Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. Te zimy to podobno musiałby być takie, żeby przez dłuższy czas trzymał mróz ze 25 stopni - żeby ziemia głęboko przemarzła. Takich zim to już dawno nie było. U mnie wypalają - straż pożarna przyjeżdża parę razy w sezonie. Wróbli faktycznie nie ma. Ale kleszczy też nie - nie na miejskim spacerniaku, bo za miastem to owszem. Najwięcej jest srok, gawronów i kawek - ale toto, to się raczej po śmietnikach żywi, a nie poluje na kleszcze.
  2. [quote name='Teanka'] Im więcej wypalamy traw (a mimo zakazu ciągle dalej się je wypala), tym więcej niszczymy owadów drapieżnych zjadających nimfy - młodociane formy kleszcza)[/QUOTE] Dlaczego zatem kiedyś, gdy wypalanie traw było powszechne, kleszczy na psach się nie widywało? Tak z ciekawości pytam, bo nie do końca rozumiem.
  3. [quote name='strix']na Zachodzie zależnie od panstwa IPO jest albo zarezerwowane dla sił mundurowych albo obwarowane zakazami i nakazami łącznie z testami psychologicznymi psa i właściciela. [B]Bo jeśli pies kogoś pogryzie a okaże się,że był szkolony na IPO to trener i właściciel dostaliby takie odszkodowanie do zapłacenia, że do końca życia jedliby chleb z masłem[/B]. [/QUOTE] Podobałoby mi się właśnie coś takiego czy jakikolwiek inny rodzaj "pozwolenia na broń". Bo po prostu smutno patrzeć na niektóre przypadki. Mam na osiedlu pana, który aż przestępuje z nóżki na nóżkę, żeby tak psa za jakimś złodziejem albo podpalaczem traw puścić. Chodzi i rozgląda się za okazją. Jakiś czas temu od pewnej właścicielki psa dowiedziałam się, że szczuje tym psem bezdomne koty - chyba z braku okazji na lepszy występ :(
  4. [quote name='evel']wybrałabym się ewentualnie do jednego jedynego człowieka, który zna się na rzeczy i wiem, że psa nie popsuje. Generalnie rozważam nawet parę wypadów do rzeczonego pozoranta z moją histeryczką, żeby trochę poprawić jej pewność siebie ;)[/QUOTE] Z Frambos K-9? Że tak nieśmiało zapytam... :)
  5. Kleszczy rzeczywiście jest coraz więcej - w dzieciństwie raz jeden widziałam kleszcza psie. Ciekawe, czy to nie ma związku z zakazem wypalania traw. *** Goops te widełki są całkiem spore - teoretycznie ta sama dawka dla psa 20 kg i 40 kg. Zawsze możesz dać niepełną dawkę z eL-ki, ale więcej niż dawka eM-ka (a to co zostanie, to na pudla ;)) Pogadałabym z wetem - jak to jest z tym wypłukiwaniem preparatu. Albo do vet Agro dzwonić - ja już ich kiedyś nagabywałam w innej sprawie, więc wiem, że odbierają telefony ;)
  6. Ale na stronie FAQ fiprexu jest napisane, że 2 dni przed i 2 dni po absolutnie nie kąpać, natomiast po tych dwóch dniach kontakt z wodą może obniżyć działanie preparatu. Przypuszczam, że to obniżenie działania polega na jego stopniowym wypłukiwaniu (preparat "wydziela" się przez gruczoły łojowe na naskórek), więc bardzo możliwe, że suczka koleżanki, z większym stężeniem fipronilu w skórze, jest lepiej zabezpieczona.
  7. A suczka koleżanki też ciągle w wodzie? Mnie trudno uwierzyć, że częste kąpiele, choćby w czystej wodzie, miałyby zupełnie nie naruszać warstwy lipidowej skóry a tym samym nie wpływać na skuteczność spot-onów. Zresztą sam producent przed tym ostrzega: "Zetknięcie z wodą po 2 dniach od podania preparatu nie zniweluje skuteczności preparatu, ale istnieje ryzyko, że ją obniży." [url]http://www.fiprex.pl/faq.html[/url]
  8. [quote name='bobroska.']Bo tu wszyscy szukają sensacji...[/QUOTE] Chyba nie :) To chyba raczej wątek "wyżalający". A reszta zależy od tego, czy chodzi o zasadę, czy o snucie opowieści ;) Skądinąd ciekawych, ale niekoniecznie skonfrontowanych z ewentualnymi konsekwencjami. Faktem jest, że wątek jest z gatunku fabularnych. Jak dojdzie co do czego (odpukać), to cd w wątku prawniczym :) ;)
  9. [quote name='HelloKally']Rożnica jest bo jak łapie przy szyi to może być równie dobrze bark. A łapanie za szyję na 70% zakończy się zgonem, bo pies nie ma zębów z waty.[/QUOTE] Nie ma sensu robić takich wyliczeń - każdy atak na newralgiczne okolice to loteria. Widziałam w szpitalu dziecko z pogryzioną szyją, mam w rodzinie osobę, która miała rozerwaną pachwinę - w takich sytuacjach milimetry decydują o tym, czy dojdzie do tragedii czy "tylko" do blizn. Psy po prostu nie powinny atakować ludzi, a jeśli tak się dzieje, to jednak, raczej, moim zdaniem, dzieje się źle.
  10. [quote name='konwalia62'] Dawka, no cóż, specjalistką nie jestem. Mój wet uważa,że pierwszy raz lepiej podać dawkę zaniżoną niż zawyzoną.[/QUOTE] Wydaje mi się, że tak jest bezpieczniej. Szczególnie, że z tą skutecznością preparatów to jednak sprawa mocno osobnicza. Mój pies waży 9,5 kg (a jak zarośnie to i 10 :)) i uzywamy firprexu eS-ki, do 10 kg, czyli na pograniczu - i jest ok. Podejrzewam, że wiele psiaków o tej samej wadze potrzebuje już eM-ki.
  11. filodendron

    Barf

    [quote name='nykea'] Nie wiem, moze wlasnie tak zrobie teraz, ze potrzymam go troche na samym miesie z jajkami ze skorupka (plus podroby i tyle nabialu ile mi sie uda w niego wcisnac) [/QUOTE] Ja bym tak próbowała. Uraz "psychiczny" jest całkiem prawdopodobny. Nic mu nie będzie przez jakiś czas bez kości, zwłaszcza jeśli je trochę nabiału. Gdyby z tym wapniem sprawa była taka gardłowa, to psy naszych rodziców i dziadków nie miałby szans - dostawały kaszę z mięchem i kto tam myślał o suplementowaniu wapnia.
  12. Obgryzanie pazurków ;) [IMG]http://i52.tinypic.com/11jwzec.jpg[/IMG]
  13. [quote name='dusiek']Ostatnio czytałam że ilość psów nadających się do IPO jest podobna do tych co pracują w dogoterapii czy w policji.Nie każdy pies i nie każdy treser ma do tego predyspozycje.[/QUOTE] I nie każdy właściciel psa :)
  14. [quote name='awaria']Czyli szkolenie IPO to wg was coś złego? :cool3:[/QUOTE] Jeśli tam namawiają do wymierzania sprawiedliwości psem na własną rękę, to tak ;) A serio, to ja bym wolała, żeby IPO było jakoś bardziej obwarowane, nie wiem czym, przepisami? certyfikatami? Wolałabym nie oglądać takich scenek, jakie czasem rozgrywają się na placykach treningowych - bo wcale a wcale nie wygląda to profesjonalnie, gdy dwóch facetów gania za psem, który ukradł rękaw sypiąc qrwami i wyglądając na lekko sfrustrowanych delikatnie mówiąc.
  15. De iure, gdyby pitce z opowieści Sybel jednak puściły nerwy i złodziej odniósłby obrażenia, to mogłoby się to skończyć np. tak: [url]http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100508/MAGAZYN/25402907[/url] Czy się to komuś podoba, czy nie.
  16. [quote name='omry']Jaką broń? :roll: Zachowanie pitki opisane przez Sybel jest dla mnie godne podziwu. Ona nie była 'bronią', tylko pomogła. Chyba każdy normalny człowiek wie, że to on powinien bronić swojego psa, nie odwrotnie.[/QUOTE] Nie odniosłam się do wypowiedzi Sybel, ale do Twojej, w której snujesz chęci wychowania sobie takiego psa, "bo nigdy nic nie wiadomo". Deklarowanie chęci szkolenia psa do ataku na człowieka (jakiejkolwiek formy ataku) zawsze wywołuje u mnie bardzo niedobre emocje. Jak ktoś chce psa, bo boi się, że mu dom okradną, to zazwyczaj radzę załozenie systemu antywłamaniowego. A jak ktoś boi się ludzi, to należałoby doradzić gaz pieprzowy lub paralizator, bo ma włącznik on/off w przeciwieństwie do psa.
  17. filodendron

    Barf

    No więc wet powinien jednak wiedzieć, że jeśli qoopa twarda, dobrze uformowana, to właśnie dla oczyszczania gruczołów lepiej - a on mi wyskoczył z tekstem, że twarda to podrażnia. Jak już "muszę" te kości, to lepiej wywar z nich :)
  18. [quote name='gryf80'];)u "mnie" kosztuje 18 zł,jak nic nie wyjdzie to nie ma sensu podawać bo po co.jest to moim zdaniem najlepszy sposób na "robaki"[/QUOTE] Ale żeby to badanie było miarodajne, to trzeba przynieść próbki kału z trzech dni. Wtedy się już w 18-tu nie zmieścisz, choć mój wet proponuje jakąś tam zniżkę.
  19. filodendron

    Barf

    Po wetach to naprawdę widać, kto przyjechał na prelekcję, gdy byli na studiach :) Czyj przedstawiciel :) Mnie się za kości oberwało w kontekście zapchanych zatok okołoodbytowych - to przez kości oczywiście.
  20. [quote name='bobroska.']Filodendron, narwany pan tak do fileta z radością biegł czy do jakiegoś koondelka?[/QUOTE] Do dupla puchatego karakuła - jak to kiedyś jakaś pani ujęła: "miałam taki kołnierz" :D A co to jest filet w wyżej podanym kontekście? :)
  21. Jaka słodka kluseczka :) Najlepszego i życzenia zdrówka dla maleńkiej i mamy!
  22. [quote name='hecia13']Może po prostu lubił pieski? :D[/QUOTE] Albo miał "identycznego" w dzieciństwie :D Nas kiedyś gonił taki gościu po trawniku - był z może 8-9 miesięcznym dzieckiem i koniecznie chciał żeby synek psa pogłaskał, bo on miał takiego samego, jak był mały. Mój wprawdzie nigdy nikogo nie próbował ugryźć, ale też nigdy nie miał do czynienia z takim maluchem i niezbornością jego ruchów, więc jakoś tak nie bardzo mi się to widziało. A pan brnie w trawę, zero kontaktu ze mną, oczy maślane i tylko "Tomuś, Tomuś, piesek, patrz jaki piesek, choć pogłaszczemy" :D
  23. [quote name='omry']Ja bym chciała swoje przyszłe psy nauczyć komendy 'bierz', bo nigdy nie wiadomo, co człowieka spotka. Z tym, że ja bym chciała, żeby to 'bierz' odbywało się na zasadzie właśnie powalenia na ziemię i przetrzymania, dopóki człowiek nie podejdzie. Żadnego gryzienia. Ale to chyba trochę ryzykowne i musiałabym poszukać dobrego szkoleniowca, który by sobie z taki zadaniem poradził i szkód nie narobił.[/QUOTE] No ze mną też się chyba nie dogadasz. Ręce mi opadają, jak czytam, że ludzie chcieliby traktować swoje psy jak broń. Naprawdę przydałyby się testy psychologiczne dla przyszłych właścicieli psów, bo strach się bać. Polecam lekturę kodeksu wykroczeń art. 108 wraz z komentarzem.
  24. filodendron

    Barf

    [quote name='evel']A czy ktoś z Was używa mielonych suszonych nieczyszczonych żwaczy? Bo właśnie do mnie przyszły, (co prawda w moim przypadku to ostatnia deska ratunku w związku z psim gównożerstwem :roll:) i się zastanawiam jak to dawkować. Chwilowo pies dostał dwie łyżki z jogurtem, prawie wylizała miskę na wylot, ale przyznam że zapaszek rzeczywiście nieprzeciętny :evil_lol:[/QUOTE] To ja zazdraszczam. Mój goopek w ogóle nie chwycił się suszonych żwaczy. Chciałam go wziąć na przetrzymanie i tak śmierdziało, śmierdziało, śmierdziało... faktycznie nieprzeciętnie :D
  25. [quote name='Sybel']Jak nas widzi, zaczyna wlec psa w naszym kierunku, więc nie mam możliwości puścić Filipa, którego uczę właśnie przynoszenia piłki i przychodzenia w ogóle. Ostatnio latałam po terenie jak idiotka i usiłowałam przed gwiazdą uciec... Wkurzające. Albo bawię się piłką z psami, a ona stoi i się gapi, pies ciągnie na wszystkie strony, bo chce gdziekolwiek pójść, a ona stoi. I stoi. I stoi.[/QUOTE] Musisz się uzbroić w cierpliwość ;) My mieliśmy babcię z labkiem, która goniła nas po całym spacerniaku - chyba specjalnie wychodziła wtedy, kiedy my i spuszczała psa ze smyczy (a to typ "lecę, pędzę, taranuję"). Teraz już stara się go złapać za obrożę, jak idziemy, ale dojście do tego etapu zajęło jej jakieś... trzy lata :D
×
×
  • Create New...