-
Posts
7796 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Dana i Muszkieterowie
-
[quote name='Angela i Grzegorz']Maciej 777 guzik wiesz i to po co tu jestem....ma jakiś cel. To moja prywatna sprawa. Jeżeli to pokój Gaji, zadzwoń do Gaji. Może odbierze hee. [B]Nie mam życzenia upubliczniać zdjęć byle komu, mojego psa[/B]. Pojął? A czy mam kulturę, czy też nie, nie Tobie oceniać. Przez ten czas, jak ty siedziałeś na tyłku i myslałes czy gaja ma fajnie, czy nie,co u niej....ja ostro walczyłem po prawnikach. TOZ z Jarocina przez Panią prezes Urbaniak wytoczył mi proces. Że nie prawnię przetrzymuję psa hehe. Prawnik mnie wezwał i się zdziwił, bo dwie Panie...Pani Urbaniak i Alexa, oszukały prawnika, nie mówiąc mu że mam umowę na psa, która jest na literze prawa....więcej napisać nie mogę. Po za tym, [B]Gaja przeszła operację przedniej łapy[/B]. [B]Już nie ma dysplazji[/B]. Zasuwa jak motorek teraz i ciężko utrzymać ją na smyczy. Koszta duże za operacje, rehabilitację i....prawników. I nie pisz mi tu o jakichś fotkach bo mnie nudzisz. Kim Ty jesteś koleś? hehe. Bo Ty chcesz? Nie obchodzi mnie co chcesz. To mój prywatny pies. Jak nie rozumiesz to mogę z grzeczności zrobić Ci video, do tego co napisałem. Ja nie wchodzę na[B] inne fora, srora [/B]i nie pisze do dziewczyny czy chłopaka.....ja chcę fotkę. Odnośnie kultury.... to szanuj czyjaś prywatność, bo tego kultura wymaga. [B]I jak siedziałeś na tyłku, przez ten czas, uratowałem masę psów, które miały wyjechać. I to całkiem przez przypadek[/B], [B]pisząc to z pełna świadomością[/B]. teraz daj stosowny komentarz,mojej wypowiedzi i mojej osoby....bo przecież się znamy hehehe.[/QUOTE] Jeśli Gaja czuje się dobrze, to świetnie. Jeśli uratowano psy, które miały wyjechać, to również super. Jakie jednak posiadacie prawo do dyskredytowania osób działających na dogomanii dla dobra psów ? Dlaczego uzurpujecie sobie prawo do obrażania i oceny userów Forum jako "byle kogo" ? To ma świadczyć o kulturze i klasie ? Słyszeliście o netykiecie ? Można przecież i należy kulturalnie rozmawiać, a nawet dyskutować.
-
[quote name='jolam'][B]dana[/B], meila nie dostałam ale sprawdzę bo może idzie z opóźnieniem. Dziękuję za biżutki na bazarek. Przyda się bazarek bo kolejne staruszki labki są do wzięcia do DT. Szukamy sprawdzonych DT ;-)[/QUOTE] Będziemy myśleć co dalej, przecież trzeba pomóc tym labkom w potrzebie. [B]Jolam[/B], ja już byłam takim BDT dla znalezionego Wielkiego Łowcy vel Murzynka :lol:. Najwidoczniej zupełnie się nie nadaję na żaden DT, bo teraz mamy zamiast jednego już dwa psiaki :D. Przecież początkowo szukaliśmy temu maluchowi domku... No i znaleźliśmy, u nas :D.
-
[B]Maćku[/B], Murzynkowi to wszystko jedno, byle polować... Może to być: ptaszek, żaba, kot, motyl, mucha, gąsienica, zając, sarna czy lis :shake:. Dlatego nie jest spuszczany poza posesją ze smyczy, za dużo tu różnych zwierząt. To jest dziwne, bo początkowo mój mąż się odważył po pewnym czasie na spuszczenie malucha ze smyczy i Murzynuś się nawet grzecznie pilnował :-o. Potem albo poczuł się u nas w domu już tak pewnie, albo ... odkrył w sobie talent, jak się śmiejemy, Wielkiego Łowcy :D. Teraz muszę pilnować, żeby w ogrodzie nie zjadł żaby... A piękna Labi to biedna sunia, zaglądam tam czasem. Labi musiałaby trafić do znawców rasy jako jedynaczka, może kiedyś to się uda :roll:. [B]Panbazyl[/B], [B]Jolam[/B], pozostając w klimacie :diabloti: procentowym , ja wolę zdecydowanie takie słodsze winka. Malaga to takie słodkie wino, pyszne, mniam. [B]Jotpeg[/B], a tych gruzińskich czerwonych win obiecuję poszukać i spróbować. :lol: [B]Jolam[/B], nie wiem, czy dostałaś maila, dzisiaj poleciała do Ciebie paczuszka z biżutkami i dla Nesia i dla skarbonki. :lol:
-
[quote name='Nadzieja :-)'][video=youtube;M6OUL1OO9vo]http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=M6OUL1OO9vo[/video][/QUOTE] [B]Ada - jeje[/B], Nadzieja opowiada przecież o jakimś innym schronisku ... A reporterzy TVN się z pewnością pomylili ... Nadziejo :shake:.
-
No to żeby nie było, że my tu tylko o procentach :diabloti:, kilka zaległych fotek :lol:. Baritkowe występy, aparat nie nadąża :D. [IMG]http://i41.tinypic.com/okzdpx.jpg[/IMG] Murzynkowe łowy :shake:. [IMG]http://i43.tinypic.com/9kb134.jpg[/IMG] Pitbull czy labrador :evil_lol:. [IMG]http://i42.tinypic.com/sebtee.jpg[/IMG]
-
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
Dana i Muszkieterowie replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
A to już wszystko jasne, bo pytałam u Murzynka, czy jeszcze jesteście na letnisku :D. U nas też ciepło i też jakoś tak się zanosi na burzę :roll:. Miłego wypoczynku dla wszystkich :lol:. -
[quote name='jotpeg']ha! od rana procentowo ;) ale co mi tam - polecam ludziom gruzińskie wina: to jest dopiero ROZKOSZ! :p[/QUOTE] A co mi tam ;), czasem i te procenty są człowiekowi potrzebne :D. [B]Jotpeg[/B], a jakie konkretnie te winka gruzińskie polecasz ? Zapiszę sobie i będę szukać :lol:. Za chwilę przebijemy wiedzą na temat win zawodowych kiperów :diabloti:. Czy już wróciliście z letniska, czy jeszcze się relaksujecie :lol:.
-
[quote name='panbazyl']Kahory są słodkie, dobre są też z Krymu :) na wystawach psów w Mołdawii jest taki fajny myk, że jest też "festiwal" wina zaraz obok ringów - można próbować wszystkich gatunków win (ostatnio było 20 gatunków, przy 10 nie dałam rady dalej :diabloti: ) wszystkie pyszne, pachnące a co najważniejsze - prawdziwe wina a co jeszcze ważniejsze - jakby to napisać aby było dobrze zrozumiane - tanie (nie takie jak polskie "tanie wina" tylko prawdziwie pyszne prawdziwe wina w bardzo rozsądnych cenach). co u Bazyla?[/QUOTE] [B]Panbazyl[/B], analogiczną degustację ;) przerobiłam kiedyś we Francji. Zjeździliśmy z mężem samochodem wybrzeże, byliśmy też w winnicach. Po drodze są takie ciekawe lokalne punkty sprzedaży win i szampana. W okolicach słynnego Epernay jest ich naprawdę wiele. Skosztowałam :multi:także słynnego boskiego Moët & Chandon . Mąż prowadził, nie mógł zatem degustować, ale ja owszem :diabloti:. Ciężkie to degustowanie :-D. Zrobiło się nam tak ... procentowo ;). [B]Maćku[/B], a tego wina Mogen David Concord nie znam. Też czekam na wieści Wapiszon o kocie Bazylu...
-
Toffik-zostaje na stałe i cieszy się życiem :)
Dana i Muszkieterowie replied to dagmara86's topic in Już w nowym domu
To czekamy na kaszubskie fotki :lol:. -
[quote name='jolam']Później wstawię fotkę z wychodzenia w tym miejscu :-) tam jest stromy brzeg, od razu około metra albo i więcej bo Rufi nie sięgał tylnymi łapami do dna :-) No myślę, że jak wpisowe to butelka dobrego mołdawskiego wina ;-)[/QUOTE] [B]Jolam[/B], ja się trochę obawiam :oops: takiego stromego brzegu, dlatego nie chodzimy się kąpać nad rzekę. Ciekawa jestem tego zdjęcia z wychodzenia Rufiego na brzeg :-D.
-
[quote name='Maciek777']Spirytusowe maliny, nalewki, teraz wino... Co będzie dalej?:D[/QUOTE] Dalej... jak się spotkamy na tym szkoleniu [URL="http://smayliki.ru/smilie-1224821991.html"][IMG]http://s19.rimg.info/aee19e2775457d135efdf745e7d94e15.gif[/IMG][/URL] pływacko - nurkowym to zdecydujemy :-D.
-
[quote name='wapiszon']Zazdroszczę Wam tych pływających psiaków ;) Moje nie przepadają za wodą. A i długi weekend też mam do doooopy . Mieliśmy jechać na rowery do Kołobrzegu do koleżanki ale miała wypadek, potrącił ją samochód jak jechała rowerem. Całe szczęście , że tylko sie poobijała, W środę nasza Korka cały dzień wymiotowała, w czwartek przestała chodzić. Stwierdziliśmy, że to już koniec ( Korka ma nieoperacyjnego guza i szykuje się za TM ) i w piątek przyjedzie wet i przeprowadzi Korkę za TM :-( Wieczorem się poprawiło, Korka czuje się lepiej. Je , śpi i drepta po domku :multi: Dzisiaj zaplanowaliśmy wypad rowerami po okolicy. Rano zauważyłam, że z tylną łapką kota Bazyla coś nie tak, Leszek obejrzał - złamanie otwarte :-( Telefon do weta ( T. Bogucki) - nie ma go. Młoda wetka od razu powiedziała, że sama nie pomoże. Może tylko zabezpieczyć ranę, dać antybiotyki ale to za mało. Z taką łapką nie można czekać, radzi szukać dalej.Pojechaliśmy na Żeromskiego ( piszę tak dokładnie , bo Danka zna ich). Był tam na dyżurze wet S . , nie przerywając picia kawy powiedział,że może tylko unieruchomić łapkę i trzeba czekać do poniedziałku na Mirka K.. Na moją sugestię, że to może być za późno, żeby wskazał mi kogoś innego wzruszył ramionami. Wróciliśmy do młodej wetki. Dała Bazylowi antybiotyk i przeciwbólowe ( nie wzięła kasy) i zaczęła szukać chirurgów w okolicy. Niestety bezskutecznie. Poleciła zatem klinikę w Poznaniu. Byliśmy tam już o 11.30 Zajęli się Bazylkiem, zrobili RTG, Usg, badania krwi. Stwierdzili, że już zaczął się stan zapalny.I wieczorem będą Bazylka operować. Ma złamanie otwarte tylnej prawej łapki. Kości są roztrzaskane. Mam nadzieję, że uda się ją złożyć. I teraz czekamy na telefon ..... Przepraszam, że się tak rozpisałam ale musiałam to z siebie wyrzucić ....[/QUOTE] [B]Wapiszon[/B], mam nadzieję, że z Bazylkiem już lepiej. Tak, znam te gabinety... Jestem po prostu zszokowana... Pytanie brzmi, ilu ludziom chciałoby się w takiej sytuacji z tak cierpiącym kotem jechać na cito do Poznania (około 2,5 do 3 godzin drogi)... Koszty są też niebagatelne i nie wszystkich na taki wyjazd bez planowania go byłoby tak nagle stać... Biedny Bazyl. Gdzie i jak się tak połamał :-(. Napisz nam proszę Wapiszon, co z Bazylkiem. Trzymam mocno kciuki za Bazyla :thumbs:. Jestem pełna uznania dla Was. :loveu:
-
Vega - labradorka w koszmarnym stanie potrzebuje pomocy!
Dana i Muszkieterowie replied to Macia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Macia']Wiem, że sunia ma na forum fundacji wątek, ale nie ja się tym zajmowałam i po prostu trzeba poszukać. Wczoraj nie miałam za bardzo internetu. Byłyśmy w odwiedzinach i na objeździe naszych stworów. Vega czuje się świetnie. Nie ma już odruchu żeby co chwilę wskakiwać na inne psy. I całe szczęście, bo już miały dość ;). Sunia waży już ponad 28 kg i powoli już nie powinna tyć. Trzeba będzie zmniejszyć dawkę jedzenia. Ogólnie wszystko u niej dobrze. (...) [/QUOTE] Wątek Vegi w Fundacji PRIMA: [url]http://www.fundacjaprima.pl/forum/viewtopic.php?t=3781[/url]. Czy sunia przebywa aktualnie w BDT współpracującym z PRIMĄ ? :lol: -
Dlaczego takie cuda przytrafiają się zwykle w najmniej odpowiednim momencie :roll:. Cieknący kran w łazience mieliśmy w czerwcu w dniu, kiedy zaprosiłam koleżanki z pracy na grilla :D. Już naprawione ?
-
A tymczasem kilka fotek :lol:. Łapki sobie dalej moczę :cool1:. [IMG]http://i42.tinypic.com/dol1qx.jpg[/IMG] A ja sobie pływam :lol:. [IMG]http://i44.tinypic.com/111qc82.jpg[/IMG] I bawię się moimi fantastycznymi kijkami :multi:. [IMG]http://i39.tinypic.com/s0vk1u.jpg[/IMG] Kijków trzeba w wodzie czasem poszukać :cool1:. [IMG]http://i44.tinypic.com/29coygo.jpg[/IMG]Co
-
[quote name='Maciek777'] (...) [B]dana[/B] - takie maliny powinny na krzaczkach rosnąć:D[/QUOTE] [B]Maćku[/B], czy Ty masz świadomość ;), co by się wówczas działo :D. Masakra po prostu :-D. Ale u mnie rosną maliny na krzaczkach, takie zwykłe, jeszcze nie nalewkowe. Na naleweczkę oczywiście też zapraszam, nie masz daleko :lol:.