-
Posts
8957 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agnieszka32
-
Jezuuuu, jaka nieszczęśliwa :diabloti: [URL]https://lh6.googleusercontent.com/-c4t5bjstfCU/Tzf5qk3wcYI/AAAAAAAADtQ/immUN187VDA/s640/IMG_6468.JPG[/URL] Kolejna pirania :eviltong: [URL]https://lh5.googleusercontent.com/-qgS73b67Buk/Tzf4yZskXiI/AAAAAAAADsw/yPznaEEIMec/s640/IMG_6398.JPG[/URL] :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [URL]https://lh6.googleusercontent.com/-SpadZ2x5-LA/TzgCMZdYSZI/AAAAAAAADt4/IBlpKgNjrKM/s720/IMG_6048.JPG[/URL]
-
[quote name='agaga21']bardzo wam dziękuję za ciepłe słowa. wszystko w porządku :) wyjechaliśmy o 6 rano by na 100% zdążyć gdyby były w poznaniu korki a po drodze śliskie drogi. wyruszyć z domu z 2 dzieci o tej porze to jakaś masakra! dotarliśmy na miejscee ok 8 a na 8.30 byliśmy umówieni. pani kardiolog przyjechała grubo po 9, przyjeła przed nami 2 pacjentów więc weszliśmy dopiero po 10! okazało się że tylko lene osłuchała i napisała skierowanie na ekg do szpitala, więc ubraliśmy dzieci i ruszyliśmy do szpitala(na szczęście był blisko). tam znów kolejka, rozbieranie dzieci, ekg, ubieranie, powrót do przychodni z wykresem ekg, gdzie mieliśmy wejść między pacjentami by pokazać te wykresy. oczywiście tam już była kolejka tych, którzy mają wejść między pacjentami :evil_lol: a pani doktor poszła zalać sobie herbatę i wróciła za dobre pół godziny:angryy:! znów rozebraliśmy dzieci, poczekaliśmy na naszą kolejkę, weszłam do gabinetu na 1 minutkę po pani, która spędziła tam z pół godziny. na szczęście okazało się że wszystko gra i kontrola za rok. dzieci ubraliśmy po raz kolejny i pojechaliśmy sobie poprawić humory zakupami po tej cudnej przechadzce między poradnią a szpitalem. karolowi przy kasie humor jednak się pogorszył :diabloti: za to kamilek był zadowolony i stwierdził, że to był jego najlepszy dzień w życiu:evil_lol: wracając już do domu powiedziałam, że mam nadzieję, że psy nic nie zniszczyły, bo wszystko schowałam i pozamykałam drzwi do pokoi a w salonie zastawiłam kanape krzesłami, by gamoń nie miał do niej dostępu, na co kamilek radośnie mi oznajmił, że zanim wyszliśmy, on otworzył pokój leny. po co? nie wiadomo....:roll: efekt? kilka zjedzonych ubranek przygotowanych do uprasowania:angryy: dodatkowo w salonie dziura w samym środku dywanika:crazyeye::crazyeye: i jeden paw na podłodze.[/QUOTE] O matko, oszalałabym chyba!!!
-
[url]https://lh5.googleusercontent.com/-Gak3UufJi-s/TzadNZ-BwmI/AAAAAAAADyE/xDx7sveArOI/s576/_DSC0556.JPG[/url] Jaka bidulka, ten wzrok :(
-
Major - błękitny młodziutki amstaff znalazl swoj dom
agnieszka32 replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Marta666, odwalasz kawał dobrej roboty! -
[url]https://lh6.googleusercontent.com/-LfdlugYsiX0/TzGjsyeJVvI/AAAAAAAADwg/Poezb553t6Q/s640/425617_225539530868858_193678304054981_498925_639487021_n.jpg[/url] Niesamowite!!! Jak w bajce! P.S. Mocno trzymam kciuki za jutrzejszy dzień ;)
-
[quote name='toz-police']I po co te nerwy ???? Jak jest to sie znajdzie. My nie mamy czasu na szukanie papierka, bo zajmujemy sie od rana do wieczora kotami i kundelkami, ktorymi nikt sie niestety nie interesuje. A jest ich w brud w Policach i okolicach spia pod golym niebem w ta zimnice. Sa zdziczale trzeba je lapac na tabletki uspakajajace i szukac DT. Takze nikt tu nikomu nie robi na zlosc.[/QUOTE] Dla Was może to i tylko papierek, ale dla tego psa i dla Nadziei to jest BARDZO WAŻNY papierek. Postarajcie się więc go znaleźć, proszę.
-
Lady -totalny brak kasy, suczka wróci do schronu
agnieszka32 replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
Przelałam 100 zł. Musi się udać ;) -
[quote name='ageralion']Dziewczyny potrzebuje tej pisemnej opini weterynarza o stanie Maxa przy pierwszej wizycie w lecznicy! To jest dokument urzedowy, bez ktorego nie mozna ruszyc dalej. I bardzo prosze mi tutaj nie mowic, ze zaginal, zgubil sie czy cokowliek innego bo mnie krew zaleje! Zalatwilysmy juz wszystko same, zglosilysmy co trzeba, oddajcie nam tylko ostatni swistek, ktory jest potrzebny w sprawie - opinie weta![/QUOTE] :shake::shake::shake: Ciekawe, czy w ogóle ta opinia weterynarza istniała...
-
DOLAR ast z Glinna w DS, pozostal dlug...:(
agnieszka32 replied to chita's topic in Już w nowym domu
[quote name='Telimena']sprawdź post 315 wątku, dla mnie zastrzyk antyalergiczny to steryd ale trzeba potwierdzić[/QUOTE] Też tak myślę. A pisałyśmy, żeby mu nic nie dawać. ;) No trudno... teraz trzeba będzie poczekać przed ew. testami alergicznymi... -
Szkielet psa odebrany właścicielom – już w DS
agnieszka32 replied to koelka's topic in Już w nowym domu
[quote name='koelka']Ten już przepadł, ale prawdopodobnie będzie inny - chyba w Niemczech. Mam dostać w tygodniu odp. Ale przede wszystkim dzwonię jutro rano do lecznicy spytać jak ma się Kuba.[/QUOTE] Sprawdźcie to dokładnie. W Niemczech w wielu landach psy tej rasy/mieszańce są zabronione. -
Lepszego domu chłopak nie mógł mieć!
-
[quote name='tatankas'](...) do tej pory nie rozróżniam amstaffa od stafika i innych odmian bulowatych,więc mnie się Aguś nie pytaj ;)[/QUOTE] :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [quote name='BajUla']Agnieszka, całe szczęście... dla Draki oczywiście... że dziewczyny w niej namiastkę amstaffa wyłapały;)[/QUOTE] To fakt ;)
-
Lady -totalny brak kasy, suczka wróci do schronu
agnieszka32 replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
Mogę prosić o numer konta? Chyba, że jest w pierwszym poście, to sobie poradzę :evil_lol: -
DORA - cudowna amstaffka wyrzucona na ulicę, znalazła dom
agnieszka32 replied to cavani's topic in Już w nowym domu
[url]http://img813.imageshack.us/img813/4642/sam1893s.jpg[/url] Co za radość! -
[quote name='agaga21']o matko! szok! a mówiłam ci ostatnio, że otaczają nas psychopaci i nawet nie wiemy gdzie i kiedy się na takiego można natknąć... gosia i ty tak stałaś spoliczkowana i nic??? a co na to ludzie w okół? kasjerka? ochrona?[/QUOTE] Dokładnie! na dogo też ich przecież nie brakuje. Ja bym babsztylowi oddała, za kudły ją i pyskiem o kasę :diabloti::angryy::angryy::angryy:
-
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
agnieszka32 replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
Ja oduczałam Fiodora gryzienia smyczy prowadzając go na smyczy łańcuszkowej - raz dwa przestał, a wcześniej szarpał i przegryzał w oka mgnieniu nawet najgrubszą linę. -
[quote name='chita']ja niestety juz od chwili jak nie chciala skorzystac z pomocy jackowskiego mialam wrazenie ze macza w tym paluchy, prawda jest taka ze mozna nie wierzyc w jasnowidztwo i takie tam ale jesli komus zaginęlo dziecko to korzysta sie z KAŻDEJ metody....w zasadzie dopoki nie odnajdą ciałka to nie wiadomo czy ta dziewczyna znów nie kituje....potworne i straszne...:-([/QUOTE] Ja dokładnie to samo pomyślałam, jak o tym przeczytałam! Sama mam przecież Zosię w wieku Madzi, nie wyobrażam sobie nawet takiej sytuacji. Moim zdaniem z premedytacją zabiła dziewczynkę, ukartowała wszystko.