-
Posts
4550 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by alice midnight
-
Mamcia - kaleka, wystraszona. Już w domu!!!
alice midnight replied to abero's topic in Już w nowym domu
to i ja w odwiedziny przyszłam, zdjęcia pokazują, że Amcia jednak się zmienia, nie ten pychol zatroskany, czuje ze ma swój własny kąt, trzy posłania :D i przede wszystkim swojego człowieka :) duzo buziaków! -
[B]mmd[/B] dziękuję. Z toperkiem walczymy, nikt bez obejrzenia nie powie mi czy on sobie po prostu czeka, czy ma jednak jakies uszkodzenia które uniemozliwiają mu odlot. Karmie go i poje z marnym skutkiem, ale skoro wisi o własnych siłach, to jak mi powiedziano są szanse. Teraz pogoda była tragiczna, więc to się mogło dołozyc do szoku pourazowego, on moze byc taki ospały w deszcz i chłód. Prosze o kciuki dla niego. No niesamowite to cudo. I za mnie...bo tłuczenie owadów sni mi się juz po nocach...a dzisiaj będę robiła papkę z larw much. <beczy>
-
[B]mmd[/B] bannerek bazarkowy robiła [B]DarkWater[/B]. [B]inga.mm[/B], dzięki za obecność i propozycję. Wpływy pieniędzy na konto Kajtunowe potwierdzam ja, w pierwszym poście tego wątku, no i tam gdzie to jest wymagane (bazarki.. mogę dać choćby screena). Jeśli mogę Cię prosić, zbierz wpłaty bazarkowe na swoje konto, a do Kajta niech idzie juz cała suma. Chyba, że nie jest Ci to na rękę, to udostępnię swoje. Jesli chodzi o reklamę jak najbardziej możesz na mnie liczyć. mały offtop, czy któraś z Was ma doświadczenie z nietoperzami? Miałam wczoraj małą przygodę z trzema, które nieopatrznie znalazły się w moim domu. Dwóch gacków odleciało, trzeci został, ma uszkodzone skrzydło. Problemem jest to, że w ogóle nie chce jeść. Obdzwoniłam wszystkie lokalne kółka miłosników nietoperzy...nic. Pewnie mają dlugi weekend. Nie odpisał mi tez zaden spec :(. Staram się go nie nękać swoją obecnością. Ale on nie je już drugą dobę. Boję się, że po prostu umiera w cierpieniu, nie jestem w stanie rozpoznać czy ma jakieś inne obrażenia niż na skrzydle. Przeglądam fora, czytam artykuły. No i słabo to wygląda.
-
Aniu piękne foty jak zawsze :) Czy Kajtun troszke się rozruszał już przy nowej kolezance? Ona chyba na krótko w Hoteliku? Ciut bardziej rzeczywiscie widać tę śliniankę, ale jest chyba lepiej niż się spodziewałam..co nie zmienia faktu, ze wszystko zmierza do tak zwanej "powtórki z rozrywki". [B]Czorcik[/B] jest z nami od początku i po cichu bardzo nas wspierają razem z [B]Guliwerem[/B], a Czorcika mamy od [B]Essme_SPS[/B]. Bardzo Ci dziękuję Dorota, pozdrów ode mnie [B]Guliwera[/B], i fajnie, że się zechciałaś tu u nas na wątku ujawnić :multi:
-
Mi również Pani Małgosia nic o spadku nie wspominała...muszę dopytać zatem. Dr Wojtek macał Kajtowe ślinianki przy kastracji 10 marca. "Po operacji podjęzykowej żabki w innej lecznicy, zachowała się chełbocąca torbiel wielkości małgo jajka kurzego o zawartości płynnej wydzieliny." Tylko gdzie tu do pobytu Kajta w Klinice, to było sporo od tego badania. ( nie mam dokumentów, ani dat dla porównania z pobytu w Bobrowcu Kajta). Ja nie wiem czy jest mozliwe uzbieranie takiej sumy na pobyt w Klinice...ale jutro będę rozmawiała o transporcie Kajta w obie strony. Musze tez zapytac czy Ziutka zechciałaby z nim pojechac, czy kogoś innego będziemy szukać. Z tego co ja zrozumiałam z rozmowy z Dr Wojtkiem, to to "jajko" było schowane wewnątrz paszczy, teraz Pani Małgosia mówi ze widac je z zewnątrz i schodzi na prawą stronę...z czego wnoszę, ze musi byc znaczny rozrost torbieli :/
-
Jestem ciekawa zebro gdzie Ty je zbierasz? W lesie? Na polu? Bo ja to tylko kleszcze stamtąd przynoszę :[ Dobrze, że jesteś, bo jakby nie te bazarki to całkowita klęska by była. Przed świętami nie chciałam Wam cioteczki psuć humorów, ale jak mus to mus..napiszę. Kajtunowi odnowiła się żabka – teraz to już widać. Zaalarmowała mnie Pani Małgosia Z Mokrego Noska kilka dni temu. Kajtun stracił też humor. Nie szaleje jak dawniej. Jest jakiś taki inny po prostu. Omówiłam też z Panią Małgosią kwestię przenoszenia Kajtuna w inne miejsce…hmm ale chyba jeszcze raz nawinę ten temat przy okazji. Moja sytuacja finansowa wszystkim znana, Hotel jednak swoje stawki ma, a jeśli znalazłoby się coś tańszego, to po prostu musimy z takiej okazji skorzystać. Gdybym tylko była bardziej niezależna i pewna, że podołam z tym zwierzyńcem który już mam, postarałabym się by Kajtun przyjechał do mnie, ale prędko takiej opcji nie zobaczę. Dla mnie to naturalne, ze być może, jeżeli nic innego się nie wydarzy, to Kajtun będzie musiał do mnie wrócić. Ale teraz ciotki, nie ma takiej możliwości. Zapas karmy wg. moich obliczeń skonczy się pod koniec maja jakoś, kolejne parę stówek pójdzie na worki. W tej chwili nie ma już kasy na opłacenie Hotelu za maj. A co mówić o kasie na Klinikę. Łamię sobie głowę myśląc o Kajtulu i tym co będzie dalej. Skleciłam ten drugi bazarek, ale ruchu coś nie ma, no a ja mam ciągle jakies przerwy w dostawie Internetu. ( tego posta wywala mi 3 raz :D) Za miesiąc z haczykiem znikam na 3 tygodnie na ostatnia mam nadzieje w tym roku rehabilitację. No i w Tm wszystkim Kajtun…bezpieczny, ale mam wrażenie że w martwym punkcie. Pani Małgosia mówiła, ze ona postępy widzi, że ćwiczy z nim jak tylko może, ale przyznała, ze pozorantów po prostu nie ma, żeby całe procedury ćwiczyć z Kajtem przy obcych. Hmm no i to chyba tyle… aaa zeberka to ja jak zbiorę dane to wszystko przekażę Ci i kase za wysyłkę puszczę przelewem.
-
no to i ja sie wreszcie dokopałam Awunię poznałam osobiście tu nawet po zdjęciach widać przemianę bardzo się cieszę :)
-
[B]Malibo[/B] oczywiście, masz rację. To nie jest jakeś niewykonalne. [B]mmd[/B] dziękuję za pakiet! ja w rozmowach telefonicznych zawsze staram się przeciągać i wszystko tlumaczyc, zachęcać, maile też piszę wydaje mi się że treściwie i zachęcająco mimo wszystko...zawsze dodaję, że można liczyć na pomoc i rady.. nawet dwóm osobom podałam kontakt do Malibo - bo pozwoliła, ale nie skontaktowali się z tego co mi wiadomo. Może i w ogłoszeniach podać nr kontaktowy do Małgosi? Może będzie miała więcej szczęścia w przekonywaniu do Kajta niż ja :(
-
Amstaff Fado...szkielecik ze sznurkiem :( JUŻ W DS :) !!!
alice midnight replied to Ziutka's topic in Już w nowym domu
[quote name='agaga21']to i ja czekam niecierpliwie na DOBRE wieści :)[/QUOTE] czekamy! to mozna będzie i Fadusiowi tytuł wątku zmienic