Jump to content
Dogomania

agnieszka32

Members
  • Posts

    8957
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agnieszka32

  1. Mnie to już słów brak :shake: :angryy::angryy::angryy: P.S. A Dixonek piękny :loveu:
  2. [quote name='agaga21'][URL]http://images44.fotosik.pl/176/9b69cb8fe345a834med.jpg[/URL] jest cudowny ale z łapką chyba znów nie najlepiej? to jest chyba ta, którą trzyma podniesioną?[/quote] No właśnie, też to zauważyłam, bo mój Fiodor identycznie łapkę trzyma w górze, nie stając na nią. Kurczę, łapinka go pewnie boli :-(
  3. [quote name='ab-agnieszka']Aga oczywiscie ze ja jestem zajeta. Ja mam zamiar wpasc jako KONTROLA:diabloti:[/quote] Kontrola musi być, a jakże :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  4. Jaki piękny Twixiol :loveu::loveu::loveu: Nie do uwierzenia jak się zmienił - piękna błyszcząca sierść, brak wystających żeberek, cudo nie pies :loveu: A jak jego biedna łapinka?
  5. Dokładnie tak, tym ludziom może nikt jeszcze nie próbował wyjaśniać, że pies na łańcuchu jest nieszczęśliwy. Oni myślą, że to jest normalne - tak było, jest i będzie. Nie widzą w tym nic złego, uznają to za zwyczajnie normalną sytuację :shake: P.S. Masienka, skarbie, możesz już usunąć ze swojego podpisu banerek z moimi psiakami, bo się znalazły :lol:
  6. [quote name='ab-agnieszka']Dajcie znac kiedy to moze i ja wpadne:evil_lol:[/quote] A Ty nie jesteś już czasem "zajęta" :eviltong::evil_lol: Ja też bym z chęcią wpadła na "swatkowe spotkanie", ale mój mąż raczej nie byłby zadowolony :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Co innego na "sabat czarownic" :diabloti:
  7. Czy to się kiedyś skończy??? :shake: Moja śp. babcia była prostą spracowaną kobietą, mieszkała w zabitej dechami wiosce, a nigdy żaden jej pies nie był przywiązany do budy, żaden nie miał łańcucha i szyi i każdy co roku był szczepiony. I przenigdy nikomu nie pozwoliła krzywdzić zwierząt. To nie wiocha, ale ludzie są zacofani :angryy::angryy::angryy: Biedny ten piesek, taki strasznie krótki łańcuch, o "budzie" nie wspomnę :angryy: A tak się cieszył biedaczek :-( Słodki psiak ...
  8. Blonditipsy - Jenny19 jest niezrównana w ogłoszeniach, to robocop, cyborg wśród ogłoszeniowców :eviltong: Jenny19 - szacunek :loveu:
  9. [quote name='ania z poznania']Po kilku dniach z Tinką mogę powiedzieć, że przez poprzednich właścicieli była nie mniej rozpieszczona niż Aga przeze mnie :eviltong:. Widać, że zna zasady sępienia przy stole, mizianie najchętniej cały dzień, z przerwami na spacer. Naprawdę nie potrafię tego zrozumieć-widać, że ktoś o nią dbał, kochał ją, układał, rozpieszczał a na końcu wyrzucił ją przez okno :angryy:?????[/quote] Wie malutka co dobre :cool3::loveu: Aniu, mnie już nic nie zaskoczy, nawet jak ktoś kochaną słodką sunię przez okno wywali :shake: :angryy::angryy::angryy: Całe szczęście, że tak się ta straszna historia dla Tinusi skończyła - teraz czeka ją rozpieszczanie do końca jej życia :evil_lol:
  10. No tak, bo i po co mamy być wtajemniczeni :cool1: - jak trzeba pomocy, pieniędzy, itd, to owszem - wszyscy są baaardzo wtajemniczani. Ale jak już się coś schrzani na całego - to na wątku cicho sza :roll: No i w ogóle, co za bezczelność, że ktoś się tutaj domaga jakichś odpowiedzi :shake:
  11. [quote name='ania z poznania']Pawel, ale to wszystko dla Twojego dobra, my tak ze szczerego serca :diabloti::evil_lol:![/quote] Tak tak, oczywiście :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  12. [quote name='AlinaS']Miło mi że po mojej wypowiedzi jest tak głośny odzew a pojęciu o bulowatych i każdej innej rasie możemy sobie podyskutować - moja ilość postów jest istotnie niewielka bo nie każdy siedzi tylko przy kompie i hoopa tematy do góry ja akurat nie mam na to czasu a co do kompetencji to życzę każdemu tej niewielkiej i znikomej wiedzy jaką mam ja. psy i koty to moje hobby od zawsze a od 3 lat pracuję jako pielęgniarz zwierząt i między innymi bulowate też mam pod opieką i niestety nie mogę sobie wybrać że do tego wejdę dam mu jeść i sprzątnę a do innego nie bo sobie powarczy muszę sobie poradzić z każdym ( były między innymi psy które były szkolone do walk a zabrane właścicielom z interwncji)- u nas psy nigdy nie są usypiane tak jak gdzieniegdzie to bywa czyli charakterki też bywają różniste także niech będzie że nie wiem co mówię- ale niech chociaż jeśli nie czerwone to mu Was może chociaż żólte swiatełko niech się zapali żeby nie było tragedii. później będzie winien pies a nie ktoś kto zadecydował o nieodpowiedniej adopcji Często lepiej poczekać na odpowiedni dom niż uszczęśliwić nowych włąścicieli i psa na siłę. Jedn wiem na pewno że te psy potrzebują odpowiedniego i odpowiedzialnego i konsekwentnego opiekuna. wiem że to są przeurocze psiaki ale tylko w odpwiednich rękach [B]Niemająca pojęcia Alina[/B][/quote] Alinka, bullowate, jak każde inne psy - wszystkie potrzebują odpowiedniego i odpowiedzialnego i konsekwentnego opiekuna :eviltong:. Mnie nie chodzi o ilość Twoich postów (jakie to ma znaczenie? :roll:) tylko o zamieszczenie w nich sformułowanie "groźne rasy" i problem dzieci-amstaff. Z tym się nie mogę zgodzić. Bo to nie są żadne GROŹNE RASY. Jest to bardzo krzywdzące w stosunku do psów, którym staramy się pomóc. Chyba faktycznie za bardzo się uniosłam, przepraszam, ale mam już dość klasyfikowania bullowatych jako "groźne rasy", "psy mordercy" itd. Myślę, że adopcja Majeczki będzie jak najbardziej przemyślana, wszystkim nam bardzo zależy na tym, aby zarówno sunia, jak i jej przyszli opiekunowie byli szczęśliwi.
  13. [quote name='Asior'][URL="http://krak.tv/kategoria-2,film-604.html"]krak.tv - niezalezna telewizja internetowa w Krakowie - Amstaff pogryzł dziewczynkę w restauracji Arlecchino przy ul. Grodzkiej[/URL] mała dziewczynka pogryziona przez właściwie szczenie amstafa... Pies u nas w schronisku na obserwacji :placz::placz::placz:[/quote] No właśnie, co z sunią? :shake::placz:
  14. Pani Grażynka to cudowna osoba z wieeeelkim sercem :loveu::loveu::loveu:
  15. [quote name='AlinaS']Na temat depresji to akurat mogę powiedzieć bardzo dużo bo ją przeszłam 6 lat temu po śmierci syna i wiem że bywały takie dni że nie ma siły wyjść do sklepu ani podnieść się z łóżka i tu rzeczywiście pies to jest jakieś rozwiązanie ale czy w takiej sytuacji nie będzie tak że pani nie może wstać wiec dziecko idzie na spacer... a sunia jest troszkę problematyczna. Poza tym co będzie jak były tej pani wyjdzie i zacznie nachodzić dom depresja z pewnością wróci. Moim zdaniem ta pani powinna wziąć psa to na pewno może to być nawet ogromny pies tyko o innym charakterze [B]ale co do ras groźnych to tu zapala mi się bardzo jaskrawe czerwone światełko[/B].[/quote] AlinaS - jakich groźnych ras, do cholery???? Co Ty tutaj za głupoty wypisujesz?? :angryy::angryy::angryy: Nie masz pojęcia, jak widzę po Twoich postach, o bullowatych, więc proszę Cię, nie wypowiadaj się. Najpierw liźnij trochę wiedzy o amstaffach, pitbullach, itd, zanim napiszesz coś równie nieprawdziwego jak powyżej :shake: Na całe szczęście to nie Ty decydujesz o losach Majeczki :roll:
  16. [quote name='AlinaS']Nie czytałam całego wątku i o ile małe mieszkanie według mnie nie stanowi problemu to dzieci i amstafka to tego nie jestem pewna a depresja ma niestety to do siebie że lubi powracać nie wiadomo skąd i po co ale tak bywa a wtedy psisko zostaje z dziećmi i co wtedy ze spacerem i opieką?[/quote] Jeśli pies jest kochany, wyganiany, chodzi na spacery, to małe mieszkanie nie jest problemem. Ważne, żeby pies miał w nim swoje miejsce. A tu czytamy, że już niedługo mieszkanie będzie większe. Depresja to się może przydarzyć każdemu z właścicieli psów, każdemu z nas i co wtedy z psami takich ludzi? A co rozumiesz poprzez problem "dzieci - amstaffka" ?
  17. [quote name='NaamahsChild']Niee, ja już swoje marzenie mam przy sobie w swoim mieszkanku:razz:[/quote] Eee tam, marzenia się zmieniają :siara: :evil_lol:
  18. Ha ha ha :evil_lol: Piękny jest :loveu:
  19. No sama słodycz :loveu: Tylko skąd te domki brać? Na jednego wyadoptowanego przychodzi 5 nowych :-(
  20. [quote name='agaga21']ponawiam swoje pytanie.:roll: mam nadzieję, że ta cisza nie oznacza, że sprawa ma przycichnąć....:shake:[/quote] Najlepiej udawać, że nie ma żadnego problemu - nic nie widzę, nic nie słyszę, to i sprawy nie ma :shake: Albo jeszcze lepiej - próbować zwalić problem na kogoś innego :roll:
  21. [quote name='Alicja'][FONT=Arial]:razz::razz:a jak Paweł nam się spłoszy [/FONT][/quote] Na to bym nie liczyła :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
×
×
  • Create New...