Jump to content
Dogomania

agnieszka32

Members
  • Posts

    8957
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agnieszka32

  1. O ile wiem, to jest możliwość zabrania psa nawet na kwarantannie, jeśli DT jest na terenie Szczecina - to na wypadek, gdyby do schroniska zgłosił się właściciel po odbiór psa. Aniu, spróbuj poprosić TOZ o pomoc.
  2. [quote name='agaga21']ale dagi już chyba dawno temu został wykastrowany![/QUOTE] No właśnie nie wiem... pewnie na początku nie był kastrowany, bo choroba skóry mogła to uniemożliwić. Ale jeśli tak, to niestety, kastracja nie jest lekiem na całe zło :diabloti:
  3. Fioneczko, dobrze że zainterweniowałaś ;), bo na początku pisano jedynie o 80 zł dla niuni. A swoją drogą, to trochę dziwne - zbierać pieniądze na psa, którego w końcu pod opiekę się nie wzięło, a potem jeszcze pytać darczyńców, co zrobić z ich kasą, kiedy wiadomo, jak bardzo ten właśnie pies ich potrzebuje. No cóż...
  4. Chłopak może się uspokoić dopiero około 6 miesięcy od kastracji ;)
  5. [quote name='ania z poznania']Na pewno, dużo zależy od nastawienia. Czyli ja czułabym się chyba jeszcze gorzej niż Ty :diabloti:.... Już jak miałam 14 lat to mówiłam, że nie będę mieć dzieci.[/QUOTE] Wiesz, Aniu, ja to nawet przez krótką chwilkę chciałam mieć dziecko, po tym jak lekarze mówili mi, że dziecka nie będzie raczej nigdy... Tak, na przekór pewnie losowi (jak nie można, to się chce ;). Ale potem... życie mi się super poukładało i ten dzidziuś trochę zburzy mój ład, albo raczej przewróci do góry nogami :evil_lol: Co wcale nie oznacza, że nie będę go kochać, bo pewnie zeświruję na jego punkcie. [quote name='Iza.']Agnieszka, powinnaś pisać jakieś poradniki antykoncepcyjne :diabloti:[/QUOTE] [quote name='ania z poznania']Albo reklamować jakiś środek antykoncepcyjny :diabloti:[/QUOTE] [quote name='jostel5']Nie mam dzieci ,nie miałam i już [B]na pewno[/B] nie będę miała.Moje poglądy na ewentualne macierzyństwo (własne) były przez te wszystkie lata mniej/więcej takie jak Twoje...A teraz-co??? Czytam sobie pilnie i z wielką przyjemnością to,co tu piszecie i-cholera!-strasznie Ci zazdroszczę!:)I aż sama się dziwię, że dopadły mnie takie myśli ,bo przecież wcześniej [B]przenigdy[/B] nie wyobrażałam sobie siebie w roli mamy...[/QUOTE] :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Uważam, że natura jest niesprawiedliwa - nawet kury mają lepiej od nas :mad: Ja też mogłabym znieść jajko i niech Tadziu je wysiaduje :diabloti::evil_lol::evil_lol::evil_lol:, zamiast tych wszystkich mdłości, zgag, krwotoków, zasłabnięć, poluzowanych więzadeł, bolącego kręgosłupa, itd... Albo taki kangur - kangurzyca się mocniej napnie, wyjdzie z niej takie niewiadomoco, a ona nosi go w torbie - też nie byłoby to takie złe :evil_lol:
  6. [quote name='LAZY']Agnieszko dolegliwości miną uwierz mi. To znaczy ja juz tylko rano wymiotuję na zapach lodowki, no i dostałam zgagę, ale mam nadzieje, ze i to minie. Ja bardzo długo mówiłam żadnych dzieci, ale rozsądek wziął górę. Mąż kocha dzieci, chciałby je mieć wiec sie zecydowałam i powiem Ci, ze kocham tego małego brzdąca, chociaż czasami miałam już wszystkiego dość. Ale to mega zadowolonej 20 latki z poradnika happymum sporo mi brakuje;)[/QUOTE] Zgaga minie (albo raczej nie, do końca porodu będzie jeszcze gorsza :evil_lol:), ale dojdą kolejne niedogodności - krwotoki z nosa, zawroty głowy, omdlenia, bóle pleców, bezsenność, kuksańce od środka :diabloti::diabloti::diabloti: P.S. Bardzo się cieszę, że czujesz się lepiej. Ja dzisiaj pierwszy dzień nie wymiotowałam :multi: W żołądku zachował się jogurcik, kanapka i żurawina :evil_lol:
  7. Alicja - pocieszyłaś mnie trochę :) Aniu, podobno niektóre kobiety nie mają żadnych dolegliwości ciążowych i w ciąży czują się jak ryba w wodzie ;) Ja myślę, że najważniejsze jest, jak bardzo się chce zostać mamą - ja nigdy tego nie chciałam i czuję się oszukana :diabloti: i pewnie stąd moje żale :evil_lol:
  8. [quote name='mariamc']Mój syn z synową i jedyną wnusią byli u mnie przez 2 tygodnie . Jeden jedyny raz udało im się wcisnąć małą Zuzię na ręce. Trzymałam jak jeża. Wyrodna babka.[/QUOTE] :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [quote name='ania z poznania']Jakoś nie wyobrażam sobie Ciebie jako takiej babci bujającej dzidzię w wózku :evil_lol:! No a podejście do dzieci to mam takie jak Agnieszka...:roll:[/QUOTE] Najbardziej mnie to przeraża, że jakoś ten instynkt macierzyński nie chce się we mnie obudzić ;) [quote name='Uru']a tymczasem... jak tam psice? zjadły cos obskubały moze?;P[/QUOTE] Nie, znów grzeczne jak aniołki :) [quote name='magenka1']A ja wpadłam z życzeniami imieninowymi wszystkiego naj naj samych radości z męża z suń i dzidziusia :)[/QUOTE] Dziękuję kochana :loveu: Jednak imieniny obchodzę w kwietniu (tego samego dnia, co urodziny), niemniej mnóstwo ludzi składa mi w styczniu życzenia, więc pomyślę nad zmianą dnia imieninowego :cool3: [quote name='LAZY']Witamy i gratulujemy!!! Bardzo sie cieszę Aguś, baaardzo!!! Dla pocieszenia powiem, ze mnie mdliło od rana do wieczora, jeść nic się nie chciało, tylko spać i spać. Ale teraz zaczyna się II trymestr i jest nieco lepiej. Już "tylko" wymiotuje rano, jedzenie jedynie mi staje w gardle, bo nadal średnio chce mi się jeść, ale jest lepiej. Więc i u Ciebie wkrótce będzie lepiej. Mój gin twierdzi, ze im gorzej sie czujesz tym lepiej czuje sie malec, bo hormony szaleją. I tego się trzymaj. Buziaki ogromne! PS. Myslałam, ze dziewczyny już nie zjadają Twojego domu...:)[/QUOTE] LAZY, dzięki za pocieszenie :lol: - właśnie zaczął się drugi trymestr i jakoś poprawy brak :roll: [quote name='fioneczka']gdzie som piesy ?? :mad: mogę spama walnąć :oops: ... nie zabijajcie :scared: chciałam zaprosić ... może coś w oczko wpadnie [URL]http://www.dogomania.pl/threads/200701-mega-bazar-do-30.01-...-noooo-niech-kto%C5%9B-tu-zajrzy-[/URL]!!!!!!![/QUOTE] Fioneczko, piesy leżą jak zwykle na kanapach :diabloti: Nie było mnie tu dawno, bo kiepsko się czuję - mdłości od rana do nocy, wymioty na okrągło i ten okropny jadłowstręt... Do tego w sobotę dopadło mnie choróbsko i leżałam prawie nieprzytomna z gorączką w łóżku. Na szczęście zimne okłady trochę zbiły temperaturę, jednak pewnie trochę czasu minie, zanim wydobrzeję, zwłaszcza że zero leków przecież :shake: Ciąża to makabryczne przeżycie, wrogowi bym tego nie życzyła (no, może niektórym... :diabloti:) i naprawdę jak czytam te kretyńskie czasopisma dla "ciężarówek", propagujące laktacyjny terroryzm (nie dość, że jest się żywym inkubatorem, to jeszcze później trzeba być chodzącą mleczarnią :angryy:), z idiotycznymi fotkami wiecznie uśmiechniętych promieniejących 20 latek, dumnie wystawiających swoje wielkie brzuchy, w najnowszej kolekcji happymum, czy w czymś tam, opisujących jakie to nieopisane szczęście je spotkało, to mnie mdli od razu podwójnie :roll::roll::roll:
  9. [quote name='ania z poznania']Tak mi jej niesamowicie żal........[/QUOTE] Mnie też :( Szkoda, że Fundacji AST nie udało się jej pomóc...
  10. Aniu, a nie za szybko to troszkę na adopcję drugiego psa? Minęło dopiero 1,5 miesiąca od adopcji Tamary, czas aklimatyzacji psa w nowym domu trwa ok.3 miesięcy. Rudamania myślała o adopcji Marusi, 1,5 miesiąca od adopcji Rudego i raczej wszystkie jej to NA RAZIE odradziłyśmy ;) [url]http://www.dogomania.pl/threads/188922-Marusia-przera%C5%BCona-m%C5%82odziutka-sunia-red-nose-zostaje-na-sta%C5%82e-w-DT/page4[/url] Skopiuję wypowiedź behawiorystki z wątku Marusi: [quote name='bull-gang']ja jestem raczej przeciwnikiem adopcji zaraz po pierwszej aczkolwiek takie rzeczy sie zdarzaly . czasem wyszlo dobrze, czasem nie . zalezy od wielu czynnikow. Mysle ze jesli chcecie znalezc kompana dla psiaka musiscie sie liczyc z podwojnym a nawet potrojnym obowiazkiem:)) czasem sie wydaje ze majac jednego psa , drugi nie stanowi problemu poniewaz i tak musimy wyjsc na spacer, nakarmic , podopieszczac. w praktyce jednak czesto wyglada to inaczej:) jesli jednak jestescie pewni swojej decyzji dt jest chyba najlepszym pomyslem. Jedno spotkanie z wybranka dla Tulislawa tez nie wystarczy . Pamietajcie ze psy w roznych sytuacjach moga sie roznie zachowywac. moga pojawic sie nowe wczesniej niezauwazone zachowania .tym bardziej jesli nagle pojawiaja sie zasoby bardzo dla psa wartosciowe, dom. kanapa, wlasciciel, wlasne legowisko, miska stojaca w domu czy nawet ulubiona zabawka. dodatkowo podczas dt mozecie sie sprawdzic czy podolacie obowiazkom, czy wasz pies jest gotowy. psy ucza sie przez nasladownistwo swietnie a tym b ardziej jesli chodzi o negatywne zachowania:) wiec tym bardziej warto miec przygotowanego psa pod wzgledem poslusznestwa, zachowania w domu i na spacerze. przyjmujac kolejna bide po przejsciach. [/QUOTE] Ale oczywiście, mogę się bardzo mylić, nie znam ani Konrada, ani Tamary, ale takie myśli mi się zaraz nasunęły do głowy. Ale Ty z pewnością podejmiesz właściwą decyzję :)
  11. [quote name='vena&vivi']Hmm to jak Ty masz takich kochanych znajomych to może znajda się jacys co amstafa na tymczas wezmą :D Mam 5 w schronisku :( nigdy tyle nie było, nie mam gdzie ich zabierać. jeden staruszek 8 letni.[/QUOTE] Kochana, u nas w schronie astów od groma. W kwietniu zeszłego roku było ich 15! I wszystkie chcieli uśpić. [url]http://www.dogomania.pl/threads/182926-Ratujemy-Szczeci%C5%84skie-ASTY-!!!-Grozi-im-EUTANAZJA-[/url]!! Od kwietnia razem z koleżanką i innymi osobami próbujemy je ratować jak tylko się da. Pomogłyśmy większości, ale niestety, nie wszystkim :( I wciąż dochodzą nam nowe pod opiekę.... Domów tymczasowych dla astów nie mamy żadnych :(
  12. Mam wiadomości z nowego domku :) [QUOTE][FONT=Arial][SIZE=2]Shira jest bardzo grzeczna, polubiła nas wszystkich.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Dzieci i my też uwielbiamy naszą sunię.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Shira najlepiej "dogaduje się" z Asią (córką).[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Dużo razem spacerujemy, a jutro idziemy do weterynarza na pierwszą wizytę.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Później prześlę jakieś fotki:)[/SIZE][/FONT] [/QUOTE]
  13. [quote name='tu_ania_tu']No więc rozmawiałam juz z chetnymi na tymczas dla Niuńka i bez dwóch zdań i na 100% mogę ogłosić, ze Niuniek ma tymczas!!! Umówiłam się z Małgosia na spotkanie we wtorek, ale w sumie tylko po to żeby poznać fajnych ludzi osobiście, bo wątpliwości nie mam żadnych. Pies będzie musiał zostawać sam w ciągu dnia pracy... obiecałam, ze jeśli tylko okaże się że niszczy, czy nie wie że siq robi sie na dworze, zabierzemy go do hotelu. Aga, nie wiem w jaki sposób zgadałaś się z Małgosią na temat Niuńka, ale jestem ci niesamowicie wdzięczna za pomoc.[/QUOTE] To naprawdę drobiazg :)
  14. [quote name='chita']ale Candy juz w domu...[/QUOTE] Szira też ;)
  15. Wygląda cudownie! Fioneczko, a jak Marek zareagował, gdy wyjawiłaś mu cel swojej wizyty?
  16. :(:( Biedny Kamilek, trzymaj się Agatka :glaszcze:
  17. Grażynko, pakuję się i jadę na ciacho!!!
  18. [quote name='Equus']Dzięki za odzew ale dowiedziałyśmy się że podobno pudelek nie przeżył kwarantanny... :( Jakbyś była w schronie to mogłabyś jeszcze to sprawdzić?[/QUOTE] Niestety, nie chodzę już do schroniska, bo jestem w ciąży. A skąd macie taką informację? Warto jest zadzwonić bezpośrednio do schroniska i się upewnić, podając numer psa.
  19. [quote name='vena&vivi']Agnieszka o boziu jak fajnie - dobrze wiedzieć bo dożków dużo :D ale mi się mordka uśmiechneła. A sukę też da radę :D Tak przyszłościowo pytam:P[/QUOTE] Nie wiem, na razie Państwo zdecydowali się na danie DT temu konkretnemu psu, oni nie są regularnym DT ;) Ujął ich Niuniek za serce, kobieta całą noc przepłakała patrząc na jego zdjęcia... Są to tacy ludzie, którym nie zawahałabym się powierzyć własnego życia ;) Ale oczywiście, nie jest wykluczone, że i innym dogom będą chcieli pomóc :)
  20. Jeśli ten niesprawdzony tymczas nie wypali, to ja mam dla niego nowy dom tymczasowy w Szczecinie - moja pracownica, wspaniała osoba, kochająca psy ;) Jakby co, to czekam na informację :) Jeśli chodzi o formalności w schronisku, to jeśli chce się psa zabrać, podpisuje się umowę adopcyjną - trzeba przyjść z dowodem, zapłacić określoną kwotę i to wszystko.
  21. Numer telefonu ageralion jest na stronie ttbszczecin ;) Śmiało wysyłaj nr konta, ten co zawsze :)
  22. [quote name='faith35']nie offować, bo zgoszę do moda..[/QUOTE] Zastanów się, trochę wyrozumiałości :roll::shake:
  23. Jak tylko ageralion będzie miała siły, by skorzystać z komputera, na pewno dopisze ;) Na razie, biedaczka, leży pod kroplówką :( P.S. Monika, ogromne podziękowania za świetny bazarek :)
  24. Dzisiaj Shira miała wizytę - przyjechali Państwo z Gdyni, by poznać małą, ale tak się sobie nawzajem spodobali (no i Państwo nam ;)), że razem z ageralion i Agatą podjęłyśmy decyzję, że Państwo mogą wrócić do Gdyni razem z Shirą. Państwo dzisiejszą noc spędzają w hotelu w Szczecinie, a jutro w południe wyruszają z niunią do domku - ale zrobią niespodziankę dzieciom (6 i 15 lat), bo ani Państwo ani dzieciaki nie spodziewali się, że będą już dzisiaj mogli sunię zabrać ;) Mam nadzieję, że już niedługo otrzymamy wiadomości i fotki z nowego domu, a dziewczyny z Trójmiasta w przyszłym tygodniu odwiedzą Państwa i zobaczą, jak Shira czuje się w nowym domku :)
  25. Świetne zdjęcie, wyglądasz kwitnąco :loveu: Trzymam kciuki za szybki i bezbolesny poród :)
×
×
  • Create New...