Jump to content
Dogomania

zuzlikowa

Members
  • Posts

    42560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zuzlikowa

  1. Bibi...wszystkiego dobrego...nie tylko na święta...na każdy dzień!!!!
  2. Życzenia spokoju,zdrowia i radości każdego dnia...na święta i wszystkie pozostałe dni,przekazujemy wszystkim zakochanym w Pakusiu i meksykańcach...Bercik i Zuzia!!! Przyłączam się do psiaków moich!
  3. Zajrzę...trzymaj się chłopie...trzymaj-ogrom ciepłych myśli i życzeń płynie do Ciebie i ode mnie i od moich psiaków-Bercika i Zuzi...uda się,bo musi!!!WIERZĘ W TO GŁĘBOKO!!!! Giselko...tulę i sił nieco podrzucam...i wiary!
  4. lapo...miło nam ,że trafiłaś do nas...Bercik,chyba czuje wsparcie- jest spokojniejszy,ruchliwszy...jest bercikowaty! Bercik i Zuzia dostali swój kalendarz na nowy i szczęśliwy rok 2010...będzie odmierzał im tylko szczęśliwe dni! Dzięki bico!!!
  5. Bercik ...i ja -mamy za sobą ciężkawą noc-jak tylko gasiłam światło,zaczynał się płacz,rzucanie i w sumie skończyło się tym,że spałam na materacu przy Berciku...cóż...trudno-jedną noc mnie nie zabije,a byłam już tak zmęczona po przedwczorajszej,że usnęłam jak kamień,a Bercik przy mnie wtulony w materac. ...materac już schowany i dzisiaj już śpimy po bożemu! Rano zbudził się sprawniejszy,dał znać,że chce do ogródka...zrobił przegląd i do domu.Dostał pierwszy zastrzyk przeciwbólowy...niestety nie mogę powiedzieć by sprawnie mi to poszło,ale musi,więc i jutro dostanie dwa-antybiotyk i przeciwbólówkę...ma założoną śmieszną szmatkę na brzuchu,obandażowaną łapę-niestety próbuje lizać miejsce wygolone. Już zaczyna stróżować z Zuzią-jak tylko Zuzina podnosi raban,Bercik też biegnie do drzwi...nawet próbował sobie pogniazdować i poprawić legowisko...jest już lepiej,bo przenosi się nawet w inne swoje ulubione miejsca... Zrobię chłopakowi jakieś fotki i wstawię...wczoraj nie miałam do tego głowy i nie chciałam psiaków niepokoić... Wszystkim,którzy Bertusia odwiedzali,wspierali i ciepłych myśli multum wysyłali...Bertuś bardzo dziękuje-za pamięć,zrozumienie i wsparcie...WESOŁYCH,ZDROWYCH,SPOKOJNYCH,RADOSNYCH ŚWIĄT...NOWEGO ROKU,który nawet na momencik nie zmazuje z ust ciepłego i szczęśliwego uśmiechu!!! Cioteczko Yano... Bercik się wtula!
  6. Bercik,choć obolały trzyma kciuki za psiaki...i prosi,jeśli możecie-pomózcie,tym,którzy mimo wszystko jeszcze wierzą i kochają!!!
  7. Psiaczki...nie mogę pomóc finansowo,choć bardzo bym chciała...będę wpadać,może znajdzie się inny sposób bym Wam pomogła...tak bardzo trzymamy za Was kciuki z Bercikiem i Zuzią...
  8. [quote name='coronaaj']Cos tutaj cisza sa wiesci o Stivim a moze foteczki z nowego domku???[/QUOTE] Coronaaj dzięki...ja od trzech dni szukałam wątku Stivusia i nie umiałam go znaleźć..z moich subskrubcji wyrzuciło...a wyszukiwarki za nic nie pokazywały...szukanie na piechote też nie dało niczego...dzięki!!! U Stivusia wszystko w porządku...waży już ponad 60kg i teraz to nie chart tylko bernardyn pełną kwadratową pychą!!!! Pan Henryk jest bardzo w nim zakochany...zakochany z całą rodzina-bo Stivik wesoły chłopak jest,i potrafi być bardzo delikatny do dzieci,a dorosłym łapą machać...psiaki swoje ukochane ma w sąsiedztwie,codziennie na spacerkach lubi się z nimi bawić,najulubieńszą ma colusię... Zajada wszystko pięknie,dostaje jeszcze wspomagacze rozwojowe,ale po przysiadzie tylnych nóg już nie ma śladu-podniósł się,wyprostował...wraz ze sprawnością,ruchem i ciałkiem zniknęła ta niepokojąca skłonność do przykurczania tylnych łapek. Słyszałam jego tubaly,głęboki głos...to już głos bernardyniego faceta! Stivik ma ogromną niechęć przed wchodzeniem do własnej budy i do domu...nawet wejście do weta źle mu się kojarzy...w te ogromne mrozy p.Henryk na siłę musiała zabrać go do domu...ale chłopak był bardzo spięty...chyba jeszcze potrwa nim zaniknie lęk przed zamkniętymi pomieszczeniami...choć wierzy i ufa ludziom i bardzo ich kocha,ten strach jeszcze w nim tkwi... Mam obiecane fotki Stivika...też z ogromną ciekawością na nie czekam...chciałabym napaść oczy szczęśliwym chłopakiem! Futerko obcięte z kołtunków na pupie zaczyna stopniowo odrastać i chłopak cudnieje nie tylko z charakteru,ale i z wyglądu!!! Wysyłam wątek Stivusia p.Henrykowi...też mu gdzieś zwiał...a chce mieć ku pamięci... [B]Wszystkim,którzy Stivusia wspomagali,którzy o nim pamiętają...składam w imieniu swoim i chłopaczka oraz jego szczęśliwej rodziny serdeczne życzenia Wesołych,Radosnych,Zdrowych i Bezpiecznych ŚWIĄT!!!!...Dziękujemy,że byliście i jesteście ze Stivim![/B]
  9. Dzięki...wielkie dzięki...będę się tego trzymać i...lecę spać! Bercik juz podsypia...warto wykorzystać moment.. ...nowy dzień niech dobre chwile nam przyniesie...dobranoc!
  10. Niestety...Brunem to ona była gdy miała być facetem...jak została panienką,to wylazła z niej Melania...Kwiatkowa Panienka...jednym słowem SŁODZIAK!...Melunia/Milunia! ...i nie zmieniła się na przekór wszystkiemu...dalej jest Kwiatkową Panienką-SŁODZIAKIEM!...Melunią/Milunią! Melu,obejrzałam sobie filmik już rano...dałaś mi siły na dzisiejszy dzień!Dziękuję!
  11. No i jeszcze by tego brakowało by mnie tu zbrakło...ale nie zbraknie! Ukłonki Eva...głaskole Kacprutku...eh-Kacperski już bardziej! ...a ja nie wytrzymam i muszę się pochwalić,że też miałam koteczka-właściwie to on miał mnie i właściwie to ona była!...4 miesięczna trikolorka zakochała się w benkach i na przekór wszystkiemu przyszła za nimi do nas!...niestety,benie jak najbardziej zakochane...ja też,ale małżeństwo oporne na koteczki niesłychanie!!! Nie ma złego co na dobre nie wychodzi...Budrysek znalazła Fruzi domek wspaniały we Wrocku,a na konto Fruzinki i kilka innych kociaków znalazło domek!!! Evuś...sorki za to moje chwalipięctwo,ale dotąd nie miałam okazji koteczkiem się chwalić! Buziole...Ty wiesz!
  12. ...OBY NIGDY NIE MUSIEĆ...jednak bywa,ale przedtem trzeba sprawdzić wszystkie szanse... cud też się przyda!
  13. [quote name='dana']Szczęśliwego życia Żorżyku ! :Cool!::Cool!::Cool!::Cool!:[/QUOTE] i nie pozostaje nic innego jak tylko się przyłączyć...SZCZĘŚLIWEGO!!!
  14. Wróciliśmy już! Dorobellko,Bercik i Zuzina dostają kwas omega 3 od dłuższego czasu. A teraz do rana. Przyszliśmy na10,30...chwilę czekaliśmy,a wcześniej Bercik zaparł się i ze 100m przed wetem,absolutnie nie chciał iść...no to poszliśmy na około inną drogą...jak zorientował się,że jest u weta było za późno,ale za nic nie chciał wejść do gabinetu i zabieg rozpoczął się na korytarzu.Atropina i lekki środek przysypiający został mu tu podany...potem na nosze i na stół operacyjny...został zaintubowany(jak palnę bzdet...sory),potem uśpiony do zabiegu...cały czas byłam z nim,pomagałam,uspokajałam,podtrzymywałam,unieruchomiałam...zwiałam jak już miał być przeprowadzony zabieg...zwiałam,bo wydawało się,że w pełni ujawniła się narośl-była znacznie większa niż przypuszczałam...wystraszyłam się,że tego nie przetrzymam,gdy uwidzę rozcinanie i tego stwora...wróciłam do gabinetu zaraz po zakończeniu zabiegu...własciwie jak był już zszywany...wróciłam i zobaczyłam kawał wycięty z Bercika wielkości 2/3 kostki masła,dobrze ukrwiony,gąbczastawy...został natychmiast wysłany na badania...liczymy,że wyniki będą jeszcze przed nowym rokiem,ale zobaczymy. Bercik jest dość mocno pocięty,bo narośl była nie tylko duża,ale brzydko umiejscowiona miedzy naczyniami krwionośnymi i w dość bolesnym(wg wetki) miejscu. Do domu dojechał jeszcze na noszach...wybudzony,ale jeszcze bardzo słaby.Od razu też usnął...wstał z płaczem dopiero po 19-ej...troszkę zjadł...przed momentem wróciliśmy z krótkiego wypadu na dwór na siku.Teraz wtulony we mnie śpi... U weta dostał jeszcze serię zastrzyków w tym przeciwbólówkę i antybiotyk...musiałam nauczyć się podawać zastrzyki,żeby nie musieć go ciągać codziennie do weta...ma codziennie przeciwbólowe i co drugi dzień antybiotyk... Dziś nie myślę co dalej...na to przyjdzie czas gdy przyjdą wyniki. Muszę się przyznać,że właśnie ta sytuacja jest tą,której się tak bardzo bałam...która powstrzymywała mnie przed ostateczną decyzją pozostawienia Bercika u nas już na zawsze. Bez względu na wszystko,nie żałuję...dziś widziałam jak bardzo mi zaufał...jak bardzo byłam mu potrzebna...jestem potrzebna.
  15. 6 szczeniaków zamarza na mrozie, jest minus 20 stopni, AnnaA bierze je na DT, nikt z ogłoszeń noralny po te psy nie dzwoni, a jedyna osobą,wpływa na nie ledwie 80zł za to szczepić , odrobaczać, dawać jest, ogłaszać???[IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] wiem, że to puffi to gowno, ale jak nie ma co żreć, to...się żre to co jest[IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/icon_rolleyes.gif[/IMG] ...było już nadto kłótni pod pozorem dobrych rad...może teraz pora na pomoc?Realną pomoc! Może warto wspomóc...bazarek zrobić...fanty podrzucić...ogłosić...rozpowszechnić historię maluchów???...morałów nic nie dających mamy aż nadto...tym się maluchy nie najedzą...niestety!
  16. Bercik wieczorem znowu niespokojny...chce mu się bardzo pić,ale ma jakiś wstręt do wody...przekłamuję go trochę dolewając nieco mleka...teraz się na moment uspokoił. Rano idziemy do weta...przydadzą się kciuki...bardzo!
  17. Dziewczyny,nie wtrącam się teraz,bo niezbyt mogę pomóc,ale jestem cały czas i czekam na instrukcje obsługi...:cool3:
  18. [quote name='Malwi']ok , jeszcze króciutki opis który będzie się się wyświetlał w rubryce Benek Dnia ( jedno zdanie zachęcające do kliknięcie "więcej")[/QUOTE] [B]Jeszcze się boi pokochać człowieka,ale bardzo tego pragnie!!![/B]
  19. Patinko...pozdrowienia od koleżanki Meli...miej się dobrze...szybko domku! [IMG]http://img101.imageshack.us/img101/6526/dsc04286u.jpg[/IMG] [IMG]http://img101.imageshack.us/img101/1568/dsc04287c.jpg[/IMG] [IMG]http://img706.imageshack.us/img706/961/dsc04288n.jpg[/IMG] [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/5817/dsc04290x.jpg[/IMG] Trzymamy kciuki!!!
  20. Madalleno...nie wim,czy hotel u Beaty jest najpiękniejszy...nie wiem! Ale Mela nie wybierała by najpiękniejszego...wybrałaby ten,ktróry da jej szansę bycia sobą!...a to jest właśnie ten hotel!!!
  21. adallena,zakładaj wątek Prezesowi...zakładaj szybko! Te zdjęcia ...te psiaki razem...przestaję się bać o Melunię! Meluniu- nic i nikt Cię nie zniszczy...ani Wieliczka,ani Serock nie dadzą Ci rady...od dziś jesteś dla mnie jak FENIKS!!! Odrodzisz się nowa i piękniejsza, i milsza!!!...same mizianka dla mojej dziewuszki...nareszcie jestem spokojniejsza-wiem,że nie wierzyłam w miraże!
  22. [SIZE=4][B]Wznowiony i zmodernizowany bazarek dla Bernisia[/B][/SIZE]...warto czekać na to co dobre...warto Bernisiu!!! [B]ZAPRASZAM ...podrzućcie czasami...[/B]ja mogę być rzadziej ze względu na Bercika...podrzućcie proszę... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/176016-Z-uporem-zuzlikowa-OPALE-dla-Bernisia-wystawia-ma-dom-na-transport-200zA-brak-31-12?p=13729190#post13729190[/URL] Zapraszamy....
  23. \dziękuję,że jesteście z nami...i mnie i Bercikowi,to teraz bardzo potrzebne... Wczorajszy dzień był niezwykle trudny...niby nic się złego nie dział.ale Bercik był niezwykle niespokojny,na górę obawiał sie wchodzić,ale stał pod schodami i cały czas nawoływał...tulił się do męża...wykładał pod nogami...niespokojnie budził i natychmiast mnie szukał...dyszał,jakby było mu za ciepło...biegał co rusz do ogródka,ale nie zostawał dłużej... dziwnie zachowywała się i Zuzia-dwa razy dość ostro pokazała Bercikowi kły,nigdy jeszcze tak ostro sie nie zachowywała...w sumie przesiedziałam wczorajszy dzień z psiakami... Dzisiaj jest jakby nieco spokojniejszy,ale dalej nie wchodzi na górę,tylko szuka mnie i woła... Trzymam się tej myśli,że trzeba kluchę wyciąć i ,że wtedy będzie dobrze,a sprawdzić badaniem tylko po to by dowiedzieć się,że to nic brzydkiego...tego się bedę trzymać,by móc spokojniej funkcjonować...
×
×
  • Create New...