[quote name='fiorsteinbock']Kamus, tak mi przykro. Kitek jest juz spokojny, ból i cierpienie tego swiata go nie dotycza. Odpoczywa pilnie śledzac nasze poczynania.
:calus:[/quote]
Edytko dziękuję. Jednak co się natknę na jego fotki to znów łzy lecą. Był ze mną krótko, a jednak bardzo się do niego przywiązałam. Najgorzej było się z nim pożegnać, czego świadkiem była Jagódka... Płakałam tak, aż ciężko mi było złapać oddech. Carbonarek tez nie chciał odchodzić, Jagódka już go zakrywała szmatką, a on wziął jeszcze kilka oddechów. I tak kilka razy...
Był taki młody, taki piękny. Pierwszy otworzył oczka... Ale tam mu lepiej, mam nadzieję, że kiedyś się spotkamy jeszcze ;)
Ale Jagódka zapomniała napisać na stronie, że ona też miała kotka... brata mojego Carbonarka- Jaśminka. On też nie przeżył... nie udało się go uratować :-(
Nie mogę załadować zdjęcia maluszka. Więc tutaj można zajrzeć: [url=http://www.photoblog.pl/kochanezwierzaczki/43524305]Zdjęcie 43524305 - I ♥ Italy - Fotoblog kochanezwierzaczki w photoblog.pl[/url]