-
Posts
8278 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Kociabanda2
-
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
Kociabanda2 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochani dopiero tu trafiłam. Mogę rozwiesić kilka plakatów A3, ale zacznę dopiero od jutra w drodze z pracy (muszę wziąć z domu gadgety do tego przydatne). Link do plakatu już znalazłam kilka stron temu. Rozumiem, że Miszki nadal nie odnaleziono i sprawa aktualna?? Przepraszam, że głupio pytam, ale nie bardzo mam czas na przeczytanie całego wątku - słabo się więc orientuję co dokładnie się tu dzieje. Mogę pomóc w plakatowaniu, aż do odwołania. Na razie podobnej, błąkającej się suni nie widziałam :( -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
same wspaniałe nowiny!!! :multi::multi::multi::multi: -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
Mru, maile w sprawie Heńka wysłane :) z dalszą częścią wysyłania czekam na Twoją zgodę (sprawdź maila) :) -
w sprawie dobrego szkoleniowca psiego - behawiorysty możesz napisać pw do Mru. To jeden z jej wątków [url]http://www.dogomania.pl/threads/141309-PrzyjdA-z-PSEM-na-SZKOLENIE-Warszawa[/url]. Szkoleniowiec udziela też lekcji prywatnych. Ostatnio ludzie, którzy wzięli ode mnie psa skorzystali z jego usług i są bardzo zadowoleni :) Problem z psiakami jest faktycznie spory i uważam, że samej będzie Ci ciężko z tym sobie poradzić. Skorzystaj z pomocy fachowców.
-
Jackal 0433/09/P - padnięcie w maju
Kociabanda2 replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Już kiedyś podawałam, ale wysyłam jeszcze raz :) -
Jackal 0433/09/P - padnięcie w maju
Kociabanda2 replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no to dawaj ten tekst porozsyłam trochę -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='mru'] masz rację pewnie niestety...[/QUOTE] To co napisałam to w sumie nie takie znowu wielkie "niestety". Oczywiście początkowo nie będzie łatwo, bo taki pies prawdopodobnie będzie potrzebował więcej czasu na zaadoptowanie się przy każdej zmianie otoczenia. No i Malawaszka ma rację, że zanim załamiemy ręce trzeba poczekać na diagnozę. Może to nie to co myślę, a może uszkodzenia są niewielkie i tylko początki psiak ma trudne. No a nawet jeśli okaże się, że to jednak spore uszkodzenia neurologiczne to naprawdę mojemu Małemu świetnie się z tym żyje. Warunkiem jest po prostu znalezienie mu spokojnego, stabilnego otoczenia. Problem tylko jak to jest z tą agresją u Heńka? Czy to chwilowe (wynika z sytuacji w której się znalazł) czy jego stała cecha? A o tym możemy przekonać się z czasem. Gdzie do tego czasu go umieścić? Chyba na tym powinnyśmy się skupić niezależnie od diagnozy... -
Jackal 0433/09/P - padnięcie w maju
Kociabanda2 replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mru, a może coś odpowiedniego znajdzie się na tej mapie pomocy (mój banerek). Nie wiem jak ona jest aktualizowana? -
Jackal 0433/09/P - padnięcie w maju
Kociabanda2 replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='mru']agresja może być wynikiem stresu! moim zdaniem on potrzebuje TYMCZASU specjalnego, który będzie mógł się nim opiekować aż do znalezienia domu - czyli nie wiadomo jak długo! tylko tymczas domowy - hotelik domowy, gdzie przecież nawet może mieszkać na zewnątrz, ale przy ludziach! I ja tak myślę :) Tak się zastanawiam.... Mały w sumie też początkowo (jak był jeszcze schorowanym kociakiem) gryzł nas w palce (Mamę ugryzł na tyle skutecznie, że uszkodził nerw w palcu). Potrzebował więcej czasu niż inne nawet te dorosłe koty (mimo, że był kociakiem), by się oswoić z ludźmi i otoczeniem. Początkowo bronił się jak wariat. Może agresja tego psiaka wynika z tego, że po prostu nie zna Was, nie zna otoczenia i na dodatek dzieje się z nim coś czego nie rozumie :( Na pewno częste zmiany otoczenia mu nie pomogą :( Gdyby tylko udało mu się znaleźć spokojny (i odważny :) ) DT może z czasem moglibyśmy się przekonać czy psiak się nadaje do adopcji czy też naprawdę już tylko uśpienie zostaje :( -
Jackal 0433/09/P - padnięcie w maju
Kociabanda2 replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No może nie zaraz kategorycznie do uśpienia, ale trzebaby mu szukać bardzo szczególnych właścicieli, a to może być trudne :( Czy aż tak bardzo wymagający?... chyba nie tylko musi trafić na ludzi, którzy żyją raczej spokojnie i stronią od alkoholu jak sądzę. Największy kłopot moim zdaniem: 1. czy on z tą agresją to tak chwilowo, bo nie rozumie co się z nim dzieje czy już tak na stałe. 2. wyadoptowanie go może potrwać i co z nim do tego czasu zrobić?? Do schronu się absolutnie nie nadaje, bo tam na pewno ta agresja mu się utrwali!! Do DT w którym są inne zwierzęta też nie - bo zbyt ryzykowne dla tych pozostałych. No to co zostaje? Masz dla niego jakieś miejsce, w którym mógłby czekać na adopcję? -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
Kurcze... Nie czytałam całego wątku, ale to wygląda na dość poważne uszkodzenia neurologiczne [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] Jeśli nie zostanie podjęta decyzja o uśpieniu to z czasem on się może trochę nauczy funkcjonować na nowo. Jeden z kotów u mojej mamy po kocim tyfusie (ktoś go nam w strasznym stanie podrzucił) też ma podobne objawy, min. odwraca głowę w przeciwnym kierunku niż dźwięk. Jak jest sam w pokoju czasami znienacka zaczyna strasznie rozpaczliwie miauczeć. Wydaje się, że ma zaburzoną pamięć i czasem zapomina, gdzie jest. U Mamy zawsze jest ktoś w domu, więc jak Mały zaczyna wrzeszczeć wniebogłosy to biegnie się do niego – jak tylko zobaczy, że nie jest sam to od razu się uspokaja [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/icon_biggrin.gif[/IMG] Ale mam wrażenie, że dwupokojowe mieszkanie, które zna od 8-9 lat od czasu do czasu staje się dla niego na moment labiryntem. Zachowuje się jakby nagle się zgubił i nie wiedział, co jest grane. Generalnie uszkodzenia neurologiczne to się już nie cofną, w najlepszym wypadku ten 5 letni psiak może się po prostu radzić sobie inaczej niż dotąd, ale zawsze jakieś bodźce zewnętrzne będą dla niego pewnym problemem. Nasz Mały od maleńkości tak ma to się już przyzwyczaił, że muzyka gra z przeciwnej strony niż wskazują mu to jego zmysły [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/icon_biggrin.gif[/IMG] Nie wiem jak poradzi sobie z tym 5 letni pies? Mały agresywny nie jest i spokojnie sobie mieszka z innymi kotami, ale jeszcze kilka lat temu pojawił się chwilowo problem z agresją: wzięłyśmy z podwórka kotkę histeryczkę. Zachowywała się niezwykle nerwowo i kilka razy przestraszyła Małego (bo on jak się coś dzieje ze jego plecami to nie czai zupełnie) no i po kilku takich razach Mały był już zestresowany. On nie wie, co się wokół niego dzieje, więc Perełka-wariatka dała mu się we znaki. Ze trzy razy ją wtedy tak pogonił, że z trudem ich rozdzieliłam [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] Jakby nikogo nie było w pobliżu zagryzłby ją jak nic! W życiu nie widziałam takiego ataku szału u kota jak u niego! Na szczęście Perłę się udało nieco ułożyć, choć histeryczka dalej z niej straszna, a Mały wrócił do równowagi psychicznej i już od kilku lat jest ok. Ale, do czego zmierzam – nie sądzę by ten pies nadawał się do mieszkania pod jednym dachem z innym zwierzakiem czy dzieckiem. I to raczej się nie zmieni [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] W końcu to duży pies a nie mały kotek [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] Nie wiemy jak duże są uszkodzenia ani jak on sobie będzie z tym radził z biegiem czasu... [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] Obawiam się, więc że wyadoptowanie tego psiaka będzie szczególnie trudne, bo on [B]wymaga szczególnych właścicieli, którzy dzieci mają już odchowane i następnych pod jednym dachem nie planują. No i raczej nie zamierzają przygarniać innych zwierzaków niż tylko ten pies. Właścicieli, którzy nie zapraszają zbyt często gości z ADHD i zapewnią psiakowi względny spokój. Tak myślę.[/B] Mru, jak mogę pomóc? -
Jackal 0433/09/P - padnięcie w maju
Kociabanda2 replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
PS. Naszego Małego (który swoją drogą jest bardzo dużym kotem) z czasem zaczęliśmy nazywać też Profesorem, bo on codziennie bada wszystko tak jakby widział to po raz pierwszy :D i jest przy tym bardzo wnikliwym badaczem :D Nie raz się zdarzyło też, że Mały przypadkowo wziął prysznic :) Zanim ten kot załapie, że leje mu się prosto na głowę woda mija około 0,5minuty :D No i wyraz pyszczka ma non stop zdziwiony przez co jest przezabawny :D Jemu jest dobrze, przywykł bardzo szybko i za młodu i no i trafił na spokojny dom, gdzie nie przewalają się co tydzień jacyś goście z ADHD :D Zdjęcia naszego Małego: http://galeria.animalia.pl/galeria.php?id=41903 http://galeria.animalia.pl/galeria.php?id=41902 -
Jackal 0433/09/P - padnięcie w maju
Kociabanda2 replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='mru']i ja nie wiem co robić :(:(:( http://www.dogomania.pl/threads/174435-sznaucer-olbrzym-w-potrzebie-nie-czyta-bodA-cA-w-potrzebna-konsultacja-z-neurologiem?p=13573035#post13573035 Kurcze... Mru... Nie czytałam całego wątku, ale to wygląda na poważne uszkodzenia neurologiczne :( Jeśli nie zostanie podjęta decyzja o uśpieniu to z czasem on się może trochę nauczy funkcjonować na nowo. Jeden z kotów u mojej mamy po kocim tyfusie (ktoś go nam w strasznym stanie podrzucił) też ma podobne objawy, min. odwraca głowę w przeciwnym kierunku niż dźwięk. Jak jest sam w pokoju czasami znienacka zaczyna strasznie rozpaczliwie miauczeć. Wydaje się, że ma zaburzoną pamięć i czasem zapomina, gdzie jest. U Mamy zawsze jest ktoś w domu, więc jak Mały zaczyna wrzeszczeć w niebogłosy to biegnie się do niego – jak tylko zobaczy, że nie jest sam to od razu się uspokaja :D Ale mam wrażenie, że dwupokojowe mieszkanie, które zna od 8-9 lat od czasu do czasu staje się dla niego na moment labiryntem. Zachowuje się jakby nagle się zgubił i nie wiedział, co jest grane. Generalnie uszkodzenia neurologiczne to się już nie cofną, w najlepszym wypadku ten 5 letni psiak może się po prostu radzić sobie inaczej niż dotąd, ale zawsze jakieś bodźce zewnętrzne będą dla niego pewnym problemem. Nasz Mały od maleńkości tak ma to się już przyzwyczaił, że muzyka gra z przeciwnej strony niż wskazują mu to jego zmysły :D Nie wiem jak poradzi sobie z tym 5 letni pies? Mały agresywny nie jest i spokojnie sobie mieszka z innymi kotami, ale jeszcze kilka lat temu pojawił się chwilowo problem z agresją: wzięłyśmy z podwórka kotkę histeryczkę. Zachowywała się niezwykle nerwowo i kilka razy przestraszyła Małego (bo on jak się coś dzieje ze jego plecami to nie czai zupełnie) no i po kilku takich razach Mały był już zestresowany. On nie wie, co się wokół niego dzieje, więc Perełka-wariatka dała mu się we znaki. Ze trzy razy ją wtedy tak pogonił, że z trudem ich rozdzieliłam :( Jakby nikogo nie było w pobliżu zagryzłby ją jak nic! W życiu nie widziałam takiego ataku szału u kota jak u niego! Na szczęście Perłę się udało nieco ułożyć, choć histeryczka dalej z niej straszna, a Mały wrócił do równowagi psychicznej i już od kilku lat jest ok. Ale, do czego zmierzam – nie sądzę by ten pies nadawał się do mieszkania pod jednym dachem z innym zwierzakiem czy dzieckiem. I to raczej się nie zmieni :( W końcu to duży pies a nie mały kotek :( Nie wiemy jak duże są uszkodzenia ani jak on sobie będzie z tym radził z biegiem czasu... :( Obawiam się, więc że wyadoptowanie tego psiaka będzie szczególnie trudne, bo on wymaga szczególnych właścicieli, którzy dzieci mają już odchowane i następnych pod jednym dachem nie planują. No i raczej nie zamierzają przygarniać innych zwierzaków niż tylko ten pies. Właścicieli, którzy zapewnią psiakowi względny spokój. -
Jackal 0433/09/P - padnięcie w maju
Kociabanda2 replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='APSA']A propos szakali - takiego szkielecika wczoraj zabrałam ze schrony, żeby nie podzielił losu Jackala: http://www.dogomania.pl/threads/174186-SZKIELET-Z-NOWOTWOREM-bA-aga-o-dt-hotel-cokolwiek?p=13551664&viewfull=1#post13551664 Biedactwo!!! :( -
Jackal 0433/09/P - padnięcie w maju
Kociabanda2 replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No a ja poleciłam odwiedziny na Paluchu :D gdzie czeka 2500 psów, które mogą podzielić los Jackala jeśli nie uda się znaleźć im domu :( -
Nora ma wspaniały domek i jest szczęśliwa! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
Mru Tak jak pisałam Ci na PW: Myślę, że to nie do końca jest tak, że żona tego Pana nie lubi psów. Ona chyba się już zniechęciła, bo Nora jest naprawdę (delikatnie mówiąc) mało entuzjastyczna w kontaktach z kobietami. Jak byliśmy tam u nich w odwiedzinach to skakała na swojego Pana, skakała na mojego męża, a na mnie tylko jak jej się coś pomyliło w tym radosnym amoku :D Ona ignoruje kobiety - przynajmniej tak wynika z moich obserwacji i uwielbia facetów. Nora naprawdę z dużym dystansem podchodzi do kobiet (może ma jakieś złe doświadczenia z kobietami). Jak mieszkała u nas też mnie ignorowała jak do niej mówiłam (radary miała ustawione tylko na męża). Jak wołałam ją na głaskanie bardzo niechętnie podchodziła po kilku upomnieniach i dawała się głaskać tak z łaski - bez żadnej radości. Co innego mój mąż. Z nim relacje miała super, a jak wychodził z nią na spacer to witała się z każdym napotkanym mężczyzną. W stosunku do kobiet natomiast kompletne zero entuzjazmu choćby i na głowie taka stanęła. Ja nie byłam w stanie jej do siebie zachęcić przez ten czas, jaki u nas była, mimo, że to ja jej dawałam jeść i mimo, że często ją głaskałam, mówiłam do niej i bawiłam się z nią i Fąflem. Nie wiem. Strasznie ciężko u niej, moim zdaniem, przełamać ten jakiś wstręt do kobiet :/ Co do żony Pana Andrzeja to mam wrażenie, że ona się po prostu poddała i przestała próbować nawiązać jakieś pozytywne relacje z Norą. Wydaje mi się, że początkowo ona się cieszyła z tego, że Nora jest. Wiedziała, że ona jest bardziej do facetów, bo im to mówiliśmy, ale pewnie sądziła, że z czasem się do niej przekona. No a z Norą to naprawdę ciężko nawiązać jakieś głębsze relacje jak się jest kobietą :( Czy jest jakiś sposób by pomóc jej i Norze polubić się wzajemnie?? -
Jackal 0433/09/P - padnięcie w maju
Kociabanda2 replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też dostałam maila w sprawie Jackala: "Bartek" napisał(a): > Dzień dobry, > Znalazłem w internecie ogłoszenie > > Czy jest aktualne? > > Pozdrawiam, -
Nora ma wspaniały domek i jest szczęśliwa! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
Po wizycie: Wygląda na to, że faktycznie właściciele Suni mają z nią kilka pozornie drobnych, ale z biegiem czasu coraz bardziej uciążliwych problemów: [U]po pierwsze:[/U] [B]Nora nie szczeka na intruzów[/B] (faktycznie totalnie nie przyszło jej do głowy by zareagować jakkolwiek na nasze wtargnięcie na teren posesji, a weszliśmy sami zanim właściciele wyszli do nas). Obszczekuje kręcące się dzikie zwierzęta (co z kolei jest nie pożądane), ale ludzi nie; [U]po drugie:[/U] [B]skacze na swoich właścicieli i na ludzi w ogóle[/B], co jest bardzo uciążliwe przy tak dużym psiaku, bo zdarza się jej nawet podrzeć np. kurtkę pazurkami, no i jak skoczy tak na córkę tych ludzi to może się stać nieszczęście - dziewczynka jest niższa jeszcze od Nory stojącej na dwóch łapach; [U]po trzecie:[/U] [B]W obecności swojego Pana Nora przestaje się słuchać Pani.[/B] Sunia odkąd ją znaleźliśmy jest zdecydowanie jakaś zdystansowana do kobiet. Odczuwałam to samo. Nie specjalnie miała ochotę być przeze mnie kiziamiziana. Dawała się głaskać, ale niechętnie. Sądziliśmy, że z czasem jej to minie i się bardziej przekona przynajmniej do swojej Pani, ale wygląda na to, że to nie takie proste. Ona ogólnie woli facetów. Kobiety ignoruje, toleruje ale z rezerwą; Norę lubią i nie są skłonni oddawać jej pochopnie, ale to nieszczekanie i skakanie to dla nich są duże problemy i [B]kompletnie nie dają sobie z tym rady[/B]. Mam wrażenie, że same porady im nie pomogą :-( Umówiliśmy się na razie, że spróbują skonsultować problemy kontaktem Mru :) i wezmą kilka lekcji ze szkoleniowcem (tyle na ile będzie ich stać) i wtedy podejmą decyzję. Mam nadzieję, że uda się rozwiązać kłopoty z Norą i wszystko będzie dobrze, ale martwię się trochę... Nora zdążyła już ich pokochać. To widać. Wita się z Panem jak szalona :) PS. Wybudowali jej piękny kojec z budą :) a sądząc po tym jak przybrała na wadze to ma aż za dobrze :) -
Nora ma wspaniały domek i jest szczęśliwa! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
dzięki bardzo za pomoc Mru !!! Wszystko dostałam i wydrukowałam -
Nora ma wspaniały domek i jest szczęśliwa! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
Ha!! No cud boski normalnie... Nareszcie udało mi się wkleić jakieś fotki na to forum :) To aktualne zdjęcia Suni / Nory od jej opiekunów. -
Nora ma wspaniały domek i jest szczęśliwa! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=e1595f3fb28a2a42][IMG]http://images50.fotosik.pl/223/e1595f3fb28a2a42m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=33d6a71a2b584f05][IMG]http://images45.fotosik.pl/223/33d6a71a2b584f05m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=2792a29709d2a9b4][IMG]http://images45.fotosik.pl/223/2792a29709d2a9b4m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=0c453644e2b97a40][IMG]http://images43.fotosik.pl/222/0c453644e2b97a40m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=651be8512d988cf7][IMG]http://images37.fotosik.pl/218/651be8512d988cf7m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=7b9071ad30964bbc][IMG]http://images44.fotosik.pl/222/7b9071ad30964bbcm.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=51bf8e4d81b8223d][IMG]http://images35.fotosik.pl/77/51bf8e4d81b8223dm.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=28a9e5bdaabbda72][IMG]http://images49.fotosik.pl/223/28a9e5bdaabbda72m.jpg[/IMG][/URL] -
Nora ma wspaniały domek i jest szczęśliwa! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=bc52e312b53fa37f][IMG]http://images47.fotosik.pl/222/bc52e312b53fa37fm.jpg[/IMG][/URL][IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bc52e312b53fa37f.html[/IMG][IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/28a9e5bdaabbda72.html[/IMG] -
TERAZ ALBO NIGDY - zmieniamy prawo! Zasypmy poslow mailami!
Kociabanda2 replied to shin's topic in Akcje
[QUOTE]Potrzebujemy teraz kilku drastycznych przypadków (proponuję inne, niż te użyte w filmiku, coby posłowie nie myśleli, że to odosobnione przypadki-mamy ich na pęczki przecież) - krótki, treściwy opis zrobimy na podstawie info z wątku danego psa + 1-2 fotki; podrzucajcie linki ad.2. Myślę, że lepiej napisać 1 gotowca (to niewiele pracy), bo jak każdy będzie miał napisać od siebie, to wyślą 3 osoby na krzyż :cool1: Nawet do wysyłania gotowców trudno ludzi namówić (cóż to jest te kilkadziesiąt do kilkuset wysłanych maili w skali wielotysięcznego dogo, jak nie garsteczka zapaleńców...:cool1:) A co do 'spam, spam itd.', to owszem, może się tak zdarzyć (znany mam już z wątku poseł pewnie i tym razem nie da się "nabrać", że jest nas więcej niż 1 osoba), ale nawet jeśli by to rzeczywiście była 1 osoba, to tutaj chodzi bardziej o pokazanie skali okrucieństwa i mnogości takich przypadków. Nie wiem tylko, czy najlepszym pomysłem jest dodawanie w załączniku naszego 'starego' listu z filmikiem (jak to zrobiła Kociabanda), ze względu na możliwość traktowania przez programy pocztowe takich maili jako spam. Możemy ewentualnie wrzucić ten list na jakiś serwer i podawać tylko link do niego. Ja mam taką wizję całości: -krótki opis drastycznego przypadku -wymowna fota -na zakończenie coś w stylu: Zszokował Panią/Pana/Cię ten widok/przypadek? Można temu zaradzić na przyszłość: [tu wklejamy link do serwera, na którym mamy nasz 'stary' list][/QUOTE] [FONT=Arial]Moim zdaniem: po pierwsze - tylko "świeże" przypadki. po drugie - raz na miesiąc - nie częściej !!! po trzecie - wysyłane przez 1 góra 3 osoby. Nie masowo, bo faktycznie potraktują nas jak spam. Proponowałabym tak: Jak ktoś trafia na jakiś bulwersujący i aktualny wątek niech przygotuje maila wegług schematu: [I]-krótki opis drastycznego przypadku -wymowna fota -na zakończenie coś w stylu: Zszokował Panią/Pana/Cię ten widok/przypadek? Można temu zaradzić na przyszłość: [tu wklejamy link do serwera, na którym mamy nasz 'stary' list][/I] i daje znać tutaj, że ma coś takiego. Dwie trzy osoby wyślą maile, a na wątku będzie odhaczone, że w tym miesiącu już poszło i z następnym mailem czekamy około miesiąca, by nie przedobrzyć. Tak to widzę. Wydaje mi się, że nie mam sensu zasypywać posłów setkami takich samych maili tego typu treści. Wystarczy jeden, ale za każdym razem z innego adresu mailowego. A więc indywidualne inicjatywy - tak jak zrobiła to Bamboo (str.58 tego wątku). Informujmy się jednak wzajemnie o wysyłanych mailach, by po 1. nie przedobrzyć z częstotliwością; 2. nie powtarzać się z tematami.[/FONT] Dzięki Bamboo!! :) -
Nora ma wspaniały domek i jest szczęśliwa! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieję, że sprawa będzie bardziej jasna po tym jak pojedziemy tam 7go lub 8go listopada. -
Nora ma wspaniały domek i jest szczęśliwa! :)
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
No też pomyślałam, że może im po prostu potrzebna jest jakaś fachowa pomoc, ale nie jestem pewna.