Jump to content
Dogomania

mmd

Members
  • Posts

    13273
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mmd

  1. Jakiś piesek przyszedł do gabinetu no i jeszcze raz patrzymy w obiektyw
  2. Tu właśnie był uprzejmy popatrzeć w obiektyw (kilka przysmaków z baraniną łapówki) i zaraz ucieczka z pysiem, bo nie wiadomo, co ta ciotka kombinuje aha - doktor jeszcze mówił, że rano jak dawał jeść psu który jest obok w klateczce, to nasz Lucky zaczął szczekać : "mi też, mi też, dawaj szybko" :evil_lol:
  3. Jezdem Musiałam zrzucić foty, zjeść coś w ramach śniadania i już piszę Lucky nie siedzi w klatce, bo tak wygodniej go wynosić na siusiu, a on sam do klatki nie wejdzie i nie wyjdzie. Nie zrobił jeszcze kupala, więc doktor chyba mu zafunduje lewatywę, no bo utknęło. W którymś momencie poczułam bąka, i już się ucieszyłam, ale niestety to było od innego producenta:evil_lol: Jest ciągle nieufny jak cholera, boi się każdego ruchu Najpierw go urabiałam smakołykami, później delikatnie głaskałam pod szyjką, a później już było czochranie po główce, po klacie, po pysiu, za uchem, na moment przestałam, to łapką do mnie i mnie za rękę "no podrap jeszcze":loveu: Zdjęć nie lubi mieć robionych, dałam mu aparat do obejrzenia i obwąchania, ale i tak starał się nie pozować Poprosiłam, żeby mi popatrzył w obiektyw i udało się, jedno albo dwa mam takie Poza tym powiedziałam mu kilka razy, że bardzo wiele ciotek i wujków też o nim myśli i że całe to mizianie to od wszystkich i że nigdy już mu nie będzie źle - słuchał uważnie... Po godzinie nie chciałam nadużywać gościnności, więc powiedziałam "ja idę, pies zostaje" a on zapiszczał, więc znowu kucnęłam i mówię mu, żeby był mężczyzną i się nie mazał, ale płakał, jak wychodziłam, doktor powiedział, że na pewno chce iść ze mną no to poryczałam się i ja Mam wrażenie, że on rozumie dużo, na "pies zostaje" zareagował, ale może to dlatego, że widział, że się zbieram. Jak jeszcze siedziałam z nim, zaczął się podnosić, klepnęłam materac i powiedziałam "połóż się" i natychmiast się położył. Albo to był czyjś pies kiedyś, albo jest bardzo kumaty. No i pierwsza z fotek: miziać to my się lubimy:) A te były robione pierwsze - jeszcze był na dystans
  4. O rany.... dobrze, że to nie do mnie. Tula, Ty masz serce jak dzwon, że nie padłaś:)
  5. Kurna, gdzie pójdę tam Wunia:evil_lol: weź Ty kobieto sama idź spać a nie mnie zaganiaj
  6. Nie z wolą tylko z regulaminem. Mówiłam że dostaniecie bęcki:evil_lol: Może idźmy spać jednak....
  7. A ja nie wiem o co chodzi :placz: paskudy:diabloti:
  8. Ja tez zaraz spadam. Moje dziecko na szczęście jada tylko naleśniki, które sam robi. Kupiłam mu 3 kg mąki i niech se radzi:)
  9. Na gumtree mi też dzisiaj nie chciało załapać. Może im się coś pomerdało.
  10. Ale on ma śliczną morduchę! I umaszczenie też, te białe wstawki, miodzio:)
  11. Super. Koruś na spacerku ze SWOIM Państwem. Tak miało być. Obiecałaś mu to [B]red[/B]:) I dotrzymałaś słowa. Też przesyłam głaski dla śliczniaka. A Ola-wolontariuszka dowie się, że Koruś ma super domek? Myślę, że bardzo się ucieszy
  12. [quote name='majqa']T Najwyraźniej nie idzie mi liczenie, jednoczesne wpisywanie i gadanie na dwa telefony.[/QUOTE] he he he - tyle powiem po gadaniu z Wami dwojgiem i Jolą naraz na dwa telefony już nabrałam takiej wprawy, że spoko nawet PW już umiem robić w tzw. międzyczasie - przepraszam że takie oschłe, ale starałam się nie pochrzanić niczego po drodze:) kto nie dostał PW niech się upomina o konto, Wunia już w domu, możecie męczyć mój osobisty pies siedzi ciągle z nosem przy klatce Omar, w której był Lucky i chyba myśli, że kumpel mu się gdzieś schował:diabloti:
  13. Piszcie na wątku, co kto wysłał. Tylko chyba lepiej jak już pójdzie, żeby nad tym panować. Idę rozsyłać PW dalej. To niesamowite, jaki odzew, nasz szkrabik naprawdę ma szczęście.
  14. [quote name='Ellig']Sorry ale nie moge znależc WUNIA......[/QUOTE] Poczekaj sekundę, zaraz Ci wyślę jej konto:)
  15. Majqa, idę szukać numeru konta Wuni, bo ona poza domem i podam Ci. Zgodziła się, żebym rozsyłała PW. Powiedziała, że oczywiście jedzie w piątek i ponieważ ja będę z tyłu smyrać psa (czujnie zaklepałam sobie tył w samochodzie), to ona zajmie się smyraniem Twojego TZ z przedniego fotela. Ostatecznie ja też mam dwie ręce jakby co:evil_lol:
  16. On ma i tak to już od tygodnia. A wiozę m.in. ja. I albo TZ Wuni, albo TZ Majqi, bo od 5 minut sytuacja jest nowa: może będziemy jechać w środę.
  17. Robię dalej, na gumtree mi nie chce załapać wrrr, a jeszcze mam dzisiaj gorąca linię, wiesz [B]demi[/B], tego farciarza z Rawy jutro trzeba do W-wy, w czwartek pod nóż idzie...
  18. już dawno dzwoniłam jestem nieprzytomna, ale jeszcze jakoś stykam:)
  19. Na bank jedzie Lucky. I ja. Nie wiem, które z nas w klatce, ale do jutra się ustali:)
  20. Gdyby ktoś robił ogłoszenia żeby nie dublować: [URL]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/3627859_roczna_dobermanka_sara.html[/URL] [URL]http://www.e-zwierzak.pl/oddam/0,1,0,0,0,0/9261/[/URL] [URL]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Sara,8988[/URL] [URL]http://www.morusek.pl/ogloszenie/14574/podglad/[/URL] i jeszcze tutaj hop: [URL]http://psy.euroanimal.eu/glowna.php?nr=18410[/URL] [url]http://www.kupsprzedaj.pl/secure/showAdvert.do?aid=3913915&cid=1558[/url]
  21. [quote name='TERESA BORCZ']CZYLI TE OBORNIKI OK, ZAKLEPYWAC OSTATECZNIE? 2. CZY TRANSPORT OFEROWANY NA WĄTKU W RAZIE OBORNIK TEZ WCHODZI W RACHUBĘ CZY SZUKAĆ? jak się wszystko już ustali od razu to lepiej się śpi a i jakąś rezerwę na wszelki wypadek można załatwić.[/QUOTE] Zamieszanie się zrobiło, bo teraz Demi pyta czy ma załatwiać. Mamy taką dynamikę na wątku, że trudno się połapać:) To ja myślę, że Demi w tej kwestii damy spokój, a będziemy Ją wykorzystywać później;)
  22. Omarku, a ja się muszę przyznać że zdefraudowałam dwie saszetki kitekata w tym zamieszaniu
  23. To był cudowny weekend, najpierw Koruś, później Lucky z Rawy normalnie żyć się chce:)
×
×
  • Create New...