Jump to content
Dogomania

Bamboo ®

Members
  • Posts

    812
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bamboo ®

  1. [quote name='Patisa']Co za debil. Skąd ten facet? Boże, zabierzcie mu psa!:angryy:[/quote] Ale dlaczego od razu mu psa zabierać? To, że wierzy w uzdrawiającą moc moczu to nie oznacza, że jest złym właścicielem. Jego noga-jego sprawa. Psu tym krzywdy nie robi. :roll:
  2. I właśnie o to chodzi. Tu się chyba wszyscy zgodzimy, a przynajmniej ja;) Odmienność kulturowa-tak, znęcanie się nad zwierzętami-nie.
  3. Jeszcze dodam, że np. w Ameryce Południowej jada się świnki morskie
  4. To, że się Tobie nie przyznają to jeszcze nie oznacza, że tak nie jest. Azjaci w wielu przypadkach chcą być postrzegani jako...hmmm...nie wiem jak to nazwać... Wzorują się na Europie i Ameryce (tu głównie Japonia) w wielu aspektach życia. Po prostu: dla nas jest trendy Azja, dla nich Europa i Ameryka. Ja akurat miałam na myśli Koreę Północną, ale tak jak już mówiłam: głowy za to nie daję. No właśnie: raczej, już. Ale tu duży wpływ ma presja Zachodu, dbanie o wizerunek kraju cywilizowanego w oczach turystów. Ale na dalekiej prowincji...różnie bywa. U nas też już raczej się smalcu z psów nie robi... Tak, głód na pewno się przyczynił do tego, że jadło się wszystko co się da. W Korei Pn nadal nie jest różowo, więc psów i kotów się też nie oszczędza. Zgadzam się w pełni ;)
  5. jednak moim zdaniem u nas zwierzęta rzeźne są ogólnie (mówię, że "ogólnie", bo oczywiście są różne przypadki) lepiej traktowane niż psy i koty w Azji. Pomijając już warunki w jakich są przetrzymywane (chów klatkowy u nas to raj w porównaniu z tamtejszym), to zwierzę zanim zostanie zabite jest okładane kijami, aby mięso było delikatniejsze i bardziej kruche...U nas ubija się kotlety, tam żywe zwierzęta:shake: I tak dzieje się nie tylko w Chinach, najwięcej to chyba w Korei (ale głowy nie dam)
  6. [quote name='sleepingbyday'] pewna miła pani, z która kiedys przeszłam wzdłuz kanałku pogadując o psach, powiedziała mi, ze psy nie marzną, bo sa stałocieplne :crazyeye:. [/quote] aaa, dobre, koniecznie dodaj to na wątek mitów [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f25/mity-57887/[/URL] coby innych przestrzec :p Sorka za OT ale nie mogłam się powstrzymać:diabloti:
  7. [quote name='Karmi']Ciekawy artykuł książkowy M.L. Klementowski,, [I]O odpowiedzialności karnej zwierząt i ich udziale w karze w średniowiecznej i wczesnonowożytnej[/I] [I]Europie"[/I] całość w ,,Prawna ochrona zwierząt" M. Mozgawy Ten autor sporo publikuje w necie. Może coś znajdziesz.[/quote] [quote name='ulvhedinn']Musze pomyśleć, bo dużo czytałam i trzeba sobie przypomniec co skąd wiem. Na początek parę skrótowo opisanych ciekawostek znajdziesz w książeczce dla dzieci z cyklu "Tak żyli ludzi"- bodajże "W czasach rycerzy i miast warownych".[/quote] Karmi, ulvhedinn-dzięki :)
  8. [quote name='Saint']Z bardzo prostego powodu.. To nieprawda ;)[/quote] No widzisz, a ja z kolei słyszałam/czytałam, że to prawda. :-o Mógłbyś jakoś rozwinąć? :razz: Bo nie chciałabym w nieświadomości rozgłaszać kolejnych mitów ;) edit: widzę, że zedytowałeś posta. Czyli pewności w tej kwestii wciąż niet..? OK, będę to miała na uwadze:p
  9. [quote name='Saint']Odnośnie miski się nie zgadzam ;)[/quote] A czemuż to?;)
  10. Mit: aby zminimalizować ryzyko skrętu żołądka, zwłaszcza u psów ras dużych, należy jego miskę z jedzeniem stawiać na podwyższeniu.:shake: Fakt: jest dokładnie odwrotnie! :p [quote name='ulvhedinn']średniowiecze przynajmniej przyznawało zwierzętom nie tylko zdolnośc do odczuwania, ale równiez oceny moralnej- stąd np. procesy zwierząt ;) [/quote] ulvhedinn, możesz rzucić jakimiś linkami czy tytułami na temat procesów zwierząt w średniowieczu? :razz: Szukałam trochę, ale na nic szczególnego nie trafiłam. Może znasz coś godnego polecenia? :razz: Chętnie bym sobie poczytała na ten temat. :cool3:
  11. [quote name='ania02032']ludzie boją sie z tego co widze podac w emailach do burmistrza i wojewody chociazby swoich danych, nie kazdy ma odwage. wszyscy przezywają ,współczuja ale sami sie boją.. [/quote] skoro się boją (pytanie dlaczego?) podawać własne dane, [B]to niech chociaż wysyłają bez tych danych.[/B] [B]Lepsze to, niż jakby mieli siedzieć z założonymi rękami i nie robić nic! Samym współczuciem nic się nie zdziała! [/B]Spróbujcie się przełamać, to naprawdę nic strasznego podać swoje dane w liście.:roll: Pomyślcie w ten sposób: przez jakieś tam moje obawy koniec końców proceder będzie dalej kwitł...Mogłam/em coś zrobić, ale stchórzyłam/em.:shake:
  12. Ok, to ja proponuję, abyśmy najpierw jeszcze zaczekały na decyzję odgórne, np. bubu (?), czy już kupować te leki i najlepiej ustalić od razu kwestie finansowe (kto, komu,kiedy,ile), coby potem jakichś niedomówień nie było;)
  13. [quote name='kredka']rok więzienia:crazyeye: jaja sobie robią w tej Polsce :placz: rok więzienia to jej tylko grozi! W praktyce pewnie będzie "mała szkodliwość społeczna czynu", dostanie 50 zł kary i do widzenia. To jest po prostu tragikomedia, co się dzieje! :angryy:
  14. to jak? można już oficjalnie "zlecić" Micedominice (tak to się odmienia?:hmmmm:) zakup Vetmedinu 2,5 mg? :) Ile sztuk proponujecie? Kto będzie odpowiedzialny za finanse?
  15. [quote name='evl']dzień dobry. chciałam nawiązać do artykułu w Kurierze Lubelskim reklamującym psy z giełdy, o tym: [URL="http://www.kurierlubelski.pl/module-dzial-viewpub-tid-9-pid-65400.html"]Ile zap�acimy za �ywe prezenty :: Polska Kurier Lubelski :: Najlepsza gazeta na Lubelszczy�nie[/URL] jest odzew! :multi: dzięki Waszym telefonom i mailom napisano parę słów... [URL="http://www.kurierlubelski.pl/module-dzial-viewpub-tid-9-pid-65790.html"]Psi obowi�zek cz�owieka :: Polska Kurier Lubelski :: Najlepsza gazeta na Lubelszczy�nie[/URL] [URL="http://www.kurierlubelski.pl/index.php?module=dzial&func=viewpub&tid=9&pid=65813"]Niechciane maskotki oddane do schroniska :: Polska Kurier Lubelski :: Najlepsza gazeta na Lubelszczy�nie[/URL] [SIZE=1]P.S. wiem, że to się tak średnio ma do toczonej obecnie dyskusji :oops: ale chciałam pokazać, że jak redakcję ktoś przyciśnie to można... :razz:[/SIZE][/quote] No wreszcie przejrzeli na oczy! :roll: Skoda tylko, że tymi artykułami nijak nie odkupią już cierpień tych zwierząt, które zostały nabyte dzięki przedświątecznej reklamie pseudohodowli, a które teraz zasilają schroniskowe boksy. Ale bardzo żałuję, że nie odpisano mi na maila, bo liczyłam na ciekawą dysputę:diabloti: Wciąż jednak mam nadzieję na odzew :p
  16. -pasożyty u psa biorą się od karmienia go czekoladą :mdleje: -dla małych dzieci nadaje się tylko i wyłącznie szczeniak -pies męczy się mieszkając w bloku (niezależnie od ilości i długości spacerów) -jak pies nie piszczy i nie wyje to znaczy, że nic go nie boli -pies robi właścicielowi na złość np. sikaniem na łóżko, tarmoszeniem kapci itp. -szczeniaki mają nie w pełni wykształcony system nerwowy, dlatego można im bez znieczulenia obcinać ogony -jak spuścisz psa ze smyczy a on nie chce do ciebie przyjść, to koniecznie trzeba go za to zlać (jak już uda ci się go złapać), żeby miał nauczkę na przyszłość -psa musisz bić, żeby ustalić hierarchię-żeby wiedział kto tu jest panem A w ogóle to zwierzęta wcale nie odczuwają bólu: [I]"Zwierzęta są całkowicie materialne, nie ma w nich niczego, co by mogło być świadome i odczuwać cokolwiek, w tym także „[I]cierpienie, zadawane[/I]” podczas eksperymentów. Z moralnego punktu widzenia eksperymentowanie na zwierzętach jest równoważne grzebaniu we włączonym komputerze. Jedynym skutkiem bodźca dostarczonego zwierzęciu przez np. eksperymentatora jest powstały w receptorze i propagowany przez włókna nerwowe impuls bioelektryczny. Moralnie jest to bez różnicy, czy przez włókna nerwowe zwierzęcia przebiega impuls bioelektryczny, czy prąd elektryczny płynie przez układ elektroniczny."[/I] (a tu cały artykuł: [URL="http://www.eioba.pl/a90745/uczuciowosc_zwierzeca"]Uczuciowość zwierzęca[/URL]) :shocked!::shocked!::shocked!: :eek2::eek2::eek2: :angryy::angryy::angryy: :grab::grab::grab::flaming: :2gunfire: :chainsaw: :snipersm:
  17. [quote name='Lilith20']Można jeszcze wysyłać te maile?[/quote] jak najbardziej! maili nigdy dość:diabloti::diabloti::diabloti:
  18. A czy staruszki mają jakieś ogłoszenia, allegro itp? Umiałby ktoś to zrobić w razie potrzeby?
  19. Można by pomyśleć, że to jakaś prowokacja. To niepojęte, że ten "człowiek" potrafi tak starannie argumentować, zadać sobie tyle trudu, aby udowadniać coś tak niedorzecznego i nieludzkiego! :shake: Już miałam nadzieję, że jednak z autorem nie jest tak bardzo źle, po przeczytaniu tego zdania: "Oczywiście, nie należy dręczyć zwierząt dla zabawy." Jednak już kolejne uświadomiło mi, że "nadzieja matką głupich"::flaming: "Nie ze względu na samo zwierzę, ale z powodu szkód, jakie człowiek wyrządza sam sobie i postronnym obserwatorom."
  20. [quote name='irysek']ale nazwy nie znam. taki male zolte jajowate tableteczki. 25 listek, ktory nie starcza na miesiac caly... :roll: Aaa, to może chodzi o Karsivan ..? Bo to jest właśnie taki dotleniający serce, tańszy, ale inaczej działa niż Vetmedin http://www.intervet.pl/binaries/115_156382.jpg [quote name='irysek'] a te, o ktorych mowicie tu kapsulki chyba nie? to mi pan wet powiedzial, ze tobik bedzie bral jak mu tfu tfu sie pogorszy z serduchem. narazie ma te najslabsze i to w dodatku pol dziennie :loveu: Tak, Vetmedin to kapsułki, jest silniejszy. Ale to dobrze, że u Tobika jeszcze nie czas na Vetmedin:multi:
  21. Mi chodziło o Ciebie i iryska w tym dogadaniu się.:evil_lol:
  22. a może ktoś mógłby spytać p.Irenę, czy poradziła by sobie z dzieleniem (tzn przesypywaniem na 2 części) 5 mg kapsułki ? :razz: Bo wtedy jeszcze taniej wychodzi. :multi:
  23. Hej, a może dziewczyny się dogadacie, żeby Mikadominika1 kupiła też dla iryskowego tobika te tańsze Vetmediny skoro i tak pojedzie po nie?:razz::razz::razz: Co prawda nie byłyby one zasponsorowane przez Mikę, tylko przez iryska, ale za to tańsze niż gdzie indziej:cool3: Chyba,że irysku masz już jakieś swoje też tanie źródło:cool3:
  24. [quote name='Maria Zając'] artykul zmierza juz prawie do konca, mam nadzieje, ze bede mogla go na dogomanii gdzies umiescic:) [/quote] I co z tym artykułem? Pojawił się gdzieś na dogo?:cool3: Supergoga, może Ty masz jakieś info czy akcja wypaliła?
  25. [quote name='xxxx52'][B]to ,ze sa koscioly w niedziele przepelnone,nie znaczy jeszcze ze ci ludzie dusza w tym kosciele sa z Bogiem[/B]:shake:[/quote] Powiem Wam ciekawostkę lokalną. Znam ją z opowieści rodzinki, nie z autopsji :diabloti:. Otóż w moim niedużym mieście (nazwa nieistotna) jest kilkanaście kościołów, wiadomo, standard. Jakiś czas temu w jednym z nich zmienił się tzw. "zarząd" albo cuś, bo teraz msza niedzielna trwa maksimum 0,5 h,:-o chociaż przeważnie jeszcze krócej. Rekordowa ponoć trwała ok. 15-20 min. :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Głównie dlatego, że nie ma tam kazania! Na mszy niedzielnej!:shocked!:(Czy to się w ogóle liczy jako msza niedzielna, skoro nie ma kazania..?):roll: I oczywiście, jak nietrudno się domyślić, od kiedy wprowadzono nowe zasady, kościół ten co niedziela jest wypełniony po brzegi, jak na Pasterce na Jasnej Górze :p Żeby było ciekawiej, uczęszczają do niego nie tylko wierni "przynależni terytorialnie" oraz z innych parafii w mieście, ale zjeżdża się cała okolica, wszystkie ościenne miasteczka i wioseczki ruszają spełnić swój katolicki obowiązek! Potrafią poświęcić na dojazd nawet 0.5 h, żeby tylko móc "w pełni uczestniczyć we mszy świętej" jak przystało na praktykujących katolików! Nie pójdą do swojego kościoła, choćby go mieli pod nosem, co to, to nie!:shake: Pofatygują się całą "bogobojną" familią wiele km, aby tylko odbębnić te 20-30 minut modlitwy. Choćby nawet całkowity bilans: -kosztów (benzyna), -zachodu (organizacja całego wyjazdu, problem z parkingiem), -czasu (trzeba być wcześniej, żeby się dopchać), -własnej niewygody (miejsc siedzących już brak!) wyszedł niekorzystnie! Najważniejsze, że msza była krótka...:shake: Po prostu jeden wielki żal.pl:grab: ------------------------------------------ P.S. Do tej redakcji lubelskiej też wystosowałam obszerny list, niestety do dziś nie uzyskałam odpowiedzi. Ale zamierzam się przypomnieć niedługo!:diabloti:
×
×
  • Create New...