Jump to content
Dogomania

Dana i Muszkieterowie

Members
  • Posts

    7796
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Dana i Muszkieterowie

  1. "Samochodowe silniki spalinowe " to każdy by na pewno chętnie przeczytał :diabloti:. Ja właśnie musiałam zrealizować małe szkolenie na temat sposobów wspólnej zabawy, teraz jest spokój ;). [B]Lida[/B], pokaż nam swoje dziewczyny, please :lol:.
  2. [quote name='Lida']Ma. I pewnie jeszcze z tydzień będzie miała. My do naszych dziewczyn zaprosiłyśmy behawiorystkę. Pani, która jest też lekarzem weterynarii, spędziła z nami 2 godz. Poszła na spacer, poobserwowała psy i stwierdziła, ze nie jest źle. Wariują, to fakt, ale niegroźnie. Ustawiają hierarchię. Trochę to dla nas męczące, ale liczę na to, że w końcu będzie dobrze. Najtrudniejsze są spacery, jak obie są spuszczone ze smyczy, ale jakiś tam postęp jest, więc mam nadzieję, że w końcu się dziewczyny się w końcu dogadają. A moze jakbyśmy mały parkę, taką mieszaną (pies i suka), to byloby spokojniej, co??? ;-)[/QUOTE] To u nas jest podobnie, niegroźne głupstwa ;). [B]Lida[/B], no nie wiem, czy w mieszanym towarzystwie byłoby spokojniej:evil_lol:. Może to kwestia charakteru psa, bywają przecież różne. U nas też nie zdarzyły się większe awantury, zaglądają sobie nawzajem do misek , jedzą razem, ostatnio nawet razem leżały w łóżeczku :evil_lol:.
  3. Też się uśmiałam z tego kierowania ruchem ;). A jak wyniki Marcinka ?
  4. Co tu dużo mówić, Dusio jest jak taki magnes, który przyciąga. Ten niezwykły wątek i heroiczna walka Nescci o Dusia, a Duszka o życie, pozostaną na długo w pamięci. [quote name='nescca']Mój maleńki Duś..... że też wcześniej nikt z nas nie spotkał Go na swojej drodze. Pewnie teraz by żył....[/QUOTE] Nescca, kiedy przeczytałam te słowa, pomyślałam o naszym Murzynku i znowu mam mokre oczy. Duszkowa skarbonka - yes, yes, yes :lol:.
  5. [B]Lida,[/B] normalne, przecież u dzieci też się zdarzają kłótnie i to jakie :evil_lol:. Mały czasem podgryza, dobrze to okreśiłaś, Bariego, ale inaczej niż Lilka Tinkę, raczej tak podskakuje. Murzynek chętnie podgryzałby tak nas wszystkich :shake:, ale nie pozwalamy, tacy wredni jesteśmy :evil_lol:. Nawet się zastanawiałam nad behawiorystą, ale poradzimy sobie sami. Mały jest konsekwentnie przywoływany do porządku i zdarza się to coraz rzadziej. Natomiast piłeczkę to chciałby Bariemu zawsze zabierać... Zdarzają się wobec tego czasem małe awanturki :evil_lol:. Początkowo to Bari nie pozwalał małemu nawet wejść do sypialni, było natychmiast ostre, głębokie warczenie, ale to małe ADHD niewiele sobie z tego robiło ;). Teraz Bari Murzynka toleruje, na bardzo wiele pozwala, ale do pełnej akceptacji jeszcze troszkę brakuje. Ich relacje, jak to w życiu, są dość skomplikowane. Dla małego Bari jest takim opiekunem, Murzynek zawsze kładzie się obok, przy Barim czuje się bezpiecznie, szuka bliskości. Bari jest indywidualistą, jest już dorosły, czasem z takim politowaniem patrzy, co też ten mały wyrabia, sprawdzając, co my na to :lol:. Zapomniałabym zapytać, jeszcze ma cieczkę ?
  6. [quote name='Lida']Czeeeeść :-) Jestem, czytam, zachwycam się i żałuję, że moje dziewczyny są tak daleko od Twoich chłopaków. [B]Dziś moja Lilka, jak byłam w pracy, odsunęła sobie drzwi od szafy i powyciągała moje ubrania. Pozanosiła do sypialni, częśc porozrzucała w przedpokoju. Wyobrażam sobie, jaka była szczęśliwa, jak to robiła.[/B] Wczoraj obgryzła mi wszystkie guziki od bluzy... Matko, kiedy ona urośnie!!! Teraz ma cieczkę. Za nami pierwszy tydzień. Jest baaaaardzo nieszczęśliwa, ze nie moze swobodnie biegać. Słodkich snów[/QUOTE] [B]Lida[/B], kiedyś :evil_lol: Lilka urośnie ;). Po przeczytaniu Twojego opisu wyczynów Lilki, przypomniałam sobie popisy Baritki. Murzynek trafił do nas prawdopodobnie w wieku około 10 miesięcy, więc nie wiemy jak się wcześniej zachowywał. Bari uwielbiał gryźć... wszystko lub prawie wszystko :crazyeye:. Kiedyś skonsumował nawet część kaloryfera i danfosa :crazyeye:. Kiedy pogryzł nogi od drewnianego stołu i czterech krzeseł, mąż zapytał, czy jestem pewna, że kupiliśmy psa :evil_lol:. Bari tak pracowicie poobgryzał te biedne krzesła, że wyglądało to na dobrą robotę, ale nie psiaka tylko - bobra :evil_lol:. Zabawek oczywiście miał mnóstwo, ale one nie były nawet w połowie tak atrakcyjne jak ten stół czy krzesła :shake:. Buty też były interesujące smakowo ;). Skończyło się to szaleństwo dość późno, dopiero w wieku około 1,5 roku :lol:. To trzeba tylko :evil_lol: przetrwać :loveu:. Całusy :loveu:.
  7. Pluszaczek Tessa :loveu:. Tessunia chyba się na razie nie dopchała do komputera Isadory :diabloti:.
  8. Pokażę Wam, jaką super zabawę ostatnio wymyśliłem... Znalazłem taki fajny kawałek deski, co prawda Dana mówiła, żeby tego nie ruszać, ale ta deseczka się tak świetnie nadawała do gryzienia ;). [IMG]http://i56.tinypic.com/2e2phqd.jpg[/IMG] Niestety, Bariemu też się ta zabawa spodobała, zabrał mi tą deseczkę... :shake: No to ja wziąłem piłeczkę :evil_lol:. [IMG]http://i55.tinypic.com/i5zol5.jpg[/IMG] Nie chciałem oddać piłeczki, ale tą deseczką to bym chciał się pobawić :lol: [IMG]http://i56.tinypic.com/sw6z60.jpg[/IMG] Piłeczkę wziął jednak Bari. [IMG]http://i55.tinypic.com/35isjnq.jpg[/IMG] A dla mnie została deseczka, powiem Wam, że nie wiem, która zabawa jest lepsza :evil_lol:. I tak pracowicie mija nam czas :lol:. [IMG]http://i56.tinypic.com/fuoi8.jpg[/IMG]
  9. [quote name='Lida']Wczoraj zajrzałam, ale nie zostawiłam sladu po swojej wizycie. Murzynek do zacałowania :-) Moja Lili też tak spi, ale starsza nie bardzo. Woli zwinąc się w kłębek i przytulić. A adresówkę mam taką zwykłą, blaszaną z wygrawerowanym imieniem psa po jednej stronie i telefonami do mnie i do mojego męża po drugiej. Zrobiłam to w 3 minuty w Kakadu (chyba). W każdym razie sklepie zoologicznym w centrum handlowym. Jesli będziesz chciała to też Ci/Murzynkoiw zrobie i wyślę :-) Lilka ma złotą (okropna!!!, mój TZ wybierał), a Tinka srebrną. Murzynkowi pasowałaby czerwona, w kształcie kosteczki :-)[/QUOTE] [B]Lida[/B], bardzo dziękuję :loveu:. Na razie szukam u siebie i na Allegro, nie mogę się jakoś zdecydować:oops:. A faceci to chyba wszyscy mają rzeczywiście świetny gust :evil_lol:. Szkoda, że Tinka i Lili mieszkają tak daleko od Murzynka i Bariego... Ostatnio nie miałam za wiele czasu. Żal mi strasznie Dusia, którego wątek śledziłam z uwagą. Tak wiele tych skrzywdzonych psiaków... :-( Ale są i pozytywy. Mój sąsiad przygarnął już drugiego błąkającego się psiaka :lol:. Kolejny bezdomny pies został więc zaadoptowany i ma swój super dom :bigcool::bigcool::bigcool:.
  10. Felusia z wypalonymi oczami chyba jeszcze nie zgłaszano: http://www.dogomania.pl/threads/139325-pies-z-wypalonymi-oczami!-zdj.-str.-5.-Potrzebne-wsparcie!-Feluś-ma-dom.?highlight=FELUS.
  11. Aż nie śmiem marzyć, to byłaby dla Jasperka szansa na domek :lol:.
  12. Zgłaszam też Cyganka, strasznie skrzywdzonego przez właściciela, do dzisiaj ten psiak niestety nie ma domku: http://www.dogomania.pl/threads/130415-Bo-wpadł-pod-samochód-bo-miał-noge-złamaną-własciciel-usiłował-zatłuc-psa-na-śmierć .
  13. [quote name='inga.mm']serce mi pęka, mam mordercze myśli. ... Takie myśli mam cały czas, kiedy patrzę na zdjęcia udręczonego Duszka, kiedy myślę, że nikt mu wcześniej nie pomógł, nie nakarmił.... Serce już tego wszystkiego nie wytrzymuje... Te śliczne, mądre oczka, te opadające cudne uszka, całym sobą ten psiak pokazywał jaki jest kochany, ten filmik totalnie rozwala :-(. Dziękuję za zdjęcia. Nescco, nigdy nie będzie dość podziękowań za to, co zrobiliście dla Dusia, po prostu nie ma chyba wcale takich słów... :loveu:
  14. [quote name='baszon']Rano, jak codziennie od wielu dni, wchodzę na Duszkowy wątek... Czytam Twoje słowa, Nassco, przez łzy i jestem szczęsliwa , tak, szczęsliwa, że dzięki Tobie i Duszkowi, dane mi było przeżyć coś bardzo niezwykłego.... Sama obcuję na codzień z nieuleczalną, postępującą chorobą mojego kochanego męża i wiem, że trwam dzięki moim kochanym sierściuszkom, które są dla mnie pociechą, powiernicą do pogadana i poduszeczką do łez i przytulenia.... Te stworzenia uszlachetniają nam życie i trącają w nasze najczulsze strony... I Ty o tym wiesz najlepiej. Żegnam Duszeńkowy wątek tym wpisem, ale zaglądać będę jeszcze bardzo długo..... Baszon, to piękne, co napisałaś... Rzeczywiście też tak to czuję. Dusio był niezwykłym psem, połączył tak wielu ludzi, w tak niezwykły sposób,wzbogacił nas wszystkich i wiele nauczył. Życzę Ci siły i wytrwałości oraz cierpliwości. Dbaj też o siebie, to ważne :loveu:. Biedni są ci, którzy nie wiedzą lub wiedzieć nie chcą, jak wiele pozytywnych emocji wnosi w nasze życie kochany zwierzak. Jakie to szczęście obcować z naszym psem, doznawać tej niezwykłej miłości i ją odwzajemniać. I zupełnie, od bardzo dawna, nie interesuje mnie, co myślą o tym inni. Niech sobie wyśmiewają, ironizują, ich problem. My wiemy, co oznacza miłość ukochanego zwierzaka. Nie wyobrażam sobie życia bez tego, przecież to tak wzbogaca i jak napisałaś, Baszon, uszlachetnia. Sierściuchy nasze kochane, gdyby nie one, o ileż uboższe byłoby to nasze życie... :loveu: [quote name='nescca']Wczoraj kiedy Dusio odchodził....padał deszcz .Niebo płakało wraz ze mna. Dziś kiedy jadę z mężem i mężem mojej przyjaciółki Gosi ....pochować Duszeńkę.....zaświeciło słoneczko. Wiem ,że Duszek jest już za Tęczowym Mostem.... i ma zdrowe nóżki i ciałko... i biega, biega ile sił w nogach. Dusiu....Kocham Cię. Nescca, wiem, co czujesz. Dusio jest teraz z moim terierem Aro i kotką Kasią :-(. Nie ma ich już z nami długo, ale też są nadal kochane, pamiętamy o Nich. Dusio biega teraz sobie z Nimi po łąkach i polach, już bez bólu. Dobrze, że masz przyjaciół, którzy Cię rozumieją i wspierają, to bardzo pomaga. Wczoraj, kilka godzin po odejściu Dusia, odeszła też mama mojej nieżyjącej już Przyjaciółki. :-( Tak ciężko się pogodzić z tym nieuniknionym :-(. Proszę, ukochaj mocno Dusia od nas, wygłaskaj.Pamiętaj, daliście Dusiowi to, czego nie miał, odszedł kochany, w swoim domku, otoczony Waszą wielką miłością. Moje psiaki siedzą obok i patrzą ze zdziwieniem, dlaczego ja płaczę.... Nescca, przytulam Cię :loveu:.
  15. Dusiu [*], przecież to nie tak miało być :-(. Miałam jednak nadzieję... :-(:-( Tak strasznie żal, że Dusio nie mógł się dłużej cieszyć domem... Nescco, jesteś kochana, jesteś Człowiekiem przez duże C. Niewielu jest takich ludzi. Dusio odszedł w swoim domku, kochany, przytulany. Ten maleńki skrzywdzony okrutnie psiak wiedział o tym, że wszystko co możliwe, to Wy dla Dusia robicie. Dziękuję Wam za to serdecznie :loveu: Duszek był już bardzo schorowany i zmęczony, ale czekał, żeby zaznać miłości ludzi. Nescca, jestem z Tobą.
  16. Zgłaszam wstrząsającą historię Trevora : http://www.dogomania.pl/threads/146603-Trevor-nie-żyje...?highlight=trevor.
  17. [quote name='Aimez_moi']Choc troszke wiesci o dzielnym psiaku.....[/QUOTE] [B]Budrysku[/B], czekamy na dobre wieści o Bolusiu :lol:.
  18. Zaglądam na wątek Duszka zawsze z drżeniem serca. Biedne maleństwo, tyle złego tego malucha spotkało. I jeszcze te problemy z siusianiem :-(. Tak by się Duszkowi należało trochę spokojnego, szczęśliwego i pełnego miłości życia, po tym wszystkim co przeżył. :loveu: Chociaż trochę, a najlepiej dużo ;) św. Franciszku z Asyżu :loveu:. Zdrowiej, maluszku kochany :loveu:. Nesca, jak Twoje kolano ?
  19. Cioteczki o nas chyba zapomniały :eviltong: .... Murzynkowi zgubiła się kilka dni temu blaszka - adresówka (blaszka którą dostał w marcu po szczepieniach wyparowała już wcześniej, złamała się, został tylko ogonek :shake:). Czy ktoś ma może namiary na jakieś sensowne metalowe adresówki ? Chodzi mi o takie, które byłyby czytelne i oczywiście w miarę trwałe. Jakie adresówki mają Wasze psiaki ? Bardzo proszę o rady :lol:. Wolałabym, żeby mały był "dobrze podpisany" ;), za dużo już przeżył...
  20. Przecież na to się nie da spokojnie patrzeć :-(.Ta biedna skóra, te pazury, te oczka, to jedna wielka tragedia :-(. Jak można było tak sobie patrzeć na tego cierpiącego psa, dzień po dniu i nie pomóc :angryy:.
  21. [quote name='BUDRYSEK']pieknie dziekujemy ale Bolus juz ma wszystko uregulowane i grzeje dupeczke w domku :) ale mamy mase innych Bidokow ktorym kazdy grosik jest potrzebny :( [B]dana [/B]Twoja kasiorka dotarła :)[/QUOTE] [B]Budrysku[/B], cieszę się, że to się wyjaśniło, bo chciałam już interweniować na poczcie, kiedy nie znalazłam swojej wpłaty w pierwszym poście :lol:. [B]Bolusiu[/B] :Cool!::Cool!::Cool!:. Napisz Budrysku coś więcej o Bolusiu, please :lol:.
×
×
  • Create New...