Brak słów Bożeno :( :( :( jest śliczny, kochany! rzeczywiście, jakieś bydle to było co go doprowadziło do takiego stanu :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:
Bożenko, jakbyście potrzebowały pomocy, nie wiem, zostać z nim, pójść do weta to daj znać, chętnie pomogę.