My robimy kazdemu psu tyle dokładnie, bo 40, czy 70 to jednak za mało. A i ta ilość nie gwarantuje odzewu czasami.
Dorcio pojechał z Astaroth na sygnale do Marysina w sprawach sercowych:( Spotkałam się z Astaroth w Meridianie i wspomniała, że od 2 dni Dorek jest niemrawy, nie ma apetytu, szybko sie męczy, a w nocy ma dusznośći. W porozumieniu z Majqa podjełyśmy decyzję o natychmiastowym wyjeździe do weta. Astaroth, ta cudna dziewczyna, zorganizowała to na biegu.
Dorcio jest teraz badany - ma szmery w serduchu. Chcemy jeszcze echo i ekg i co tam mają. Oraz stosownych leków. Astaroth właśnie dzwoniła.