-
Posts
8957 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agnieszka32
-
[URL]https://lh4.googleusercontent.com/-JaROHt1ylfo/UBfgXxwxEsI/AAAAAAAAFdY/76ZZ4bZ_r90/s640/IMG_3977.JPG[/URL] Świetny ten kojec! Jakie tam pobojowisko, tylko tona zabawek, trzy psy i dwójka dzieciaków :eviltong: O matko... Agata, u mnie jest większe pobojowisko, uwierz na słowo, bo w życiu fotki mojego burdelu nie zrobię :evil_lol: W dodatku Zocha upodobała sobie moje kosmetyki, wyciąga je wszystkie z toaletki i roznosi po całym domu, a większość ląduje pod łóżkiem i nie jestem w stanie ich spod niego wyciągnąć :mad: [url]https://lh5.googleusercontent.com/-zUF3WgIYzEo/UBfgZyqGXDI/AAAAAAAAFdg/yxajc-7bmnY/s640/IMG_3986.JPG[/url] Ale słodka :loveu:
-
[quote name='agaga21']a może cię jutro zaskoczy ;) lence włoski też rosną ale prościutko w górę! no ale nie aż tak jak zośce. przecież chyba w miesiąc jej tak urosły, bo na ostatnich zdjęciach nie zauważyłam loków.[/QUOTE] Nie :) Jeszcze nie chce za bardzo chodzić, nawet trzymana za rączki. Ona świetnie raczkuje, doskonale daje sobie radę na czterech łapach, a że duża i ciężka jest, to i chodzić zacznie później ;) A włosy faktycznie urosły jej w ekspresowym tempie. Tu i tak ma je rozczesane, inaczej ma na głowie dosłownie masę pierścionków.
-
[quote name='Marta666']Ale Zosia ma włosy :crazyeye: kiedy jej tak urosły...szok!są szanse,że loczki jej zostaną? [URL]http://img806.imageshack.us/img806/6931/p7296878.jpg[/URL] a Marusia nadzoruje czy poziom wody jest idealny :evil_lol:[/QUOTE] Mam nadzieję, że zostaną, bo włosy ma po mężu (kiedy je jeszcze miał :diabloti:), a on miał zawsze kręcone. [quote name='rufusowa']Ale Zosia ma fajne loki! :) A Marusia fajny basen :) powodzenia z tym remontem![/QUOTE] Dzięki! :lol: [quote name='agaga21'][URL]http://img191.imageshack.us/img191/3469/p7306887.jpg[/URL] hahahaha, jakie włoski!!!!:evil_lol::loveu: przyznaj się że jej lokówką zakręcałaś:diabloti: zosia wygląda teraz jak amorek:evil_lol: a jak pięknie już sobie stoi! lada moment zacznie sama biegać. może na roczek?:cool3:[/QUOTE] Na termoloki :evil_lol: Tylko wygląda jak amorek, ale to diablica wcielona :diabloti: Na razie ładnie stoi i potrafi przejść wzdłuż kanapy, trzymając się jej. Do jutra raczej biegać nie zacznie :evil_lol:
-
I Zośka - brudna strasznie, bo właśnie zjadła samodzielnie :diabloti: czekoladowy deserek. W ogóle, chce wszystko sama już jeść, a najlepiej rękoma, i nieraz muszę ją kilka razy dziennie przebierać. Tu była tuż przed kąpielą, więc się nie opłacało :evil_lol: W tle szuflada, którą Zośka namiętnie otwiera i wszystko z niej wywala. [IMG]http://img528.imageshack.us/img528/9938/p7306884.jpg[/IMG] [IMG]http://img545.imageshack.us/img545/118/p7306886.jpg[/IMG] [IMG]http://img191.imageshack.us/img191/3469/p7306887.jpg[/IMG] [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/2397/p7306890.jpg[/IMG] [IMG]http://img594.imageshack.us/img594/508/p7306891.jpg[/IMG]
-
[quote name='agaga21']jasne, że da radę. będzie u siebie, więc nie będzie się stresować aż tak, jakby miała też gdzieś się przenosić.[/QUOTE] Musi dać, nie ma innego wyjścia ;) A ja będę często wpadać i kontrolować stan remontu, bo nie ma co zostawiać tak ważnych spraw facetom na głowie :diabloti: Trzeba wybrać kolory ścian, rodzaj podłóg, meble, firanki... żaden facet sam sobie z tym nie poradzi :evil_lol: [quote name='Marta666']Głupio by mi było :oops:;) dzisiaj znowu ekipa nas odwiedziła i na szczęście wszystko dopasowane na 100% :) bo poprzednim razem wymiary się nie zgadzały ;) świetnie się Fidze trafiło,każdego dnia coś nowego,w nowym miejscu :) a my teraz będziemy mogli śmigać z Camen nad morze :cool3:[/QUOTE] Szkoda, że nic nie powiedziałaś, mąż stwierdził, że dał by Ci spory rabat :) Ale cieszę się, że Carmenka pojedzie z Wami nad morze :) A teraz parę fotek moich dziewczyn. Basenik Marusi - tu nie do końca jeszcze napełniony, by mogła sobie popływać. Niestety, jak poleciałam po aparat, to już z niego wyszła :roll: [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/7092/p7296870.jpg[/IMG] [IMG]http://img846.imageshack.us/img846/9016/p7296874.jpg[/IMG] [IMG]http://img256.imageshack.us/img256/8733/p7296875.jpg[/IMG] [IMG]http://img806.imageshack.us/img806/6931/p7296878.jpg[/IMG]
-
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
agnieszka32 replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
A ja mam nadzieję, że komunikat do Gosi zostanie jej przekazany również osobiście, a nie poprzez dogomanię ;) -
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
agnieszka32 replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
No tak, tylko że poza hotelem, to jest jeszcze prywatny dom Gosi, a wtedy to wypada jednak wizytę zapowiedzieć. -
Marta, trzeba było się na mnie powołać, wtedy mąż dałby Ci zniżkę :) Co do Marusi - to dla niej rozłąka ze mną zawsze jest traumą. Ona już tak ma i to się nie zmieni. Na szczęście, odkąd jest z nami Zośka, Marusia więcej czasu spędza z mężem, super się dogadują, więc myślę, że razem sobie dadzą radę beze mnie!
-
[quote name='agaga21']o rany! ale super!!! foty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!pamiętaj, porób jutro koniecznie! :) a z zosią to faktycznie, nie lekko. może ma taki etap teraz i niedługo to się zmieni?lena jeszcze niedawno też dawała mi przez jakiś czas popalić, nawet chyba się żaliłam:evil_lol: przez te upały też się dzieciom gorzej śpi.[/QUOTE] Upały to raz, i sześć zębów wychodzących na raz - to dwa :) Fotki będą jutro, nawet nie wiedziałam, że Marusia tak wodę uwielbia, gdyby się tak nie stresowała, wzięlibyśmy ją nad jezioro - znajomi mają prywatną działkę z linią brzegową i własną prywatną plażą.
-
[quote name='Marta666']A ja dzisiaj poznałam Figę osobiście :cool3:[/QUOTE] Oooo, jakieś szczegóły proszę! :lol: Zocha wycałowana i powolutku dochodzi do zdrowia ;) Co do Marusi i kojca, to ja się nie martwię pogodą (remont obejmie wrzesień i październik, więc może być różnie), bo ona już kiedyś całą zimę w kojcu przesiedziała i nawet przeziębiona nie była ;) Martwię się tym, że mnie długo z nią nie będzie, będą się obcy ludzie kręcić, a ona się śmiertelnie boi obcych. Kiedy rodziłam, Marusia przesiedziała te kilka dni w krzakach, nie jadła i nie wchodziła do domu. Teraz będzie jeszcze gorzej, ale jakoś musimy z tym sobie dać radę. Cień w kojcu ma, jest zadaszony, a dookoła posadzone ogromne krzaki :)
-
[quote name='agaga21']oj, to musisz padać na twarz! biedna zosia mamusią się nie może nacieszyć a wredna matka chce, by malutka szybko zasnęła:diabloti: nie ma letko ;) ja za to cały dzień spędzam z dziećmi i jak o 19 lena zasypia, to w końcu mogę odetchnąć ale wtedy to nie mam już siły na nic i chociaż codziennie sobie obiecuję, że coś wieczorem porobię, posprzątam itp, to codziennie odkładam to na następny dzień:oops: aga, jak ty ją 3 godziny usypiasz, to może zamiast tego, pobaw się z nią godzinę tak bardziej intensywnie, by się nacieszyła, wiesz w gilganie, robienie z zochy samolotu itp, żeby miała kontakt fizyczny z tobą, a potem pół godzinki spokojnego przytulania, może książeczka, by się wyciszyła i może wtedy zaśnie szybciej?a próbowałaś jej puszczać kołysanki dla dzieci? ja kamila do kołysanek przyzwyczaiłam jak był mały i bardzo ładnie mi z nimi zasypiał. do tej pory mam w telefonie cały plik z kołysankami:evil_lol: może się przyda, może lena też je polubi :) a jeszcze tak, by cię pocieszyć..........ja usypiam lenę 5 minut zazwyczaj, czasem 10.:mdrmed:[/QUOTE] Wredota :eviltong::eviltong: Agata, ja próbowałam już wszystkiego - intensywne zabawy są każdego wieczoru (ja padam, Zocha nie :diabloti:), bajeczki, kołysanki, czytanie, śpiewanie - wszystko!!! Ale Zośka nie zaśnie i już :roll: Jak ją kładę (czy do łóżka, czy do łóżeczka) to jest płacz, histeria itd... I tak jest każdego dnia. Muszę to chyba po prostu przetrwać, ale łatwo nie jest... Rozłożyliśmy dzisiaj wielki basen - i kto się w nim kąpał? Oczywiście - Marusia :evil_lol: Oszalała na jego punkcie, nie chciała wyjść, albo wbiegała z rozbiegu, turlała się, nurkowała i wyskakiwała - ale miała frajdę! Teraz jest za dużo wody już i jak wpadła z rozpędu, to wyjść nie mogła i na szczęście chyba zostawiła go w spokoju. Ale jutro Tadzio pojedzie po taki mniejszy - średnica 3 metry, rozłożymy go dla Marusi i nalejemy mniej wody - tak do połowy - a niech ma dziewczyna :diabloti:
-
Ale Ci zazdroszczę takie wczesnego zasypiania Lenki! Ja nie mam w ogóle czasu dla siebie, wcale. Po powrocie do domu trochę muszę ogarnąć chałupę, potem kąpiel Zochy, jej kolacja (czasem nasza też ;)), no i 3 godzinne próby usypiania, przerywane krzykiem, wrzaskiem, a kończące się ucieczką po całym domu, aż padnie i o północy sama zaśnie :shake: Ja myślę, że to stąd, iż Zocha cały czas jest z opiekunką, a potem się nacieszyć mną nie może i zasnąć nie chce, a tylko się bawić i bawić. Co do utrzymania basenu w czystości, to masakra. Trzeba używać specjalnych tabletek, żeby glony nie rosły, pompki, wyławiać zanieczyszczenia, no i zakrywać cały czas plandeką, bo inaczej to za 2 dni jest syf nie z tej ziemi :roll: Zrób fotki kąpiących się dzieciaczków :loveu: A fachowcom powiesz "niespodzianka" :diabloti::evil_lol:
-
[quote name='agaga21']a ja lubię się wygrzewać, choć te upały są aż za mocne. kamil ma wakacje i cieszy się, jak może się pokąpać a mi jest przykro, że musimy siedzieć w domu i nigdzie nie jedziemy, i zanim się obejrzymy, wakacje mu się skończą. myślałam, że od weekendu pojedziemy na kilka dni nad jeziorko ale prawdopodobnie od wtorku będą znów u nas fachowcy, więc nic z tego :shake: może chociaż w połowie sierpnia się uda wyrwać z domu na kilka dni. dla nas to cała wyprawa. żeby się ruszyć z 2 dzieci i 3 psami, trzeba ze sobą zabrać pół domu prawie:evil_lol: a sam wózek prawie cały bagażnik zajmuje. psy też zajmują cały bagażnik....reszta rzeczy-cały bagażnik:evil_lol: karol chyba będzie musiał kupić autobus albo na 3 razy obrócić[/QUOTE] Ha ha ha - duży ten bagażnik macie :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Faktycznie, dzieciaki mają wakacje, nie pomyślałam... My w końcu rozkładamy nasz wielki basen, bo zupełnie o nim zapomnieliśmy. Zocha się nie pokąpie, bo przeziębiona, ale ja ... dlaczego nie? :diabloti: A co będziecie w domu robić, że fachowcy przychodzą? Remoncik jakiś? W ogóle, musimy się w końcu zdzwonić, ale w dzień, bo wieczorem Zocha zasypia dopiero po 23... a najczęściej około północy :shake:
-
A ja nawet upałów nie odczuwam, bo rano jest 20 stopni, jak do pracy wychodzę, w pracy klima chodzi cały dzień, zmarznięta wychodzę, więc z przyjemnością do nagrzanego samochodu wsiadam, w nim znowu klima, po powrocie (jest po 18, jak jestem w domu) w domku jest chłodek, bo rolety mam zasłonięte, a wieczorkiem jest już całkiem przyjemnie :diabloti:
-
Psy na KWARANTANNIE ze schroniska (SZCZECIN)
agnieszka32 replied to kamilqax95x's topic in Już w nowym domu
No to pięknie... Biedny psiak :( To nie pierwsze i nie ostatnie zagryzienie psa w szczecińskim schronisku. Boksy są małe, przepełnione, psów mnóstwo. Ja nie wiem, jak władze miasta mogą się taką sytuacją nie przejmować. Wstyd!!!