Jump to content
Dogomania

agnieszka32

Members
  • Posts

    8957
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agnieszka32

  1. [quote name='dzodzo']biedna Zosia,ale sie narobilo:(wspolczuje Tamarą opiekuje sie moja mama przez caly dzien jak jestem w pracy i mimo ze zzremy sie jak to z mama;)-obie mamy identyczne charakterki wybuchowe to nie ma lepszej opiekunki.Zostawiam dziecko na 8 godzin z spokojnym sercem a przy obcej osobie bym sie zadreczala pewnie chociaz jak nie mialabym wyjscia to musialabym zostawic z niania.Moja mama jest akurat tez nadopiekuncza i przewrażlwiwiona i czasem sie roznimy w podejsciu do opieki nad mala-np ja ja lekko ubieram, spi przy otwartym oknie, pozwalalam malej na eksplorowanie swiata nawet jesli grozi to guzem a babcia ubierze warstwe wiecej,pozwoli zjesc ciastko i trzesie sie nad kazda lezką.Ale taki babci urok;)[/QUOTE] Ha ha ha, jakbym o swojej czytała. :evil_lol: Moja jeszcze gotuje dla Zosi 5 posiłków na raz, bo przecież nie wiadomo na co Zosia ma akurat ochotę, z domu robi wielki plac zabaw, zabawki porozrzucane są wszędzie, pieluchę przebiera co pół godziny (majątek na pampersy wydam), i cały czas nosi ją na rękach (a Zocha waży 16 kg, woli chodzić na czworakach i sama chce robić pierwsze kroczki), a potem kręgosłup i stawy jej siadają.:roll: Ale fakt - nie ma lepszej "opiekunki" niż babcia ;) Chociaż ja się nie zadręczałam nigdy, jak zostawiałam Zośkę z opiekunką, a musiałam do pracy wrócić, jak mała miała 6 tygodni. P.S. Buzia Zosi jakby już ładniejsza, a już miała czerwoną skorupę na policzkach.
  2. [quote name='agaga21']aga, 2 dni babcia, 3 dni opiekunka albo odwrotnie :)[/QUOTE] O, to super pomysł! O ile opiekunka się zgodzi, bo wiadomo, że pensja będzie mniejsza ;)
  3. Nie, do żłobka dziecka w życiu nie oddam! Zośka też jadła tylko to, co zostawiałam w domu, ale teraz jest u opiekunki w mieszkaniu i niestety, ale tego nie skontroluję... Z tego co czytałam, to dziecko powinno jeść 2-3 mleczne posiłki dziennie, więc chyba jedzą OK ;) Zęby to coś strasznego, chociaż do tej pory nie były dla nas problemem. Zocha ma 12 zębów (cztery nowe już duże na wierzchu) i 4 przedtrzonowe właśnie się przebiły. To razem raczej 12 ;) One są najgorsze...
  4. O, to szybko Lenka staje! Jeszcze trochę i biegać zacznie :) Ja to nie wiem, jak Ty ze wszystkim dajesz radę... Ja uwielbiam poniedziałki, jak mogę iść do pracy i perspektywa pracującego tygodnia przede mną :diabloti:
  5. No tak, tylko że rodzice mieszkają w lesie i boję się, że mi dziecko "dziczeje". :evil_lol:;) Wcześniej opiekunka przyjeżdżała do nas do domu, ja mieszkam na kompletnym odludziu, Zośka świata nie widziała poza nami, ogrodem i Marusią. Kiedy zmieniłam opiekunkę, miała 9 miesięcy i bała się dosłownie wszystkich i wszystkiego. Dopiero teraz, gdy obecna opiekunka mieszka w mieście, Zosia jest normalnym radosnym dzieckiem, a nie przerażonym kłębkiem nerwów. Obawiam się, że u mojej mamy znów taka się stanie, zwłaszcza że tata pracuje, mama nie ma prawa jazdy, więc nawet nie ma jak wybrać się z dzieckiem na spacer w inne miejsce, niż las... No i moja mama się zadręcza przy dziecku, martwi się wszystkim, nosi Zośkę cały czas na rękach, za bardzo się wszystkim przejmuje - wiem, że po tygodniu siądzie jej kręgosłup i stawy, zwłaszcza że ma z nimi problemy. Zobaczymy, co z tego będzie. Na razie próbujemy ustalić, na co Zośka jest uczulona, a potem ew. pomyślimy nad zmianą opiekunki. Jasne, że nie ma to jak babcia :loveu: I co jeszcze - obecna opiekunka mieszka na 4 piętrze, i udało mi się dowiedzieć od jej sąsiadów, że nie zawsze wychodzi z Zośką na spacery, bo się jej nie chce dziecka znosić i wnosić. No ręce mi opadły...
  6. Moim zdaniem to nie skaza, tylko zwykłe uczulenie - ja stawiam albo na banany (prawie całego codziennie zjadała), albo na kakao (zjadła u dziadków dwie czekoladki, a potem przez 3 dni codziennie po jednym czekoladowym jogurciku). Albo faktycznie mleko 3 jej nie odpowiada, bo nic nowego nie wprowadzaliśmy. Co do nadżerki, to musiała się czymś zakłuć - lekarka pytała, czy nie bawi się czasem długopisem/ołówkiem. Ale nie, nawet łyżeczką nie pozwalam jej się bawić. Mam pewne podejrzenie - kiedy miesiąc temu była przeziębiona, stosowała tantum verde. Niania mi się przyznała, że wkładała jej tę rurkę do pryskania głęboko w gardło (na siłę!!!), bo przecież inaczej to nie działa... Dlatego, po raz kolejny mam powód, by zmienić opiekunkę. Moja mama idzie na emeryturę od września i chce (sama) się Zosią zająć, a że młoda jest, ma dopiero 56 lat, więc myślę że da radę. Chociaż ja wolałabym, by mama sobie odpoczęła, a nie kolejną pracę na głowę wzięła.
  7. [quote name='LAZY']Agnieszko ja bym stawiała na potówki. One raczej takie większe i często z białą główką są. Tylko dziwne, że na buzi. Olek ma czasem na szyi czy plecach bo tam się poci ale na buzi nigdy.[/QUOTE] No właśnie, też mnie dziwią na buzi. Na szyjce i plecach już miała, ale nie na buzi. Zaraz zobaczymy, co powie lekarz. Edit: No i niestety, to nie są potówki, lecz reakcja uczuleniowa, ale nie wiadomo na co :( Mam podawać wapno i sparować alantanem. Powinno pomóc. I zapisywać wszystko, co je, aby na przyszłość potrafić określić, co ją uczula. Jeśli się nie uda,to czekają nas testy. Lekarka podejrzewała też skazę białkową, twierdzi, że za dużo je produktów mlecznych (2 x butla mleka, raz kaszka, przynajmniej o tym wiem, co jeszcze daje jej niania... licho wie). Nie będzie to łatwe, bo o ile ja mogę kontrolować, co jej daję, to co podaje jej opiekunka jest właściwie poza moją kontrolą (bo przecież opiekunki wszystko wiedzą najlepiej i w życiu nie przyznają się do błędów :shake:). Ale najgorsze jest to, że Zosia ma w jamie ustnej ogromną nadżerkę! Taką jak 10 groszy. Położoną przy samym przełyku, bardzo głęboko, więc nie można tego smarować, bo się nie dostanie tak głęboko. Mam jej podawać 3 razy dziennie jakiś specyfik przeciwgrzybiczny, pryskać tantuum verde i zero potraw gorących, kwaśnych i owoców, poza bananami. Musiało (i musi nadal) ją to bardzo boleć :-(, bo takiej wielkości nadżerka nie powstaje z dnia na dzień, i to dlatego tak mi ostatnio jeść nie chciała, w nocy budzi się z płaczem... No i idzie jej jednak 8 zębów na raz :crazyeye: (a ja myślałam, że "tylko" 6), a ma już 8, razem będzie 16. Właśnie idą jej przedtrzonowe... Biedna ta moja Zocha...:-(
  8. _Niva_, z wielką przyjemnością czyta się Twoje posty i relacje :) Świetnie, że pracujecie z psiakiem! Znaleźliście już jakiś hotel dla niego?
  9. Nie rozumiem właśnie, dlaczego założyciel wątku napisał, że: i nie pyta tutaj nikogo o rady, co może spowodować takie zachowanie psa, ale jedynie interesują go procedury związane z uśpieniem. Żal psiaka... Szkoda, że jego właściciel nie myśli, jak mu ulżyć w starości, a jedynie o tym, w jaki sposób go uśpić... :(
  10. [quote name='Korenia']Może tak się stara, że przesadza z tym ubieraniem :evil_lol: ale fakt, nie fajnie, jak mówisz, a nie trafia...[/QUOTE] :evil_lol::evil_lol: Z pewnością, boi się ją przeziębić, ale paradoksalnie, właśnie z przegrzewania się przeziębia ;) Generalnie, wszystkie opiekunki myślą, że są mądrzejsze, wiedzą lepiej i więcej, bo przecież tyle dzieci wychowały :roll:. Ale się okazuje, że wszystkiego nie wiedzą, chociaż ich wiedza jest czasami bardzo pomocna. Dzisiaj upału nie ma, więc jeśli to potówki, to powinna Zocha wyglądać lepiej. Za 3 godziny się zobaczy ;)
  11. Powinny być oddzielnie, by nie doszło do żadnych spięć między nimi w drodze. Psy się nie znają, nie będziesz wiedział, jak na siebie zareagują w tak ograniczonej przestrzeni, jak samochód i to w czasie całej drogi ;) To dla bezpieczeństwa psów, Twojego, innych podróżujących samochodem :)
  12. No chyba, że zamierzasz go wystawiać, bo psiak jest piękny ;) Trzymam naprawdę mocno kciuki! Pamiętaj tylko, że na spacerze psiaki mogą się świetnie dogadać, a w domu może być już różnie i trzeba będzie nad tym popracować. Pomyśl, jak w samochodzie oddzielić psy od siebie (koniecznie), np. jeden w bagażniku, a drugi w kabinie ;)
  13. Agatka, to będzie już nie pierwsza rozmowa z nianią, a mam do niej więcej zastrzeżeń. Jak nie ta, to będzie inna, nawet z rodziny męża siostry jego ciocia, która przez wiele lat opiekowała się dziećmi, jest gotowa zająć się Zosią od zaraz, zwłaszcza że opiekunce płacę więcej, niż swoim pracownikom (obecnie niania zarabia u mnie dwa razy tyle, niż u poprzednich ludzi, więc tym bardziej powinna się starać). Ech... Ale fakt, Zosia się do niej przyzwyczaiła i bardzo ją lubi i tylko dlatego jeszcze jest jej opiekunką ;)
  14. [quote name='jukutek']może być alergia, ale niekoniecznie pokarmowa. Jest teraz u Was ciepło? Może to potówki? Albo była na słońcu? Nie zmieniałaś proszku do prania? Wprowadzałaś coś nowego do jedzenia?[/QUOTE] Tak, jest ciepło. Na słońcu nie przebywa, siedzi w cieciu. Proszku nie zmieniałam. Co do jedzenia... no ona już dużo pokarmów je nowych, ciągle czegoś nowego próbuje, więc stawiam właśnie na to. No i wprowadziłam mleko 3, więc i to może być... [quote name='Ania+Milva i Ulver']Nam jakiś czas temu wysypało cały brzuszek, ale to były potówki. A jest ich mniej rano np, albo jak w chłodnym mała posiedzi?[/QUOTE] Nie jest ich mnie rano, niestety :( Niektóre z nich to na pewno potówki, bo niania ją często przegrzewa (wczoraj zrobiłam jej o to ogromną awanturę, bo ubrała ją w body na długi rękaw, grube skarpety, sukienkę i grubą czapkę! :angryy:), ale te są takie drobniutkie, niektóre w ogóle prawie nie widoczne, taka kaszka, którą widać pod światło. [quote name='dzodzo']wszytskie go naj naj naj dla Zosi z okazji I urodzinek!!!! Tamare tez tak wysypalo przy okazji poprzedniej fali upalow,cale ramiona i tyl pleckow-dosc dlugo ja trzymaly te kropeczki ale smarowalam kremem z cynkiem i jakos poznikalo.Tez nie bylam pewna czy to alegria (bo wtedy sie najadla poziomek:) czy potowki ale stawiam raczej na potowki[/QUOTE] Dziękuję :) Mam nadzieję, że to tylko potówki, ale jednak się upewnię, lepiej dmuchać na zimne (chociaż nie cierpię chodzić do lekarza i unikam tego jak ognia). [quote name='Sybel']U mojego też to jest i to są potówki. Nie ma się czym martwić, warto przemywać naparem z rumianku, on łagodzi.[/QUOTE] Dzięki! Spróbuję z tym rumiankiem i zobaczę, czy jest lepiej. Wykąpałam ją też w krochmalu i dzisiaj jakby mniej tych pryszczyków już ma.
  15. [quote name='agaga21']no to możliwe. lena w te upały chodzi tylko w body z krótkim rękawkiem albo na ramiączkach a dziś np w samym pampersie, bez skarpetek. zosia w spodniach, rajstopkach...jeśli na co dzień niania ją tak ciepło ubiera to bardzo możliwe, że się mała przegrzewa. ciekawe co lekarz powie. potówki to chyba taka drobniutka wysypka...[/QUOTE] Zośka musi mieć ubrane leginsy, bo raczkuje i całe nóżki ma w siniakach, i by sobie je poobcierała całe bez ochrony ;) No ale na spacery zawsze ją ubieram leciutko, gołe nóżki, sukieneczka i nigdy mi się nie spociła w wózku, a niania twierdzi, że zawsze u niej jest spocona. Ciekawe, dlaczego :roll: [quote name='Korenia']To rzeczywiście lekka przesada z tym ubieraniem, ale może wystarczy z babeczką pogadać, jak ogólnie fajna jest?[/QUOTE] Uwagę wielokrotnie zwracałam, ale jak widać, bez rezultatu. Ogólnie jest fajna, chociaż trochę zastrzeżeń i tak mam, no ale do każdego można je mieć ;)
  16. [quote name='agaga21']aga a tort jej nie zaszkodził? ależ ona ma gęste te loki![/QUOTE] Nie jadła go :) Tak sobie też myślę, że to mogą być potówki. Opiekunka ją strasznie przegrzewa, często jest strasznie spocona, gdy ją odbieram, a dzisiaj (33 stopnie w cieniu!) miała założone body z długim rękawem, na to sukienkę, grube skarpety i czapka na głowie. Zrobiłam jej straszną awanturę, bo to już nie pierwszy raz, gdy dziecko jest za grubo ubrane. Przy poprzedniej niani nie miała nawet pół potóweczki czy krostki, a teraz ciągle jej coś wyskakuje, potówki bardzo często... Jeśli jutro lekarz to potwierdzi, to może się kobieta pożegnać z pracą.
  17. Dzięki, Magda :) Aniu - tak Zośka loczki ma od niedawna ;) [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/8060/p8026923.jpg[/IMG] [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/7640/p8026935.jpg[/IMG] [IMG]http://img543.imageshack.us/img543/7672/p8026941.jpg[/IMG] [IMG]http://img846.imageshack.us/img846/4802/p8026944.jpg[/IMG] Dziewczyny, czy nagła wysypka na rączkach i buźce to może być alergia? np jakaś pokarmówka? Kurczę, w sobotę wysypało Zośce rączki, a wczoraj całą buzię - takie czerwone drobne krosteczki, niektóre ropne.
  18. [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/7347/p8026933.jpg[/IMG] [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/7640/p8026935.jpg[/IMG] Marusia się załapała :diabloti: [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/1687/p8026940.jpg[/IMG] [IMG]http://img543.imageshack.us/img543/7672/p8026941.jpg[/IMG] [IMG]http://img846.imageshack.us/img846/4802/p8026944.jpg[/IMG]
  19. Zośka ma jakąś wysypkę na buzi i rączkach. Mam nadzieję, że to tylko alergia pokarmowa... jutro lekarz. [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/8060/p8026923.jpg[/IMG] [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/2370/p8026924.jpg[/IMG] [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/6614/p8026925.jpg[/IMG] [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/7751/p8026928.jpg[/IMG] [IMG]http://img341.imageshack.us/img341/5549/p8026931.jpg[/IMG]
  20. [url]http://images44.fotosik.pl/341/1dbc73f44cf86d58med.jpg[/url] Pięknie tam u Was :) A Guzik wygląda na bardzo zadowolonego!
  21. Żenujące i żałosne :shake: No to czekamy teraz na "aida kontrola" u Marka w hotelu. Ciekawe, co też pani kontroler tam zastanie i jakie zaskakujące wnioski wyciągnie. A podobno myślenie nie boli...
  22. Trzymam kciuki, by się psiaki dogadały.
  23. Bartuś jest do schrupania [URL="https://lh6.googleusercontent.com/-ynyhMgV5GOU/UBpD_-PwNMI/AAAAAAAAEi8/-8V2UGdP-uc/s640/pla%C5%BCa.JPG"]https://lh6.googleusercontent.com/-ynyhMgV5GOU/UBpD_-PwNMI/AAAAAAAAEi8/-8V2UGdP-uc/s640/plaża.JPG[/URL] Aniu, a co nad morzem takie pustki? I trzymaj się, kryzys przejdzie (chociaż u mnie trwa od momentu poczęcia do dnia dzisiejszego :evil_lol:) Zośka skończyła wczoraj roczek, ja nie wiem, kiedy to minęło... Imprezka była krótka, a że gorąco, to siedzieliśmy w ogrodzie. [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/7995/p8016905.jpg[/IMG] Z tatusiem ;-) [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/4279/p8016906.jpg[/IMG] Kuzynka pomaga przy dmuchaniu świeczki :lol: [IMG]http://img651.imageshack.us/img651/6163/p8016908.jpg[/IMG] Z ciocią [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/3776/p8016910.jpg[/IMG]
  24. [quote name='rufusowa']Wszystkiego najlepszego dla Zosieńki! :)))[/QUOTE] Dziękuję! [quote name='ageralion']Ale się Zosia robi podobna do Ciebie Aga! A jak się zmieniła, już widać kombinacje w oczach i te psotne iskierki kontra anielskie loczki, śliczna! ps 100 latek!!! jak się udały pierwsze urodziny?[/QUOTE] A ja myślę, że wykapany tatuś z niej :evil_lol: Dzięki, Marta :) Co do imprezki, to była krótka, bo wszyscy pracują, więc się o 18 zaczęła. Siedzieliśmy w ogrodzie, bo gorąco było bardzo, a Zocha usilnie chciała kąpać się w basenie :evil_lol: I dostała przepiękne prezenty :loveu: [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/7995/p8016905.jpg[/IMG] Z tatusiem ;) [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/4279/p8016906.jpg[/IMG] Kuzynka pomaga przy dmuchaniu świeczki :lol: [IMG]http://img651.imageshack.us/img651/6163/p8016908.jpg[/IMG] Z ciocią [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/3776/p8016910.jpg[/IMG] [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/8169/p8016915.jpg[/IMG]
  25. [quote name='dzodzo']kryzys zmęczenia?hihi poczekajacie jeszcze....caly czas sie ludzilam ze potem jest coraz lepiej, oj naiwna ;) chcialam zeby Tamarka jak najszyciej zaczela chodzic a teraz wzdycham gdzie ten czas kiedy byla niemobilna!!!! moja mala od mniej wiecej 2 tygodni smiga na 4-ech jak pershing, na pol sekundy nie mozna jej spuscic z oka,wszedzie dojdzie, wszedzie wlezie,wszytsko czego dosięgnie musi zakorbić.Piloty, telefony, kluczyki-to przedmiot pożadania.Do tego jak tylko ma okazje wymusza prowadzanie za rączki na dwoch nozkach wiec kręgoslup mam wygięty w pałak.AAAAA i jeszcze cudowne humorki i pokazywanie sowjego "ja" czyli rzucanie sie i awantury jak nie rozumiemy o co jej chodzi albo nie pozwalalmy na coś.. gdzie ten maly, slodki niemowlak????hihi[/QUOTE] Ha ha ha, wypisz wymaluj moja Zocha :evil_lol::evil_lol::evil_lol: To prawda, jak dzieciak zaczyna się przemieszczać i to sprawnie w dodatku, to trzeba mieć oczy nie tylko dookoła głowy, ale też i na plecach, rękach i nogach :diabloti: Ja tęsknię ogromnie do czasów, gdy mała leżała, ew. siedziała w miejscu, mogłam przynajmniej w spokoju do toalety pójść, a tak słyszę wrzask i kroki małego potwora za sobą :evil_lol: Humorki to dopiero zmora :roll:
×
×
  • Create New...