Jump to content
Dogomania

LILUtosi

Members
  • Posts

    8616
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by LILUtosi

  1. Zapisuje ten wątek i mam taką ładną sygnaturę. Ale chyba za dużą.
  2. Od byłego domku tymczasowego też pozdrowionka. Miód na oczy widzieć że milka jest szczęśliwa.
  3. Ten transport za 50, 60 groszy jest chyba dobrą propozycją. Obliczyłam że ja jestem oddalona od Dobrocina 28,5 km, co daje prawie 60km więcej. A tak pies będzie jechał w odpowiednio przystosowanym wozie. Myślę że nie ma co kombinować. No chyba że z terminem coś nie będzie pasować.
  4. A co z tymi zawieszkami?? Już są do odbioru??
  5. To ostatnie zdjęcie.... jak dzidziuś na rączkach ...prześliczna jest, a domek widać super.
  6. [quote name='zuzlikowa']...dzięki,że wpadasz...przyznam się po cichu,że chciałam molestować Cię o dt dla cielaczka...tak bardzo spodobała mi się ta myśl,że zaniechałam inne...żartuję!!! A nocny humor ciężki bywa?[/QUOTE] Zuzlik, myślę o tym od wczoraj, jak to zorganizować. Mam tylko 4 problemy na dziś. Jeden to niestety ale moja Tośka ma cieczkę, i właśnie będzie wchodzić w stadium chciejstwa, a że Franio ma idealne rozmiary do ataku, może być z tego kłopot. A wiadomo, że są psy, które potrafią zrobić wszystko ......... Drugi problem, że jutro przyjeżdża do nas na tydzień nieznośny jamnik rodziców mojego tz i już się boję jak to będzie, bo pies rozpieszczony do granic możliwości. Trzeci to że nasz mały szczeniaczek jeszcze nie przeszedł wszystkich szczepień, i trochę się boję że coś mogłaby podłapać. A czwarty to nie wiem jakie jest zachowanie Frania, czy ciągnie, czy warczy, itd, a ja dopiero miesiąc po operacji i jeszcze muszę uważać już nie mówiąc o tym że nie mam czym krzyknąć bo mam porażone struny głosowe. Nie wiem czy dałabym sobie radę.
  7. Jestem dopiero teraz, przeczytałam wątek. Finansowo u mnie kiepsko, nawet bardzo.
  8. [quote name='GoskaGoska']ta dzisiaj je widziałam tylko, ze teraz w osobnych kojcach są[/QUOTE] Są w osobnych kojcach, bo jak poszła suka do wycięcia, była jakiś czas w izolatce. Po tygodniu wróciła do kawalera, ale on dostał szału i skończyło się na jatce. Potencjalny ds musi być bez zwierząt!!!
  9. Aga, też cały czas kibicuję. Nie poddawaj się.
  10. Super, gratulację!!! Jedna szczęśliwa bida więcej ....
  11. Guaro! Do domciu swojego, szybko mi tu. Bo coś zasiedziałeś chyba się dt! ;-)
  12. Też długo nie miałam dostępu do neta, a później czasu na nadrobienie zaległości to i się nie zdążyłam nacieszyć i też zasmucić. No cóż, czasem takie sytuację się zdarzają, może trochę nieodpowiedzialne ale ktoś chciał pomóc, miał dobre intencje, nie krytykujmy proszę. Moja bardzo skromna deklaracja poszła 10.04. i do czasu znalezienia dt mam nadzieje że będę wstanie ją wpłacać.
  13. No to się zapisuję. Na razie finanse niestety leżą przykro mi ale nie mogę pomóc w tej kwestii.
  14. I ja tu wreszcie dotarłam. Pycholek super no i widać pod dobrą opieką szybko dochodzi do siebie. Super że już nie jesteście osieroceni. Trzymam kciukasy i będę obserwować.
  15. :multi: :multi: :multi: I niech Wam się szczęści....
  16. I co tam u Pakusia?? Czy wszystko z tą kulką ok?? Czekamy tylko na dobre wieści ;-)
  17. Lucynko, trzeba wziąć pod uwagę że przez nasze ręcę przewija się mnóstwo piesków a przez to takie sytuację nam zdarzają się jakby częściej. Niestety, ale sterylizacja jest poważnym zabiegiem i ewentualne powikłania mogą się zdarzyć. Nawet jeśli przebadamy serce, czy też krzepliwość to i tak na niektóre zdarzenia nie mamy wpływu. Wiem że to żadne pocieszenie, ale nie możesz czuć się winna. Pomyśl, że mogła mieć sterylizację w schronie i że tam sama..... A jednak był ktoś przy niej, kto tulił ją do serca.. Mi nie dane było tulić mojej Kiri w tym momencie, i tego nie mogę sobie wybaczyć. Trzymaj się mocno, na prawdę robisz dobrą robotę i nie poddawaj się, ściskam ciepło.
  18. Straszne, strasznie przykro. Biegaj Mieciu po łąkach niebieskich razem z moją KIrunią.
  19. Zamówiłam też zawieszki, wysłałam maila i czekam na konto do wpłaty.
  20. Lilith spytaj jeszcze państwa czym karmią chłopaka?
  21. Straszne, nie dało się na prawdę pozszywać? Miał jak widać wolę walki, więc pewnie by się udało. Koperek byłaś przy tym czy sam wet zadecydował? Kurcze no!! To nie napawa optymizmem.
  22. Witam natalken, pierwszą właścicielkę szczeniorków w tym temacie. Jedno zdjęcie stanowczo za mało czekamy na więcej. Lilo bardzo ładnie, niedaleko od lilu ;-) edit: po edycji widzę więcej zdjęć. Czy ta mała też nie jest cudowna?? A jaka mądra.
  23. Aż serduszko mi zabiło. Milki po prostu nie da się nie kochać. To taki cudowny piesek. Co do szarpania za smycz to u nas w pierwszych dniach chodziła na smyczy, takiej wyciąganej i nie szarpała. Ale u nas miała dużo koleżanek i kolegów dookoła, i pewnie nie była zainteresowana smyczą. Może jej takie sznurki kupić.
×
×
  • Create New...