-
Posts
9747 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by marysia55
-
[B][CENTER][COLOR="Navy"]Czy można odmówić żywej istocie prawa do bycia kochanym??? Nie , nie mamy takiego prawa, a jednak bardzo często za sprawą ludzi pies żywa istota jest tego uczucia pozbawiony !!![/COLOR][/CENTER][/B] [B][COLOR="Blue"]Opuszczone zwierzęta przegrywają swoje życie i swoje marzenia o byciu kochanym.[/COLOR][/B] Zostają oddane do schroniska z różnych powodów. Za więziennym murem, za stalowymi kratami betonowych boksów ginie ich chęć do życia, ginie wola walki o każdy kolejny dzień, wypala się w nich miłość do ludzi, zniszczeniu ulega ich psychika. Wśród zgiełku schroniskowego życia odchodzą niepotrzebne, niechciane , niewidoczne dla przechodzących obok ludzi. Czują, że zostaly porzucone, czują instynktownie , że nikt ich nie chce ale nie wiedzą czym zawiniły, co uczyniły że właśnie taki los ich spotkał. Przedstawiamy Państwu cudownego 8-mio letniego Marcela. Psa średniej wielkości w typie teriera o pięknej kremowo-biszkoptowej sierści, który spędził 2,5 roku w pabianickim schronisku. Psa, który kiedyś spędził kilka lat życia w swojej własnej rodzinie u boku swojego pana, którego uważał za swojego Boga. Jakaż ironia losu sprawiła, że właśnie ten Bóg skazał swojego przyjaciela na życie bez nadziei, beż miłości, bez poczucia bezpieczeństwa, na życie pełne cierpienia, bólu i tęsknoty. Przez te wszystkie lata Marcel wpatrywał się w każdego człowieka zbliżającego się do krat boksu pragnąc dostrzec odrobinę zainteresowania swoją osobą, która dawałaby nadzieję, że jeszcze nic straconego. [B]Każde zbliżenie się człowieka budziło nowe emocje i nadzieje , każde odejście człowieka zostawiało po sobie jeszcze większą rozpacz i żal, a patrzące za nim bursztynowe oczy mówiły „dlatego mnie nie zabrałeś?? dlaczego muszę tu dalej zostać??”[/B] Jego serce krwawiło, przecież przez 5 lat służył wiernie człowiekowi, był jego obrońcą i przyjacielem. Nie przewidział, że zostanie odstawiony na boczny tor jak zbędna, niepotrzebna rzecz. W schronisku zamknięty w małym boksie z innymi skazańcami nie miał kontaktu z człowiekiem, którego tak bardzo pragnął, nie mógł liczyć nawet na spacery bo po powrocie pozostali współtowarzysze niedoli mogliby go zagryźć z rozpaczy, że to nie oni doświadczyli szczęścia opuszczenia boksu. Lata, spędzone w więzieniu zwanym schroniskiem odcisnęły na Marcelu piętno samotności i zgryzoty, poddania się losowi i dniom bez przyszłości. [B]Na ołtarzu życia złożył resztki nadziei, woli wyczekiwania i nie niknący ognik ufności i wiary w człowieka. Ten nie niknący ogień ufności zaowocował pięknym darem od losu.[/B] Marcel dostał szansę na nowe życie. Zauważony przez osoby o wielkich i wrażliwych sercach został przeniesiony z betonowego boksu do hoteliku dla psów. [B]I tam Marcel przeszedł niewyobrażalną metamorfozę, odrodził się jak Feniks z popiołów.[/B] Jego opiekunka od razu zauważyła jak pies z niedowierzaniem i rozczulającą radością poddaje się pieszczotom, delikatnie i nieśmiało sygnalizując, jak bardzo potrzebuje bliskości człowieka, jego uwagi i okazywania uczuć. Dzisiaj śmiało możemy powiedzieć, że Marcel to pies, który nadaje się zarówno do domu z ogrodem, jak i do bloku. Jest wesoły, przyjacielski i towarzyski, uwielbia zabawy i gonitwy za piłką. Umie chodzić na smyczy i pięknie zachowuje czystość, sygnalizuje swoje potrzeby. Jest przyjaźnie nastawiony wobec dzieci, wszystkich ludzi oraz innych psów. Uwielbia jeździć samochodem. Jest opanowany, łagodny, wrażliwy i towarzyski. Został wykastrowany i zaszczepiony. Jednego czego się boi do dzisiaj to podniesionej ręki człowieka co świadczy, że w przeszłości musiał być bity. Marcel to materiał na prawdziwego przyjaciela. Wierność psa wyrwanego z bezdomności nie da się z niczym porównać. Dla Marcela niebem na ziemi będzie własny kąt w którym będzie się czuł bezpieczny, własna miska i ciepły głos swojego pana.[B] Podaruj mu tylko swoje serce, a on odda ci w zamian całego siebie. Czyż jest coś piękniejszego niż otrzymać tyle miłości i tyle zaufania od istoty, która tak wiele wycierpiała od człowieka !!!! Każde uczucie wymaga dwóch istot , dwóch serc. Bądź tą drugą połówką dla Marcela, a on zrobi wszystko żebyś nigdy w życiu nie żałował tej decyzji. Otwórz przed nim swoje serce i drzwi swojego domu, wprowadź pod swój dach przyjaciela, który nigdy cię nie zawiedzie. Uwierz nam, że na prawdę warto …….[/B][CENTER][/CENTER]
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
marysia55 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bambino'][B]Marysieńko55[/B], jak mogłabym kumpelkę od adopcji Bezy zostawic bez pomocy?? Patos naprawdę jest słodki ( nie ujmując nic małemu jeżu ). Niestety mogę dorzucic tylko 10 zł co m-c. Mam nadzieję, że w końcu któryś z moich 10 deklarowiczów wyniesie się z hotelików do swoich domków i wtedy mogłabym jeszcze dorzucic tamtą deklarację na Patosa. Ale większośc z tych deklaracji, to nowe wątki. Ale nic to Baśka, jakoś damy radę. [B]Irenak[/B] - myślę że nie zostawimy Cię bez pomocy. Pieniądze jak zrozumiałam wysłac na konto podane w 1 poście?. Wyślę w poniedziałek rano.[/QUOTE] Bardzo dziękuje Bambino :buzi: "ziarko do ziarka i zbierze się miarka". Patosa los okrutnie doswiadczył, bardzo bym pragnęła, żeby pieniądze nie były warunkiem jego godnego życia. Niestety ten swiat tak jest ułożony, żeby czynić dobro trzeba w wielu przypadkach mieć kasę :cool3: -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
marysia55 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Marysiu to ja wiem, chodzi mi o to, że bazarek był na krzyczkowe ogółem, wątek Patosika tez tam był zaznaczony ale nie wiem czy mogę tak na jednego. Ale chyba mogę, co?[/QUOTE] Ja myslę, że jak najbardziej :loveu: Może wyszłam trochę przed szereg:evil_lol: czasami mi sie to zdarza:diabloti:. Z drugiej strony to Irenka tu wódz i generał, my tylko "biała armia" :eviltong: -
[quote name='coronaaj']Teraz kapia Pakusia ale pewnie narozrabia.... podaj ten watek na Mi niech zobacza, poprawi humor cioteczkom i niech ta..tam wiesz przestanie ... Dziekuje za odwiedziny, czekamy do poniedzialku ale ja jak zwykle jestem optymistka!!!![/QUOTE] coronaaj życzę wam szczęsliwego, wspólnego zycia. Mam nadzieje, że Twój optymizm zaowocuje samymi słonecznymi dniami. Uwierz mi nie warto wprowadzać tutaj tego wątku, o którym piszesz . Tak jak i nie warto wspominać o tej "pseudodogomaniaczce". Wątek Pako musi być tylko i wyłącznie jego. Kochana psina:loveu: choć może rozrabiaka:evil_lol:
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
marysia55 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Irenko, mogę przelac bazarkowe na Patosa czy muszę na ogólny Krzyczkowy? Już sama nie wiem.[/QUOTE] mysza 1, Patos ma swoje konto bankowe [B]Pensjonat Pupila[/B] na pierwszej stronie, to chyba tam powinny trafiać przelewy na Patoska :lol: -
[quote name='niteczka']OK. Chlebek jeszcze rośnie:lol:[/QUOTE] niteczka, a Ty co kobieto jakieś gospodarstwo agroturystyczne prowadzisz. Własne dżemiki, własny chlebuś i pewnie jeszcze wiele innych własnych produktów masz do zaoferowania:evil_lol:. My w rewanżu możemy ci dać własnego psa :loveu::loveu: Ile chcesz?????
-
[quote name='gonia66']NApiły się cikotki i poszly spać Kubusiu...widzisz jakie "cienkie bolki" z Nich??Nie to co ja:eviltong::eviltong:Trzeba pić z klasą i umiarem- jak cioteczka gonia[/QUOTE] oj ty nasz "cieniasie", mam przytoczyć posty kilka stron wcześniej, prawie że zimne okłady przykładałysmy Ci do głowy :evil_lol::evil_lol:
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
marysia55 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='coronaaj']Zaznaczam...[/QUOTE] dziękuje ci bardzo :loveu: -
[quote name='coronaaj']Oj Ty jestes ANIOLEM!!!! Czekamy do poniedzialku ..[/QUOTE] poniedziałek juz tuż, tuż :loveu:
-
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
marysia55 replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
tak jak pisałam wcześniej, jak nie ma 'gry zespołowej' w rodzinie to 'dupa zbita'. Byle jaki pretekst wystarczy, żeby się psa pozbyc:shake: i do tego nie jesteśmy w stanie przewidzieć w jaki sposób:roll: Z tego co pisała wcześniej Myrkurek odnosze wrażenie, że wiele uchybień lezy jednak po stronie Pana z przytuliska, a przeciez 'od kogo jak od kogo' ale od niego można byłoby sie spodziewać więcej fachowości:cool3: -
Ratunku -ze schronu do schronu. Juz w nowym domu. Rozliczenie.
marysia55 replied to monika55's topic in Już w nowym domu
może właśnie ta zmiana tytułu spowoduje, że zaglądną tu ciotki z Bytomia i pomogą lub chociaż poradzą coś w szukaniu Rokitka:-( Niestety większość osób towarzysząca temu wątkowi jest z odległych terenów Polski, więc bezposrednia pomoc jest nierealna. Rokitek, dziecko drogie co tobie się dzieje, że tak trudno ci się zaaklimatyzować w tym domku, przecież ten domek cię kocha:loveu: -
KRAKÓW - Skrzat, STARUSZEK w typie ratlerka MA DOM
marysia55 replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Skrzaciku, lecimy na pierwszą strone wypatrywać domku:loveu: -
Mix jamnika, Frania, MA JUŻ WSPANIAŁY DOM!!!
marysia55 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
[quote name='Renata5']Witam i ja;) Marysiu,Lara o nikim nie zapomina:cool3::loveu:[/QUOTE] krew "Dogorry" w niej płynie, wie co sie dziwić :evil_lol::evil_lol: -
[quote name='Freya73']Szkoda, ze tego nie widac ze tak wiele osob zaglada. Bywam na wielu watkach i wybacz im wiekszy udzial ludzi tym wiekszy sukces. [B]Sugerujesz, ze zasmiecam watek?[/B] Jak sie okazuje pies czeka na kolejne badania, nie pytalam, nikt o tym nie napisal, dlaczego? Byloby to zasmiecaniem watku? Czy istotna informacja? Pomysl ...[/QUOTE] weszłam na ten wątek przez przypadek, zaczęłam go czytać i nie mogę sie nadziwić takim podejściem do osoby , która jest zainteresowana losem psa. Co nazywacie 'zaśmiecaniem' wątku?? Na wątku mają prawo wypowiadać sie wszystkie osoby, którym los psa nie jest obojetny i odpowiadanie im , że skoro nie ma nowych wiadomości to nie będziecie nic pisać aby go nie zaśmiecać jest po prostu nie przyzwoite , tym bardziej jak się zorientowałam po przeczytaniu pierwszego wątku Freya73 jest jednym z dwóch darczyńców, którzy złozyli stałe deklaracje dla psa. Jeżeli nie zweryfikujecie swojego postępowania to obawiam się, że tych darczyńców wam nie przybędzie i wtedy wasze starania o psa 'spalą na panewce'. Nalezy szanować ludzi, którzy chcą wam pomóc finansowo bo niestety bez nich ratowanie psa sie nie powiedzie.Znam wiele wątków , które są 'zaśmiecane' np. 'hopaniem w góre' i własnie to dało najlepszy efekt bo na wątek weszły osoby o bardzo wrażliwych sercach i zaoferowały dom takiej psie bidzie. Dlatego nie rozumiem ataków na osobę sponsora, chyba że faktycznie uważacie ją za intruza i celem tego jest aby wycofała sie z wątku co prawdopodobnie nastąpi. Proponuje przemyśleć pewne sprawy, bo nie bardzo rozumiem czy chodzi tu o dobro psa czy o własne dowartościowanie się.
-
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
marysia55 replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
znalazłam :grins::grins::grins: -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
marysia55 replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
[quote name='Freya73']... i jeszcze jedno ... [B]MyrkuDagur[/B], jak myslisz, czy wlasciciele Rufusa sa na tyle wiarygodni by zaufac im, ze pies jest uwalniany z lancucha ??? [B]Nie daje mi to spokoju ..[/B].[/QUOTE] mnie też , tym bardziej jak zrozumiałam właściwie los Rufusa obchodzi tylko straszych Państwa, syn i synowa mają to " w nosie', więc nie jest to 'gra zespołowa'. -
Niewidoma kruszynka Kajetanek w DT..Odszedł za TM..[*]
marysia55 replied to Natussiaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nieeeee , a o co CAMAN :roflt::roflt::roflt: -
Verter wyciągnięty ze schronu.Nareszcie ma swój dom!!!!
marysia55 replied to MartynaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='__Lara']MartynaP, stałe :) Ja muszę zrobić porządek z tymi wplatami, spisać je na kartkę i odhaczyć ciotki, które wpłaciły, a zaznaczyć, które nie i trzeba je będzie nachodzić :evil_lol::diabloti:[/QUOTE] potrzebny ci człowiek do ściągania dogomaniackich haraczy???:diabloti: -
Mix jamnika, Frania, MA JUŻ WSPANIAŁY DOM!!!
marysia55 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
Witam na wątku Frani, dzięki zaproszeniu cioteczki Lary ( ta o mnie nigdy nie zapomni:evil_lol:) :loveu: