-
Posts
812 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Bamboo ®
-
Bulwinka trzykropka- Lola- NIE ŻYJE? powtórka z OZZY"EGO?!!!!
Bamboo ® replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ajula'] [B]- Lola ma zdiagnozowane słabe serce, grozi jej zawał:[/B] "Diagnoza- słabe serducho, nie może się przemęczać bo grozi to zawałem [/quote] to ja dodam jeszcze, że zagrożenie zawałem u psów jest baaardzo mało prawdopodobne, także albo Żuraw coś wymyśla, albo wet niedouczony. -
[quote name='*Monia*']Hexi też wszystko oblewa, a taka uległa psiulica z niej :roll:. Kiedyś nalała mamie na łóżko jak ta chciała suńkę z niego zrzucić [/quote] Bo jedną z przyczyn posikiwania jest okazywanie przez psa uległości w stosunku do pana. [quote name='*Monia*']Za każdym razem jak tata spytał czy Hexi była na spacerze ta wstrętna sucz robiła wieelką kałużę przy drzwiach wyjściowych :mad:, nawet jeśli pół godziny wcześniej była. Bez taty pytań nawet 3 czy 4 godziny już wytrzymywała. Jakiś pokręcony automacik sobie włączyła na taty pytania :mad:.[/quote] Być może Twój ojciec (lub ktoś z Was) mówił to takim "groźnym" tonem, albo jego postawa, gesty, zachowanie, a nawet zmiana zapachu wskazywały na to, że jest niezadowolony czy też negatywnie nastawiony. Pies wyczuwa takie rzeczy, nawet jeśli dla nas są one niezauważalne. W takim wypadku również na znak uległości i takiego jakby "udobruchania" ojca mogła się posikać.
-
[quote name='Alaa']A tak konkretnie to jakie lekarstwa sa Reksiowi potrzebne?Cos bym przysponsorowala:razz: Reksiu zażywa: -Vetmedin (2,5mg) - 2 razy dziennie po 1 kapsułce- ok.2 zł/szt. -Lotensin (5mg) - 27zł za opakowanie, starcza na 20 dni. -Aminophyllinum - na rozszerzenie oskrzeli -krople do oczu Chyba najbardziej jest potrzebny Vetmedin, bo najszybciej schodzi i jest drogi niestety. Je karmę Royal Canin dla psów małych ras.
-
uratuj staruszka !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Bamboo ® replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
oj staruszki, staruszki... kto was uratuje -
Ja dzisiaj przelałam pieniążki do bubu za bazarek kartkowy, tzn te wpłaty, które szły na moje konto, czyli od slapcio i asl. Powinny dojść najpóźniej jutro. Podsumowanie jest na 1. stronie bazarku--> http://www.dogomania.pl/forum/f99/zakonczony-karteczki-swiateczne-na-17letniego-chorego-reksia-do-10-xii-126145/ Jeszcze raz dziękuję wszystkim za udział w bazarku i pomoc w "podrzucaniu":loveu:
-
Podam Wam tu linki do ciekawych artykułów na ten temat: [URL="http://pies.onet.pl/8896,14,19,dobrodziejstwo_czy_wyrok,1,artykul.html"]Dobrodziejstwo czy wyrok?[/URL] [URL="http://pies.onet.pl/4226,26,0,smierc_czworonoznego_przyjaciela,1,artykul.html"]Śmierć czworonożnego przyjaciela[/URL] Warto przeczytać, może ułatwią komuś podjęcie tej trudnej decyzji... A tu kilka wybranych istotnych fragmentów z powyższych artykułów: [B] [COLOR=Purple]Anna Redlicka - sędzia kynologiczny, tłumaczka i autorka książek o psach, hodowca welsh corgi:[/COLOR][/B] [B][COLOR=Blue][COLOR=Black]"Dostaję gęsiej skórki, kiedy słyszę: „Ach, jak on się męczył, cały ostatni rok tak cierpiał, ale jakoś go ciągnęliśmy”. Oburza mnie taki fałszywy humanitaryzm.[/COLOR] [COLOR=Blue]Zwierzę męczy się tylko po to, by państwo mogli się nadąć i napuszyć, jak to oni za wszelką cenę ratowali mu życie i ile się przy tym namęczyli.[/COLOR][/COLOR][/B][COLOR=Blue]"[/COLOR] [B][COLOR=Blue][COLOR=Blue]"Usypianie psa tylko dlatego, że niedowidzi, czy też rozsiewa niemiłe wonie, to zwykła znieczulica[/COLOR] [COLOR=Black](...) Skoro był dobry jako mały, dekoracyjny szczeniaczek, to jest tak samo dobry jako zniedołężniały staruszek. Trzeba mu zapewnić godne warunki starości – właściwą opiekę i leczenie. I [/COLOR][COLOR=Blue]prawo do godnej śmierci, bez niepotrzebnych męczarni, wtedy gdy nie możemy już nic innego zrobić, żeby mu pomóc."[/COLOR][/COLOR][/B] [B][COLOR=Blue][COLOR=Black]"są dwie strony tego samego medalu – braku prawdziwej miłości. Jedna to[/COLOR] [COLOR=Blue]pospieszne usypianie[/COLOR][COLOR=Black], kiedy tylko zniknie młodzieńczy blask, a pojawią się pierwsze dolegliwości podeszłego wieku. Druga to [/COLOR][COLOR=Blue]przedłużanie życia za wszelką cenę, bez oglądania się na jego jakość."[/COLOR][/COLOR][/B][COLOR=Red] [COLOR=Blue][B]"leczyć – tak! Męczyć – nie!!! "[/B][/COLOR][/COLOR] [B] [COLOR=Purple]Małgorzata Szmurło - lekarz weterynarii, międzynarodowy sędzia kynologiczny, hodowca chartów polskich:[/COLOR][/B] [COLOR=Blue][B] [COLOR=Blue]"Pies nie odczuwa swego kalectwa w sferze psychicznej – nie cierpi, bo czegoś w życiu już nie dokona.[/COLOR] [COLOR=Black]Nie twierdzę, że nie wie, iż trudniej mu biec czy wskoczyć na kanapę. Ale na pewno nie martwi się po nocach, że nie będzie mógł np. wystartować w zawodach agility. Za to nadal cieszą go drobne radości codziennego życia jak pełna miska, wylegiwanie się na posłaniu czy pieszczoty właściciela."[/COLOR] [COLOR=Black] "Wielu właścicieli [/COLOR][COLOR=Blue]dla spokoju własnego sumienia[/COLOR] [COLOR=Black]uznaje, że ich obowiązkiem jest pozwolić zwierzęciu umrzeć samodzielnie. Choć w wielu wypadkach oznacza to zamęczyć się na śmierć.[/COLOR] [COLOR=Blue]Powolne umieranie, np. w przypadku zaawansowanej choroby nowotworowej o charakterze nieuleczalnym, to pasmo niewyobrażalnego cierpienia.[/COLOR] [SIZE=4][COLOR=Red][COLOR=Blue]Zwierzę zwykle umiera w ciszy, co właściciel tłum[/COLOR][COLOR=Blue]aczy opacznie: 'Przecież nie cierpi, nie piszczy, nie wyje...' [/COLOR][/COLOR][/SIZE][/B][/COLOR][COLOR=Red] [/COLOR][B][COLOR=Blue] [COLOR=Black]A to, że nie rusza się z posłania, że nie chce jeść, że jego oczy dawno straciły blask, nie wystarczy? Czy nie jesteśmy mu tego winni za kilkanaście lat bezinteresownej przyjaźni?[/COLOR] [COLOR=Blue]Czy nasz pies nie ma prawa do godnej śmierci? Dlaczego musi odchodzić w bólu?[/COLOR][/COLOR][COLOR=Red][COLOR=Blue]"[/COLOR] [COLOR=Purple]Dorota Sumińska-chyba na dogo nikomu nie trzeba przedstawiać [/COLOR][/COLOR][/B][COLOR=Purple](Fragment [z:] Dorota Sumińska, "Trudne tematy")[/COLOR][B][COLOR=Red][COLOR=Purple]:[/COLOR] [COLOR=Black]"[/COLOR][/COLOR][COLOR=Blue][COLOR=Black]Na swoje szczęście nasze[/COLOR] [COLOR=Blue]zwierzęta nie myślą o śmierci ani się jej nie boją[/COLOR]. (...) [COLOR=Blue]Instynktowne ratowanie życia jednak nie ma nic wspólnego z lękiem przed śmiercią[/COLOR] [COLOR=Black]– ratowanie życia to nie strach przed nieuniknionym końcem, lecz chęć trwania, chęć życia. Uciekając przed pożarem, nie myślimy przecież o strachu przed śmiercią. Po prostu – boimy się ognia, nie chcemy spłonąć."[/COLOR] [COLOR=Blue]"Człowiek z reguły umie przekazać drugiemu, jak można mu pomóc. Chore zwierzę najczęściej chowa się i unika kontaktu[/COLOR] [COLOR=Black]– w przypadku psów jest to cecha atawistyczna, która chorym dzikim zwierzętom często ratuje życie (chory jest słaby i mógłby paść ofiarą drapieżcy)."[/COLOR] [COLOR=Black] "nikt inny tylko kochający właściciel psa czy kota jest w stanie najlepiej ocenić to,[/COLOR] [COLOR=Blue]czy życie jego podopiecznego przestało dawać jakąkolwiek radość. I to jest ten moment, w którym mamy moralny obowiązek podjąć decyzję o jego zakończeniu."[/COLOR] [COLOR=Blue]"Jestem zdania, że nieuleczalnie chory nie powinien cierpieć wcale. "[/COLOR] [COLOR=Blue]"Proszę zapamiętać, że zwierzę nie ma takich potrzeb jak my, nie czeka, aż dziecko zda maturę, czy ktoś z rodziny wróci z podróży.[/COLOR] [COLOR=Blue]Zwierzę żyje tu i teraz,[/COLOR] [COLOR=Black]a nikt inny tylko my zgotowaliśmy mu to „tu i teraz”. I właśnie [/COLOR][COLOR=Blue]my musimy zapewnić mu komfort nie tylko życia, ale i godnej śmierci.[/COLOR] [COLOR=Black]Zaznaczam, że[/COLOR] [COLOR=Blue]eutanazja[/COLOR] [COLOR=Black]w przypadku naszych czworonożnych przyjaciół[/COLOR] [COLOR=Blue]dopuszczalna jest tylko z powodu nieuleczalnych chorób niosących wyłącznie cierpienie, a nie z powodu starości czy kalectwa,[/COLOR] [COLOR=Black]przy którym tak naprawdę można się jeszcze cieszyć życiem.[/COLOR] [COLOR=Black]Jak to zrobić, aby zwierzę i jego opiekun nie czuli się jak „kat i ofiara”? Użyłam tego określenia nie bez powodu. Często słyszę: „...nie zniosę tego! ...ja mam wydać wyrok?”. Jaki wyrok?[/COLOR] [COLOR=Blue]Nie jesteś i nie będziesz katem. Możesz być dobrą wróżką zdejmującą ból.[/COLOR] [COLOR=Black] Czego nie zniesiesz? Widoku ukochanego psa, który wreszcie może spokojnie zasnąć?[/COLOR] [SIZE=4][COLOR=Red][COLOR=Blue]PAMIĘTAJ!!! ON ZAŚNIE SPOKOJNIE[/COLOR] [COLOR=Blue]TYLKO W TWOICH RAMIONACH.[/COLOR][/COLOR][/SIZE][SIZE=5][COLOR=Red][COLOR=Blue][U]On nie boi się śmierci, on boi się zostać sam, bez ciebie.[/U][/COLOR][/COLOR][/SIZE] [COLOR=Black] "Pamiętajcie, że[/COLOR] [COLOR=Red][SIZE=4][COLOR=Blue]zwierzę nie wie, jaki dostaje zastrzyk[/COLOR][/SIZE] [COLOR=Blue]–[/COLOR] [COLOR=Blue]jeśli wy[/COLOR] [COLOR=Blue]będziecie zachowywać się spokojnie, ono potraktuje całą sytuację jak zwykłą wizytę u lekarza.[/COLOR] [SIZE=4][COLOR=Blue]Nie rozpaczajcie przy psie,[/COLOR][/SIZE] [/COLOR][COLOR=Black]płakać można i trzeba wtedy, gdy podopieczny znajdzie się w „psim raju”, a taki jest na pewno. Wtedy można wypłakać nie tylko żal z powodu śmierci zwierzęcia, ale wszystko to, co jeszcze do wypłakania było. I każdy to zrozumie. Powinniśmy być wdzięczni naszym zwierzętom i za tę chwilę, kiedy wolno nam płakać do woli, nie narażając się na śmieszność. Na koniec chcę opowiedzieć o śmierci mojej pacjentki, suczki o imieniu Bryła. Z tak mądrym i dobrym podejściem do tej trudnej sytuacji spotkałam się tylko raz w życiu (...) Postanowienie o zakończeniu cierpień suczki podjęliśmy razem. Przyszli wszyscy, spokojni, poważni. Położyli Bryłę na stole, przytulili się i tak trwali, póki ona nie zasnęła. Potem płakaliśmy wszyscy razem." ------------------------------------------------------------------------ [/COLOR][/COLOR][/B][COLOR=Blue][COLOR=Black]Od siebie jeszcze dodam: założenie typu "już nigdy nie wezmę następnego psa/kota, bo nie wytrzymam kolejnej śmierci, nie chcę przeżywać tego jeszcze raz", jest wg mnie raczej przejawem egoizmu, [/COLOR][/COLOR][COLOR=Blue][COLOR=Black]niestety dosyć powszechnego[/COLOR][/COLOR][COLOR=Blue][COLOR=Black], niż wrażliwości i miłości do zwierząt[/COLOR][/COLOR][B][COLOR=Blue][COLOR=Black]. [/COLOR][/COLOR][/B][COLOR=Blue][COLOR=Black]Jeśli kochasz-podaruj miłość i szczęście jakiemuś zwierzęciu.[/COLOR][/COLOR][B][COLOR=Blue][COLOR=Black] [/COLOR][/COLOR][/B][COLOR=Blue][COLOR=Black]Nikt nie każe przecież brać od razu, na drugi dzień. Można, a wręcz należy się wypłakać, wyżalić, przeboleć. Jednym to zajmuje 2 tygodnie, innym pół roku, a jeszcze innym parę lat.[/COLOR][/COLOR][COLOR=Blue][COLOR=Black]I kiedy już jest się na to gotowym-przygarnąć, bez obaw, że będzie to zbeszczeszczenie pamięci zmarłego przyjaciela.[/COLOR][/COLOR][COLOR=Blue][COLOR=Black] Dać miłość i dom kolejnemu zwierzęciu-to najlepsze co możesz zrobić, mając na uwadze jego dobro a nie tylko czubek własnego nosa.[/COLOR][/COLOR][B][COLOR=Blue][COLOR=Black] [/COLOR] [/COLOR][/B]
-
uratuj staruszka !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Bamboo ® replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
biedne osamotnione staruszki:sadCyber: -
[quote name='lis']Problem złożony,ale mordowanie lisów go nie rozwiąże - gdyby to było takie łatwe,to już dawno przyniosłoby rezultaty.[/quote] No właśnie, jak wymordują wszystkie lisy co do nogi, to kto nam tu różne ciekawostki będzie opowiadał..;) :cool3:
-
STARSZE PIESKI w Przyborówku... Zapraszamy do adopcji wirtualnych
Bamboo ® replied to Weronia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Martali'] Nie trzeba na psiaka wpłacać 35 zł, ale dowolną kwote co miesiąc. ;)[/quote] Aha, bo na stronce widziałam, że adopcja wirtualna to 35 zł. No mniejsza z tym. Postaram się namówić rodziców, ale to dopiero w styczniu jest możliwe. Zobaczymy co się da zrobić:roll: -
STARSZE PIESKI w Przyborówku... Zapraszamy do adopcji wirtualnych
Bamboo ® replied to Weronia's topic in Już w nowym domu
Co do tej opieki wirtualnej, to spróbuję namówić rodziców, jeśli nie na ciągłe wpłaty, to może się zgodzą na jednorazowy datek. A to i tak najwcześniej w styczniu...Niestety, nic nie mogę obiecać na 100%, bo to nie moja kasa:shake: -
[quote name='lis'] A co do wilka,to znalazłem coś takiego: [URL]http://img352.imageshack.us/img352/3848/obraz108ui9.jpg[/URL][/quote] Hmmm:hmmmm: w niektórych miejscach są bardzo duże rozbieżności między liczbą wyliczoną a rzeczywistą np 185 : 6. Czy ktoś się orientuje jak się to wylicza i dlaczego są takie różnice?
-
STARSZE PIESKI w Przyborówku... Zapraszamy do adopcji wirtualnych
Bamboo ® replied to Weronia's topic in Już w nowym domu
No cichutko tutaj u dziadziusiów... -
uratuj staruszka !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Bamboo ® replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Ależ bidoczek z tego staruszka..taki pokurczony, pogarbiony...:-( -
uratuj staruszka !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Bamboo ® replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Hund']stare rozwalone budy :( czasami bez podłogi :( pomiędzy deskami szczeliny...hula wiatr :( zima w schronisku jest okrutna :([/quote] Widzę, że sytuacja w schronie jest bardzo nieciekawa. Właśnie przeczytałam sobie wątek dogo-skarbonki- pewnie słyszałyście o tym pomyśle..? Oczywiście na tą zimę już się nie uda nic zdziałać, ale na przyszłą byłoby jak znalazł. Im wcześniej zacznie się działać, tym lepiej. Wystarczą dobre chęci, pomysł i orientacyjny kosztorys a być może uda się zdobyć jakieś fundusze.:cool3: W paru słowach wygląda to tak: dzięki dobrowolnym datkom w wysokości 5 zł/miesiąc zbiera się w skarbonce (konkretnie u rozi) całkiem pokaźna sumka. Przeznacza się to 2 razy w roku na staruszki schroniskowe (których u Was nie brakuje). Skarbonka ruszyła w czerwcu 2008 i już w pierwszym półroczu udało się zebrać ok. 2000 zł:multi: Ważne jednak, aby przedstawić konkretny plan-na co będą wydane pieniądze i w jakich kwotach. W pierwszym półroczu "wygrało" schronisko w Rudzie Śląskiej, dzięki Piance, która zrobiła cały "bussiness plan". Tak jak pisałam: im wcześniej udałoby się za to zabrać, tym większa szansa na sukces! myślę, że warto, zresztą koniecznie sami przeczytajcie wątek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f98/komu-skarbonka-pierwszy-etap-w-trakcie-realizacji-post-nr-60-a-120296/[/URL] a tu wątek całego pomysłu skarbonki: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f98/skarbonka-112210/#post10264088[/URL] Jak uważacie, dałoby radę coś wykombinować?:cool3::cool3::cool3: -
[quote name='Bzikowa']Hm, chyba nie chodzi tu o to czy klatka jest zamknięta czy otwarta. Pies , który został przyzwyczajony do klatki, dobrze ją sobie kojarzy i uważa za azyl, może przesiedzieć w niej (zamkniętej) nawet kilka godzin i nie będzie to żadna szkoda dla jego psychiki.[/quote] No może nie tyle chodzi o to, że jest zamknięta czy otwarta, ale raczej o to, że pies nie powinien być trzymany (czytaj: przetrzymywany) w niej wbrew swojej woli. Np. jak wyraźnie chce wyjść, piszczy itp. Bo niektórym psom to nie robi żadnej różnicy:p A ze szczeniakami czy niszczącymi w domu..hmmm...no nie wiem...pewnie jakieś sposoby by się znalazły aby zminimalizować skalę zniszczeń:evil_lol: [quote name='Bzikowa']Nie mówię, że codziennie bo każdy normalny by zwariował ale np. na wystawach, zawodach czy w razie innej konieczności. [/quote] Właśnie w artykule jest mowa o tym, że np na wystawach i w czasie transportu mogą być w klatce;)