nie wiem, nie wiem...jeść nie chce. wczoraj to już totalną głodówkę miała. na czczo na szkolenie, tam trochę smaczków. po powrocie do domu zjadła trochę i padła jak nieżywa. pospała 2 godzinki i pojechaliśmy do znajomych a ona z nami, by w końcu poznała ich 5-miesięczną cc. po powrocie zjadła troszkę i znów padła. myslałam że pochłonie dzisiaj śniadanie a ona podzióbała troszkę.
ale w ogóle to jak pojechaliśmy do znajomych, to suki na smyczach się stroszyły, venus chciała lolę zeżreć i by się nie dogadały ale stwierdziłam, że puszczamy luzem i natychmiast był spokój. bardzo się polubiły, kilka godzin biegały razem :)