-
Posts
5255 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ostatniaszansa
-
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
CZY KTOKOLWIEK MOGLBY ZATEL I POMOC PODJAC DECYZJE DOTYCZACA FRANIA???? TU NIE MA CZASU NA KILOMETRY POSTOW NA WATKU!!!! /Agnieszka -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Weterynarz jest innego zdania ... /Agnieszka -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czy TY umiesz czytać ON BARDZO CIERPI ma zapalenie otrzewnej i perforacje jelit na miłość boska plus wielkiego guza i jest wyniszczony -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zadzwoń do mnie to pilne klinika czeka na decyzje 509 201 457 -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo, bardzo mi przykro mam złe wieści i niewiele czasu do namysłu , a więc jest nowotwór wątroby ok 5 cm a do tego to cholerne ciało obce , przedostalo sie do jelit spowodowało częściowa perforacje i zapalenie otrzewnej Franio bardzo cierpi . rokowania jeżeli podjąć się nawet operacji złe do bardzo złych. Weci proponują eutanazje . To najgorsza wiadomość, tak bardzo chciałyśmy tego biedaka uratować a teraz mamy podjąc szybka decyzje ,, nienawidzę takich chwil... -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Poker generalnie to jestem piramidalnie wk......a, serduszko to jedno ,ale on jest b. wyniszczony, była i dzisiaj rozmowa o trzustce. Wiem ,że usg nie zawsze wszystko pokazuje , czekam na telefon. Strasznie wedle mnie to długo trwa , niby super hiper klinika wszystkie bajery, znaczy sie sprzęt diagnostyczny i tak jakoś dla mnie za długo to trwa. Franio od soboty w klinice to nie jest dla niego fajne, kolejni obcy ludzie. E -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Telefonowała do mnie lekarka , bardzo dokładnie po delikatnej premedykacji zostało obejrzane gardło, przełyk to nie jest ciało obce a nic nowotworowego( narośl) specyficzna budowa anatomiczna spowodowana tez wiekiem, bardzo dokładnie obmacano mu okolice brzucha są wyczuwalne zgrubienia . O 20.oo będzie miał robione usg jamy brzusznej z nadnerczami , i teraz uwaga wyniki badań krwi jak na jego stan i wiek są przyzwoite . Jeszcze raz zatelefonowałam i krok po kroku opowiedziałam historie Franusia w jakich i kiedy okolicznościach trafił do schroniska jak wyglądał, jak było u Figuni ( łapczywe jedzenie,apetyt , biegunka, kable ) no i jak trafił do OS co zaczęło się dziać. u nas tez jadł łapczywie, potem biegunka, a potem te wymioty . Nie wiedza co dokładnie może być przyczyna takiego stanu Frania. Należy brać pod uwagę operacje endoskopowo usunięcie obcego ciała , ale jest i ryzyko i to wcale nie małe bo pies jest wyniszczony i niemłody. a koszt wstępnie 600 zł . poza tym tam mogą już być zmiany albo np. nowotwór . Mam nadzieje , ze wreszcie to się wyjaśni po usg, mam być pod telefonem. I zadano mi pytanie czy jeżeli okaże się ,że operacja czy wyrażamy zgodę zarówno z uwagi na ryzyko jak i cenę. Serduszko osłuchowo bez zmian . Chciałam pojechać powiedzieli mi, że to nie ma sensu. Ewa -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
lekarka szpitalna ; dr Bissenik ma pacjentów i zabiegi umówione, dzisiaj popołudniu będzie oglądał Frania przy premedykacji będzie anestezjolog z uwagi na wiek Frania, no i będzie monitorowany. Troche już mnie to wkurza , ale jeszcze gram cierpliwości mi pozostał. Dla mnie to trwa za długo . Pakudnie wygląda jego skóra . Jak mnie wk...i to wieczorem tam pojadę , pies nie może żyć tylko kroplówkami i odrobiną rozwodnionej karmy :( Ta ranka na nosku nie jest taka świeża ,no chyba ,że znowu układał intensywnie kocyki ..:) Ewa -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mzowszanka była już u Frania, dostał kocyki, wyszli na spacer . Poker przy mnie a wówczas akurat nie o tym myślałam nikt mu osłuchowo serduszka nie badał. Przypuszczam, że wiedza co robia i dzisiaj zaznaczyłam aby przeprowadzono badanie. Mało komunikatywna Pani ,która wieczorer udzielała mi informacji, uprzednia urocza miła , o wszystkich swoich podejrzeniach, watpliwościach, uwagach , propozycje badan a ta jakby slowa z trudem wychodziły...Ewa -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mazowszanko bardzo dziękuje , ja jestem ugotowana w pracy , pytałam czy Franusiowi ugotowac rosołek stwierdzono, że nie ma takiej potrzeby. Mam dla niego b.dobra karmę. Będę telefonowała rano, jak z narkozą czy jest potrzeba monitorowania , bo chyba jeszcze nikt mu nie zbadał serduszka a tego tez zażadam. Niewiele wieczornych wieści, Pani mało komunikatywna niby mam telefonowac po 12jutro a ja będe rano. Ewa -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie bylo mnie tydzien na necie i musze powiedziec, ze CIESZE SIE Z TEGO POWODU JAK CHOLERA. To co na tym watku sie wyrabia to jakis matrix. Adopcje zagraniczne - kilka stron za czy przeciw (juz uspokajam - nikt Frania nigdzie w nieznane nie planowal porywac). Ewa z Zosia gnaja z chorym Franiem do lecznicy, a zaraz dziki problem, czemu nie ma informacji na biezaco.. Sorry ale nikt z nas nie kwitnie na dogo godzinami i nie ma czasu prowadzic bloga o stanie Frania. Ja bylam pierwszy raz od 3 lat na tygodniowym wyjezdzie i tez problem, ze telefonu nie odbieram... mielismy i wciaz mamy nowe potrzebujace psiaki z innych miejsc, ale nigdy nie by przy tym TAKIEGO CYRKU. U nas jest prawie 300 psow. ktorymi rowniez trzeba sie zajac - a Franio w klinice jest zaopiekowany i naprawde co godzine newsow tu wrzucac nikt nie bedzie. /Agnieszka -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kora zatelefonuj 509 201 457 Ewa -
Ania a karme Ci wysłać dla naszej Piękności ? Soema. za paskude ... :mad: Aga robiła zdjęcia Brutusa , ale pojechała do Szkocji no i jak wróci prześlemy. Brutus juz jest w grupie i jest ok. nie daje sie sprowokować głupolkowi Cwaniakowi. to wspaniały pies. Jest nowy, oprócz Ajaksa II ( ten jest długowłosy ) zgarnięty z drogi , to przepiękny onek klasyczny,młody , biegłl miedzy samochodami w Rawie :( stonowany, nieco wystraszony, roboczo nazwiemy go Lukas no i jest szczeniaczek z lasu którego znaleźli grzybiarze, przypomina labka jest czarny , ma niesamowicie umaszczone łapki ; pręgi ? ale to malutkie ok 7 tygodni... Ja poproszę karabin z duuuuuuuuuużą ilościa amunicji. Ewka
-
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Franio jest w profesjonalnej klinice całodobowej, dzisiaj lekarka dyżurująca w szpitalu próbowała zajrzec co się dzieje z tym przełykiem, jest b, opuchnięte. Bez znieczulenia czyli popularnie mówiąc "podespania" psa nie można zajrzeć z wziernikiem aby przyjrzeć się co to jest i czy jest to operacyjne czy też nie , To coś jest wyczuwalne palcami. dlatego z dalszymi badaniami np. na przeciwciała się wstrzymują . Mam telefonować jutro ok 12 jak wygląda sytuacja , jeżeli okaże sie to nieoperacyjne ...te słowa mnie zmroziły, do tego pies jest wyniszczony jeszcze prawdopodobnie inną chorobą na oko nie da się stwierdzić czy np. ma ona podłoże immunologiczne/ ednokrynologiczne. Ja nic tu więcej zrobić nie mogę poza tym, że bardzo bym chciała aby Franio wyzdrowiał. Mają do mnie nr telefonu gdyby coś się działo będą powiadamiać wcześniej. Jeszcze raz jutro do 12 będzie wiadomo co tkwi w przełyku Frania bardzo też prawdopodobne , ze jeżeli to świństwo jest operacyjen od razu to usuną i ja sie tej wersji trzymam . Proszę wstrzymać komentarze , nie siedzę non stop przed komputerem, niczego nikomu nie dawkuje.Jest cholernie smutno , może nawet jestem zła , że splot okoliczności sprawił iż pomoc dla Frania przychodzi późno. Uprzedzam aby było to jasne nikogo nie obwiniam. no chyba ,ze los . Ewa -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wiesz joaa, każda wolna chwilę a w zasadzie ja nie ma wolnych chwil... Jak wyglądało schronisko przed 3, 5rokiem ... e szkoda gadać. TRAGEDIA. Jest mi cholernie przykro, żal jeżeli się okaże, że pomoc dla Frania przyszła za późno :( słowa jakie usłyszałam od lekarki przed 15 minutami zmroziły mnie. Nie jest dobrze, ale walczą i będą walczyć o Frania. Ewa -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oto fragmenty postów dotyczących wygladu i stanu Frania ; 16.09.2012 pisze kora78 ….Łepek, jak i tylna część ciała, to same wystające kości. Żebra też można policzyć, tylko w tym miejscu jest tak jakby szerszy (sprawa budowy) a futerko odrobinę maskuje tą nędzę. Musiał być pogryziony, bo widzę sporo blizn, zwł. na prawej nóżce. Nie oglądałam dokładnie, bo nie chcę go stresować i boję się, że może czuć ból." 18.09.2012 pisze kora78 "..chudy jest bardzo, bardzo. kosci miednicy, glowa strasznie chuda, ten czub na glowie straszny. "...wisi mu skora na brzuchu, pod slonce taka jasnorozowa, jak przezroczysta. wg mnie mial tam kiedys sadelko i mu skora obwisla tak. na to wyglada. brudny". 18.09.2012 pisze figunia ; „…No i kolejny spacerek (bez żadnych efektów niestety) za nami. Ale wcześniej psiątko miało rewolucję brzuszkową a ja sprzątanie całej kuchni... „ 18.09.2012 pisze figunia m.in "...Chyba ten nasz Franuś ma coś w sobie, że budzi takie zainteresowanie i sympatię. Ale zapewne największe wrażenie robi wyraz jego pyszczka, spojrzenie, oczy. Chyba bardziej dramatyczne i poruszające niż na zdjęciach. Cienia radości w nim nie ma, nawet jak leciutko machał ogonkiem. Sama zastygła rozpacz, cierpienie, smutek, beznadzieja i niemy ból. "...Wynędzniały jest bardzo.." 20.09.2012 figunia pisze ;"...Prawą nóżkę musiał mieć mocno poharataną, jest wielka blizna. Czy myśmy tego nie zauważyły? Na ogonie też jakby blizny. Kto wie, gdzie i kiedy tak oberwał. Nie bez powodu był taki przerażony i bał się wychodzić z budy... i kolejny wpis figuni ; Wiem, że Jemu będzie dobrze, lepiej niż u mnie - nawet gdybym mogła go zatrzymać. Bo nie mogę. Ale własnie tak, jak piszesz, może uda mi się jeszcze jakiemuś stworzonku pomóc i też będzie miało ten komfort, że będzie u mnie samo, bez konieczności dogadywania się z innym domownikiem. To też jest plus. Choć najchętniej żyłabym otoczona psami, kotami itp... tymi najbiedniejszymi, najstarszymi, w potrzebie. To wciąż niespełnione marzenie mego życia. I już się raczej nie spełni. Koniec wybranych cytatów . Po naszym wpisie o pogorszeniu stanu zdrowia Franusia i odwiezieniu go do klinki , nagłe poruszenie, ach ta wstrętna OS co oni zrobili że pies jest tak chory, dlaczego nie pisza non-stop i jeszcze ta Szwajcaria... Przecież zdrowiutki, tłuściutki do nich pojechał... Po w/w fragmentach postów i po obejrzeniu zdjęć ze schroniska w Wałbrzycha jak i zdjęć z 3 dnia jak do nas trafił , nic dodac nic ująć.Obraz nędzy i rozpaczy. Propozycja aby pies jechał z kroplówką wbiła mnie w ziemię. Ktos tu się chyba szaleju najadł ? Zaczynam sie coraz mocniej zastanawiać czy ... czy jak wyrwać tego biedaka z rąk tych potworów z OS ? Od początku jakieś wątpliwości, uwagi,itp. Czy ktos przystawił pistolet do głowy - dawajcie Frania ? Psów potrzebie -tysiące. Nie biegamy po forach i fb wyszukując psów, same prowadzimy schronisko i podopiecznych ci u nas sporo.Nie potrzebujemy ich ściągac z drugiego końca Polski. Potrzebni i to pilnie wolontariusze i osoby do ogłoszeń. Są chętni ? Dopóki nie będzie pełnej diagnozy i stan Frania stabilny, nigdzie on nie pojedzie. To nie jest worek kartofli !!!. To niemłody, bardzo chory być może terminalnie pies. Ja i Agnieszka odpowiadamy za każdego psa z naszego schroniska. Byłabym skrajnie nieodpowiedzialna zgadzając się na jego zabranie w tym stanie. Teraz przed momentem otrzymałam informacje ; zapadła decyzja , że Franio będzie znieczulany bo bardzo niepokojące jest jego gardło i to "coś " jest wyczuwalne palcami , wówczas się okaże czy to jest operacyjne czy niestety nie. Bo pies musi jeśc a on nie je. Stan Frania , zwłaszcza ten zanik mięśni to ewidentnie sprawa dłuuugotrwała.Tak już bywa , ze w którymś momencie następuje kryzys. Z uwagi na nieciekawy jonogram dostaje dodatkowo potas. Czekamy do jutra do godz. 12 . Ewa -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kryzia a jak Ty to sobie wyobrażasz? Franuś z Wałbrzycha na kilka dni pojechał do Wrocławia na dt z tego dt do Boguszyc do nas a teraz jest w klinice w Warszawie. Wszelka pomoc w ogłoszeniach ale wówczas jak wyjaśni się co mu dolega i jak go leczyć .Czy dzisiaj ktoś dałby mu ds ? Jak znam życie -wątpię . Choć cuda się zdarzają ...E -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='beataczl']jak bedzie wiadomo ile od razu przesle pieniadze /konto poprosze / . raczej ogl. na Warszawe bo najblizej jednak...[/QUOTE] oczywiście , że robić ogłoszenia, na cito wydarzenie na fb , ale ja mimo, że będzie to problem Frania nie zostawię , mam swoje, Agnieszki i fundacyjne zwierzaki w domu ( 6 stka ) i jeżeli zajdzie taka konieczność zabiore go. Ewa -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Poker']Lekarz z Wrocławia też przyjął za przyczynę wychudzenia wiek oraz warunki schroniskowe. I trudno się dziwić, szczególnie że jego przeszłość przed schroniskowa chyba też nie jest znana.[/QUOTE] Franuś wymaga chyba modlitw,szczęścia , kompleksowego leczenia i domu . W tym stanie rzeczy nie moze wrócić do schroniska ,żadnego. Nie chcę go poza tym co konieczne trzymać długo w szpitalu. Mam telefonować wieczorem.Gdzie chętni do robienia zbiórki na leczenie Frania ? Ewa -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Uwaga, smutno trochę , ze tak mało osób tu zagląda, a boguszki bardzo, bardzo potrzebuja ludzia. Syfu już nie ma ,ale psy potrzebny kontakt , spacery, nauka chodzenia na smyczy . Tylko tak mozna je socjalizowac a potem ogłaszać do adopcji . Boguszków jest nadal sporo bo aż 294 . w wostatnich dniach przybyli , maluteńki szczeniak chyba w typie labka znaleziony przez grzybiarzy w lesie :( oraz piękny onek nazwiemy go Lukas, biegał po Rawie ,przy ruchliwej ulicy często między samochodami. Łagodny, spokojny. Ktoś chętny do wypadu do Boguszyc , możemy zabrac , nasz psiowóz zabiera łącznie z kierowca 7 osób? Zapraszamy . Ewa -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Poker']Jak widziałam Franka w lecznicy, to był dość wesoły , machał ogonkiem nawet i nteresował się otoczeniem.Oczy to on ma smutne, bo chyba taka ich uroda. chudy był bardzo.[/QUOTE] Poker i u nas był wesoły, merdał ogonkiem jak się do wypuszczało z klatki. Dziwi mnie ,że lekarz we Wrocławiu ( nasz niestety też ) nie zwrócili uwagi na wyjątkowe wychudzenie psa w tym czaszki bo to już były zaniki mięśni a to świadczy o procesie chorobowym,od dłuższego czasu. Dotykając jego glówki czulo się wszystkie kości .Nie jestem lekarzem weterynarii wziełam to za objaw starości. Przed momentem rozmawiałam z lekarką chciała wiedzieć wszystko od początku .To co w przełyku raczej nie jest ciałem obcym, ale aby to dokładnie sprawdzić trzeba psa spremedykować a jest na to na razie za słaby, nawadniaja , żywią pozajelitowo i chcieliby aby zaczał sam spozywac karmę . Dla tej lekarki takie wychudzenie zwłaszcza mięśni czaszki wygląda na chorobę autoimunnologiczną.Byc moze jest też podłoże endokrynologiczne. To co w przewodzie pokarmowy jest jak na razie najmniejszym problemem. Badanie na przeciwciała ok 200 zł . Zdecydowałam, żeby robić. Wyniki badań krwi się pogorszyły.Usg będzie robione w poniedziałek. Wedle niej aż tak stary nie jest, jest po prostu wyniszczonorganizm.. Mógł mieć na to wszystko wpływ, fakt, ze stracil swoich opiekunów i znalazł się w schronisku, leci jedno a potem kolejne schorzenia. Jeżeli będzie mógł być leczony laboratoryjnie zabiorę go do nas do mieszkania. Oprócz leczenia ten biedny pies potrzebuje człowieka. Ta lekarka równiez zwróciła uwagę na jego oczy , powiedziała ,że jak weszła dzisiaj do Frania to aż ją zatkało, smutek i wołanie ' pomóż mi . Ma chora też skórę , fatalna okrywa włosowa. To tez w tej chwili najmniejszy problem. To dramat psów ,które nagle w niemłodym wieku tracą dom, swoich oiekunów i lądują w schronisku , jedne się jakoś aklimatyzuja a inne nie. Teraz bardzo proszę i o trzymanie kciuków za Frania jak i pomoc w uzyskaniu środków na jego leczenie bo będą duże.Może zaktywizować wydarzenie na fb albo zrobić nowe? Zrobimy mu nowe zdjęcia . To wspaniały pies do warunków typowo domowych. Ewa -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Franio w szpitalu jest od dzisiaj od 17.00 ,pisałam ,że we wtorek kontrola u weta. Od wtorku bylo wdrożone leczenie objawowe , w tym kroplówki , raz było gorzej raz, lepiej, a od wczoraj nie chciał jeść i mało pił. Mam raporty tu składac co godzinę ? Oprócz Franusia mamy 297 psów na dzisiaj. Kora ja jestem grzeczna , cierpliwa do czasu. Umiesz czytać ? Franuś już do nas przyjechał chory , wychudzony i to bardzo !!! Przyjeliśmy, ze należy mu dawac lepszą karme w mniejszych porcjach ale częściej . Opis lekarza z Wrocławia nie wskazywał aby dzialo się coś bardzo niepokojącego. NIE MIAŁ MOŻLIWOŚCI ZJEDZENIA poza karmą czegokolwiek , to jest jak pomieszczenie mieszkalne , a on był w klatce, wypuszczany czy po to aby pochodzić po pomieszczeniu czy aby go wyprowadzić na smyczy na wybieg.Również jego stolec nie wskazywał aby coś niepokojącego sie działo z przewodem pokarmowym. Stan w jakim jest a o tym mówili badający go lekarze z kliniki weterynarynej wyraźnie wskazuje na proces długotrwały . Miał, biegunkę została opanowana , tam w schronisku jest kierownik schroniska , opiekunowie i przyjeżdża lekarz weterynarii 2-3 razy w tygodniu. Nie siedzę na każdym psem , jest chory ma być leczony Jeżeli zachodzi konieczność zawiezienia do specjalistów, czy na badania wtedy sie po takiego psa jedzie i przywozi do kliniki . Nie mieszkamy ani w Boguszczycach ani w Rawie Maz. O tym ,że może mieć coś w przełyku nasz weterynarz zaczłl podejrzewać w piątek a dzisiaj nas poinformował. Czekamy na opis rentgenologa i ewentualną decyzje o badaniu usg czy podjęciu czynności . W tym stanie w jakim jest trzeba go wzmocnić i nie ma mowy o premedykacji. Sama na monitorze widziałam w przewodzie pokarmowym obce ciało, ciemne, jelita nie zgazowane, wypełnione treścią .Stan Franusia pogorszył się od piątku. Nic tu nie jest zakręcone i nieodpowiedzialne i waż co mówisz. Nie interesuje mnie co Ci się podoba lub nie . Ratujemy psa. Numer ,który masz ma Agnieszka, jest teraz w Szkocji. Ja nic więcej ponadto co napisałam Ci nie powiem , bo nic więcej nie wiem. Z kliniką będę w stałym kontakcie. Nie mam ani czasu ani ochoty tu tkwić . Drugi tel fundacyjny 509 201 457 w dni powszednie od 14 do 22 . Ewa -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
ostatniaszansa replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
to co ja naiwna wzięłam za objaw starości , widoczne kości czaszki, zapadnięte nad oczodołami to wynik zaniku mięśni, ten proces trwał już długo. Mam super karmę dla Frania , ale dokąd go nie ustabilizują nie nawodnią ,a krew gęsta prawie jak smoła, będzie dostawał tzw, "schabowego" w płynie. Dostał tez środek przeciwbólowy bo ma b. bolesny brzuszek. Spróbuje jutro do niego pojechać a na pewno będę w stałym kontakcie z kliniką. Ewa