Jump to content
Dogomania

agnieszka32

Members
  • Posts

    8957
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agnieszka32

  1. [quote name='Korenia']Boskie ma dziewczyny :loveu:[/QUOTE] Dziękuję :) Ale z boskością to mało mają wspólnego - to są dwie diablice :diabloti: [quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia][COLOR=olive][B]ale śliczna Zosieńka...rośnie ten Twój szkrabik, oj rośnie :loveu::loveu: Marusia ma fantastyczne lokum zimowe i jaki tron do swojej dyspozycji dostała:cool3:[/B][/COLOR][/FONT][/QUOTE] Oj, rośnie rośnie, tylko mama już ledwo podnosi tego szkraba :evil_lol: A Marusia uwielbia swoje nowe lokum - spędza w nim całe godziny na obserwacji okolicy - ma widok na wszystko dookoła, więc patroluje wypatrując obcych i listonoszy :diabloti::evil_lol: [quote name='agaga21'][URL]http://img577.imageshack.us/img577/5241/pa175642.jpg[/URL] :crazyeye: teraz sobie uświadomiłam, że chyba po raz pierwszy widać taką uśmiechniętą minę marusi! zawsze jest bardzo poważna na zdjęciach. zupełnie jak nie ten sam pies! [URL]http://img51.imageshack.us/img51/1371/pa175698.jpg[/URL] jaki wzrok:diabloti::diabloti: o właśnie taka zawsze jest poważna. [URL]http://img200.imageshack.us/img200/6489/pa175692.jpg[/URL] miałam napisać, że ładnie jej w czerwieni.....no ale ładnemu we wszystkim ładnie:loveu: [/QUOTE] Marusia rzadko się śmieje - ale na słowo "spacerek" szaleje ze szczęścia :) Od kiedy mamy Zosię, wychodzi z nami i z wózkiem na codzienny spacer - strasznie ją to cieszy, kroczy taka dumna przy wózku :evil_lol: Dostała od Pańci kilka nowych obróżek, bo ostatnio zaniedbałam swoje dziewczyny :evil_lol:;) [quote name='agaga21'] [URL]http://img265.imageshack.us/img265/4214/pa175675.jpg[/URL] jak słodko:loveu::loveu: [URL]http://img812.imageshack.us/img812/7167/pa175737.jpg[/URL] [I]MAMOOOOOO!!!!! JEEEEEEŚĆ!!!!!!!!![/I] ;) [/QUOTE] Ja się śmieję, że pierwsze słowo Zośki to nie będzie ani "mama", ani "tata" tylko JEŚĆ :diabloti::diabloti::diabloti::evil_lol: Na widok butli strasznie się ekscytuje, uwielbia jeść - co widać ;) [quote name='agaga21'] [URL]http://img713.imageshack.us/img713/2369/pa175749.jpg[/URL] szybko główkę zaczęła dźwigać. silna dziewczynka.[/QUOTE] Główkę od dawna podnosi, ale przez jej chory pępuszek musieliśmy zaprzestać kłaść ją na brzuszku - teraz znów musi się męczyć. :diabloti: Próbuje też się podnosić i siadać - jak tak dalej pójdzie, za miesiąc zacznie chodzić :evil_lol:;) [quote name='agaga21'] a ja czekam i czekam i doczekać się nie mogę....też już chce mieć małego bejbika a tu jeszcze kilka tygodni....[/QUOTE] A ja bym się z chęcią wróciła do tych chwil ciążowych przed narodzinami :evil_lol: Ja też się nie mogę doczekać na Twoją córeczkę - tylko imię w końcu jakieś wybierz, no jak to tak bezosobowo o niej mówić :mad:
  2. Też bym się w taki kocyk wtuliła :) [url]https://lh4.googleusercontent.com/-PuV7pcFSIIk/TpyEexEk3bI/AAAAAAAACoA/ds2RLnbk8TI/s640/_DSC9515.JPG[/url]
  3. Po spacerku :evil_lol: [IMG]http://img812.imageshack.us/img812/7167/pa175737.jpg[/IMG] [IMG]http://img830.imageshack.us/img830/6753/pa175738.jpg[/IMG] Męczarnie :evil_lol: [IMG]http://img830.imageshack.us/img830/2795/pa175748.jpg[/IMG] [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/2369/pa175749.jpg[/IMG]
  4. [IMG]http://img810.imageshack.us/img810/7501/pa175660.jpg[/IMG] [IMG]http://img442.imageshack.us/img442/2945/pa175665.jpg[/IMG] Na spacerku [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/384/pa175670.jpg[/IMG] [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/6078/pa175671.jpg[/IMG] [IMG]http://img265.imageshack.us/img265/4214/pa175675.jpg[/IMG]
  5. Zosia ;) [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/6752/pa175655.jpg[/IMG] [IMG]http://img198.imageshack.us/img198/8123/pa175656.jpg[/IMG] [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/8747/pa175657.jpg[/IMG] Nie mieści się na przewijaku :evil_lol: [IMG]http://img804.imageshack.us/img804/7717/pa175666.jpg[/IMG] [IMG]http://img829.imageshack.us/img829/6936/pa175659.jpg[/IMG]
  6. Nowe zimowe lokum Marusi - zostaje w nim na razie, gdy gdzieś jedziemy. [IMG]http://img847.imageshack.us/img847/3497/pa175753.jpg[/IMG] [IMG]http://img828.imageshack.us/img828/9042/pa175754.jpg[/IMG] [IMG]http://img600.imageshack.us/img600/6743/pa175755.jpg[/IMG] [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/4870/pa175756.jpg[/IMG]
  7. [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/2446/pa175716.jpg[/IMG] [IMG]http://img265.imageshack.us/img265/5889/pa175717.jpg[/IMG] [IMG]http://img265.imageshack.us/img265/5889/pa175717.jpg[/IMG]
  8. [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/1371/pa175698.jpg[/IMG] [IMG]http://img812.imageshack.us/img812/1469/pa175699.jpg[/IMG] [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/4069/pa175701.jpg[/IMG] [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/8015/pa175703.jpg[/IMG] [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/8015/pa175703.jpg[/IMG]
  9. [IMG]http://img842.imageshack.us/img842/6165/pa175685.jpg[/IMG] [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/8679/pa175688.jpg[/IMG] [IMG]http://img6.imageshack.us/img6/7015/pa175691.jpg[/IMG] [IMG]http://img200.imageshack.us/img200/6489/pa175692.jpg[/IMG] [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/6612/pa175694.jpg[/IMG]
  10. Obiecane fotki ;) Tak się Marusia cieszy, gdy wybieramy się z Zosią na spacerek :) [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/7435/pa175641.jpg[/IMG] [IMG]http://img577.imageshack.us/img577/5241/pa175642.jpg[/IMG] [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/4799/pa175676.jpg[/IMG] [IMG]http://img830.imageshack.us/img830/1752/pa175678.jpg[/IMG] [IMG]http://img97.imageshack.us/img97/2064/pa175683.jpg[/IMG]
  11. LAZY - ale z Olusia słodziak :loveu: Moja Zosia :) [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/6752/pa175655.jpg[/IMG] [IMG]http://img804.imageshack.us/img804/7717/pa175666.jpg[/IMG] [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/2369/pa175749.jpg[/IMG] [IMG]http://img812.imageshack.us/img812/7167/pa175737.jpg[/IMG] [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/384/pa175670.jpg[/IMG]
  12. Zobaczcie - autor trochę pofantazjował (losy Fiodora), ale sens zachował ;) [URL]http://www.wrozka.com.pl/archiwum/2011/09/6362-widze-jasno-jasnego-psa[/URL]
  13. [quote name='evel']No, sporo. Ale może to (oprócz wielkości suki) zależy też od metody znieczulenia? Nie braliście przypadkiem narkozy wziewnej? Ja płaciłam za 10kg sukę jakieś 240zł za wszystko w opcji standard (badania krwi, operacja, zdjęcie szwów). Cieszę się, że z Figą wszystko w porządku. Nowe życie chyba bardzo jej służy, skoro taka laska się z niej zrobiła ;)[/QUOTE] No właśnie nie wiem, jaka to była narkoza. Badanie krwi to dodatkowa opłata, jak i antybiotyki i przeciwbólowe (o które musiałam zawalczyć, bo przecież pies nie czuje bóle :angryy:) zastrzyki przez kolejne dni. Figunia jest bardzo szczęśliwa i bardzo kocha Konrada - to jest teraz jej nowy pan. Szkoda tylko, że nie mogę jej codziennie widywać, jak mój mąż - Figa jeździ z nim i Konradem codziennie do pracy i spędzają razem cały dzień - strasznie im zazdroszczę :) [quote name='jostel5']A ja za sterylkę swojej -45-kilogramowej Nikisi ,zapłaciłam w "wypasionej" lecznicy (jak na nasze bialskie standardy)-400 zł.... Czyli-chyba jednak Wasz pan wet zażyczył sobie "z wyższej półki"...[/QUOTE] No właśnie. [quote name='ania z poznania']Sporo. W zeszłym tygodniu Sol miała sterylkę, zapłaciłam 300. Ale.... np. w naszej poznańskiej lecznicy na ks. Mieszka biorą też 850zł.....[/QUOTE] Ile??? :crazyeye: [quote name='agaga21']super! i jestem pewna, że konrad jej nie głodzi :) ooooj, chyba straciłaś swoje dobre układy z panem doktorem jak cię tak skasował!:diabloti: ;) cieszę się, że niunia tak ładnie zniosła sterylkę. macie to już za sobą! a za to, że mi nic nie mówiłaś, że mam dzisiaj trzymać kciuki należy ci się:mad::mad:[/QUOTE] Konrad Figi na pewno nie głodzi, a chudnie, bo musi pracować codziennie przynajmniej 8 godzin :evil_lol: Po pracy jest tak zmęczona, że nie ma sił chyba nawet na jedzenie :evil_lol: Co do układów z panem doktorem, to po dzisiejszej kłótni z nim (nie chciał jutro Fidze dać przeciwbólowego zastrzyku twierdząc, że pies inaczej odczuwa ból, a to że boli to dobrze, bo jest spokojniejszy :shake:) i moich słowach, że powinien się trochę dokształcić, układy jeszcze bardziej się popsuły. Chociaż na końcu stwierdził, że ciąża i macierzyństwo mi służą, bo ładnie wyglądam :evil_lol: i zapowiedział swoją wizytę w nowej kancelarii - a wtedy sobie odrobię koszty tej sterylki podwójnie :diabloti::diabloti::evil_lol: P.S. Wydawało mi się, że Ci mówiłam o dzisiejszym zabiegu :oops:
  14. [quote name='Joann']Popieram, dawaj foty;] a Zosia jest przeurocza;][/QUOTE] [quote name='ania z poznania'][I]Jutro [/I]było trzy dni, my naprawdę grzecznie prosimy :mad::evil_lol:[/QUOTE] :eviltong::eviltong::eviltong: Będą, będą, jak sobie przypomnę, gdzie dałam aparat :evil_lol: Dzisiaj Figa miała sterylizację. Strasznie się denerwowałam, ale mój wet znacznie bardziej :diabloti: Powiedziałam, że go własnoręcznie uduszę, jeśli Fidze coś się stanie i się chłopina trochę przejął :evil_lol: Zaprowadził Figę do osobnego pokoju, zostawił, bo przecież ona taka grzeczna, a Figa co? Skoczyła na klamkę, otworzyła sobie drzwi i poszła zwiedzać lecznicę :evil_lol: Martwiłam się, jak Figa zniesie narkozę, bo przecież niedawno była dwa razy usypiana po pogryzieniu z Marusią, ale zupełnie niepotrzebnie się denerwowałam, bo już dwie godziny po zabiegu pani wet zadzwoniła, by kluskę zabierać, bo rozrabia, demoluje im lecznicę i wyrwała sobie wenflon :diabloti: :evil_lol: Teraz niunia sobie śpi, Konrad nad nią cały czas czuwa - mówi, że nie będzie spał - tak to chłopak przeżywa (jak ją przyprowadził na zabieg, to ją przez kilka minut ściskał i całował, tak bardzo się tym przejął ;)). Przy okazji zabiegu Figa została zważona - waży 27 kg (tyle co Marusia), czyli schudła 6 kg od kiedy zamieszkała z Konradem :multi: P.S. Czy 480 zł za sterylkę to dużo? Bo mi się to jakoś sporo wydaje...
  15. Ja też dostałam taką wiadomość - o co tutaj chodzi?????
  16. Ludzie są popaprani :shake: [B][URL]http://ogloszenia.infoludek.pl/ogloszenia/info/517872.xhtml[/URL] [/B]
  17. Gameta, ja też dużo czytałam o nich, zanim zaczęłam używać. Krople poleciło mi trzech pediatrów w Szczecinie - chyba nie sądzisz, że wszyscy się mylą? A to że krople nie są dopuszczone do obrotu w Polsce (jak wiele innych leków) nic nie znaczy - wątpię, by kontrole i badania leków (i ich skutków ubocznych) w Niemczech i innych krajach były mniej restrykcyjne niż w Polsce (zapewne jest odwrotnie) ;) Mojej córeczce pomogły od ręki, warto spróbować i poczytać różne fora - znaczna większość matek jest bardzo zadowolona z ich działania.
  18. [quote name='dzodzo']dziewczyny, co stosowalyscie na kolke?od paru dni meczy nas kolka wieczorna, to jakas masakra, patrzysz jak twoje dziecko cierpi kilka godzin i jestes bezradnym:( kropelki esputicon raczej nie dzialaja,ponoc te inne srodki tez niespecjalnie, moze macie jakis skuteczny patent jak ulzyc malenstwu? ja tez dolaczal do grupy NIESPIACYCH Z PSEM W ŁÓZKU-moj pies ma wlasna sofe w naszej sypialni i nie wolno mu łapy postawic na naszym zaslanym łozku:)wolno mu spac w pozostalych pokojach na kanapach czy fotelach ale łozko jest poza jego zasiegiem[/QUOTE] Tylko i wyłącznie niemieckie krople Sab Simplex - gwarantuję Ci, że kolka minie jak ręką odjął - 15 kropelek do każdego karmienia dać dziecku bezpośrednio do buzi (ma pyszny malinowy smak), albo do butelki z mlekiem, jeśli dziecko wypija wszystko (jak moja ;)). Kropelki nie są dostępne w polskich aptekach, ale można zamówić przez internet - WAŻNE - TYLKO NIEMIECKIE, a nie czeskie podróby!!!! [url]http://www.sabsimplex.pl/[/url]
  19. Luka została wczoraj wysterylizowana i powoli dochodzi do siebie.
  20. [url]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/744ca72e.png[/url] Jest przeraźliwie chudy - nie je? A może jest zarobaczony?
  21. [quote name='agaga21']ale rodzicom chyba nie będą potrzebne jeśli będzie miała cesarkę ;) też jestem zdania, że psy+noworodek/małe niemowle w jednym łóżku to nie jest dobry pomysł.[/QUOTE] Takie siateczkowe majtki są wręcz niezbędne po cesarce - rana się szybko goi, gdy ma dostęp powietrza, krwawi się tak samo, jak po naturalnym porodzie itd. Ja ich nie prałam, tylko kupiłam więcej sztuk i zwyczajnie wyrzucałam, przecież później już się na nic nie przydadzą ;) Rodzice - jeśli chodzi o koszule, to radzę Ci, byś wzięła tyle, ile dni będziesz w szpitalu, na każdy dzień świeżą - będziesz się czuła czysto i komfortowo. Szlafrok jeden. [quote name='agaga21']żadna przesada nie jest dobra a bezpieczeństwo dziecka jest najważniejsze. mnie nieraz zaboli jak któryś z moich psów drapnie mnie np przeciągając się. gdyby np psi pazur trafił w delikatną buzię dziecka, pewnie zrobiłby w niej ranę, nie mówiąc o tym, że pies może dziecko przygnieść. to takie najprostsze przykłady tylko i wcale pies nie musi być agresywny by zrobić dzieciaczkowi krzywdę. może być po prostu nieuważny, gamoniowaty lub nie zdawać sobie sprawy z delikatności dziecka.[/QUOTE] Dokładnie tak. Moja Marusia nie ma w sobie krzty agresji w stosunku do dziecka, jest przy nim nadzwyczaj delikatna, podleci, liźnie w rączkę i tyle, a generalnie to w ogóle nie zwraca na Zosię uwagi, chociaż uwielbia asystować mi przy karmieniu, przewijaniu, a najbardziej przy kąpieli. Jednak dzisiaj znów niechcący, leżąc obok mnie, gdy Zosię karmiłam, wstając z kanapy zahaczyła pyszczkiem o główkę dziecka, mała się przestraszyła, rozryczała i pół godziny ją uspokajałam. Dlatego też od dzisiaj, gdy siedzę z Zosią na kanapie, Marusia ma zakaz wstępu na nią i leżeć będzie tylko na dywanie pod moimi nogami. Na każdym kroku człowiek musi mieć oczy dookoła głowy. Na czas raczkowania z pewnością Marusia zostanie wyeksmitowana do swojego nowego wielkiego pokoju z widokiem na całą posesję i ulicę, jedynie na noc będzie spała w domu. Trudno, bezpieczeństwo dziecka jest najważniejsze, nie będę ryzykować, że w czekoladowym pustym łbie coś przeskoczy i postanowi zapolować na dziecko, czy po prostu dać mu buziaka po swojemu (czyli biorąc cały nos człowieka do swojego pyska). [quote name='Rodzice Maciusia :)'] I czy mąż może być przy cesarce?[/QUOTE] U mnie był, nawet na sali operacyjnej, widział cały zabieg, stał 3 metry ode mnie. Po wyjęciu Zośki, dali mi ją do pocałowania (to było obrzydliwe, naprawdę zrobiło mi się niedobrze :roll:), a potem mężowi do potrzymania. [quote name='LAZY'] U mnie dziecko nie spi ze mną w łózku, dlatego tez psina spi w nogach jak zawsze. Sa pewne zasady i ograniczenia ale miłosci tyle samo co wczesniej. Aga a czy ten Twoj nawilzacz jest ultradzwiękowy czy jaki? Podobno przy ultradzwiekach zwierzaki moga slyszec nieprzyjemne dzwieki.[/QUOTE] Paulinko, nie wiem czy jest ultradźwiękowy, ale Marusi zupełnie nie przeszkadza, śpi przy nim jak zabita ;)
  22. A jednak lampkę zjadły! Ciekawe, które z nich - ja stawiam na Lunkę :diabloti:
  23. Tak, ja cały czas jestem w kontakcie z behawiorystką, bo mam sukę pitkę, która zdrowa psychicznie niestety nie jest - brak jakiejkolwiek socjalizacji, zachowania których nie jest się w stanie kontrolować, wszechobecny strach ... Jednak nie wywaliłam jej z domu, tylko wprowadziłam pewne zasady: - zanim pojawiło się dziecko miałam ukrócić psom pewne przywileje, np. nie dawać im ulubionych smaczków, nie pozwalać spać w łóżku, albo na kanapach, [B]ale tylko po to, by im te przywileje przywrócić z momentem pojawienia się dziecka w domu[/B] - odpowiednio wcześniej przyzwyczajałam je do wózka (moja pitka boi się każdej nowej rzeczy) - jeździłam nim po domu, tarasie, ogrodzie, wózek stał w salonie - teraz moja suka pięknie chodzi na spacerach idąc idealnie przy kołach - nosiłam lalkę na rękach, puszczałam płacz dziecka z internetu, - mąż zaczął się więcej psami zajmować, zaczął je karmić, wyprowadzać na spacery, itd - tylko po to, by nie skojarzyły pojawienia się dziecka z mniejszą moją uwagą w stosunku do nich - przyzwyczajałam je, że pokoik dziecka może być zamknięty i że kiedy je wypraszam z pokoiku, mają na żądanie z niego wyjść, - jak Zosia się urodziła, mąż przynosił ze szpitala jej ubranka, które nosiła i dawał Marusi do wąchania - kiedy wróciłam z Zosią ze szpitala, córka została w samochodzie z mężem, a ja przywitałam się z Marusią, pozwoliłam jej poszaleć z radości, wybiegać się dookoła domu, dawać mi buziaki - kiedy się uspokoiła, przynieśliśmy dziecko, wzięłam je na ręce i dawał psu do powąchania - Marusia polizała Zosię po rączce, obwąchała dokładnie, popchała parę razy nosem i dała jej spokój - nigdy nie odganiałam psa od dziecka, pozwalam Marusi uczestniczyć we wszystkich czynnościach, jak kąpiel, przewijanie, karmienie, Marusia czuwa pod łóżeczkiem Zosi, leży obok nas, gdy Zosię karmię, dostaje smakołyki w obecności Zosi Marusia uwielbia Zosię, kojarzy ją sobie ze spacerami, smaczkami, głaskaniem i większą jeszcze uwagą pani. Tylko raz się zdarzyło, że niechcący uderzyła pyskiem z główkę Zosi - zerwała się ze strachu, gdy mąż próbował odpiąć jej smycz. A tak nigdy, pomimo jej wielkich problemów behawioralnych, nawet w czasie największej ekscytacji nie zagroziła swoim zachowaniem Zosi w żaden sposób. Oczywiście, mam oczy dookoła głowy, ale nawet przy takim trudnym psie jak moja Marusia, można sobie poradzić :) Psy są mądrzejsze, niż nam się wydaje i naprawdę potrafią odróżniać dzieci od dorosłych, potrafią się przy dzieciach wyciszyć, stać się bardziej delikatnym i ostrożnym. Jednak najważniejsze, by pozwolić im uczestniczyć w życiu nowego członka stada, a nie izolować go od niego.
  24. [quote name='Rodzice Maciusia :)']ja mam jeszcze pytanie do cc. Już nie kojarzę która z Was miała, ale chyba Lazy. W związku z tym proszę napiszcie jak było ze znieczuleniem? Czy było ogólne czy miejscowe? Bo strasznie się boję, wyczytałam gdzieś, że któraś dostała miejscowe i nie zadziałało, i cięli ją na żywca. To oni nie powinni najpierw się upewnić czy pacjentka nie czuje?? Panika u mnie przybiera na sile :([/QUOTE] Ja też miałam - to naprawdę nic strasznego. Zastrzyk w kręgosłup nie boli, bo wcześniej jesteś miejscowo znieczulana - czujesz tylko takie zimno rozchodzące się w dół kręgosłupa i mrowienie nóg, a za chwilę już nic nie czujesz. Oczywiście cały czas czuwa anestezjolog, operuje dwóch lekarzy i na pewno nikt nie będzie Cię kroił na żywca :) Jak dla mnie, to zabieg był całkiem przyjemny (a miałam nie tylko CC, ale również usuwane mięśniaki i coś tam z jajników), trochę boli jak znieczulenie puszcza, ale zaraz dostaje się morfinę i od razu robi się miło :diabloti::evil_lol:
  25. Dobra dobra, jutro coś wstawię :eviltong: Zośka jest wielka, uśmiechnięta od ucha do ucha i od dobrych trzech tygodni sobie gaworzy i próbuje przegadać mamę - co jej się tak łatwo nie uda :evil_lol:
×
×
  • Create New...