-
Posts
14744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by panbazyl
-
no mnie rano też ciężko z łózka wyciągnąć.... oj ciężko. Ja to mogla bym mieszkać spokojnie w Hiszpanii - tam godziny zegarowe te co u nas, ale sloneczne inne. tam pewnie bym potrafila wstać na wschod słońca, bo jest sporo później niz u nas, tak samo zachód - ze 2 godziny a moze i 3 różnicy, nie pamiętam już. Tylko tam jak spadnie 1 (jeden) cm śniegu to oglaszaja klęskę narodową i zamykają szkoly, lotniska i co sie tylko da. a alergia - ja się obawiam, ze mam coś na wiosnę w okolicach kwietnia. Od 2 lat to obserwuję. Jestem wtedy podobna do myszy laboratoryjnej z czerwonymi oczami niz do ludzia, a mrówki faraonki zdążylam poznać - w Lbl się zdażały na stancjach u znajomych. Całkiem mile stworzonka w porownaniu z prusakami. a zdjecia śliczne - ten wschód słonca zwłaszcza, bo piechol to ponad wszystko jest cudny!!!!
-
no jakie urocze :) do schrupania po prostu :)
-
[quote name='magdabroy']No to proszę :evil_lol: [URL]http://i1169.photobucket.com/albums/r520/magdabroy/DSC_4797.jpg[/URL][/QUOTE] dzięki, juz mi lepiej - nie zjem kolacji :diabloti: to bardzo terapeutyczne zdjęcie :evil_lol:
-
[quote name='wilde22']Był karmiony joserą festival, była to druga karma po przestawieniu psa na suche (kiedyś jadł kurczaka gotowanego z ryżem, ale wiecznie miał rozwolnienie i za radą weta zmieniliśmy jego żywienie.) Początkowo jadł royala gastrointestinal a później ze względów finansowych przerzuciłam go na tą josere, jednak przestałam jak w końcu zorientowałam się że to przez tą karmę pies tak wygląda i zmieniłam na eukanube sensitive skin i z różnych powodów na parę innych. W efekcie końcowym, bo pies nie chciał jeść bez dosmaczania innych karm - wróciliśmy do tej myśląc, że "wprawił" się już w suche i nic dziać się nie będzie. To był MEGA błąd. Teraz nie mogę się doczekać kiedy skończy się zapas i zamawiam mu earthborn albo 1st choice. Ale fakt faktem, to jedyna karma którą tak lubi[/QUOTE] a próbowałas barfu? pewnie nie. więc zajrzyj na dogo na strony barfowe - moze to będzie to co twojemu psu jest potrzebne?
-
[quote name='Onaya']Bardzo fajna sprawa z taką pomocą :) Ja też bym chciała się zaangażować w tego typu działania, wiele się przy okazji ucząc. Niestety na Dolnym Śląsku to jeszcze, ale w okolicach Lublina to olaboga... hodowli jak na lekarstwo, nie wspominając już o chętnych na spotkania :lol:[/QUOTE] wiesz, moja hodowla jest z okolic Lublina, tylko tych wschodnich. :) jak chcesz kiedyś sie spotkać czy pogadać - zapraszam :)
-
Cudna Kala ma dom!! Przeznaczeniu stało się zadość ;)))))
panbazyl replied to majuska's topic in Już w nowym domu
odwiedzam sunię. I wirutalne głaski. -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
panbazyl replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
najpewniej bedzie tak, ze pokój dziecka będzie śliczny i wlaściwie używany tylko w dzien a noce i tak dziecko zagości w łózku rodziców - coś wiem o tym. -
[quote name='magdabroy']No starszne :D 2 osoby jak zobaczyły zdjęcia, to bały się, że ponownie zobaczą to co wcześniej zjadły :D:D:D Ale Torka szczęśliwa, a to jest najważniejsze ;) Jak ja żałuję, że nie wiedziałam nic o barfie 20 lat temu jak miałam pierwszego psa :roll:[/QUOTE] oj tam oj tam, i tak tu dałaś te lajtowe fotki. Poka ta z uzębieniem świnki :diabloti: moje psy na szczęście mialy niedawno robione usg równiez i nerek. I jest ok. Winogron im praktycznie nie podaję, a jakoś na krzakach ostatnimi czasy nie było ich za dużo, bo tak obcięlam winogrona, że zaczna owocować moze za 2 lata dopiero :evil_lol:
-
[quote name='wilde22']U mnie to kompletny nie wypał (choć karmiłam psa nią ponad 7miesięcy). Pies robił po kilka kup na spacerze, sierść brzydka i wypadająca, oczy czerwone, wieczne trzepanie uszami i wiecznie nienajedzony. Nie polecam.[/QUOTE] a czym dokladnie był pies karmiony? Bo jak tymi tanimi to się nie dziwię.
-
Baryłeczkama 30 kg nadwagi i 650 zł długu...Prosimy o pomoc!
panbazyl replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
też bym chciała te 5 kg schudnąć :) Kizianki dla coraz lżejszej Baryłki :) -
to jurki takie seksualnie niewyżyte? (wybaczcie lekką uszczypliwość)
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
panbazyl replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='wisela1']Wysprzątałam częściowo skrzynkę i komp przestał wrzeszczeć Ale dzisiaj znowu zaczął i to TYLKO kiedy otwiera sie dogo....[/QUOTE] widocznie masz kompa alergika ;) -
[quote name='cienkun']W sumie, to widzę już minę sędziego, jakby przeczytał że sprawa dotyczy dwóch yorków... :D[/QUOTE] ja bym miała minę co najmniej dziwną :diabloti:
-
ale dzien mialaś .... nie zazdroszczę. daj sobie spokój. Mialas sucz na smyczy czy lince, a tamten luzem. Możesz ją zglosić o wyłudzanie pieniędzy, nie dośc że psa (agresywnego de facto) puszcza luzem to jeszcze jest próba wyludzenia dośc sporej kasy pocieszające jest dla mnie to, że nie tylko labki zagryzają kury, ale to poboczny temat akurat.
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
panbazyl replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
ja też firanek nie lubie, mam takie krótkie jakby szydełkowe, takie w starym stylu, ot takie coś żeby było na oknie. Jest szczepienie (podobno skuteczne) zabezpieczające od kociej białaczki, więc raz na 2 lata szczepienie za 80 zł to nie straszne. Mój pers lubial wychodzic na zewnątrz, ale jak mialy byc mrozy czy snieg to 3 dni wcześniej siedział w domu i się nie ruszał. Do mnie miasto nie dojdzie, za daleko. Uciekłam na odpowiednią odległość. Tu nawet wieś nie bardzo się rozrasta, wieś ucieka do miasta :) -
ale słuchajcie - każde studia uczą tylko pewnego fragmentu wiedzy. Całą resztę zdobywa się w praktyce. a poza tym student konczący studia a zatrudniający się na uczelni uczy dalej w stylu - uczył Marcin Marcina....
-
dlatego też wyśmiałam te dziwne procedury :eviltong: na forum a nie na privie i z tego powodu tam mnie nie polubili :diabloti: i tak się ciesze, że mnie wywalili :multi: ale rymy - jejku, chyba z tej radości poezję rodzę w bólach :p
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
panbazyl replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
ufff... hodować MC nie chce, chcę je po prostu kochać, czyli mieszkac z nimi. Chce mieć niehodowlane nierozpłodowe. a teraz od poczatku - na pocz stycznia tragicznie zginął mój 10 letni pers w zębach psa co do nas przyjachal z wlaścicielami. bardzo to przezylam. Mój TZ postanowil wtedy, że bedziemy nadal miec kota a nawet 2 koty, ale muszą być wielki, bo on chce MC. Mnie się też one podobały od dawna już. Ja za to pstanowilam że więcej żaden obcy pies do nas nie wejdzie na podwórko bez smyczy. No i zaczęlismy szukać. I tu się zaczęło, bo się pologowalam na forach "miłośników" rasy w poszukiwaniu kota/kotów. I mnie zlinczowaly, że kota na podwórko puszczam, bo dom powinien być sterylny przecież a nie z psami, dziećmi, firankami itp... zaczełam więc szukać. I znalazłam w jednej hodowli ale się okazało że jednak te koty beda nadal hodowlane a nie kastrowane i ze zostaja w hodowli. Ot i wszystko. ja szukam nadal. a z forum nie moglam się sama wywalić..... choc tego chcialam. ech. nie bede tam udowadniać że jestem człowiekiem a nie żabą. -
Danka, nie chcę Cię namawiac na zmiany diety :) nie! teraz musze na chwilę konczyć. ja też domorosla znawczyni diet. edit. musialam przerwać bo w biurze jestem. a nie wypada robić prywaty ;) A próbowalaś moze dać labciowi Joserę z lini emotion? Tylko nie szukaj tych tanszych, bo szkoda kasy, ale linia emotion jest ok - na necie znajdziesz ich dystrybutorów. Wiem, że psy lubią tą karmę, zwlaszcza Festival (ale bez namaczania).
-
no jak to co - są zabojcze, tak samo jak niezabezpieczone drzwi i okna, bibeloty, kuchanki. wszystko jest zabójcze dla kotów, oprócz oczywiście hodowli i wielkiej rotacji w nich. To jest ok. Gdybym ja tak wymieniala psy i suki w hodowli psów jak się to robi u kotów to by mnie na szafot wynieśli juz dawno. Bo ja jak biorę zwierzaka to na dobre i złe - do końca żywota. Moja Pirania bez macicy - i co - mam ją wywalić na pysk z domu, bo nieproduktywna? Moje psy też jakoś co tydzien nie kryją suk - i co - mam im żarcie zabrać, bo kasy nie przynoszą?
-
[quote name='daguerrotype']co tam przeskrobałaś? ;)[/QUOTE] chyba niewiele, jedyne co było chyba nie tak, to to, ze modce napisałam, ze jest czarownicą (chcialam napisać że jest starą panną z gromadą kotów, ale zostalam przy czarownicy), bo mi dopiekły tym, ze takiej jak ja to one MC w życiu nie wydadzą, bo źle się opiekuję zwierzętami, jestem zła i podła, mam firanki w domu, dzieci, psy i nie mam woliery dla kotów a co najgorsze - swojego persa puszczalam na podwórko - o zgrozo!!!!! no i to jak zginął mój pers to ich zdenerwowało. Oj takie tam bzdurki. Ja w każdym razie jestem hepi że tam mnie nie ma - nie dla mnie takie środowisko.
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
panbazyl replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
a ja od wczoraj wieczorem mam humor, choć pierwsze info jakie dostałam to mi popsuło humor, bo "moje" Maine coony co mialy jechac do mnie jednak nie przyjadą, zmienily sie plany, więc dalej szukam MC (koniecznie wielkich w tym jeden to chłopak albo i dwóch facetów - bez jaj oczywiście). ale też jestem szczęśliwa jak szczypioerk na wiosne i jak dziecko co dostało zabawkę, bo drugi mail jaki wczoraj dostalam byl z informacją, że wywalają mnie z forum "milośników" rasy maine coon miaukunowo. Jak się ucieszylam z tego powodu, nawet nie wiecie jak. Dawno nie bylam tak radosna :) ech. No ciesze się! Nie lubię dusznej atmosfery. -
wiecie, jestem na świeżo - tzn moje psy po badaniach krwi - są zdrowe, a na barfie. To się liczy. A to co myślą inni - to ich sprawa. A kieszeń jest nasza i my decydujemy komu i za co bedziemy płacić, w tym to czym i jak żywimy swoje psy.
-
[quote name='evel']A jak tam sytuacja z kotyma? Zakręcona jestem ostatnio, coś niecoś czytałam o jakiejś adopcji, ale nie z PL chyba? Tak w ogóle to jakaś płeć konkretna Cię interesuje? Bo jakoś tak mi się wydaje, że w temacie myszy łowniejsze są kocice :) Jak widziałam taką jedną dwumiesięczną jak śmigała za myszami (skutecznie!) to mi szczęka opadła :)[/QUOTE] ech - z kotyma do tyłu - wczoraj dostałam info, że "moje" koty które mialy być dla mnie jednak nie będą, zostaną w hodowli, bo życie pisze inne scenariusze niż sobie planujemy. Cos się złego stało z kotka hodowlana i ta co miała iśc do mnie zostaje z macica na miejscu i w hodowli, a kocur mial wielkie problemy z jazdą na szczepienie w samochodzie, więc dręczenie go jazdą pzrez kawal Polski jest koszmarem dla zwierzaka. Więc klejnoty rodowe i macica zostają na miejscu, koty też. Dobrze, ze się to stało teraz a nie po sterlykach, bo wtedy za późno na doklejanie. a mój śp. kot myszy wcale nie łapał - tzn w domu tego nie robił, bo na podwórku - tak wypuszczałam persa z rodowodem na PODWORKO - to łapał bez problemu, ptaszki też. W domu to ja łapałam myszy... Czyli szukam dalej WIELKICH kotów najlepiej z jednego miejsca aby się znały albo gdzieś blisko mieszkały, bo jechac mi przez pół Polski a potem po drugiego zwierzaka drugie pół to nie chcę, nie mam samochodu. I koniecznie jedno to KOCUR (bezjajeczny najlepiej a jeśli z jajami to i tak wytnę). Mój TZ tak się uparł na WIELKIE koty, ze szok. I koniecznie 2. :) a druga sprawa która mnie wczoraj baaardzo ucieszyla, nawet nie wiedzialam ze aż tak bardzo poprawi mi humor, to mail jaki dostalam z forum "miłośnikow" kotów miaukunowo - ze mnie wywali z ich forum :) nawet nie wiecie jak się ucieszyłam! No jak dziecko co dostaje zabawkę od Mikołaja :) I wcale nie żartuję - tak mi poprawili humor, ze sie do dziś usmiecham :)