Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. sandra - być moze w Luxemburgu, choć rok temu podobno było dużo mniej stoisk niż jak byłam 2 lata temu. Wtedy to było na kilometry stoisk z takimi cudeńkami, ze szok!
  2. no super :) a Wy tu jakieś spiskowe teorie dziejów tworzycie a to taki grzeczny pies :) :) :)
  3. oj.... a ja mam wrażenie (nie wiem czemu), że to może niekoniecznie aż tak było strasznie, tylko ci ludzie nie byli gotowi na tak problematycznego psa. Myśleli, ze pies będzie "jak z obrazka" a rzeczywistośc skrzeczy.... Po prostu się nie dobrali. Lepiej jak teraz to się skonczyło, niż za miesiąc czy dwa. Znam wiele psów które po schodach nie potrafią chodzić - czasem to nawet dobre, jak ktoś chce aby pies mu nie wchodził na piętro gdzie są sypialnie. Kilka też nauczylam schodzenia ze schodów, bo jakoś pod górę szło lepiej niż na dół - zwłaszcza ze stromych schodów. jest możliwośc puszczać przynajmniej Kali czasem radio? Albo używać przy niej jakiś domowych sprzetów? Aby się z tymi głosami zapoznawała. To całkiem normalne, ze ona się tego boi, bo nie zna co to takiego. Kala - trzymam kciuki za Ciebie! Dasz radę!
  4. [quote name='daguerrotype']Ale ja się do Was do Gardzienic na spacer wybieram, a nie do biura :P[/QUOTE] biuro jest jak to biuro - nudne. Pewnie, że do chałupy :) jak się zrobi ładniej to dam namiary na gps czy jakos tak ;) bo na razie to za błotem w prawo a tam kolejne błoto za ktorym w lewo i znów błoto.... albo rzeką spływ - tak na pewno się nie zgubisz :) i błota nie ma - chyba, że przy wysiadaniu na brzeg.
  5. chwilę mnie tu nie było a co widzę jak jestem - na szczęście doczytałam, ze to wspomnienia tylko - ufff.... od razu cieplej na duszy :) ja oglaszam koniec zimy :)
  6. tak jak powyżej - nie nagradzaj szczekania czy warczenia smakołykami czy nawet głaskaniem, bo zrobisz więcej szkody tylko. Reaguj szybko, nie pozwalaj na takie zachowania u psa. Tylko nie używaj do odwracania uwagi zabawek typu piszczek - bo to tylko wzmacnia u psów myśliwskich jakimi sa labki czy w typie labka jeszcze bardziej chęc polowania - zdobycz jak ucieka popiskuje a przy duszeniu to piszczy że szok. Tego unikaj. Odwracaj uwagę. nawet słowem. Za jakis czas wszystko wróci do normy, kot ogarnie sytuację i pewnie będą jeszcze razem spać w jednym łózku :) Czego Wam życzę :)
  7. jak chcesz niedrogiej karmy surowej to mam dobre namiary na środowym jarmarku piaseckim (do 2.50 za kg max). i jak już biuro będzie gotowe to zapraszam :) na razie strach sie bać tam być.
  8. no jeszcze tu zajrzę i spadam do "domowego kieratu" ;)
  9. [quote name='zaginiona sara']Daj znać kiedyś jak będę miała wolne to mogę się zaopiekować :)[/QUOTE] super :) jeszcze będziesz miała mnie dośc :) [quote name='daguerrotype']Czekam aż obeschnie i myślę, czy łatwo się będzie zgadać, skoro pracujesz teraz w Piaskach.. mi to każdy dzień pasuje ;)[/QUOTE] Mnie też. Teraz mam zapiernicz bo rektutację do projektu robimy, potem będzie już spokój (względny). Na razie jeszcze remont biura, praca na podlodze, bo biurek jeszcze nie ma, sprzętu też nie ma.... ale to chwilowe problemy. Jak sie skonczy remont to wszystko będzie wyglądać jak powinno. a praca - wiesz mam dużą swobodę. :) Jak już strona www nowego projektu będzie gotowa do pokazania to się pochwale, na razie ją testujemy jeszcze.
  10. witam się szybkościowo - foty cudne - te piłkowe po prostu miodzio :) mój laptop bedzie w poniedzialek dopiero - ale wszystkie zdjecia uratowane :) :) :) jupi :)
  11. bez psów pewnie, bo jednak ulica jest - polami to by było za daleko jednak. a zapraszamy :) tylko niech błoto wyschnie, bo się mozna utopić.... a o Jarku jakos cicho bylo - nikt nie wiedział, mało ludzi było. A dzień wcześniej w gminie bylam przez pół dnia - chyba tam też nie wiedzieli (inna partia w koncu ;) ) ja tam politycznie obojetna jestem :)
  12. dasz radę :) ja mam 3 i chcę jeszcze czwartego - ale mój chlop nie bardzo....
  13. ja daawno temu miałam boksia co zjadał swoje michy..... bynajmniej nie z głodu to robił - każdej wyżerał dno.... potem tylko w metalowych garach dostawał (to było w czasach jak nie było rasowych misek dla psów a tylko zwykle miski z normalnego sklepu albo inna galanteria kuchenna). ćwicz z "małpą" - pewnie jest inteligentna i ma swoje zdanie - z takimi najtrudniej :)
  14. trzymamy kciuki aby tam był - ojej, zabrzmiało chyba strasznie, co? Ale wiem, ze o nim marzysz, co? Jeśli ma byc dla Ciebie to niech posiedzi jeszcze troszkę.
  15. tak, na tą ulicę. Ale ja wcześniej dzwoniłam się dowiedzieć czy wysylać czy nie i ile się czeka. Pan mi oddzwonił też jak papiery doszły do Wrocka, ze doszły, co było bardzo miłe. I odesłał bardzo szybko. Ja jestem zadowolona!
  16. jak chcesz pomocy przy renowacji - mam wprawę :) Wiosną wsiadę na rower i zrobię objazd dogocioteczek okolicznych :) sara - ja pisze serio - czasem potrzebuję "niańki" do psów, czyli weekend na wsi :) pod nieobecność gospodarzy. Ale oczywiście wcześniej "szkolenie z obslugi psów" ;) Dziś bylam w cywilizacji - komp już w naprawie, ale i tak dopiero w poniedzialek odbiorę. pan dzwonił, że uratowal wszystko co było na dysku :) i jest ok. Kupilam przy okazji 8 kg gnatków z indyczych łapek na bazarze przy novej - no pycha dla psów :) aaaa - zapomniałam wczoraj w Piaskach przy pomniku Lalka - ostatniego partyzanta RP był Kaczyński.... coś tam podobno mówił, dał jakiś order synowi Lalka. Nie byłam. Ale na wsi atrakcja ;)
  17. [quote name='Guciek']Od jakiegoś czasu próbuję się dodzwonić do dr Siembiedy - ani to łatwe ani to szybkie, więc kwestie dzwonienia do niektórych specjalistów nie są takie przejrzyste jakby Ci się wydawało moja droga. Pytanie do ludków, którzy robili badanie u Siembiedy, ale wysyłali pocztą CD z fotkami i rodowodem - ile czasu czekaliście na odesłanie rodowodu? Mój wet dzisiaj tam zawiózł, nie pomyślałam, że to może długo trwać i zamiast osobiście zabrać je do Wawy do dr Blenau, teraz walczę z czasem :( PS Wykonanie fotek do HD i ED mnie kosztowało 110zł i 140zł dla Siembiedy, razem 250zł. Z tego co mi mówili w multiwecie, to wpis do rodowodu u Blenau to 30zł, czyli 60zł za oba stawy, co by dało 170zł za komplet stawów :o[/QUOTE] u mnie trwało to bardzo szybko - zarówno dodzwonienie się jak i wpis i odesłanie listu. Chyba 4 czy 5 dni wszystko to trwało :)
  18. no pięknie :) ja nie mam czasu nawet patrzeć pod nogi co tam wyrasta w ogrodzie.... ale u nas wschodnie klimaty i wszystko później niż w bardziej cywilizowanym świecie ;)
  19. [quote name='daguerrotype']A właśnie zapomniałam dodać, że nasz Bazyl po kastracji był bardziej miziasty, ale po kilku tygodniach wrócił do swojej normy, czyli przyjmie głaskanie, gdy leży i czasem pomruczy, ale sam z siebie nie przyjdzie..[/QUOTE] mój Ziutek tez przychodzil kiedy to ON chciał a nie ja - widocznie bezjajeczni faceci tak mają. I co z Tukanem? Fajny koleś z niego :)
  20. [quote name='wikikoniki'] TVN style od poniedziałku do piątku o 7:00[/QUOTE] dzięki bardzo... tylko czemu tak wcześnie????? czyli chyba nie obejrzę na razie ;)
  21. [quote name='dana'][B]Panbazyl[/B], dziękuję, nie za bardzo chcę się wszystkim tak chwalić ;). Ostatnio dogo szalało z tym wirusem, ciągle zajmowało mi to pół strony :shake:, przy każdej zmianie strony czy wątku, dzisiaj już chyba zniknęło na dobre :lol:. To też podobno program.... Dzisiaj natomiast pojawił się jakiś dziwny bardzo, taki wąski układ strony, też tak macie ? A laptop już wrócił z tej intensywnej ?[/QUOTE] też tak mam, ale myślałąm, ze to na pożyczonym sprzęcie takie cuda... laptop nawet nie pojechał na intensywna, bo się zajęłam - nie ważne czym, ale epilog jest taki - z rodziną najlepiej na zdjęciu i to w zamkniętym albumie :) więc jutro jadę a właściwie dziś. a jak tam łapka? i kizianki dla piechów a zwłaszcza dla Murzyniątka :) To chyba najlepsze urodziny :)
  22. ja też się wybiorę na targi - mam taki zamiar. Chcę zobaczyć jak wygląda "owczarek staroniemiecki"
  23. [quote name='magdabroy']To nie dobrze :shake: Miałam nadzieję, że w weekend zobaczę Piranię :loveu: A w takim wypadku nie mam co na to liczyć :placz:[/QUOTE] no nie zobaczysz, choc kto wie? Musze mieć sparwny spzręt, bo projekt mi idzie już i potrzebuję mieć kontakt ze swiatem - rekrutacja uczestników, protokoły itp. [quote name='daguerrotype']Masz sprawdzony serwis? My ostatnio naprawialiśmy laptopa na ul. Sawy (boczna Zana), nie przepłaciliśmy (chyba), na diagnozę czeka się kilka dni, ale po diagnozie naprawa trwa 1 dzień, bo mają bardzo dużo części na miejscu i nie trzeba czekać na sprowadzenie, ale najpierw trzeba poczekać, bo mają dużą kolejkę sprzętów do naprawy :)[/QUOTE] mam. Nie wiem czy sprawdzony, bo pierwszy raz - u sprzedawcy. Mam nadzieję, że stanie na wysokosci zadania. :) zobaczymy. [quote name='bonsai_88']Panbazyl poczytałam sobie troszkę zaległości i... po wywaleniu z kociego forum aż musiałam isć na balkon zapali. Po drodze tak się śmiałam, że mama zaczęła mnie wypytywać o co chodzi i... poszła razem ze mną :D. Już wiem, że kota z adopcji nie dostanę, bo: mam dziecko, 2 psy nie lubiące kotów [Birma dowolnego kota w domu lub mojego kota w dowolnym miejscu będzie tolerować... Roki też, tylko jeszcze o tym nie wie ;)], mamę uparcie robiącą na szydełku całe sterty różnych firanek, woliery nigdy w życiu nie zrobię, bo mi do wizji ogrodu nie pasuje, a gdzie wyląduje śmietnik jeszcze nie mam zielonego pojęcia. Ba, na dodatek cały mój dom to [w zależności od miejsca] prześliczna ruina albo pomieszczenia w których wre remont [a to dla kota niebezpieczne!]. Swoją drogą popieram pomysł życia rodzinnego w kuchni, u nas docelowo kuchnia to ma być jedno z największych pomieszczeń [większy będzie tylko "salon dla gości" - rodzice chcą agroturystykę mieć ;)] :). A zdjęcie przecudne, zwłaszcza przez skrzynię aż się poślimtałam :D.[/QUOTE] ech. ja adopcję kota odkładam między bajki, bo sama cena "adopcji" z hodowli - "za zwrot kosztów" to 400 zł!!!!! Podobno to mało.... mam to w mojej pojemnej :) U nie tez remonty od zawsze, od jakiś 14 lat chyba - odkąd tu jestem na wsi. Do tej pory. Tez miałam ochote na agroturystykę ale mi szybko przeszło, bo bym miała znajomych caly rok, a tak tylko w lecie! A jak trzeba kogoś jesienią czy zimą do bycia "niańką" do psów to nikogo nie ma.... Może kiedyś znów wrzuce jaka fotę z wnętrz, ale jak nareperuję sprzęt, nie chcę nikomu na kompa wrzucac prywatnych zdjęć. Jakoś nie lubię śmiecić ludziom. Mnie też woliera do ogrodu nie pasuje! Wyjątkowo nie pasuje. Nawet psy mają budę w domu a nie w ogrodzie. A ta skrzynia została przez nas uratowana z bycia opałem w kuchni... sąsiedzi jechali z nią na krajzegę do porąbania.... z radością nam oddali "problem", tyle tylko, ze "problem" byl w kolorze sraczki, sporo się nad nia napracowałam :) Mam jeszcze kilka skrzyn w domu uratowanych w podobny sposób - jedna ma mocno ponad 100 lat - była wianem prababki mojej sąsiadki (ta skrzynia akurat jest w naturalnym kolorze desek, niemalowana! ), mam tez zielonkawą - tu kolor zostawilam, bo całkiem fajny, taki z naturalnymi przecierkami . Mma etż jedną którą zrobiłam prawie że sama - wygląda na najstarszą a ma może z 15 lat.
  24. [quote name='pędzelopka']wow poszalałaś :lol: dziękuję , że do nas zajrzałaś ! A może coś jeszcze poradzisz jak wprowadzać dzieci na posesję kiedy Saba buszuje bo ona jest po prostu niebezpieczna dla maluchów.[/QUOTE] hm.... ja swoje psy mam w domu pod naszą nieobecność. Więc jak wchodzimy do domu to psy od jakiegoś czasu nie mogą wychodzic od razu, tylko najpierw ja wkraczam do domu, usadzam je a potem reszta - pisałam o tym wcześniej. Właściwie też nie mam problemu jak biegają po ogrodzie i wracam np od sąsiadki - one nie mają nawyku skakania "z radością" chyba skutecznie je tego oduczyłam. Próbuj gestami ręki - nie wiem jak to opisać - wyciągasz rękę, dłoń pod kątem 40' i jakbyś "blokowała" psa tym gestem. Mozesz też spokojnie i pewnie iść iśc w kierunku psa - nie cofaj się. Jak Ci się uda, to usadź ją. Ciężko cos radzić na odległość. Ale na pewno nie możesz się odganiac jak od muchy - dla psa to sygnał do zabawy. Tak samo dzieci nie mogą piszczeć - też sygnał do zabawy. najlepiej we względnej ciszy, choc czasem cholery lecą - wiem po sobie ;) ja bym tak chyba robiła, ale nie znam psa a to co potrafię to testowałam na swoich psach i psach znajomych. Robię to intuicyjnie, nie "naukowo". I mogę się mylić....
  25. [quote name='kaszanka']Kasiu Saby nie można iognowować - jak się odwrócisz to skacze na plecy i lecisz na ryj :D. Od tyłu też potrafi złapać za rękę... wiec muszę być przodem i czujnie reagować na jej ruchy bo jak widzi że coś każę i patrzę w oczy - to już coś tam w łepetynie układa, wie że coś jest nie tak.... a jak ignorujesz ją to ona na happy i zabawę robi. Za obroże też problem przytrzymać - bo od razu sie wykreca skubana :/ i wtedy gryzie ręce.... wiec temu staram sie ćwiczyć na odległość[/QUOTE] jest jeszcze jeden sposób - kontrowersyjny, ale skuteczny.... jak skoczy na Ciebie to niepostrzeżenie nadepnij jej na tylna łapę swoją nogą - ale żeby tego nie zauważyła. Wiem - kontrowersyje, ale jak skacze bydle na człowieka i trzeba szybko działać jest to skuteczne - taka terapia szokowa. Nie namawiam do korzystania ale wiedza, ze taki patent istnieje czasem moze uratować życie.
×
×
  • Create New...