Renia pojechała do DT.
Mojej kici nie zjadła ;) chętnie mnie wysmarowała błotkiem i wyskoczyła z boksu, w domu pozytywnie zareagowała na pako i maskocie
Za to Bis, przy zakładaniu szeleczek tak wariował i skakał w błocie łapkami chlapiąc na mnie ze prawie w lustrze sie nie poznałam, mase ciemnych piegów mi sie nagle porobiło :mad: