-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by filodendron
-
Wszyscy są samolubni. Geny są samolubne i nastawione na przetrwanie. Psie też :) Ale statystycznie rzecz ujmując, jednak ludzie są mniej samolubni niż zwierzęta, bo niektórych stać na altruizm, który w świecie zwierząt postawą jest raczej rzadką, delikatnie rzecz ujmując. Caesar Millan, który dla wielu tutaj jest autorytetem niekłamanym i jedynie słusznym ;), pisze o tym wprost - matka Teresa w świecie zwierząt miałaby przechlapane. Jak go nie lubię, to tu akurat gość rację ma. A co do opisanego wypadku, to strasznie przykra sprawa i kierowca zachował się nieludzko (tak, tak - jest takie słowo ;)), do rękoczynu jednak nie powinno było dojść, ale raczej do oskarżenia, o którym ktoś już tu wspomniał - nieudzielenie pomocy potrąconemu zwierzęciu jest karalne, więc skoro udało się winnego znaleźć, to może należało z tego skorzystać zamiast stawiać siebie na niekorzystnej pozycji. No ale to już musztarda po obiedzie - może sąd okaże się jakiś pro-psi i uzna okoliczności za łagodzące.
-
Wróciliśmy właśnie z wielkiej majówki - tradycyjnie - z Beskidu Śląskiego :) W pierwszych dniach urlopu zaliczyliśmy całkiem sporo śniegu i zimowe krajobrazy na Skrzycznem, niżej prawdziwie letnie upały, a pod koniec wyjazdu wiosenne burze i ulewy - prawie komplet pór roku :) Na ok. 60 km wędrówek tylko jeden kleszcz, więc jest nieźle w porównaniu z innymi regionami. Żmij na razie nie widać. Info dla wybierających się w tamte strony właścicieli narączkowych mikropsiaczków: na drzwiach wejściowych stacji kolei gondolowej na Szyndzielnię wisi wyeksponowana informacja, że wszystkie psy przewożone będą wyłącznie na smyczy i w kagańcu - niezależnie od wielkości (info opatrzone trzema wykrzyknikami :)). I faktycznie pan wpuszczający do wagonika przyjrzał się, czy nasz pudels ma kaganiec, choć do wielkich psów nie należy. Właściciele ulokowanych pod stacją straganów z pamiątkami jeszcze chyba nie wpadli na pomysł sprzedawania stylizowanych na góralskie rzemiennych kagańczyków w rozmiarze chihuahua/york, więc trzeba mieć własny ;)
-
[quote name='panbazyl'] [IMG]http://i46.tinypic.com/wtxc0i.jpg[/IMG] [/QUOTE] Strasznie fajny ten "malec" :)
-
Dajcie już spokój, bo Lastnh pomyśli, że ma ciężko chorego psa ;) ;) A jak nie ma, to będzie miał, bo go struje ;)
-
Gryf, a Twoje krztuszą się oliwą tak na poważnie? Jeśli tak, może trzeba spróbować zmienić markę - oliwa jest jak wino, każda ma swój własny "bukiet", smaczki, które czasem idą w "pikantność" lub różne balsamiczne aromaty. Może to im przeszkadza? Jeśli nie, to może dawać parę razy maciupkie porcje - tak małe, że pies może je tylko liznąć z talerzyka?
-
[quote name='Lastnh']to popatrz na to : http://www.vetfood.pl/_pliki_/filemanager/file/rds_ulotka.pdf (nr. 4 lub 6) 73% białka i 5% tłuszczu :cool3: A konkretniej? Jak rozumiem, to są suplementy.
-
Mojego trudno nakarmić. Może konkurencja do miski coś by podziałała, ale nie ma warunków na to, niestety.
-
Jeśli nakłamali z metryką, to trzeba zakładać, że i w innych sprawach mogli. Mogli kłamać, że pies był karmiony tą karmą, mogli go nie odrobaczyć - i to jest niestety dość powszechnie wśród pseudo "schodzenie z kosztów odchowu".
-
A czy on był/jest odrobaczany zgodnie z cyklem dla szczeniaków? Masz książeczkę zdrowia?
-
[quote name='panbazyl'] No ja się bardzo znęcam nad swoimi - czasem nawet i 10 minut tak siedzą bez prawa pożarcia.[/QUOTE] To mój się znęca nade mną :) "- Śniadanie! (cisza) - no masz, masz (kiedyś to była komenda, po której mógł zacząć jeść) - masz! (idzie powoli, zagląda do miski, odwraca się do mnie z miną "indyk trzeci raz pod rząd? Kobieto, kto cię uczył gotować?")" No i tak czasem z dziesięć minut pomedytuje nad fundamentalnym pytaniem - jestem głodny, czy nie jestem? :D
-
No właśnie - L-karnityna przede wszystkim chroni serce (a to działanie odchudzające, to podobno no... tak sobie ;)) U nas Royal zupełnie się nie sprawdził, a jestem tego samego zdania, co Sybel - dobra firma dba się o markę całościowo. Poza wszystkim, nie sugeruj się tylko zawartością tłuszczu - chcesz, żeby pies zbudował mięśnie - potrzebuje białka.
-
Jaki ma fajny pomarszczony pycholek :)
-
[quote name='Lastnh'] ja powiem szczerze ze juz sie zastanawialem nad jakas kreatyna , aminokwasami czy białkiem choc tego nie pochwalam gdy psy jedza ludzkie suple, znalazlem cos takiego co wy na to? http://www2.biofaktor.pl/?go=produkty2&sort=zwierz&gatunek=psy (kazdy preparat jest na co innego pierwsze z nich wydaja mi sie typowo budulcowe) Ale z tego, co piszesz, to on zdrowy jest. I sprawny, wesoły, aktywny itd. Po co tak cudować? Jak ma dobry metabolizm to kup mu czasem kawałek przerośniętej surowej wołowiny a nie "prochy".
-
[quote name='Lastnh'] A jak widać pies nie ma żadnych problemów ruchowych wręcz odwrotnie: http://img528.imageshack.us/img528/9338/63304768.jpg Odlot :) :) Nie wygląda, jakby miał wadę kręgosłupa ;) Jeśli pies jest zdrowy, regularnie odrobaczany, jeśli wet się nie czepia (a nie jest ostatnim konowałem), to się dwa razy zastanów i skonsultuj z innym wetem, zanim zaczniesz psa podtuczać. Też miałam problem z niejadkiem, też się starałam na różne sposoby, aż w końcu weterynarz-ortopeda mnie otrzeźwił mówiąc, że chudy pies to zdrowe stawy i że miałby połowę roboty, gdyby psy tak wyglądały.
-
[quote name='genka'] mam stosunkowo male mieszkanie i nie chcialabym zeby meczyl sie w nim york 10 kg Nie będzie się męczył, jeśli będzie miał zapewnioną odpowiednią dawkę ruchu. Poza tym, myślę, że ten "york standard", który biega u mnie po osiedlu, w wieku 6 tygodni ważył jednak więcej ;) Jak masz wątpliwości, to może pokaż psiaka wetowi - niech oceni, czy jego waga jest odpowiednia do budowy. [quote name='Cockermaniaczka']wiem wiem,zaraz ja usune ;) Aaa, jaka ulga... Zniknęło to straszące ostrzeżenie z wielką czerwoną tablicą ;) ;)
-
O, to super - gratuluję zdrówka :) Bo jak biochemia była robiona, to już jest konkret.
-
[quote name='genka']A wiec tak, widzialam rodzicow pieska i waza do 2kg oboje. Rodowod mialam opcje wyrobic badz nie ale nie zdecydowalam sie bo koszta mnie przerosly troszke :-( Wlasciciele pieskow sa zarejestrowani jako hodowla. Nie mam pojecia ale chyba kundelek to nie jest, zreszta jest naprawde sliczny szczeniaczek. Moze jednak za duzo karmy? Ile moze wazyc z taka waga w przyszlosci??? Raczej więcej niż "rodzicowe" niespełna 2 kg. O ile faktycznie ma 6 tygodni. U mnie chodzi po osiedlu "york" prawie wielkości mojego psa (10 kg). Ale kokardkę ma :) A ma to dla Ciebie zasadnicze znaczenie? Na własną rękę nie "odchudzaj" go - porozmawiaj z wetem - czy jest ok, czy rzeczywiście są podstawy, aby karmić go jak tę przysłowiową miniaturkę. Niezależnie jak duży ten york wyrośnie, musi być racjonalnie żywiony. Najważniejsze, żeby zdrowy wyrósł.
-
Jaki słodziak :) I jak pięknie zakomponował się kolorystycznie z wystrojem wnętrz ;)
-
Miał być ogar, no i jest :) Ale słodziak :) Jak psy przyjęły malucha? Super, że już zaprawiony do surowizny. Będzie relacja ze szczeniaczkowego barfowania?
-
No to gratki wielkie! I czekamy na fotki :)
-
A ja myślałam, że obciążeniem dla stawów jest nadwaga - obojętne jakiego pochodzenia, hmm... ;)
-
No tak, mam taki plan na emeryturę - własne kurki, pieczenie chleba i te rzeczy. Na razie się nie da, przynajmniej nie wszystko, ale etykiety czytam. Szynkę kupuję rzadko, bo bardzo droga - ale za to nie śmierdzi plastikiem. Taniej wychodzi upieczenie schabu z suszoną śliwką w środku - tak, wiem, ta świnia była karmiona jak "świnia", ale zawsze to coś zważywszy, że nie mogę trzymać świni na balkonie. Przy całym zrozumieniu faktu, że tkwimy uwięzieni w marketingowej pajęczynie - są jednak pewne normy, te dotyczące etykiet też. No i to przekonanie, że jak ktoś produkuje na rynek lokalny, to jest to na ogół lepsze niż to produkowane na rynek światowy. I jeśli ktoś się w czymś specjalizuje, to jest w tym lepszy niż ten, który wszystkie wrony za ogony. Nie mogę się uwolnić od wyobrażenia, że w korporacyjnych produkcjach trwa wymiana "dóbr" - półproduktów, resztek, odpadów - w taki sposób, aby korporacja wyszła na tym jak najlepiej. Gdybym miała karmić karmą, to z tych powodów wolałabym, żeby była konkretnie - niemiecka, szwajcarska, kanadyjska. A nie jak oliwa z oliwek w sklepie albo miód - z krajów UE. Albo i gorzej - Chiny i te sprawy.
-
[quote name='Vectra'] Generalnie powiem Ci tak , takiej szynki jak byłam dzieckiem , teraz nie ma :evil_lol: ;) Mówię o wczesnych latach 80.[/QUOTE] No, a ile trzeba było za nią postać? :) Żarcie jest nie tyle podlejsze w ogólności, co absolutnie powszechnie (u nas) - nikt nie przymiera głodem, nikt nie organizuje swojego życia pod kątem zdobywania żywności. I owszem, to musi się odbić na jakości, bo wolny rynek. A za dobre - owszem - trzeba zapłacić. Najlepiej zrobić tę szynkę samemu ;) Życie jest sztuką wyboru - karmy też :) Im coś powszechniejsze i bardziej "globalne", tym na ogół gorszej jakości. Jak to się ma do karmy produkowanej na masową, światową wręcz skalę, przez korporację Mars? Ja znam tylko jedną zasadę w miarę zdrowego żywienia - jedzenie powinno pamiętać, skąd pochodzi.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='PaulinaBemol'] Pewnie by dotarło jakby mu pies kawał dupy wygryzł tylko wtedy moja by była wina.[/QUOTE] Ano byłaby Twoja :) Dobrze, że pies uznał zawianego pana za zabawnego - niektórzy mają z tym problem. Lepiej nie szukać dziury w całym ;) -
[quote name='Vectra'] Nie porównujmy mięs , mrożonek ... z lat X wstecz , nasze psy mogą pomarzyć teraz , by zjeść taką jakość. [/QUOTE] No coś Ty - a słynne reganowskie kurczaki? :D Czemu ludziom zawsze się wydaje, że kiedyś było lepiej niż teraz? I czemu ta średnia życia wciąż rośnie? ;)