ja mam jeszcze zdjęcia Pauruni to wkleję popołudniu :) Paurunia była niesamowicie dzielna! To już inny pies :) W sobotę było kąpanko, oczywiście Paura nie chciała wejść do brodzika i musiałam ją tam niemal włożyć :D a potem się wyczesywałyśmy, Paurunia ma dużo podszerstka, który trzeba by jeszcze wyszczotkować.
Wczoraj było wspaniale, Paura chyba pierwszy raz w swoim życiu autem jechała :) i bardzo ładnie jechała, więc to też można dodać do ogłoszeń :) Nie chciała najpierw wejść, ale potem jak wracałyśmy to już bez problemu sama wskoczyła :)
Paurunia dawała się głaskać dzieciom i wielu, wielu ludziom, była bardzo grzeczna :) Jedynie bała się rowerzystów, to tyle :) Pomimo strasznego upału spisała się dzielnie :)
Żal było ją tylko odwozić z powrotem do schronu :( A wiecie, ona jak zobaczyła schron to jakby do domu przyjechała, zaczęła patrzeć się przez szybę, potem leciała już do swojego boksu, jak do siebie :(
Widziałam, że trochę osób robiło jej zdjęcia, a nuż się komuś spodoba i przyjedzie do Paurunię do schroniska :)