-
Posts
8278 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Kociabanda2
-
SALSA - malutka amstaffka, zostaje na stałe w DT u Bulletów :))))
Kociabanda2 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Hahaha :grin::grin::grin::grin: To zdjęcie jest najlepsze :biggrina: [IMG]http://www.fotosik.pl/[/IMG][IMG]http://www.fotosik.pl/[/IMG][IMG]http://images39.fotosik.pl/787/2bb776599efcab54med.jpg[/IMG] Wyobrażam go sobie jak tak leży na tej kłodzie i woła ratunku, a woda ledwie za kostki :D -
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Kociabanda2 replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
ale ona wyrosła :) I wygląda teraz dokładnie jak Zuzia rodziców mojego TZta kiedy była w jej wieku :D -
SALSA - malutka amstaffka, zostaje na stałe w DT u Bulletów :))))
Kociabanda2 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
daj jeszcze choć z jedno zdjęcie Bulleta na kłodzie :D :D -
Nora ma wspaniały domek i jest szczęśliwa! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='tripti']jej to ta sunia, która uciekła z maluchem :( a Nora nadal jest u tych właścicieli tak?[/QUOTE] tak. Na szczęście do czasu adopcji Nora ma opiekę dotychczasowych właścicieli. -
Nora ma wspaniały domek i jest szczęśliwa! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
Ciekawe jak się miewa Nora... Biedna niczego nieświadoma psinka :( Za kilka dni odnowię jej ogłoszenia, a tym czasem [B]zapraszam na wątek dzikiego Ciapka: [/B] [url]http://www.dogomania.pl/threads/205972-Ciapek-Z%C5%81APANY!-Potrzebne-wszystko!!!-a-zw%C5%82aszcza-m%C4%85dre-rady-i-na-diagnostyk%C4%99-i-[/url]... Bardzo trudna sytuacja :( Przyda się każda rada i każdy grosik. -
Nora ma wspaniały domek i jest szczęśliwa! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']Hihiiiii... wywiad działa, a co! Nikt nie może się czuć "bezpieczny" :)[/QUOTE] no trzeba przyznać, że Ty cwaniaro nieźle kojarzysz fakty :D Ja nie wiem czy zajarzyłabym tak jak Ty, że to ten sam Pan od tego samego Harego do mnie dzwoni czytając tylko wątek Nory :P -
Nora ma wspaniały domek i jest szczęśliwa! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
a w ogóle to [B]Natusiu[/B], Pan Michał od Harego pytał mnie wczoraj skąd Ty wiesz o tym, że oglądali Norę :D Dałam Panu link do wątku Nory :) -
Nora ma wspaniały domek i jest szczęśliwa! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
Pan nie dzwonił już więcej. Dostałam za to maila od kolejnego Pana. Zapytał tylko czy aktualne. Zobaczymy. Może się odezwie. Czy to nie trochę dziwne, że po Norę to prawie sami Panowie dzwonią? :D Zazwyczaj przy adopcjach miałam prawie same telefony od Pań, a o Norę dzwoniła tylko jedna Pani :D -
myślę, że nie ma co robić przerwy. Codzień ktoś inny szuka pieska. Nie wiemy kiedy właśnie TEN będzie szukał Rysi.
-
Ogromny briad i mała księżniczka JUŻ W NOWYM DOMU!!!
Kociabanda2 replied to megii1's topic in Już w nowym domu
O rany! Przegapiłam tak wspaniałą wiadomość! Przepraszam Lili i Borysku. Miałam i mam strasznie dużo psiowych kłopotów przez co zaniedbałam wiele watków :( Bardzo się cieszę, że macie domek i to razem :) -
Porzucony w mróz lisek szuka domu!!!!MA DOM I JEST SZCZĘSLIWY!
Kociabanda2 replied to megii1's topic in Już w nowym domu
co u niego słychać? -
[quote name='mru']ale to dopiero kilkanaście godzin![/QUOTE] no niby tak :) ale moja wyobraźnia napisała już wszelkie tragiczne scenariusze na zakończenie twj historii :P Zapraszam na jego nowy wątek :) [url]http://www.dogomania.pl/threads/205972-Ciapek-Z%C5%81APANY!-Potrzebne-wszystko!!!-a-zw%C5%82aszcza-m%C4%85dre-rady-i-na-diagnostyk%C4%99-i-...?p=16685999[/url] Tu się za duży bałagan zrobił, a trzeba iść na żebry :P
-
Nora ma wspaniały domek i jest szczęśliwa! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
miałam przed chwilą jeden telefon od Pana z Bytomia. Na razie chciał tylko wiedzieć czy ogłoszenie jeszcze aktualne. Ma zadzwonić ewentualnie wieczorem. -
[quote name='koosiek']Nieciekawie to wygląda :( Trzeba mu dać kilka dni na zapoznanie się z zupełnie inną sytuacją... Zwykle po tych kilku dniach psiak zaczyna się powoli przestawiać na nowy tryb życia... Ale i tak współczuję Ci Kociabanda, wiem, jak męczące jest oswajanie takiego dzikusa :([/QUOTE] Ja jestem przerażona tym wszystkim i załamana :( Martwi mnie też to jego warczenia na koty :( Jest w tym konsekwentny, a na psa nie warczy
-
[quote name='ELMIKA']Kurcze nie za dobrze ze nie pije przynajmniej, odwodni sie jeszcze:( Ale z tą klatką to i tak dobrze, ze sprawdzal delikatnie a nie zaczal sie w niej miotac i obijac. No chyba, że mu się odmieni..[/QUOTE] obawiam się, ze to się jeszcze może zmienić :( No i nie widzę możliwości zostawiania ich samych w domu
-
[SIZE=5][B]Ciapek ma nowy wątek:[/B][/SIZE] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/205972-Ciapek-Z%C5%81APANY%21-Potrzebne-wszystko%21%21%21-a-zw%C5%82aszcza-m%C4%85dre-rady-i-na-diagnostyk%C4%99-i-...?p=16685999"]http://www.dogomania.pl/threads/205972-Ciapek-Z%C5%81APANY!-Potrzebne-wszystko!!!-a-zw%C5%82aszcza-m%C4%85dre-rady-i-na-diagnostyk%C4%99-i-...?p=16685999[/URL] Ten pozostawię na ogólne Jabłonnowskie i z okolic :)
-
Trzymam za to kciuki!!!! Domek z pieskami i ogórdkiem do zabaw poszukiwany!
-
Nora ma wspaniały domek i jest szczęśliwa! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
za to Mru udało się załatwić z modem zmianę tytułu i działu wątku :) DZIĘKI! -
Aż trudno w to uwierzyć... nasz Kąsek za TM...
Kociabanda2 replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No właśnie... aż się wierzyć nie chce, że on jeszcze nie ma domku :( -
Nora ma wspaniały domek i jest szczęśliwa! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
żadnych nowych telefonów w sprawie Nory... :( -
[quote name='Aneczka&Sułtan']Kamila jak sobie radzicie z dzikuskiem, nie pożarł Was jeszcze?[/QUOTE] No powiem tyle, że nie podzielam panującego powszechnie entuzjazmu związanego z tą sytuacją... Przeraża mnie wizja najbliższych dni :(
-
Noc miałam jak przy małym dziecku... wprawdzie nie wstawałam na karmienie, ale i tak wstawałam co max dwie godziny. Zaraz zadzwonię do pracy, że biorę urlop na żądanie. Za wcześnie, by zostawić go samego w klatce z kotami i psem. Muszę poobserwować. Wybudzony całkowicie był już przed drugą w nocy. Wtedy też sprawdził delikatnie jak wytrzymała jest klatka. Sprawdzał jeszcze kilka razy, tzn. ilekroć zasnęłam i wydawało mu się nikogo nie ma. Wystarczy się jednak poruszyć dając znać, że „jestem tu kurka” i Ciapas przestaje się ruszać w ogóle. Leży, nie rusza, jedynie oczkami czasem łypie. Wygląda jakby się bał drgnąć. Udaje, że go nie ma. Nie je, nie pije, nie sika. Na Fąfla nie reaguje. Na koty warczy, gdy się zbliżają... :( to właściwie jedyne co robi. No mam nadzieję, że z kotami to on jest do pogodzenia, bo ja kotów nie dam sobie pożreć, a te moje to jeszcze głupie nie uciekają przed psem. W końcu nie on pierwszy, a poprzednie były dużo większe od niego. Tyson w nocy usiadł przed klatką tuż przed pysiem Ciapka. Ciapek warczy. Kot siedzi dalej. Ciapek warczy dalej... w końcu odpuścił sobie warczenie i zaczął intensywnie lizać nos. Tak jak napisała Ela, Ciapek ma nowe szeleczki i obróżkę, bo szelki które mieliśmy od Aneczki (o bardzo dużym zakresie regulacji) okazały się mimo wszystko za duże. Ubrałam go w nie jak był jeszcze nieprzytomny, ale bez problemu z nich wyjdzie… Zdjęłam z Ciapka wymiary centymetrem i Elmika z moim TZtem pojechali na zakupy. Wrócili z obróżką i szelkami, ale Ciapek zdążył już dojść do siebie na tyle, że nie dałam rady już mu ich założyć. Leżał odwrócony pupą do mnie, więc chciałam go trochę odwrócić, by mu założyć to wszystko. Zaczęłam od delikatnego głaskania po pleckach. Widzę, że jakoś to znosi, no to delikatnie chwyciłam za kark, by go trochę przesunąć bliżej i wtedy Ciapas zebrał siły i zaczął się miotać usiłując za wszelką cenę sięgnąć ząbkami moją rękę, którą trzymałam go za plecki. Wiem wiem to błąd, ale w tym momencie przytrzymałam go tylko tyle by znaleźć sobie dogodny moment do wycofania się z klatki zanim Ciapek mi się wyrwie i pogalopuje na pokoje. Tyle z tego, że nie dałam się ugryźć. Od razu zadzwoniłam do Pawła. Powiedział, by w tej sytuacji nie próbować więcej. Za późno na założenie mu tych szelek i obroży... i tak nie spodziewamy się, by przez najbliższe dni było możliwe zabranie go na spacer... Masakra. W tym momencie leży, posapuje i warknął... chyba sam do siebie, bo przy klatce nikogo nie ma... Leży z noskiem w kawałku mięska z puszki nawet nie poliże… :( Na wędlinkę z ręki też się nie skusił choć powąchał – zawsze coś…
-
hycel właśnie przyjechał, a Ciapka ni widu ni słychu... był dziś rano, ale się zmył