Jump to content
Dogomania

kasiainat

Members
  • Posts

    1627
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by kasiainat

  1. Wstawia zdjęcia Nutki - bardzo przepraszam za opóźnienie. Trzymam kciuki za domek:-) - najwyższa pora żeby już się znalazł.
  2. Jasne, że tak:-) U Koruni jest w porządku. Ma swój wypracowany harmonogram zajęć i raczej się nie wyłamuje z niego. Dużo odpoczywa, na ogrodzie lub w domu ( generalnie nie wychodziła by z domu). Na spacery nie chce chodzić - przebiegnie kilka metrów i zawraca pod bramkę. Także nie męcze jej wyprawami. Widać, że tylne łapki ma już słabsze np. podczas kupkania nie ustoi w miejscu tylko robi to w"ruchu". Suchej karmy nadal nie chce jeść - mieszam jej z gotowanym mięsem, wtedy zjada wszytko:-) Bardzo chętnie zjada też surowe mięso. Aktualnie są u nas upały więc najchętniej Kora odpoczywa rozłożona na zimnych płytkach :-)
  3. Nie rozumie dlaczego nie ma zainteresowania Azulą - piękna, kochana, praktycznie bez wad . Ehh :-/
  4. Dorzucam zdjęcia z ostatniego tygodnia;-) Myślę, że Funia mogłaby iść do domu z innym psiakiem - tylko musi to być młody, chętny do zabaw zwierzak. Ogólnie całkiem dobrze toleruje już psiaki - najlepiej dogaduję się z Nutką i Ciapkiem. Z Nutką szaleją po ogrodzie :-) Także młody, aktywny psiak byłby dobrym towarzystwem dla Funi. Czasami zastanawiam się, czy nie odmłodzić troszkę Funi w ogłoszeniach - ona ma ogromne pokłady energii, kocha dłuugie spacery po lesie, aportowanie piłek i ma fiksacje na punkcie piszczących zabawek. Te niestety trzeba chować przed Funią przy innym psiakach bo są punktem zapalnym :-) Aha szampon podziałał super - sierść pięknie odrosła. Teraz sierść Funi jest błyszcząca i zaczyna się kręcić. Także niedługo będzie potrzebny fryzjer jeśli Funia ma przypominać sznaucerka:-)
  5. Mi się wydaje, że to raczej kwestia charakteru i wychowania :-) Funia w poprzednim domku robiła raczej co chciała. Teraz ma troszkę dyscypliny i jest zdecydowanie lepiej :-) Dobrze napisałaś Agusiu. Funia ma tzw. łojotok suchy. Dzisiaj była pierwsza kąpiel - Funia była bardzo grzeczna. 5 minut siedziała pod prysznicem z szamponem na sierści i nawet nie próbowała uciekać :-) Po kąpieli wybiegła na ogród i zaczęła zaczepiać Nutkę do zabawy. Pogoniły chwilkę razem, po czym Funi przeszło i znowu poszła "swoją" ścieżką . Zapłaciłam 75 zł + 31 zł kropelki na kleszcze ( brałam dwa opakowania i wetka nabiła jako jedną pozycje na paragonie).
  6. Aza miała w poniedziałek szczepienie przeciwko wściekliźnie. Koszt pokryła Bjuta :-)
  7. Funia też bardzo lubi spacery :-) Dzisiaj ponad godzinę szukałyśmy grzybów w lesie - nic nie znalazłyśmy ale Funia super nadaje się na takie wyprawy. Zrobiła się bardzo usłuchliwa, posłuszna, pięknie pilnuje się na spacerach. Niestety nadal nie lubi innych psów - toleruje je ale przy bliższym kontakcie po prostu je przegania :-/
  8. U Kory wszystko w porządku;-) Troszkę się postarzała - widać to szczególnie jak dłużej poleży - trudniej jej wstać. Spacery raczej krótsze robimy, zresztą sama w swoim czasie zawraca do domu:-) Kora generalnie najchętniej z domu by nie wychodziła :-) W tym tygodniu będzie miała szczepienie. Taka dzisiejsza dziewczyna :-)
  9. Troszkę zdjęć Funi przynoszę. Sunia jest bardzo uparta, w ogóle nie słucha i kiepsko współpracuje. Nawet psie smakołyki na nią nie działają - robi co chce :-) Pięknie za to jeździ samochodem, sama wskakuje i wyskakuje. W lecznicy bardzo grzeczna dla ludzi, bardzo niegrzeczna do innych zwierząt:-/ Szwy ściągnięte, rana ładnie wygojona. Okazało się, że Funia ma czip, mam spisany w książeczce numer.
  10. U Funi ze zdrowiem wszystko ok. Apetyt wrócił, wcina nawet suchą karmę. Z tabletkami dajemy radę . Zapomniałam napisać, że został jeszcze do usunięcia guzek na listwie mlecznej. Nie udało się wyciąć go przy sterylizacji bo Funia bardzo źle reagowała na narkozę a musi mieć wyciętą ćwiartkę listwy mlecznej. Zabieg można zrobić za ok 2 miesiące. Funia strasznie się rządzi w psim stadzie:-/ Przegania inne psiaki, ujada na nie jak siedzi w legowisku. Na ogrodzie jest w porządku, nie ma żadnych zgrzytów z psami - nawet zaczepia niektóre do zabawy. Postaram się zrobić jakieś nowe fotki do ogłoszeń - niech już idzie do domku :-)
  11. Mnie też Iza:/ ale to chyba najlepsza lecznica w Bielsku i wcale nie najdroższa.
  12. Ja generalnie też podaje w pasztetowej ale na Funię to nie działa:-) Tabletkę muszę kroić na kilka części a i tak podaje kilka razy. Właśnie wróciłyśmy z lecznicy. Funia bardzo grzecznie jeździ samochodem, sama wskakuje i wyskakuję. W lecznicy była troszkę spięta. Powąchała, po czym ugryzła kota lecznicowego :-/ Majstrowanie przy kubraczku i zastrzyk też nie bardzo jej się podobał :-) łobuz z niej jest. Mamy jeszcze antybiotyk na 5 dni i ok środy ściągamy szwy. zapłaciłam 928 zł ;-/ karta informacyjna wizyty
  13. :-) jutro jedziemy na kontrolę :-) Dzisiaj dzwonili z lecznicy - wyniki tarczycowe są dobre. Funia ma się bardzo dobrze. Jest mistrzynią w pluciu tabletkami i troszkę muszę się nagimnastykować, żeby jednak je zjadła. Dzisiaj wsunęła indyka ugotowanego - ryż oczywiście zostawiła :-)
  14. Jesteśmy z Funią w domku:-) W lecznicy była bardzo smutna i na początku chyba nas nie poznała bo nawet nie podeszła. Po chwili jakby poznała, bardzo się ożywiła i radośnie rozdawała nam buziaki. Sama chciała wskoczyć do samochodu. Wparowała do domu i cały czas siedzi przy nas:-) Apetyt marniutki niestety ale mam nadzieję, że jutro będzie lepiej. Mamy antybiotyk w tabletkach i środki przeciwbólowe W piątek jedziemy do kontroli, na zastrzyk z penicyliny. Odbiorę wtedy wypis z leczenia i fakturę.
  15. Funia jest po operacji. Okazało się, że miała krwotoczne zapalenie macicy(krwiomacicze) bardzo mocne, nastąpiła perforacja ściany macicy i krew wylała się do otrzewnej. Niestety Funia ma silne zapalenie otrzewnej. Dostaje kroplówki i silne antybiotyki dożylnie - stan suni jest ciężki :-((( Na macicy były guzki nowotworowe, najprawdopodobniej one były przyczyną zapalenia. Guz w jamie brzusznej na szczęście okazał się powiększonym węzłem chłonnym.
  16. Niestety przynoszę złe wiadomości;( USG wykazało, że Funia ma ropomacicze, guz w jamie brzusznej - nie związany z żadnym narządem wewnętrznym i guzek na prawej listwie mlecznej. Zrobiliśmy badania krwi, biochemia jest bardzo dobra, morfologia kiepska:-( Gorączka 40 stopni. Dostałą kroplówkę na wzmocnienie. Sunia w tej chwili jest operowana, nie wiemy czy uda się usunąć guz w jamie brzusznej (w optymistycznej wersji może to być powiększony węzeł chłonny).
  17. U nas w końcu przestało padać i wyszło słońce więc ruszyliśmy z psiakami na długie spacery :-)
  18. Wszystko dobrze Agusiu napisałaś ;) Funia zdecydowanie lepiej czuje się w towarzystwie dorosłych - dzieci nie są jej do szczęścia potrzebne. Z psami jest ok chociaż zdarza się, że próbuje rządzić i trzeba ją temperować;) Na smyczy troszkę ciągnie, w domu zachowuje czystość, kocha swoją gumową piłkę i bardzo jej pilnuje. Taka dzisiejsza Funia ;-)
  19. Czas biegnie strasznie szybko :-/ Korunia generalnie jest w bardzo dobrej kondycji :-) Uwielbia spacery ale już takie krótsze, raczej koło domu- gdzieś dalej to tylko jak jest przypięta na smyczce. Suchej karmy nadal nie chce jeść więc gotuje jej mięso z ryżem:) dzisiejsze fotki
  20. Pn dzwonił w zeszłym tygodniu, miał auto u mechanika i umówił się na dzisiaj. Niestety wczoraj zadzwonił z informacją, że w niedzielę miał stan przedzawałowy i nie może sobie pozwolić teraz na drugiego psa :-/ Wielka szkoda :-/
×
×
  • Create New...