ja mu zazdroszczę tej wyprawy na konie :)
co do zabawek i zabawy to wiele psów tak ma, nawet Pako który przecież już od 8 miesiąca był u mnie czasem ma przebłysk, że coś weźmie do tarmoszenia ale raczej zabawki olewa, dlatego wszystkie jakie miałam a miałam ich mało zostały pożarte przez tymczasy, zabawa z innym psem albo gonitwa ze mną to co innego tak można cały dzień :) także może to być kwestia, że nie wie co to są zabawki ale też zwyczajnie może być to kwestia charakteru za to mogę gwarantować, że jakaś kulą smakulą lub kongiem z odpowiednim wypełnieniem się nie oprze bo to przecież jak dobrze pamiętam łakomy Elvis :):)