Jump to content
Dogomania

ostatniaszansa

Members
  • Posts

    5255
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by ostatniaszansa

  1. Mgie, dziękujemy i miejmy nadzieję, że komus zapadnie w serce ten maly słodki łobuziak. Chyba obie musimy przejść błyskawiczny kurs jak prowadzić rozmowy przedadopcyjne , Agnieszka twierdzi, ze jakbym je ja prowadziła to połowa ludzi by zrezygnowała. W sobotę zaczynamy pracować z Filipkiem chyba,że wet zdecyduję się na operację on ma wnętrostwo. Poprosimy Monikę i Andrzeja o przeszkolenie pracownicy zajmującej się maluchem, chlopak ma objawy lęku separacyjnego. Po wyjściu płacze straszne mimo, ze ma koleżankę nasza słodką Mini. Przyznaje jest zdecydowanie odważniejszy, już nie przywiera do podloża, wita wszystkich, biega po salkach jak szalony z radości. Nauka chodzenia na smyczy, słuchania ludzia przydadzą się. E [B]Drodzy Przyjaciele Zwierząt[/B], tuż, tuż Święta Wielkanocne , słoneczko ,cieplutko i wszystko wokół tak pięknie się zieleni... Życzymy aby te Święta były pełne radości, z chwilą odpoczynku i bez żadnych trosk, przy pięknej pogodzie, w zdrowiu, dla Was, Waszych bliskich Waszych podopiecznych Ewa i Agnieszka
  2. Niestety nic ci tu podpiweidziec nie moge. Znalazłam na kwarantannie dwie sunie ( o których wyżej pisałam ) właścicielka błaga na kolanach aby nic im się nie stało. "Ona i Jej mąż są w szpitalu no troszkę pobędą. Ciekawe czy jest szansa aby zatrzymać jakiekolwiek adopcje tych suczek ; matka i córka , matka ma czip była wzięta z Palucha . Mogłyby pod ścisłą kontrolą wrócić do swoich właścicieli. Jeżeli chcecie zapytac dlaczego opowiem krótko ; choroba psychiczna. Teraz jest okropny okres dla osob z zaburzeniami, chorobami psychicznymi zwłaszcza jeżeli przestaja regularnie brać leki. Te dwie sunie są czarne gładkowlose tak blizej kolana obie mają białe krawaciki i kapke białego na brzegach łapek. Jak zobaczyłam je ( zdjęcia ) w kagańcach dla chyba bernardynów to omal nie zemdlałam. Jedna; ID 0957/11 z nowogrodzkiej przywieziona przez eco straż, druga ID 0958/11 . Uprzejma prośba o zerkniecie jak się mają, przekaże te wieści lekarzom dla właścicieli. Ewa
  3. Oleno, z zachowań psa wynika,że był dobrze traktowany, był ulubieńcem swojej Pani. Nikt Jej nie obwinia. Teraz obie są nieszczęśliwe. Ewa
  4. Alfik w nowym domku ( mieszkaniu ) w Szwajcarii z Panem wielkim miłośnikiem górskich wycieczek. Nasz chlopak takie duże dziecko, niesmiały boi się wyjśc z mieszkania a schody to jakis potwór. Pan spokojny dla niegio wazne " pies mnie nie gryzie jest ok " . No to teraz Omega a jaka ona była na nas zła, obrażona ja wrócilismy ; obszczekała, postawiła irokeza i patrzyła wilkiem ba nawet na swoja opiekunkę jest obrazona i wyraźnie szuka brata. Miejmy nadzieje, że i Ona wreszcie znajdzie swój dom swojego Pan czy Panią. Ewa
  5. Oczywiście ,że tak. musimy z chłopakiem popracować bo z naszych obserwacji to ona ma lęk separacyjny. a wedłów slów Moniki i Andrzeja ( Fajny pies)to już nie takie proste jak nauka chodzenia na smyczy. Jest urokliwy, wesolutki, garnie się do ludzia i to bardzo. Trzeba troszkę uładzić, ale ogłaszamy, ogłaszamy jak najbardziej. Raczej tłum chętnych na już się nie zgłosi a my od soboty zaczynamy :) Ewa
  6. Magdysko, pytałam koleżankę ,której podopieczną jest właścicielkę suni - TRAGEDIA!!! :( lepiej żebyście nie wiedzieli.Zaburzenia psychiczne plus choroby somatyczne razem to dramat dla chorego i jego otoczenia. Magdysko bardzo, bardzo dziękuję. Ewa
  7. Prosimy o pomoc, bardzo, bardzo, bardzo!!!! /Agnieszka
  8. Jolu_li :loveu: Mamy pierwsze wieści o boguszkach w Szwajcarii Alfik- bardzo niesmiały boi się wychodzić z mieszkania a schody -co to za stwór :crazyeye: Buba okrzyknięta księżniczką, Sweety dzielnie tupta po ogródku ku uciesze wlaścicieli, Łasiczka -nieśmiała, Misia- ja chcę odespać na tym super wygodnym ,pięknym fotelu w salonie i w nosie mam spacerki. Topielica z lubością wygrzewa się na słoneczku a Państwo zachwyceni, Patefon wzbudził wzruszenie i został pokochany od pierwszej chwili. czekamy na kolejne wieści o Reksie, Dajce, Fifku, Koffi. Ewa
  9. Magdysko25 pięknie dziękuję. My jedziemy do naszych podopiecznych w sobotę ( Boguszyce ) nie jesteśmy w stanie rozdwoić się. Ewa
  10. Jak można Go nie pamiętać? nie tylko my ale i jego opiekunka P. Agata, niedawno wspominaliśmy psiaki ,które odeszły za TM. Ewa
  11. Koniecznie, prosimy! Domek brzmi calkiem w porzadku, a to bylaby super szansa dla naszej Kamusi :)/Agnieszka
  12. [B]Szukamy pilnie osoby na wizytę przedadopcyjną do dobrze zapowiadającego się domku dla Kamy! Miejscowość Korczyna k. Krosna...[/B]Domek gotowy jest sam przyjechać po Kamusię (400km!), najchętniej w długi weekend, aby mieć więcej czasu dla psiaka... Mgie, Jasło niedaleko jest, nie? Jak jeździłam do Łupkowa, to jakoś tak pamiętam mijanie pociągiem.... :):):) /Agnieszka
  13. Mam bardzo chętną Panią z Podkarpackiego, porozmawiam z nią dzisiaj i zobaczymy gdzie dokladnie szukamy osoby na wizyte /Agnieszka
  14. Bernardynke.... hmmm... poprosze na priv jej wiek, wysokosc, czy sterylizowana czy nie i krotka historie :) /Agnieszka
  15. Przede wszystkim trzeba zerknac na przepisy - my do Szwajcarii dalejmy (paszport 51zl), wscieklizne, choroby zakazne, leptospiroza (to juz prosba naszego kontaktu w Szwajcarii), odorbaczenie, no i czyszczenie porzadne uszu, czasami dajemy do tego leki jak stan juszkow jest ciezki zamykamy sie pewnie w ok 100zl-110zl ze szczepieniami (bez lekow na uszy do zabrania) jak tak licze na szybko. Akurat wczoraj wrocilismy z Rokitna, skad psiaki pojechaly do Szwajcarii... nastepny transport lekko liczac ok 6-7 tygodni z naszej strony Faktycznie koszty przejazdu psiakow sa masakryczne (wypozyczenie auta plus benzyna) /Agnieszka
  16. Za moment dwie sunie ( matka i córka )w tym jedna 4 lata temu zabrana z Palucha notabene nie wysterylizowana :angryy:( nikt nie sprawdzał warunków) trafią na Paluch. Właściciele w szpitalu , szczegółów zdradzać nie będę- tajemnica służbowa. Generalnie kwalifikują się do ubezwłasnowolnienia. Policja podejmująca u właścicieli interwencję już wzywa ekostraż. Szl..g by to :( Oleno pies załatwiał się od grudnia 2010 wybrażasz sobie ten smród ? Właścicielka bywało,że nikogo nie wpuszczała w tym i swojej opiekunki. Żal ludzi bo są chorzy jak wspominałam nie tylko somatycznie... i nie rozumieją ,że robią źle, żal tych zwierząt, One nigdy do takich ludzi trafić nie powinny bo nie są im w stanie zapewnić odpowiedniej opieki. Ewa
  17. Poprosiłam Pania Magdę ,która jest wolontraiuszką na Paluchu, żeby zrobiła suni zdjęcia. Będzie w przyszły weekend.Właścicielka wróciła ze szpitala wymaga pomocy pielęgnacyjnej,usługowej. Jest wściekła za zabranie suni, wyżywa się na opiekunce. Nie jest w stanie nic przy sobie zrobić co dopiero przy psie. Sama załatwia swoje potrzeby fizjologiczne... no nie tam gdzie należy... Koleżanka,która sprawę pilotowała ( nie ma nic wspólnego z dogo ) ciężko odchorowała fakt przekazania suni do schroniska , wylądowała w szpitalu. To na Jej prośbę założyłam wątek. Ewa
  18. Super zdjęcia a te maluchy takie troszke w typie Molly... ;) Tofik kopie dołki ? :mad: Aniu jestem PRZERAŻONA tak niskim poziomem adopcji :-( Tofik jest moim zdaniem śliczny, młody, wykastrowany, grzeczny no i chyba umie chodzić na smyczy ? Po prostu wspanialy psiak, wspaniały przyjaciel . Co więcej mu potrzeba ? A jaki kapitalny jest Chester ... bardzo pojętny zrównoważony ale i tak jak Tofik i rudy ; mix, nie malutki i też jasno rudy. Może Chester wspanie w oko komuś ze Szwajcarii ale przecież nie możemy i nie chcemy liczyć tylko na adopcje tam. Tak sobie myślę o sterylizacjach o akcji jaka robi Karina może by tak linki każda Fundacja , organizacja na swojej stronie zamieściła ? Im więcej i głosniej... Ewa
  19. W imieniu własnym i Śledzika pięknie dziękujemy :) Ewa
  20. a nerwy jakie były ... bo te biedaki zestresowane mniej czy więcej .Chcialyśmy aby sie troche przed dalszym etapem rozprostowały, wysiusiały i napiły , a potem spokojnie je "przepakować " do innych kontenerów i innego samochodu. Oprócz 2 psiaków Buby i Fifka , żaden nawet nie wyrażał zamiaru na spełnienie potrzeby fizjologicznej ba nawet wody nie chcialy tknąć , Wiekszość po wyprowadzeniu przywierała do ziemi albo tuliła się nam do nóg , Daisza (Dajka ) siadała przed którąś z nas i zadzierała łepek patrząc w oczy jakby pytała ; " o co chodzi, co teraz, wyjaśnij mi co ja tu robię ?" Tylko Fifek -szorściak był zadowolony. Buba robiła słupka i dawała łapkę. Bo nawet zwariowana Kofi gdyby mogła to by wskoczyła p. Józefowi na ręce i tam została. Kochana Sweety staruszka, jedyna ,która zwiedzała ogródek, po węchu, a ona widzi tylko światło i troszkę słyszy. Alfik wygięty w łuk zesztywniały tylko gałki oczne mu sie poruszały w prawo i w lewo. Wiele z tych psów jest od lat w schronisku i tylko ten świat znały. Mamy nadzieje, że szybko zapomną o tych przeżyciach i już za moment będą bardzo, bardzo szczęśliwe. Omega będzie wyściskana, wymiziana i dostanie ulubione małe co nie co. Chyba nam wybaczy ? Ewa
  21. Uprzejmie donoszę po paściach ,wyjechalismy z godzinnym opóźnieniem( nawalił nasz wet ) a potem zabłądziliśmy i w efekcie dojechaliśmy do... Szczecina :crazyeye: o ponad 40 km za daleko. Drogą prób i błędów w ciemnościach egipskich dojechaliśmy do Rokitna. Po krótkiej przerwie i przepakowaniu do innych kontenerów, ruszyły w dalszą drogę do swoich domków. Cała 11 boguszków szczęśliwie dojechała do Szwajcarii- to wiadomość z ostatniej chwili. Rano tuż przed 6 dojechalismy do Boguszyc ( odwieźliśmy w drodze powrotnej naszego kierownika schroniska p.Józefa i kontenery ) Omega, siostra Alfika zrobiła nam awanturę, naszczekała na nas okrutnie jak nigdy dotąd, postawiła irokeza a o mizianiu zapomnij :( biega i szuka swojego brata, nawet na swoja opiekunkę jest obrażona. Alfik potwornie był zestresowany, wręcz zesztywniały ze strachu, stresu, pozostałe psiaki znacznie lepiej zniosły drogę. Jedynie Daisza ( Dajka ) nieomal cała drogę "gadała " . Teraz pozostaje czekćc na wieści z nowych domów. Ewa
  22. [quote name='Soema']No :grins: :loveu:[/QUOTE] Zajrzałam na ten wątek i ... czy ja mam coś ze wzrokiem ?! Druga Molly ? Karino, ona wygląda jak jej siostra , te łobuzerskie oczy ... Ewa
  23. Sprawa dosyć dziwna z tej samej miejscowości Pani pytała o biała amstaffkę z innego wątku, dziewczyny maja sprawdzić i załatwic wizyte przedadopcyjną. A teraz niespodzianka, Alfik brat Omegi jutro wyjeżdza z Boguszyc do nowego domku, jadą też ; Kofi, Łasiczka, Sweety ( teraz u nas na bkdt) i inne :) Zdjęcia jak nam sie nie uda wstawić, jak zwykle prześlemy do Mgie. Na ten weekend w związku z wyjazdem odwolane szkolenia. Wolontariusze na przyszły mile widziani. Jola li zawsze jesteś mile widziana w Boguszycach :) Ewa
×
×
  • Create New...