-
Posts
8957 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agnieszka32
-
[quote name='LAZY']Poka ten wózek coś wybrala. Ja się cholera zdecydować nie mogę na nic...Co prawda coś mi mówi, zeby nic nie kupować aż do połówkowego usg, ale oglądać przecież można;)[/QUOTE] Wybrałam głęboki firmy Inglesina - kiedyś go zobaczyłam "na żywo" i się zakochałam - jest cudowny! [URL]http://o-mamo.pl/2010/03/wozek-inglesina/#[/URL] Dla dziewczynki [CENTER][FONT=Verdana][SIZE=1][IMG]http://www.bobowozki.pl/images/classica_01.jpg[/IMG][/SIZE][/FONT] [RIGHT] [LEFT] Ale zakupów jeszcze nie robię, nie jestem przesądna, ale czekam do remontu, bo nie miałabym gdzie tych gadżetów trzymać :evil_lol: [/LEFT] [/RIGHT] [/CENTER]
-
Kochane moje - Aga zajrzy do wszystkich sklepów - od czego jest internet??? :diabloti::diabloti::diabloti: I raczej nie będę czekała do 7 miesiąca, bo nigdy nie wiadomo, jak będę znosić ciążę ;) W marcu/kwietniu robimy w domu mały remont i po remoncie od razu zakupy :cool3: :evil_lol: Wózek już wybrałam :diabloti:
-
[quote name='some']jaki on chudziutki :placz: chyba faktycznie nic nie jadl podczas pobytu w schronie. rozumiem ze Niuniek dzis sam zostal na czas pracy p. Malgosi? Aga ale z Ciebie szefowa ;) nie moglas dac p. Malgosi wolnego do konca tygodnia? :diabloti:[/QUOTE] Tak, jest sam, a Małgosia niestety, wolnego dostać nie mogła, bo mam deficyt pracowników (część choruje) ;) [quote name='tu_ania_tu']problem w tym, że Aga jest na zwolnieniu lekarskim. Mam nadzieję, ze oprócz schroniskowego smrodu ;) w domu bedzie wszystko ok. Alfred ma juz oferty spacerkowe od szczecińskich dozych suczek: jedna czarna, druga merle, wiec jak tylko stanie na równe nogi bedzie mozna spotkania zaaranzować.[/QUOTE] No tak nie całkiem na zwolnieniu - po prostu nie chodzę sobie do pracy :diabloti::diabloti::diabloti: Ja też mam nadzieję, że wszystko będzie OK, że jest grzeczny i cały czas śpi :) Żeby zlikwidować ten smrodek, można go też przetrzeć ściereczką namoczoną w ciepłej wodzie z odrobiną octu ;)
-
Rozmawiałam przed chwilą z Małgosią (na razie jestem chora, siedzę w domu, ale od jutra będę miała szczegółowe codzienne relacje ;)) - jest Alfredem zachwycona! Mówi, że jest przekochany :loveu: Apetyt ma ogromny, chciałby jeść i jeść, ale trzeba mu jedzonko dawać stopniowo ;) I Małgosia mówi na niego KONICZIŁA - od konia :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
Muszą się polubić, nie może być inaczej! ;)
-
[URL]http://images8.fotosik.pl/1107/8b339809814706cf.jpg[/URL] Pasowaliby z Piczką do siebie :diabloti::evil_lol:
- 78403 replies
-
Cieszę się, że jest już u Małgosi i Wojtka - będzie miał tam jak u Pana Boga za piecem ;) Świetnie, że zaczął jeść! Biedactwo, jak on się musiał męczyć w tej ciasnocie na kwarantannie :( Ciekawe, czy Małgosia będzie chciała go komukolwiek oddać :diabloti:
-
Jaki on wieeeelki! I jaki chudy :(:(
-
[quote name='ania z poznania']No to częściej niż Rutka sprawdza budę ;). A jaka cycata się Figunia zrobiła :crazyeye::lol: [URL]http://img692.imageshack.us/img692/182/p2024189.jpg[/URL][/QUOTE] Ma większy biust ode mnie :diabloti: [quote name='LAZY']No to super! Krew na pewno tez bez zarzutu:)[/QUOTE] Ja też mam taką nadzieję :)
-
[IMG]http://img13.imageshack.us/img13/7973/p2024179.jpg[/IMG] [IMG]http://img251.imageshack.us/img251/2416/p2024180.jpg[/IMG] [IMG]http://img825.imageshack.us/img825/2586/p2024185.jpg[/IMG] [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/146/p2024188.jpg[/IMG] [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/182/p2024189.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img251.imageshack.us/img251/1350/p2024166.jpg[/IMG] [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/5388/p2024168.jpg[/IMG] [IMG]http://img843.imageshack.us/img843/8643/p2024171.jpg[/IMG] [IMG]http://img715.imageshack.us/img715/1685/p2024177.jpg[/IMG] [IMG]http://img200.imageshack.us/img200/6439/p2024178.jpg[/IMG]
-
Kilka dzisiejszych fotek na dowód, że dziewczyny żyją :evil_lol: Tu widać, jak Figa sobie wygryza sierść na tylnych łapach i na ogonie. Drapie się cały czas :shake: [IMG]http://img683.imageshack.us/img683/581/p2024137.jpg[/IMG] Sprawdza kilkanaście razy dziennie budę, czy aby wszystko w niej w porządku :evil_lol: [IMG]http://img52.imageshack.us/img52/42/p2024140.jpg[/IMG] Zwykła codzienna zabawa rękawiczkami ogrodniczymi :diabloti: [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/930/p2024147.jpg[/IMG] [IMG]http://img204.imageshack.us/img204/1220/p2024160.jpg[/IMG] [IMG]http://img46.imageshack.us/img46/9340/p2024162.jpg[/IMG]
-
[quote name='conceited']Wiesz Aga, jednych chwyta za serce zdjecie psa na trawce z dzieckiem, a innych takiegoo biedaka za kratami. Jakos kilka psow udalo mi sie wyciagnac na te zdjecia zza krat wiec nie jestem w 100% pewna, czy to tak dziala :) Choc zgodze sie, ze na pewno wiekszosc ludzi lubi piekne zdjecia w pieknym otoczeniu. Pomijajac moje uzalanie sie nad soba - nie mam zgody od Prezesa przytuliska na wyprowadzanie psow z boksu ! To jest teren wysypiska smieci i nie moge chodzic po nim z psami. Pytalam wiele razy, poruszalam ta kwestie i za kazdym razem spotykam sie z definitywnym sprzeciwem. Moge natomiast wchodzic do psow do boksow. W zwiazku z powyzszym - ja sie nie podejmuje. Jak ktos chce robic to na wlasna reke - zapraszam. Schronisko jest otwarte dla zwiedzajacych od pon do pt od 07:00 do 15:00.[/QUOTE] Już wszystko wiem, Ania z Poznania mi wytłumaczyła, jak to u Was wygląda ;)
-
Nadrabiam zaległości na dogo i podziwiam fotki ;) [url]http://lh3.ggpht.com/_tFu5_i8VrLs/TUhkg6O_eTI/AAAAAAAAAy8/RZRGFZ7P-xw/s640/DSC_4188.JPG[/url] Świetne :loveu: [url]http://lh4.ggpht.com/_tFu5_i8VrLs/TT37Zff9rzI/AAAAAAAAAwM/XKQMAt13SCY/s640/DSC_4000.JPG[/url] Rewelacja!
-
Dokładnie, nie panikujmy! Przecież gdyby moje psy odnalazły się gdzieś w jakimś schronie, to też ktoś o mnie mógłby powiedzieć, że po roku zorientowałam się, że mi pies zginął. Nie znając okoliczności zaginięcia psa, ani właściciela, nie oceniajmy człowieka, czekajmy cierpliwie na rozwój sytuacji ;) P.S. Ageralion, zmień sobie banerek - Szczecinek wygrał :multi:
-
No wiecie... często ludzie nie wiedzą, gdzie mają szukać swoich psów, gdy im zaginą. Kiedy zaginęła Dafne, jej właścicielom nawet do głowy nie przyszło, by szukać jej w schronisku! Więc jest to możliwe, że ktoś po 10 dniach trafia na ślad swojego psa w schronie, zwłaszcza, gdy pies mógł przebywać w Szczecinie np. przejazdem. Każdy odbierający psa potencjalny właściciel musi udowodnić, że nim jest - najczęściej jest to książeczka zdrowia psa albo inny dokument uprawdopodabniający, że to jest właśnie jego pies. Ponadto, musi zapłacić koszty szczepienia ( 40 zł, 15 zł) i pobytu psa w schronisku (15 zł za dobę), co nie jest wcale dla niektórych taką małą sumą. Często ludzie rezygnują z odbioru własnego psa właśnie z powodu tych kosztów. Trzymam kciuki za szczęśliwe zakończenie pobytu Niuńka w schronisku - jeśli odbierze go prawdziwy (w sensie "godny" jego posiadania i troskliwy) właściciel, to myślę, że będzie to dla psa najlepsze.
-
Dla psa każde wyjście z boksu, nawet na chwilę na terenie schroniska jest zbawieniem, rozrywką. To nie jest tak, że pies przez to cierpi. Zdjęć dobrych w boksie za kratami nie zrobi nawet najlepszy aparat. Do ogłoszeń potrzebne są co najmniej 3-5 zdjęć, w tym jedno portretowe, jedno całej sylwetki i jedno z człowiekiem (np pies podający łapę, tulący się do ludzia itp). Bez dobrych fotek psiak nie ma żadnych szans na adopcję z ogłoszeń - ludzie są wzrokowcami. W szczecińskim schronisku każdego amstaffa (były w pojedynczych boksach) wyciągałyśmy na pół godzinki do zdjęć i też tylko na terenie schroniska i uwierzcie mi, też płakałam za każdym razem, gdy trzeba go było odprowadzić do betonowego boksu, a one łapkami chwytały za ręce i prosiły, by tego nie robić. Jednak ładne zdjęcia pozwoliły większości z nich zamieszkać w nowych domach. Warto się poświęcić, zdusić w sobie łzy i użalanie się nad sobą (i psem) i chociaż przez te pół godzinki poświęcić tylko temu psiakowi ;)
-
[quote name='ageralion']Musze zaczac robic rozliczenie wspolne dla wszystkich naszych psiakow. Troche nam pieniazkow ostatnio ubylo, bo splacilam dlug u weta za Kire, Albina i Trewora razem 550zl. Albin, Kira, Tiga i Szira mialy prowadzone osobne rozliczenia na swoich watkach ale to wprowadza straszny zamet w oglnym rozliczeniu naszych psiakow. Postaram sie tym zajac na dniach...[/QUOTE] Tak będzie najlepiej - jak u nas w BB, bo inaczej można się nieźle zamotać...
-
[quote name='ania z poznania']Agnieszko, Sol mogłyśmy jej podrzucić ;)![/QUOTE] Na coś by się Piczka przydała :evil_lol: [quote name='agaga21']musimy ci wybaczyć. hormony:evil_lol::diabloti: p.s. aguś,nie miałam nic złego na myśli:loveu:. wiem jak podle się czujesz. po prostu mam nadzieję, że będziesz szczęśliwa z myślą o dziecku i że w końcu wszystkie dolegliwości ci miną.[/QUOTE] Ja wiem, Agatka ;) Jetem teraz humorzasta, ale przy "życiu" trzyma mnie coraz bliższa wizja ogromnych zakupów i urządzania pokoju :diabloti::evil_lol:
-
[quote name='agaga21']aga, mam nadzieję, że w końcu przestaniesz traktować ciążę jak największą karę. może jak się lepiej poczujesz to zmienisz nastawienie. tego ci życzę kochana, bo własne dziecko to największy skarb.[/QUOTE] Agatka, ja nie twierdzę, że to nie jest skarb, ani że ciąża jest dla mnie jakąś karą. Jednak weźcie proszę pod uwagę, że nie każda kobieta chce być matką, nie każda upatruje sensu swojego życia i największego spełnienia w urodzeniu i wychowaniu dzieci. Jedna kobieta ma ich 10 (i dobrze), inna nie ma wcale. Nie uogólniajmy w ten sposób. Ja nigdy nie chciałam mieć dzieci, okazało się, że ich mieć nie mogę. Ułożyłam sobie życie, wiedząc, godząc się z tym, akceptując, a nawet ciesząc się z tego, że nie będę miała dzieci, bo jest ogromna "szansa", że córka odziedziczy chorobę po mnie. Dlatego taki to był dla mnie szok, zwłaszcza, że jeden z moich lekarzy stwierdził, że od 20 lat nie słyszał, by ktoś z moją chorobą zaszedł w ciążę. Możecie sobie wyobrazić, jak się czułam, gdy się dowiedziałam o dziecku... Jednak jestem odpowiedzialną przyszłą matką, pod stałą kontrolą lekarzy, wykonującą wszystkie zalecenia i badania, by dziecko urodziło się zdrowe, dziecko niespodziewane, a nie niechciane (to ogromna różnica). Grażynko - uwierz mi, że nie mam najmniejszych wątpliwości, że nie żałujesz urodzenia swoich dzieci i że jesteś z nim dumna, że je kochasz. Nic jednak na to nie poradzę, że nie traktuję ciąży jako najwspanialszego okresu, stanu błogosławionego, ale jako jeden z najgorszych okresów w moim życiu ([B]ciąży, a nie dziecka![/B]). Ciąża, poród, połóg, karmienie zawsze wywoływały we mnie obrzydzenie i nadal tak jest. Na szczęście są sposoby, by te moje fobie jakoś zmniejszyć (prywatne kliniki, położne, opiekunki :diabloti:). Co nie oznacza wcale, że swojego dziecka nie będę kochała i że kiedyś nie podziękuję Bogu za ten dar ;) Z wątku dwóch diablic zrobił się wątek marudzącej ciężarnej baby :evil_lol::evil_lol::evil_lol: To teraz, aby zmienić troszkę temat, napiszę, że w sobotę minął rok, od kiedy Figunia jest z nami :multi::multi::multi: Aniołek mój kochany, dała nam tyle szczęścia :loveu::loveu::loveu: Niestety, Figa zaraziła się od swojej pani i myśli, że będzie mamusią :evil_lol: Od wczoraj leci jej mleko z sutków (jutro wizyta u weta), a w budzie uwiła sobie w słomie gniazdo i po kilka razy dziennie sprawdza, czy wszystko w budzie OK :roll:
-
Jejku, oby się udało :( Ciężko musi przechodzić schronisko, biedny psiak ... Mam nadzieję, że w DT zacznie jeść.