Dzwoniła dziś do mnie Pani od Kornelii - bardzo mi dziękowała za Kornelię :D
Przekonała się już do niej (przecież to taka kochana suczka) :) Kornelia jest z nimi zżyta, chodzi do lasu z Państwem, Pani powiedziała, że zna już swoje rewiry :D
Bardzo się cieszę, że Kornelii trafił się taki domek :D
Aaaa, i Pani powiedziała, że przytyła :) już ostatnio tak ładnie wyglądała, teraz musi być jeszcze lepiej :D