-
Posts
8616 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by LILUtosi
-
Nie, tyle że latem drzwi są otwarte i psy sobie wychodzą kiedy chcą. Zenuś nie zawsze robi ale co raz częściej.
-
Takie jedno szczeliłam i wcale nie był wieczór ;-) [url]https://picasaweb.google.com/100690205327708208633/ZEFIR0807DoAdopcji#5802245840632229778[/url]
-
Staruszek Toro nie ma funduszy na hotel...Proszę Pomóż!
LILUtosi replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
już nie ale wrzucę mu jakiś priobiotyk. Po za tym strasznie wyłysiał znowu - odezwały się te pleśnie. Psikałam mu ale nie pomaga. Teraz myje szmatką cały grzbiet manusanem - zobaczymy czy będzie pomagać. -
Chiałabym ale dzis mgla przez cały dzien nas otacza i skrapla sie na wszystkim. Trzeba poczekać.
-
Dobrze, dobrze. chlopak bryka radośnie i nie przeszkadza mu mgła. Jak wyjdzie dziś słonce to mu fotki pstryknę.
-
Staruszek Toro nie ma funduszy na hotel...Proszę Pomóż!
LILUtosi replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
W katalogu są wrzucane zdjęcie na bieżąco. -
Cieszę się że Reks ma ciepły kąt i dobrą opiekę.
-
No właśnie. Oprócz tego że wali kupę w pokoju to u Zenusia wszystko w jak najlepszym porządku. I trzymajmy kciuki żeby tak było bo jak się posypie zdrowotnie to nie wiem skąd kasę weźmiemy.
-
Staruszek Toro nie ma funduszy na hotel...Proszę Pomóż!
LILUtosi replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Toruś ostatnio rżnie mi w holu kupę a nie jest ona twarda - robi mało i często. Często idzie robiąc, więc wszędzie są paćki. Problem w tym że Toruś zamknięty w pokoju drze japę. Upatrzył sobie miejscówkę w holu. Jak tam zrobi a przejdzie po tym tabun psów to jest wszędzie gówno. Staram się rano najpierw zejść i wyczyścić pole. ;-) Zenek też robi ale u siebie w pokoju no i twarde kiełbaski więc nie ma problemu ze sprzątaniem. -
Kaja...Hotelowała się u Lilu - i... do DS trafiła! :)
LILUtosi replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
I ja jestem non stop. -
Brutus-teraz Rufus. Pojechał do DS. Proszę trzymajcie kciuki!
LILUtosi replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Brutek to bardzo piękny pies ale duży a nie każdego stać zarowno finansowo jak i "powierzchniowo". Ale każda potwora znajdzie swojego amatora i gdzieś tam czeka na niego serducho. Jak Grina u mnie znalazła dom to i Brutuś znajdzie. -
U nas jak przychodzą psy wszyskie gonią koty, jedne mniej zajadle inne bardziej ale na razie żaden pies kota nie zjadł a i te co gonią zajadle po jakimś czasie się z nimi bawią. Np ostatnio przyjechal jamniko terier szorstkowłosy co jak widział kota dostawał telepawki. A teraz są kumplami. Trzeba jasno od razu wytyczyć zasady panujące w domu a pies się dostosuje.
-
Brutus-teraz Rufus. Pojechał do DS. Proszę trzymajcie kciuki!
LILUtosi replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Kochana mordka. On bierze jedzenie z ręki nie ma problemu z tym. Jak się rozbryka to jest nauczony na komendę siad "trochę" się wyciszyć. Wtedy siada i można go utulić, pogłaskać. Podaje też łapę. Na komendę wraca do kojca, tylko nie można stać w drzwiach bo się boi. Myślę że tej siatki wam nie przeskoczy i spokojnie możecie go puścić aby sobie pobiegał. Ona jest miękka i nie będzie się miał od czego odbić na górze. Jeśli jednak zdarzyło by się to nie gońcie go, tylko otwórzcie bramkę - sam przyjdzie. Bardziej się boję o te wybiegi osłonięte drewnem tam może przeskoczyć np do kolegi obok. Generalnie jest łagodny do innych psów jak i suczek ale jak na niego pies wyskoczy to już nie popuści. U mnie miał dużo ruchu bo ze mną biegał a do tego ostatnio był na wybiegu z młodym psem a one tam cały dzień rajcowały. Widać na zdjęciach że sporo schudł. Udało mi się go tylko spaść jak siedział w kojcu prawie cały dzień na początku. Jest fajnym psem i przy sporym kontakcie z człowiekiem byłby całkiem inny. Tak jak pisałam udawało mi się go wyciszyć ale tylko jak byłam blisko na komendę siad. Z daleka jak mnie widział darł mordę i nic nie działało, żadne uciszanie. Po prostu musiałam się schować do domu. Dziś ziemia u nas była biała od szronu - Brutus znalazł ciepełko w odpowiednim czasie. ;-) Wiem że jest w dobrych rękach. Teraz tylko własny domek. -
TOBI 2 letni Golden do uśpienia uratowany!! juz w DT
LILUtosi replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
Ale ja mogę ;-) -
Brutus-teraz Rufus. Pojechał do DS. Proszę trzymajcie kciuki!
LILUtosi replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Hallo opowiadać co u Brutusa!! -
Brutus-teraz Rufus. Pojechał do DS. Proszę trzymajcie kciuki!
LILUtosi replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
JUz na miejscu. -
Brutus-teraz Rufus. Pojechał do DS. Proszę trzymajcie kciuki!
LILUtosi replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Brutusik dzisiaj opuścił moj hotel i pojechał w nowe miejsce. Czekam na info jak się zadomowił chłopak, jak się zachowywał w trasie. -
A tu to na pewno z kaską stoimy marnie? Bo znowu mam połowę psów nie zapłaconych za wrzesień.
-
Badi-nie mamy pieniędzy na hotelik!!Wykruszyły się deklaracje..
LILUtosi replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
Jak tam z kaską stoimy? Bo znowu mam połowę psów nie zapłaconych za wrzesień. -
Staruszek Toro nie ma funduszy na hotel...Proszę Pomóż!
LILUtosi replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Jak tam z kaską stoimy? Bo znowu mam połowę psów nie zapłaconych. -
Staruszek Toro nie ma funduszy na hotel...Proszę Pomóż!
LILUtosi replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Dzięki, skorzystam z rady bo ostatnio ciągle chodzę z jakąś nową dziurą. ;-) Toro ze względu na wiek i to że jest niedowidzący i niedosłyszący to kłapie na oślep. Nawet w trakcie pieszczenia nagle mu coś się nie spodoba i kłapie. A wyobraźcie sobie co robi przy czyszczeniu uszu. Ostatnio jak go lekarz lekko uśpił to zrobiliśmy mu komplet: uszy i wyciskanie gruczołów . Przy tych ostatnich tak się wkurzył że się obudził i lekarz zobaczył śmierć w oczach. Normalnie jak wściekły pies. Zrozumiał wtedy dlaczego nie czyścimy Torusiowi codziennie uszu. -
Staruszek Toro nie ma funduszy na hotel...Proszę Pomóż!
LILUtosi replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Fajne antybiotyki dostał bo smakowe i je bez problemu - on wszystko je. Ale pierwszego dnia pół mu dałam a pół zostawiłam na talerzyku na wieczór i jakiś kot mi zeżarł a właściwie Torusiowi zeżarł. Pół dnia będzie w plecy. On generalnie jest dość żwawy, je biega i nie wygląda na chorego ale te jajka a właściwie wydmuszki go bolą. Kupiłam maść na obrzęki zobaczymy czy da się posmarować.