Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. To się stało na klatce schodowej - dziewczyna wyszła z własnego mieszkania. Może nie doczytałaś.
  2. [quote name='Rut'] i nie wiem co w tym zabawnego.jak by ludzie pilnowali asta a inni dzieci dramatu by nie bylo.[/quote] No sorry, ale po raz kolejny wymiękam czytając takie rzeczy. To kiedy będę mogła wypuścić córkę bez nadzoru dorosłych tak, żeby nie narazić się wszystkim szanownym właścicielom dużych psów? Jak będzie miała 14, 15, 18 czy 20 lat? Długo mam jeszcze jej pilnować? Może powinna przechodzić na drugą stronę ulicy, gdy idzie ktoś z psem? (Zresztą już przechodzi.) Jestem stara baba i też nie wiem, co bym zrobiła. Może wprowadźmy jakiś kurs wyciągania maltańczyków z paszczy dużego zwierza obowiązkowy dla wszystkich właścicieli małych psów? Ludzie powinni byli pilnować psa - to pewne, bo to ich pies. Natomiast 12-letnia panienka ma prawo do normalności - w jej zakres wchodzi także swoboda poruszania się po własnej klatce schodowej.
  3. [quote name='Coyote Ugly FCI']czyli wiadomo był to mieszaniec, ale lepiej na rase, ze (amstaff ze agresor )zwalić:mad: tak czy siek sytuacja nie powinna mieć miejsca!![/quote] Cały smaczek polega na tym, że nikt na rasę niczego nie zwalał. Strażacy przyjechali zanim wybuchł pożar i się porobiło :razz:
  4. [quote name='Sylwia K'][URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/87795.html"]filodendron[/URL] ja ci jakoś nie wierzę w twą historyjkę, no albo jeśli nawet to nie chodziłaś z dzieckiem do psychologa:roll: ale mniejsza o to??[/quote] I daj Ci Panie Boże zdrowie, nie ma obowiązku. Niech ta siła wyższa w którą może wierzysz, ochroni Ciebie i Twoje dziecko przed takimi "przygodami", żebyś nigdy nie musiała - jak ten ewangelijny Tomasz - dotknąć, żeby uwierzyć. Z całego serca tego życzę, naprawdę. [quote name='Sylwia K']a czemu zakładacie, że założycielka wątku napisała w 100% prawdę??[/quote] Ja nie zakładam, wbrew pozorom. Mam nadzieję, że sąd to zweryfikuje i że będzie miał podstawy, aby orzec na rzecz poszkodowanych. Nauczona doświadczeniem wiem, że ofiary takich wypadków potrzebują wsparcia - ryzyko, że ucierpi na tym "niewinny agresor" i jego właściciele jest i tak niewielkie. A jak się okaże, że maltańczyk uczepił się gardła astki i musiała walczyć o przetrwanie w tym okrutnym świecie, to pierwsza posypię głowę popiołem.
  5. [quote name='Sylwia K']filodendron na forum każdy moze sobie pisac co chce... moze jestem 60-letnim facetem, który odsiedział 10 lat za pedofilię a nie młodą i piekną matką, żoną i milośniczką psów... moze wcale nie mam córki:cool3:[/quote] Dzięki :loveu: Będę pamiętać.
  6. Ślicznie dziękuję za "wypożyczenie" wątku :loveu: Może ktoś się zarazi - to nieliczne, stosunkowo jeszcze "bezludne" miejsca, w których można wypocząć. Wczoraj w wiadomościach podawali, ze w góry wyjeżdża tylko 4% Polaków
  7. Troszkę lata: Malinowska Skała: [IMG]http://i40.tinypic.com/incuhx.jpg[/IMG] Wiatrołomy: [IMG]http://i40.tinypic.com/2817hur.jpg[/IMG] Szlak ze Stożka na Kubalonkę: [IMG]http://i41.tinypic.com/331ey3l.jpg[/IMG]
  8. Troszkę wiosny: Zobaczmy, ile będzie jagód tego lata: [IMG]http://i40.tinypic.com/bfmfk5.jpg[/IMG] Podejście na Skrzyczne, ale od drugiej strony: [IMG]http://i39.tinypic.com/53mh08.jpg[/IMG] Droga z Baraniej Góry: [IMG]http://i41.tinypic.com/azew43.jpg[/IMG] Hurra! Żarełko na horyzoncie: [IMG]http://i44.tinypic.com/jfd74i.jpg[/IMG]
  9. No właśnie o Rycerce i obu Raczach już tyle słyszałam, a jeszcze nigdy się tam nie wybraliśmy :) Przyjdzie i na to pora, bo młoda zbiera już na złotą odznakę i Beskidu Śląskiego zaczyna nam już brakować do odpowiedniej ilości punktów. Bardzo mi będzie miło powklejać zdjęcia, o ile mi się to uda, bo jak dotąd różnie z tym mi wychodzilo. Spróbuję. Troszkę zimy Podejście na Skrzyczne: [IMG]http://i43.tinypic.com/rt1e6t.jpg[/IMG] widok ze Skrzycznego w kierunku Szczyrku: [IMG]http://i42.tinypic.com/2je8qie.jpg[/IMG] bida z nędzą - może ktoś weźmie na ręce? [IMG]http://i41.tinypic.com/idbx45.jpg[/IMG]
  10. [quote name='Sylwia K'][B]filodendron[/B] gratuluje postawy -dla mnie co innego jest pogryzienie dziecka a co innego zagryzienie psa... jeśli dla ciebie obie te sprawy stoją na równi to wybacz... [/quote] Bardzo dziękuję za gratulacje, po wypadku córki przez jakiś czas nie przypuszczałam, że jeszcze kiedyś na takie zasłużę :evil_lol: Gdy miałam 18 lat i mieszkałam jeszcze z rodzicami, nasza mała suczka została tak pogryziona przez innego psa, że nie dało się jej uratować. Dziś "dźwigam" na karku piąty krzyżyk i mimo upływu tych lat nadal pamiętam każdy makabryczny szczegół tamtego wydarzenia. Na dodatek mam w domu pogryzione dziecko i z tej racji parę innych makabresek w pamięci. Dokładnie wiem, jak wygląda strach kogoś pogryzionego i kogoś, komu zagryziono psa. Dlatego utożsamiam się z ofiarą z nadzieją, że jeśli wywalczą sprawiedliwość, oni, a za ich przykładem inni, to z czasem wszyscy będziemy bezpieczniejsi - i dzieci, i psy oraz chomiki, świnki, kanarki i zdroworozsądkowe myślenie ogółu społeczeństwa też. Amen
  11. Przepraszam [B]Task[/B], znowu coś nabałaganiłam - cytatu z Twojej wypowiedzi nie powinno być w powyższym poście, ale nie wiem, jak go usunąć :oops:
  12. [quote name='Sylwia K']filodendron nie wiem do jakich psychologów chodzisz, ale jest od groma metod terapii pourazowych... :roll: i nie wiem jak psycholog może kazać twym sąsiadom usunąć psa... [/quote] [quote name='taks'][SIZE=2]a tak na marginesie[/SIZE] [SIZE=2]Śledząc ten (i tym podobne) wątek nabieram przekonania że twierdzenie iż pies upodabnia sie do własciciela i odwrotnie ( przynajmniej w zakresie stopnia kontrolowania agresji, pobudliwosci, socjalizacji...) na wiele słusznosci. I powiedzenie : "pokaż mi jak zachowuje sie twój pies a powiem ci kim jesteś" nie jest takie głupie;)[/SIZE][/quote] [URL="http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Wlasciciele-agresywnych-ras-psow-sa-agresywni,wid,11050684,wiadomosc.html?ticaid=183e0"][/URL] [B]Sylwio K[/B]., nie ma powodu, abym w wątku, który mnie nie dotyczy, tłumaczyła do jakich psychologów chodzę i czy wydaję na nich pieniądze, czy nie, ale jestem na tyle spokojnym człowiekiem, że napiszę jeszcze, że w przypadku mojej córki nie było mowy o normalnym życiu z tym psem mieszkającym vis a vis i podjęciu terapii w tych warunkach (z tym konkretnym, a nie z każdym osobnikiem wyglądającym jak on). Na szczęście jego właściciele potrafili to zrozumieć i poszli nam na rękę, choć z pewnością było to dla nich ogromnie bolesne przeżycie. Niewykluczone też, że mieli podobne do nas obawy, że sytuacja się powtórzy. I nie odsądzam ich od czci i wiary, tylko szanuję za trudną decyzję i poniesienie konsekwencji. Niestety w większości podobnych przypadków jedynym sposobem jest sprowadzenie komuś na głowę policji i sądu. I dla sprostowania, bo w tę obrazową inwektywę o gwałcie wkradła się nieścisłość zapewne spowodowana nerwowością - to nie mój pies został pogryziony, tylko moje dziecko.
  13. [quote name='taks'][SIZE=2]a tak na marginesie[/SIZE] [SIZE=2]Śledząc ten (i tym podobne) wątek nabieram przekonania że twierdzenie iż pies upodabnia sie do własciciela i odwrotnie ( przynajmniej w zakresie stopnia kontrolowania agresji, pobudliwosci, socjalizacji...) na wiele słusznosci. I powiedzenie : "pokaż mi jak zachowuje sie twój pies a powiem ci kim jesteś" nie jest takie głupie;)[/SIZE][/quote] Na ten temat popełniono nawet coś w rodzaju "badań" a jak wiadomo nie ma dymu bez ognia :razz: [url=http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Wlasciciele-agresywnych-ras-psow-sa-agresywni,wid,11050684,wiadomosc.html?ticaid=183e0]W
  14. [quote name='kell46']Sprawa zajmuje sie policja i prowadzi sledztwo. Sprawy takie trwaja dlugo, ale na pewno z wlascicielka psa spotkamy sie w sadzie. To nie jest msciwosc z naszej strony ale chcemy zapobiec kolejnej tragedii.[/quote] Trzymam za Was kciuki. Jestem matką dziecka, które przeżyło ogromną traumę w związku z pogryzieniem. Wiem, jak trudno się z tego wychodzi (u nas trwa to już rok mimo pomocy psychologa), wiem, jak trudno żyje się po czymś takim w tym upsionym świecie i wiem też, że każdy sensowny psycholog, który próbowałby pracować z dzieckiem na początek zapytałby, czy pies nadal mieszka z Wami w tej samej klatce. Wierzę, że siostra boi się wyjść z mieszkania, bo przerabialiśmy to samo. Właściciele psa nie muszą go usypiać - mogą go oddać, albo się wyprowadzić (obowiązkowe testy behawioralne to byłoby coś), ale nie mogą narażać dziecka na codzienne spotkania z psem, który na jej oczach zabił jej psa. Rasa nie ma tu nic do rzeczy. Gdzieś wyżej Berek napisała bardzo sensownie - zostawianie takich spraw bez wyciągania konsekwencji skończy się fatalnie dla nas wszystkich: coraz bardziej restrykcyjnymi przepisami, coraz większą liczbą osiedli, na których nie będzie można trzymać psów lub opłaty za nie będą absurdalnie wysokie.
  15. [quote name='Alfa1']Macię piękną pasję,życzę wspaniałych wedrówek po Beskidzkich szlakach.[/quote] Dziękujemy, dziękujemy :multi: Za miesiąc znów będziemy patrzeć na BB z góry ;) W Beskidzie schroniska są bardzo przyjazne dla piesków - jeszcze nigdy nie robiono nam trudności ani nie policzono za psa dodatkowo. Możliwe jednak, że to z pudlem jest tak łatwo ;) Tylko Równica nas nie przyjęła, ale tez oni nie zasługują na miano schroniska - to już prawie hotel. A psisko uwielbia te wyprawy - zamienia się w maszynę do biegania, skakania i włażenia w każde błocko.
  16. A może jeszcze odezwie się autorka wątku i opowie, jak się sprawy potoczyły? Czy udało się ukarać właścicielkę agresora? Miło byłoby się dowiedzieć, że jednak takie sytuacje nie przechodzą bezkarnie. Moja 13-letnia córka chodzi czasem po klatce schodowej - chciałabym wiedzieć, na co mogę liczyć w razie czego... znaczy w razie wypadku oczywiście :diabloti:
  17. z doświadczenia historyka to nic się nie zmienia. Wystarczy poczytać choćby Jana Długosza (XV wiek) - ileż on się nanarzekał na młode pokolenie, zgorszenie obyczajów i na to, że wszystko się chyli ku upadkowi ;) Albo prasę z początków XX wieku - maskra, jak ci młodzi gardzą tradycją, jacy są okropni :evil_lol: To się nazywa "syndrom złotego wieku" - prawie każde pokolenie uważa, że za ich młodości było lepiej. Pewnie było, bo było się młodym ;)
  18. No pewnie, że nie chciał zabić. Posądzanie 4-latka o mordercze zamiary pachnie "Egzorcystą" ;) I jeszcze powiedzmy sobie szczerze - ilu naszych rodaków w takiej sytuacji wezwałoby odpowiednią ekipę (przecież nie za darmo) i walczyło o życie szczeniaka zamiast machnąć ręką? Jakoś nie wydaje mi się, żeby wszyscy...
  19. [quote name='Martens']Inna bajka to goście. Ja psa nauczyłam, że jak robi się uciążliwy, to poczęstunku z mojego posiłku nie dostanie, ale jak siedzi grzecznie i czeka to może dostanie odrobinę na koniec albo talerz do wylizania. Goście odwrotnie, im bardziej pies żebrze tym bardziej uradowani by go podkarmiali. Prośby nie skutkowały, więc przestałam psa odwoływać w takich sytuacjach, za to zaczęłam ze złośliwą satysfakcją przyglądać się jak mój pies niemal wchodzi im do talerza i koniec końców mają problem z dokończeniem posiłku :diabloti:[/quote] Martens, dzięki :) Ja chyba zacznę podawać kolację gościom po "japońsku" czyli prawie na podłodze, bo pies za mały żeby wleźć do talerza postawionego na stole. Słowo daję, że następnym razem podam kolację na stoliku kawowym i wreszcie przestanę walić grochem o ścianę - jak tak chcą dokarmiać biednego, niedożywionego pieska, to niech mu - kurna chata - odstąpią cały talerz! Może przestaną wtedy uznawać, że moje odesłanie psa na miejsce, kiedy jemy kolację, jest bezduszne i okrutne :evil_lol:
  20. [quote name='Sylwia K']a tak na marginesie czy odpowiedzialne jest wyprowadzanie psa przez dziecko?:roll:[/quote] Ha, oto jest pytanie Hamletowskie ;) Może wyprowadzać, czy nie może? Kiedy przymierzaliśmy się do psa (startując ze stanu, żeby niepowiedzieć błogostanu, kompletnej nieświadomości i nieznajomości tematu) to mówiłam - aby był mały, żeby córka mogła go utrzymać. Córka miała wtedy 10 lat. Pierwszy tydzień spacerów z psem był jak kubeł zimnej wody. Co z tego, że mały i że córka może go utrzymać, skoro właściciele innych psów zachowują się tak, jakby nie byli właścicielami? Co z tego, skoro nasz pies działa na inne jak czerwona płachta na byka, albo przynajmniej - jak wabik? Dookoła jest tyle chamstwa i nieodpowiedzialności psiarzy, że nie wypuszczam dziecka z psem dalej niż pod balkon, na którym stoję, choć teraz ma już 13 lat i bardzo chciałaby wybrać się gdzieś dalej, sama, bez towarzystwa mamusi, za to ze swoim psem. Więc uważam tak, jak Zerduszko - kary, kary i jeszcze raz kary. Im wyższe, boleśniejsze, tym lepiej. Może z czasem zrobi się normalniej. Bo normalniej będzie wtedy, gdy 12-latka będzie mogła wyjść z maltańczykiem na spacer. Spacery z psem to nie powinien być sport ekstremalny.
  21. :) I Tom&Jerry. Matko, co ta mysz robiła temu kotu ;) Spłukanie w sedesie to przy tym pryszcz ;)
  22. [quote name='Goldek']Jest mi bardzo trudno wyobrazić sobie sytuację kiedy pies bardzo fajny, łagodny do ludzi, do dzieci, który kocha wszystkich zabija maltańczyka... [quote] Mnie też było kiedyś bardzo trudno wyobrazić sobie, że przemiły, przyjazny do ludzi pies, który daje się miziać, drapać po brzuchu i ogólnie garnie się do człowieka, może pewnego dnia zaatakować. Dwa razy już miałam do czynienia z takim przypadkiem (pitbull i seter) i w obu doszło do ataku na człowieka, który skończył się hospitalizacją i szyciem. Niestety zdarza się. Dlatego niech nasza wyobraźnia nie zna granic.
  23. [quote name='Goldek'] Ad.2 - z postów wynika że pies wcześniej nie był agresywny do innych psów, również sama kell46 nie mówiła że wcześniej pies się rzucał...[/quote] Moim zdaniem to nie ma nic do rzeczy. Pies zagryzł, w myśl kodeksu winni są właściciele. Należy się rekompensata za straty oraz przewidziana przez prawo "kara" - im wyższa, tym lepiej dla nas wszystkich. Tylko w ten sposób z czasem poprawi się bezpieczeństwo nasze, naszych dzieci i naszych psów.
  24. [quote name='Bura']Foty są w wątku w galerii. Zapraszamy.[/quote] Już znalazłam :) Cudeńko :loveu: Gratulacje :)
×
×
  • Create New...