-
Posts
5537 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by haliza
-
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
haliza replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cudowna wiadomość ,niech ten staruszek zazna jeszcze troszeczkę radości :loveu: -
Szczęśliwy pieso w dobrym i kochającym domku:-)
haliza replied to iskierkaaaa's topic in Już w nowym domu
Teriery mają w sobie to coś czemu trudno się oprzeć :lol: szczeniory do końca życia :evil_lol: -
Niewidomy Stinki odszedł za TM w swoim domku :(
haliza replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Od tygodnia jest nowy psiak w twoim domku-jakie to smutne żeby on znalazł dom Ty musiałeś odejść za TM :-(......... -
Byliśmy na kontroli uszek,było czyszczenie i oglądanie :cool3: ,myślałam że zniesie to gorzej ,ale nawet daliśmy radę :crazyeye:. Uszko wraca do zdrowia po leczeniu miejscowym,przybladło i nie ma nacieku jeszcze 5 dni leku i myślę że będzie dobrze :evil_lol: Musi nastąpić zmiana imienia, niestety domowy Aresik traci orientację kiedy wołam piesia więc zapadła decyzja ARES pies to teraz KARO ;). nie miałam wyboru domowy nie da się już przestawić .
-
Ponieważ zdjęcia wklejała moja córka a ja przy garach-troszkę wyjaśnień 1-Ares w nowym domu:loveu: 2-Ares po kąpieli :evil_lol: 3-Ares który nie mógł zasnąć na swoim legowisku świetnie radzi sobie w łóżku u mojej siostrzenicy :mad: 4-Ares w odwiedzinach u Loli Jakość zdjęć nie najlepsza ale lepszych nie mamy :evil_lol:
-
On nie miał żadnych objawów ale pomyślałam że może sprawdzić i w jednym uszku jest naciek ,myślę że po tych jego historiach z uszami ,muszą być pod kontrolą. Byliśmy w odwiedzinach u Loli ,suni moich przyjaciół -było fajnie chociaż Ares boi się piesków niezależnie od wielkości :roll: I tak sobie żyjemy pomalutku,poznając się wzajemnie :multi:
-
No,troszkę wieści od nas-pańcia dzisiaj po urlopie wychowawczym musiała wrócić do pracy ;) ,Aresik radzi sobie pomalutku ,chociaż oboje żle znosimy te upały :roll: .Dzisiaj pierwszy raz zaczął dzielić porcje jedzenia a nie pochłaniać wszystko za pierwszym podejściem :evil_lol: Boi się psów ,nie podchodzi do żadnego chociaż merda ogonkiem ,ale generalnie udaje że go nie widzi :lol:.Jest taki cichutki jakby go nie było,kochane zwierzątko :loveu: Ale jest i smutna wiadomość Ares ma nadal chore jedno ucho :-(
-
Czasami coś mi się pochrzani w tym pisaniu :oops: Kiedy odejdzie jeden psiak to tak ciężko ....ciągle na Aresika wołam Stinuś :shake:chociaż on jest tak zagubiony że gdybym wołała Pankracy to też nie miałoby większego znaczenia :evil_lol: Teraz się położył na fotelu może troszkę pośpi a ja mam czas troszkę pomarudzić :p Jeszcze mam dwa dni wolnego :lol: więc może troszkę dotrzemy się :loveu: Przy waszym wsparciu idzie łatwiej :evil_lol:
-
"-cytat : Tylko że to nie jest biegane za mną,tylko w kółko po całym mieszkaniu :roll: jest tak gorąco a on ledwie sapie-ja to tylko do miski -a tak to generalnie jest głuchy i ślepy :p Boi się psów,na spacerku udaje że ich nie widzi a jak niespodziewanie zaszczekają to ucieka ...... Włoski kręcone to ma tylko na łapkach i dzisiaj zobaczyłam ,że na tylnych łapkach ma 5 pa Śmieszne są takie mixy ,tyle można się w nich doszukać :lol:
-
Może on ma taki charakter że potrzebuje być dużo z człowiekiem ? Mój psiak to cały czas za mną biega, wszędzie chodzi za mną , jak jestem z nim sama,a jak są inni domownicy to im towarzyszy. A lekko kręcone włoski mają też briardy :).[/quote] Tylko że to nie jest biegane za mną,tylko w kółko po całym mieszkaniu :roll: jest tak gorąco a on ledwie sapie-ja to tylko do miski -a tak to generalnie jest głuchy i ślepy :p Boi się psów,na spacerku udaje że ich nie widzi a jak niespodziewanie zaszczekają to ucieka ...... Włoski kręcone to ma tylko na łapkach i dzisiaj zobaczyłam ,że na tylnych łapkach ma 5 pa Śmieszne są takie mixy ,tyle można się w nich doszukać :lol:
-
Zastanawiam się czy on kiedykolwiek mieszkał w domu ,bardzo się stresuje tak jakby mu brakowało przestrzeni-może się mylę ,może to tylko stres przed nieznanym..... Jedno też mnie zastanawia czy nie ma dysplazji bo dziwnie stawia łapki.... Za to apetyt też ma chyba stresowy:evil_lol: biega ciągle do miski ,może coś przybyło :p Oczywiście kolejna noc w plecy-dzień jeszcze,jeszcze,noc masakra żadne miejsce nie pasuje,światło i bez światła też żle :cool3:....... Wygląda jak duży szczenior :loveu:zdjęcie zrobić graniczy z cudem ,biega jak torpeda :lol: