-
Posts
19512 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agaga21
-
no, tak w miarę. lena od wczoraj nie gorączkuje ale kaszle nadal jak stary gruźlik a u mnie bez zmian, czyli nic nie boli ale huczy, piszczy, dudni i wkurza ;) wczoraj po raz pierwszy wystawiłam psom koce na taras, było w słońcu 22 stopnie! dzisiaj też, pogoda boska a my siedzimy w domu. ponoć jeszcze jutro ma być tak ładnie i koniec słońca na jakiś czas. tęsknię już za prawdziwą wiosną! [B]proszę o kciuki na jutro za udaną operację kręgosłupa mojego taty![/B]
-
DORA - cudowna amstaffka wyrzucona na ulicę, znalazła dom
agaga21 replied to cavani's topic in Już w nowym domu
przepiękna!!! -
kasia, zawalczyłaś o tego psiaka. mam nadzieję, że uda się go szybko do ludzi przekonać.
-
myślę o kupieniu inhalatora takiego do wspomagania się podczas chorób. nie wiem czym się kierować w wyborze, może któraś z was ma jakieś pojęcie? byłabym wdzięczna za pomoc, jakieś podpowiedzi. chcę by była taka możliwość, że inhaluje się i dziecko i dorosła osoba.
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
agaga21 replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='magdabroy'] Z moją kondycją nie jest aż tak źle ;) Po kilku latach przerwy, dziś pierwszy raz poszłam pobiegać :) Na początek odcinek 1km i będę tyle biegać przez kilka następnych tygodni, a potem zwiększę dystans ;)[/QUOTE]bieganie to dla mnie najgorszy rodzaj sportu. nie cierpię biegać...chyba, że po sklepach ;) -
Cezarro czyli diabeł w ciele owczarka niemieckiego :)
agaga21 replied to justysiek's topic in Owczarek niemiecki długowłosy
justyna, nieustająco trzymam za was kciuki. będzie dobrze! -
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
agaga21 replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
widzę, że nasze dzisiejsze słoneczko i do was dotarło :) w końcu ciepłe foty :)- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
dziękuję za życzenia, lenka nadal kiepściutka, jeśli się nie poprawi dziś to jutro idziemy do lekarza. zobaczę jak będzie z temperaturą. a dla mnie dziś dzień szczególny, smutny, bolesny. dziś mijają 3 lata odkąd lecterek odszedł....to już tyle czasu a ja nadal nie umiem się z tym pogodzić. był wyjątkowy i żadnen inny pies nigdy go nie zastąpi :( nadal mógłby być z nami, dziś nie miał by jeszcze nawet 10 lat. :( moja ukochana seria [IMG]http://i51.tinypic.com/fn8mbq.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/j9bvh3.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/245hdo0.jpg[/IMG]
-
lula, u nas etnie na popuszczanie pomaga incurin. 2-3 tygodnie podaję jak problem powraca i na długi czas jest spokój.
-
fotki poznikały :(:( gratuluję 2 lokaty :)
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
agaga21 replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='magdabroy']Jak poznałam Bogdana (13 lat temu) to dzwoniłam do niego z budki ;) A potem brat mi sprawił komórkę :multi: Rośnie, rośnie ;) Tylko jednak troszkę się martwię, bo ma 8 miesięcy, a nadal sam nie siedzi :shake: Jak go posadzę albo podciągnie się za moje palce i złapie równowagę, to chwilę siedzi ;) A za chwilę równowagi brak i leci na plecy :([/QUOTE] nie martw się. jest duży, więc i ciężki a mięśnie jeszcze słabiutkie i pewnie dlatego jeszcze nie utrzymuje równowagi. wszystko w swoim czasie, każde dziecko inaczej się rozwija. -
[quote name='vege*'] Amstaffy są brzydkie, fuj. Takie prosiaki, jedyne co mi się w nich podoba to te uśmiechnięte mordy :evil_lol: [/QUOTE] amstaff/pitbull w domu musi być. to podstawa, fundament pełnej rodziny ;) ;)
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
agaga21 replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='marta.k9080'] nie..pewnie z budki dzwoni:diabloti:[/QUOTE] jeszcze nie aż tak dawno się z budki dzwoniło! teraz to nie do pomyślenia:evil_lol:. czy w ogóle jeszcze te budki istnieją? dawno żadnej nie widziałam... magda, theoś rośnie jak na drożdżach! jeszcze chwila i będzie śmigał na czworaka. -
[url]http://i1061.photobucket.com/albums/t463/Thedoglov/spacer/dogo/DSC01138_zps418a560a.jpg[/url] ibri jest genialna :D moje psie marzenie to mastiff angielski lub boerboel. cc też może być. kiedyś może któraś z tych ras u nas zagości ale to w dalekiej przyszłości.
-
[quote name='dOgLoV']Biedna lenka :-( zdrówka dla mniej :loveu: dobrze że u Ciebie już nieco lepiej :loveu: a "dziwne dzwięki " pewnie niedługo znikną ;)[/QUOTE]momentami czuję się jak w jakiejś maszynowni... choć z drugiej strony lepiej, że słyszę dźwięki niż głosy ;) [quote name='Ptysiak']Hej... ojjj... Ale nie ciekawie u Was... :( Zdrówka dla Ciebie i Lenki :*[/QUOTE] dzięki, mam nadzieję, że jutro już się lepiej malutka poczuje.
-
[quote name='dOgLoV']Niedługo się zacznie wyczesywanko :cool3: ja kocham wyczesywac Qwendi :loveu::loveu::loveu::loveu: tybetany tak "fajnie" linieją :loveu: [/QUOTE]ja nie lubię czesać za bardzo ale jak mi cała piątka zacznie linieć, to chyba nie będę miała wyjścia. podejrzewam, że z mojej piątki i tak nie będzie nawet połowy tego, co ty wyczeszesz z qwendi.
-
ale futrzaki! a ile czesania... ;)
-
lena mi się kompletnie rozłożyła. ciągle gorączka ok 38-38,4 kaszel i katar okropne. lekarka powiedziała, że jak się do niedzieli nie poprawi, to mam jej zacząć dawać bactrim. pogorszyło się, więc dałam już dziś na noc pierwszą dawkę. nockę miałyśmy kiepską, już dałam jej wszystko co mogłam na kaszel a ona nadal się męczyła :( ja się czuję już w miarę dobrze, jedynie wkurza mnie, że ciągle mi piszczy w uszach i każdy ostry dźwięk strasznie mi dudni w głowie. jak chowałam gary ze zmywarki do szafek, to myślałam, że mi głowę rozniesie od tych dźwięków. ponoć to normalne i przechodzi po jakimś czasie.
-
czy ja dobrze liczę, że ibis jest już ponad 4 lata w hoteliku???:crazyeye:
-
[quote name='dOgLoV']Ja nigdy nie miałam zapalenia ucha ( odpukać bo słyszałam wielokrotnie że to ból nie do wytrzymania ) ale podobno boli jak wypłukują Ci ucho wodą pod ciśnieniem :roll:[/QUOTE] ja miałam wielokrotnie. teraz już wiem, że zwykłe zapalenie ucha prawie nie boli:diabloti: a kiedyś wydawało mi się, że boli okropnie.
-
u mnie na szczęście nie ma jakiejś wielkiej dziury, jest tylko pęknięcie, które już się zasklepia, więc mam nadzieję, że nie będzie powikłań. chwilami słyszę jakbym była pod wodą, po czym za jakiś czas słuch wraca do normy, tylko ciągle mam jakieś szumy albo takie "syczenie"(?) i wciąż czuję takie dziwne ciśnienie w głowie. tak czy inaczej jestem szczęśliwa, że przestało boleć. bardzo się bałam, że lekarz będzie mi coś tam bolesnego robił, bo słyszałam i czytałam, że w takich wypadkach czasem coś tam czyści czy przebija igłą. mi czyścił z pozostałości krwi ale nic nie bolało.
-
dzięki wam. byłam dziś u lekarza 2 razy, najpierw u rodzinnego z leną a mi dała skierowanie do laryngologa na dziś, więc pojechałam potem drugi raz. okazuje się, że mam ostre, obustronne zapalenie ucha i pękniętą błonę bębenkową:crazyeye: w prawym uchu!!!! (aga, wykrakałaś!:mad:) to pęknięcie błony tak cholernie bolało...na szczęście już nie boli a drugie ucho boli ale tak "zwyczajnie". dostałam antybiotyk i masę wspomagaczy na 7 dni. lenka znów ma 38 stopni, jak do niedzieli wciąż będzie gorączkować to mam jej dać bactrim, na razie jednak łagodne syropki i zobaczymy. bidula, zanosi się kaszlem, jest dziś strasznie umęczona, bo nie spała w dzień na dodatek, więc chyba jeszcze chwilunię ją przetrzymam i położę spać.