdobywa championaty, taki pies zostaje reproduktorem i daje zdrowe, [B]ładne[/B] potomstwo... :roll: [/quote] Sugerujesz, że kundelki nie są ładne? Jak ktoś ma czas, ochotę, to niech jeździ. Jego sprawa. Być może to też hobby; każdy jakieś ma, nie? I uwierz mi, nie każdego podniecają championaty i wystawy.
-
[quote name='Błyskotka'] Tak owszem i to rozumiem ale nie rozumiem jak można za kundla dać tyle pieniędzy :shake:.[/quote] Tak między Bogiem a prawda, co Cię to obchodzi? Czy to Twoje pieniądze? Nie wiem czy przykład będzie udany, ale zaryzykuję. Takie np. bezdzietne pary, którym zarzuca się, że zamiast wydawać pieniądze na zapłodnienie invitro, powinny adoptować dziecko z domu dziecka. A one nie chcą. Czy też trzeba to potępiać? Wiecie co? W historii był kiedyś taki facet, Stalin, którego ulubionym powiedzeniem było "żelazną ręką zapędzimy ludzkość do szczęścia". I wiele piszących osób na tym wątku tak postępuje. Skoro ktoś nie chce psa ze schroniska to co wam do tego? Nie chce i koniec. Zapłaci 200, 300 zł i kupi kundelka, ale wybranego przez siebie, szczeniaka.
-
[quote name='Onomato-Peja']AD.1. Są domy tymczasowe i tam psy są 'sprawdzane' :roll:[/quote] Czasem nie ma tymczasów. Psy zabierane są bezpośrednio ze schroniska. I ja doskonale rozumiem, że ktoś może nie ma chęci, czasu ani ochoty brać psa ze schronu. Serio to tak ciężko zrozumieć?
-
Krótko, jasno i na temat. I lepiej tak stawiać sprawę, uczciwie, niż ekscytować się wzięciem pieska ze schronu, a po 2 tygodniach go oddać, bo piesek siusia, bo kupę robi w domu, bo niszczy, bo ma takie schroniskowe naleciałości.
-
[quote name='rusalka331']Ja kupuje swojemu psiakowi karmy z platinum natural. Może nie są jeszcze tak popularne w Polsce, bo z pewnością nie należą do najtańszych, ale jeśli chcielibyście dać swojemu psu coś naprawdę dobrego i zdrowego, to warto zainwestować (jakbyście chcieli sobie poczytać o tych karmach: [URL="http://www.platinum-natural.pl"]www.platinum-natural.pl[/URL])[/quote] Tak, już wiemy. Karmisz Platinum natural, ząbki myjesz Platinum oral. To reklama firmy?
-
[quote name='MartynaP']rozumiem ze chcesz mi zarzucic ze nie sprawdziłam wszystkich hodowli w Polsce,no dobra przyznaje sie nie sprawdziłam :roll:[/quote] O mój Boże. Kobieto, napisałaś przecież: "najgorsze jest to ze prawdziwe hodowle o swoje psy dbają jak nalezy i nie czrujmy się kupe kasy wydają na psy". Więc powtarzam Ci raz jeszcze, że nie można uogólniać, i nawet w hodowlach psów z rodowodem zdarzają się wpadki. Pisałam na forum chłoniakowym - większość z tych chorych na chłoniaka psów miało papiery, były brane z dobrych hodowli. Właściciele dbali. I co? Ano to, że czy w pseudo, czy w prawdziwej, też zdarzają się choroby. To może jeszcze dopiszę, bo znowu czegoś nie zrozumiesz. Odsetek tych chorych z pseudo jest pewnie 50 razy większy od prawdziwych hodowli.
-
[quote name='aina155']To moze stwierdzmy, ze pseudo sa dobre i z nimi nie walczmy? [/quote] Ktoś tak stwierdził? Nie zauważyłam :shake: Natomiast u niektórych zauważyłam brak obiektywnego spojrzenia. Trzba powiedzieć jasno - nie popieramy pseudohodowli, z wiadomych względów, ale zdajemy sobie również sprawę z tego, że z hodowli piesków rodowodowych również zdarzają się psy chore lub z wadami genetycznymi. Teraz lepiej?
-
[quote name='MartynaP']mowie o hodowlach w ktorej kupisz psa tylko i wyłącznie z rodowodem [/quote] Toć ja też o tym mówię. mam poszukać topików na dogo?
-
[quote name='MartynaP']najgorsze jest to ze prawdziwe hodowle o swoje psy dbają jak nalezy i nie czrujmy się kupe kasy wydają na psy. :angryy: [/quote] Nie czaruj że wszystkie hodowle sa takie. Poczytaj sobie na dogo, w końcu jesteś tu dłużej niż ja ;)
-
[quote name='Meiram']Jedna przychylna mi osoba:) Dziękuję za ten głos. Planuję sterylke suczki i nie zamierzam jej rozmnażać. [/quote] I to jest najważniejsze ;) Pozostaje tylko życzyć żeby się zdrowo chowała.
-
[quote name='Klaudysiaczek']Meiram, co ty odpierdzielasz za głębokim przeproszeniem? [/quote] A to już za przeproszeniem jest więcej niż brak kultury.:shake: Takimi tekstami tylko zniechęca się ludzi piszących na Dogo.
-
Pseudohodowli nie popieram, sama miałam suczkę z takiej. Natomiast pragnę nieśmiało zauważyć, że to nie Meiram reaguje agresywnie, ale piszące na wątku osoby. Meiram, po prostu zrób sterylkę suczce i będzie ok ;) A piesek w awatarze jest bardzo ładny.
-
[quote name='Mayka'][COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana]Bunia ma taką niesamowitą wolę życia, ale… nawet spacer na przysłowiowe siusiu jest już wielkim, wielkim problemem. Widzę, że chciałaby gdzieś pójść, zmienić miejsce gdzie leży, zobaczyć co się dzieje w innym pokoju (jest bardzo towarzyska) ale tego nie robi… Boli ją :-([/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana] i jest bardzo, bardzo słaba.[/FONT][/COLOR] [/quote] Mayka, cholernie mi przykro :( Powtórzę to, co mój wet mi zawsze powtarzał jak leczylismy moją sznaucerkę mini. Eutanazja wchodzi w grę wtedy gdy piesek nie ma apetytu, nie wykazuje chęci do zabawy, nie chce już towarzystwa, nie ma siły wychodzić na dwór żeby załatwić swoje potrzeby, no i przede wszystkim, ewidentnie cierpi. Ja w takich własnie okolicznościach musiałam uśpić Wikunię. Żarłam się z myslami, ale musiałam to zrobić, nie było innej rady :-(
-
Mała Terrierkowata Frotka szczęśliwa u Małej Czarnej :)
mala_czarna replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
[quote name='majuska'] Na prawdę zawsze ją widziałam jak miała świetny apetyt, pyszne były i jogurty i zwykłe bułki, a teraz taka cwaniara, oj Frocia:mad:[/quote] Majusia, moja wetka pewnie się nie zna na pieskach wziętych ze schronu, ale stwierdziła, że jeśli Frocia kradnie na spacerach chleb dla gołębi, to można by jej do michy z mięsem i kluchami, bądź też kaszą, wsadzić kilka kawałków chleba :roll: Kurka, no normalnie chyba folm nakręcę, to zobaczysz jak Frotella reaguje na żarcie. Reakcja zerowa. :roll: -
Mała Terrierkowata Frotka szczęśliwa u Małej Czarnej :)
mala_czarna replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
Nie da rady razem, bo wtedy albo jedna, albo druga w ogóle się nie załatwia :shake: Ja wychodzę z Frotką około godz. 6 rano, mama z Julką dużo później, bo mała jeszcze śpi. Frotka wychodzi później około godz. 12, jak jestem w pracy (mama idzie z nią na spacer), później znowu ja około godz. 18, i 22. -
Mała Terrierkowata Frotka szczęśliwa u Małej Czarnej :)
mala_czarna replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
[quote name='majuska'] Ale jak spojrzysz w oczka , to wszystko wybaczasz??[/quote] Majusia, ja nie mam co wybaczać ;) Niech sobie goni te koty, co mi tam. Moja sznaucerka na widok kota dostawała spazmów, mała była, a wstępowały w nią wtedy takie sły, że ciężko ja było utrzymać :cool3: No a Julcia weszła na coś, co nalezy do Froci, więc może to dlatego? Ja się nie znam, może behawiorysta potrzebny żeby to wytłumaczył ;) -
Mała Terrierkowata Frotka szczęśliwa u Małej Czarnej :)
mala_czarna replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
[quote name='rita60']No coz,wychodzi charakterek terierowski:razz:i za to je kochamy:loveu:[/quote] Mam nadzieję, że do niczego więcej nie dojdzie, bo będę zmuszona koczować z Frocią w namiocie, pod Mostem Poniatowskiego :evil_lol: -
Mała Terrierkowata Frotka szczęśliwa u Małej Czarnej :)
mala_czarna replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
Kupiłam wczoraj Froci Belcando - jagnięcina z ryżem. No kurka wodna, ona nie chce z michy jeść. Z podłogi jest super, z ręki super, micha NIE. ;) Ktoś tu na wątku pisał (zdaje się, że początkowe strony), że Frocia ujawni charakterek terriera. Ano wczoraj ujawniła. Mała Julka usiadła na Frociakowym posłanku i została delikatnie skarcona. Aha, i dziewczyny :lol: Frocia "kocha" koty. Do tego stopnia, że na wczorajszym spacerze prawie zaryłam w glebę, bo jakiś kot śmiał sobie nie reagować na spacerującą Frocię :eviltong: -
[quote name='danka1983'] Sorki że jestem natrętna ale jaki jest koszt samej chemi - bez badań?[/quote] Nie jesteś natrętna! Koszt chemii zalezy od wielu czynników - waga psa, rodzaj schematu chemii. Do tego chodzą profilaktyczne badania między chemią - morfologia, prześwietlania (nie zawsze, ale są), usg, i inne. Danusiu. Żeby piesek był leczony chemią potrzebne są przed jej podjęciem wszystkie badania, a priorytetem jest biopsja, na podstawie której powiedzą Ci, jaki to rodzaj chłoniaka.
-
[quote name='danka1983']Witam, jestem tu nowa wczoraj dowiedziałam się ze mój seterek prawdopodobnie ma chłoniaka :-( od ponad 2 miesięcy jest leczony antybiotykami i sterydami i jak na razie żadnych zmian. Jest źle. Pies nie je - chyba ze na silę wcisnę mu coś do pyska to potem troszkę sam zje. Od 2 tygodni pojawiają mu się guzki na ciele - pod skórą - ma ich już 3. Ma dużą śledzionę i zmiany na wątrobie. EKG też nie jest za dobre. Pies ma 7lat i 10 miesięcy. Proszę napiszcie mi czy ktoś leczył na to psa w okolicach Katowic i z jakimi skutkami oraz jaki jest mniej więcej koszt leczenie psa chemią?[/quote] Nie znam nikogo z okolic Katowic. Ja leczyłam sznaucerkę (już za TM) w Wawce . Eurydyka też leczy Fenderka w Wawce u dr Jagielskiego. Wejdź na forum [url]www.psichloniak**********[/url]. Edit. Nie wiem czemu cały adres nie wchodzi:roll: Po psichloniak powinno być widoczne fora. pl
-
[quote name='danka1983']Witam, jestem tu nowa wczoraj dowiedziałam się ze mój seterek prawdopodobnie ma chłoniaka :-( od ponad 2 miesięcy jest leczony antybiotykami i sterydami i jak na razie żadnych zmian. Jest źle. Pies nie je - chyba ze na silę wcisnę mu coś do pyska to potem troszkę sam zje. Od 2 tygodni pojawiają mu się guzki na ciele - pod skórą - ma ich już 3. Ma dużą śledzionę i zmiany na wątrobie. EKG też nie jest za dobre. Pies ma 7lat i 10 miesięcy. Proszę napiszcie mi czy ktoś leczył na to psa w okolicach Katowic i z jakimi skutkami oraz jaki jest mniej więcej koszt leczenie psa chemią?[/quote] Nie znam nikogo z okolic Katowic. Ja leczyłam sznaucerkę (już za TM) w Wawce . Eurydyka też leczy Fenderka w Wawce u dr Jagielskiego. Wejdź na forum [url]www.psichloniak**********[/url].